
Autor: Lissa Evans
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 286
Wakacje to czas odpoczynku, przygody i podróży. Dziesięcioletnia Funia już nie może się doczekać wspólnej wyprawy z mamą i młodszą siostrą Misią. Niestety plany nie zawsze wychodzą tak, jak byśmy chcieli. W konsekwencji smutnego wydarzenia, za które się obwinia dziewczynka trafia do dziwnej i tajemniczej krainy, zamieszkałej przez Blopki. Nie jest jej wcale wesoło, gdyż zamiast mamy i siostry ma trzech innych towarzyszy, z których jeden to jej niemiły kuzyn Graham. Okazuje się, że nie bez powodu tu trafiła. Musi zmierzyć się z kimś, kto zniewolił ten świat i ma za sobą całkiem sporą gromadę niebieskich sprzymierzeńców. Kim są Blopki? Gdzie znajduje się ta przedziwna kraina? Co z tym wspólnego ma Celwony Klólik? Czy Funia wykona zadanie i wróci do domu?
Po raz kolejny w ostatnim czasie sięgam po książkę dla młodszych czytelników, ale patrząc na okładkę i czytając opis nie mogłam się oprzeć. Czasem też dobrze jest wspomnieniami przenieść się do czasów, gdy wszystko wydawało się możliwe a wakacje oznaczały ciekawe przygody. Czasów, gdy przykładowo nawet mały zagajnik mógł się okazać zamieszkały przez tajemnicze istoty. O Blopkach nie słyszałam wcześniej, więc chętnie wyruszyłam na interesującą wyprawę do ich krainy.
Świat wykreowany przez pisarkę jest barwny, interesujący, ale też nie wolny od negatywnych postaci. Blopki to przedziwne istoty o różnych charakterach i zadaniach. Niektóre są nieśmiałe, inne odważne. Są też takie, które mają słabość do słodyczy. Wszystkie je łączy jedno – kraina, w której mieszkają i jej nowy przywódca, przez którego wszystko się zmienia, blaknie, szarzeje. Kto to jest? Dlaczego zniewolił Blopki? Gdy Funia trafia do tej krainy, na początku zupełnie nie może się odnaleźć. Nie tak miały wyglądać jej wyczekiwane wakacje. Chce tylko wrócić do domu, do mamy i siostry. Nie jest to jednak takie proste. Musi rozwikłać wiele zagadek, sprostać niejednemu zadaniu i stawić czoło armii niebieskich Blopków i ich przywódcy. Czeka ją sporo niespodzianek, tych miłych i tych mniej przyjemnych. Ciekawie się obserwuje, jaka w niej zachodzi zmiana a także, jaki wpływ na Grahama ma pobyt w tej krainie.
„Gdy naszą krainę srogi gniew spęta,
gdy odbiorą nam słodycze, a nawet święta,
gdy znikną radość, zabawa i żarty,
a kolor z każdego zostanie starty,
czworo dzielnych nieznajomych
przed nieszczęściem nas uchroni.” str. 103
Opowieść jest interesująca, chociaż też trochę zagmatwana. Na początku zastanawiałam się nad tytułem i jego znaczeniem, lecz szybko wszystko się wyjaśniło. Poza lekką tematyką autorka poruszyła też trudniejsze tematy, takie jak utrata bliskiej osoby, strach, poczucie niesprawiedliwości, gdy coś układa się nie po czyjejś myśli, odgradzanie się od bliskich. Wszystko to w barwnej, ciekawej i poruszającej wyobraźnię krainie. Opowieść pokazuje też, jak trudno w tak młodym wieku zrozumieć niektóre sytuacje i poradzić sobie z różnymi problemami.
Jeśli myślicie, że w opowieści są tylko smutne wydarzenia, to jesteście w błędzie. Jest tu też wiele zabawnych i poruszających momentów, ciepła i intrygujących postaci. W tej niesamowitej krainie dzieje się wiele. Nie brakuje też humoru. Lektura często wywołuje uśmiech, jak chociażby podczas wywodów Doktor Marchewki, czy porad uczuciowej i dystyngowanej Słonicy Soni, czyli trenerki personalnej. Jest jeszcze Celwony Klólik.
Każdy z nas w dzieciństwie miał swoją ulubioną książeczkę. Być może dla niektórych dzieci będzie to właśnie „Celwony Klólik”, który zabiera młodego czytelnika w niezwykłą, ciekawą i pełną humoru podróż do świata Blopków. Ich kraina może nie jest bardzo rozległa, ale za to barwna, różnorodna i całkiem zakręcona. Warto więc sięgnąć po tę książkę i spędzić czas z najmłodszymi, opowiadając im o dwóch siostrach Funi i Misi oraz ich przeżyciach.