Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lingas-Łoniewska Agnieszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lingas-Łoniewska Agnieszka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 stycznia 2022

"Niezapowiedziany gość"

Tytuł: Niezapowiedziany gość
Autor: Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska,
Ilona Gołębiewska, Małgorzata Warda, Natasza Socha,
Sabina Waszut, Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 320

Okres świąteczny to magiczny czas, gdy czuć dobro i odnosi się wrażenie, że wszystko może się wydarzyć, jak chociażby pojawienie się niezapowiedzianego gościa. Życie mknie cały czas do przodu w zastraszającym tempie, lecz w tym okresie czas jakby zwalnia, skłania do refleksji, zmiany kierunku, czegoś nowego. Gdy wokół pięknie mieni się śnieg, a w powietrzu unosi się magiczna mgiełka, słychać piękne kolędy a serca ogrzewa dobro, może zdarzyć się coś, co rozjaśni kolejne dni. O tym możecie przeczytać w siedmiu opowiadaniach, które roztoczą wokół Was świąteczną atmosferą.

W tym okresie w planach mam jeszcze trochę książek w klimacie świątecznym i o takiej chciałabym teraz Wam opowiedzieć. Dokładniej chodzi o zbiór opowiadań, w którym każde napisane jest przez inną pisarkę. Być może znacie twórczość autorek tych opowieści, dla mnie w większości stanowią jeszcze niespodziankę. Po zapoznaniu się z tą publikacją postanowiłam to zmienić, zwłaszcza w przypadku tych historii, które najmocniej oczarowały mnie atmosferą i chwyciły za serce. To dobry sposób na poznanie takiej „próbki” twórczości, która być może zachęci do sięgnięcia po więcej, tak jak stało się w moim przypadku.

Ciepła i optymistyczna okładka przyciąga wzrok, a wewnątrz robi się jeszcze bardziej klimatycznie. Do przeczytania, tak jak wspomniałam, otrzymujemy siedem opowiadań przygotowanych przez różne pisarki. Ich treść łączy pozytywna, świąteczna atmosfera, nadzieja, bijące od nich ciepło. Każde w innym stylu i z inną, ciekawą i ciepłą opowieścią. Nie stronią od trudnych wydarzeń, smutku, życiowych zawirowań, ale jednocześnie ukazują, że ważne jest to, co tu i teraz, że po trudniejszych momentach może być lepiej. Dają optymizm i rozsiewają pozytywną energię, co bardzo sobie cenię w tego typu książkach. Pozwalają oderwać się od codziennych problemów i ukazują dobro, które ogrzewa serce. Oczywiście, jak często bywa w tego typu zbiorach, jedne mocniej przykuwają uwagę, inne nieco mniej, w zależności od czytelnika. Wspomnę Wam o tych, które najbardziej mnie zauroczyły, chociaż muszę przyznać, że wszystkie poznawałam z ciekawością i poczuciem dobrze spędzonego czasu.

„Nagle uświadomiłem sobie, że w naszym życiu nie ma zbyt dużych zmian. Każda, która pojawia się na horyzoncie, jest szansą, tylko my często za bardzo obawiamy się ją przyjąć. Ale czasami warto postawić świat na głowie i po prostu zaryzykować.” str. 35

Do tej pory poznałam tylko powieści dwóch autorek tych opowiadań. Lektura tej publikacji zachęciła mnie do rozejrzenia się za książkami pisarek, których opowiadania wywarły na mnie największe wrażenie. Pierwsze opowiadanie w zbiorze i równocześnie pierwsze, które zapadło w mojej pamięci to „Zabłąkani wędrowcy”. Malownicze miejsce, nowa droga, czworonożni przyjaciele, ciepło i czerwone włosy. To tylko w wielkim skrócie, ale nie chcę zdradzać Wam za wiele. Kolejna historia porusza, bije z niej smutek, ale też nadzieja. Mam tu na myśli opowiadanie „Biel”. Ostatnia historia, o której chciałabym wspomnieć to „Świeca w oknie”. To magiczna opowieść o zagubieniu i odnalezieniu szczęścia i o tym, że w domu najlepiej. Jest też miejsce na pewnego niezapowiedzianego gościa, który odegra dużą rolę w tej intrygującej opowieści.

„Niezapowiedziany gość” to zbiór opowiadań w świątecznym klimacie, skłaniający do przemyśleń, ciepły, poruszający i rozsiewający pozytywną atmosferę. Każde z nich zawiera ciekawą historię w swoim stylu, wywołującą emocje i ciepło. Skrzący się śnieg, malownicze miejsca, zawirowania losu i niespodziewany gość. Polecam Wam tą publikację, która mnie urzekła klimatem, pozytywną energię z niej płynącą i ciekawymi, barwnymi historiami.

niedziela, 29 kwietnia 2018

"Szósty. Po latach" Agnieszka Lingas-Łoniewska

Tytuł: Szósty. Po latach
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 384

Gdy tylko przymykasz oczy widzisz ją. Blond włosy i blask intensywnie zielonych oczu. Czujesz coś, czego nie zaznałeś nigdy wcześniej. Czujesz, że jest ci przeznaczona, ale nasila się też strach, bo tak jak ona wyglądają też ofiary seryjnego mordercy. Musisz ją ochronić za wszelką cenę. Musisz go znaleźć, zanim on znajdzie ją. Narasta w tobie gniew i rodzi się wiele pytań, na które wciąż brakuje odpowiedzi. Rozpoczyna się mroczna gra, w której cena jest bardzo wysoka. Dlaczego oprawca wybiera kobiety o takim wyglądzie? Co nim kieruje? Czy uda się przewidzieć jego kolejno krok, by w porę uratować kobietę, która właśnie zaginęła?  Może tym razem popełni błąd? Czas nie jest sprzymierzeńcem i wciąż jest go za mało na uzyskanie wszystkich odpowiedzi.

Agnieszka Lingas-Łoniewska – nazywana przez czytelników „Dilerką Emocji”. Ma na swoim koncie ponad dwadzieścia powieści. Założyła dwa projekty „Czytajmy Polskich Autorów” i „Pisarka czyta”. Miłośniczka zwierząt aktywnie wspierająca fundacje prozwierzęce i schroniska.

Po książkę sięgnęłam skuszona pozytywnymi opiniami na jej temat, ciekawym opisem i mroczną okładką przyciągającą wzrok. Do tej pory nie miała jeszcze okazji poznać książek pisarki, więc jest to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Jak wypadło? Tak jak zapowiadała okładka, czyli mrocznie i niepokojąco, jak przystało na tego typu literaturę. Muszę przyznać, że książka wciąga od pierwszych stron i podtrzymuje zainteresowanie do ostatnich. Jestem pozytywnie zaskoczona. Oczekiwałam wiele, a dostałam jeszcze więcej.

Zacznę od tego, że jest to powieść, którą trudno jednoznacznie sklasyfikować. To mieszanka gatunków, takich jak romans, thriller psychologiczny i kryminał. Główny wątek to śledztwo dotyczące seryjnego mordercy zielonookich blondynek, ale także, jako swoista przeciwwaga, rozwijające się uczucie między dwójką bohaterów. Z jednej strony okrucieństwo, z drugiej kiełkujące uczucie. To nietypowe połączenie sprawia, że książkę czyta się bardzo dobrze, krok po kroku poznając kolejne wydarzenia. Dzieje się dużo, zarówno w samym śledztwie, jak i w życiu głównych bohaterów. Nie zabrakło nieoczekiwanych zwrotów akcji, tajemnic i fałszywych tropów.

„Alicja była przyzwyczajona do takich widoków, ale za każdym razem czuła dziwny ucisk w żołądku, widząc, jak okrutne rzeczy są w stanie zrobić sobie nawzajem przedstawiciele rodzaju ludzkiego.” str. 65

Kolejnym walorem tej powieści jest wyraziste przedstawienie sylwetek bohaterów, nawet tych drugoplanowych, wyeksponowanie ich myśli, cech charakteru i pragnień. W jednym momencie obserwujemy Marcina Langera i Śląską Grupę Śledczą przy pracy, by po chwili przenieść się do miejsca dużo bardziej mrocznego, w którym oprawca przetrzymuje swoje ofiary. Równocześnie z toczącym się śledztwem czytelnik poznaje kolejne kroki mordercy, sposób, w jaki wybiera kobiety, jego myśli, sposób działania, spryt. Wszystko to przedstawione jest bardzo realnie, ale też nie ujawnia za wiele, aby nie do końca było wiadomo, kto za tym stoi. Wraz z kolejnymi rozdziałami czytelnik dowiaduje się o mordercy coraz więcej, lecz nadal jego postać jest nieostra, rozmyta i nieuchwytna.

„Mogę. Wszystko mogę. Kiedyś ktoś zniszczył cały mój świat. Stworzyłem go na nowo.” str. 224

Bohaterowie wzbudzają wiele emocji, zwłaszcza Marcin i Alicja. Ich los w niesamowity sposób się splata, co tylko wzmacnia zainteresowanie opowieścią. Mocno w pamięci zapada też każda z kobiet, które upatrzył morderca za sprawą poznania ich myśli, oczekiwań, celu w życiu, a później strachu i bezsilności. Poza wyglądem nie łączy ich wiele. Każda jest inna, ma odmienne plany na przyszłość. W jednej chwili wszystko to przestaje mieć znaczenie, zostaje przerwane za sprawą jednego człowieka i jego przeszłości.

„Szósty. Po latach” to powieść skrojona na miarę, lekko poprowadzona, wielowymiarowa i nacechowana emocjami. Pisarka po mistrzowsku splotła wydarzenia, ukazując niepokojący obraz tego, ile mroku może zmieścić się w ludzkim sercu. Mroku, który narasta latami, siejąc spustoszenie i zatruwając umysł. To kolejna książka, która mnie utwierdza w przekonaniu, że warto sięgać po rodzimą literaturę.