Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 kwietnia 2025

"Drzewo. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer"

Tytuł: Drzewo. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 10

Spacer po lesie jest zazwyczaj niesamowitym wydarzeniem, zwłaszcza wiosną, gdy wokół wszystko rozkwita, słychać śpiew ptaków i przez drzewa przebijają się promienie słońca. Dziś chcę Wam opowiedzieć o książeczce dla najmłodszych, która mnie oczarowała zarówno pod względem tematyki, ale także pięknej oprawy graficznej. Zabiera nas w pewną podróż, pokazując jak niesamowite są drzewa i jak wiele stworzeń szuka w nich schronienia oraz jak wokół wrze życie. Nie wszystko widoczne jest od razu, ale kto wie, być może jak na kolejnym spacerze dokładnie się przyjrzycie, też dostrzeżecie, co dzieje się wokół drzewa.

Wspomniałam o oprawie graficznej, która mnie zachwyciła, gdyż kolory są żywe, wiosenne a dodatkowo część elementów jest w kolorze srebrnym, co razem tworzy bardzo interesujący efekt. Książeczka jest niedużych rozmiarów, ale elementy graficzne są wyraźne, barwne, przyciągające uwagę. Tekstu nie jest wiele, ale za to jest tak dużo mieszkańców drzewa oraz innych elementów takich jak przykładowo kwiaty, grzyby, że wokół każdej strony można stworzyć interesującą opowieść. Są ptaki, owady, zające, jeże i wiele innych mniejszych i większych stworzonek.

Walorem serii, do której należy ta książeczka są ruchome elementy. Dodają one uroku, efektu niespodzianki, zaciekawiają, ale też pozwalają rozwijać się manualnie. Elementy ruchome są wyraźnie oznaczone oraz prosto się je przesuwa Książeczka dedykowana jest dla dzieci od 3 lat, dlatego kartki są grube, kartonowe, aby można było je w łatwy sposób przekładać.

„Drzewo. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer” to nieduża, ale piękna książeczka dla najmłodszych, która pokazuje jak niesamowite są drzewa, jak wiele stworzeń je zamieszkuje oraz jak wokół tętni życie. Oczarowuje barwnymi grafikami i dbałością o detale, zaskakuje ruchomymi elementami i zaciekawia. Każda strona może być impulsem do wspólnego spędzenia czasu i stworzenia dodatkowych opowieści wokół każdego mieszkańca drzewa, czy też łąki wokół. 

czwartek, 6 marca 2025

"Muminek, Tatuś Muminka i wielka powódź"

Tytuł: Muminek, Tatuś Muminka i wielka powódź
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Opowiadania z Doliny Muminków
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 32

Kolejna książeczka dla najmłodszych, o której chcę Wam dziś opowiedzieć przenosi nas ponownie do Doliny Muminków. Z sentymentem patrzę na te publikacje, których ostatnio pojawia się na rynku całkiem sporo. Tym razem dowiemy się od Taty Muminka, co wydarzyło się w czasie wielkiej powodzi i jak właściwie powstał Dom Muminków, w którym każdy jest mile widziany. 

Książeczka została opracowana na podstawie opowiadań Tove Jansson. Sama opowieść jest ciekawa i napisana w sposób dostosowany do wieku odbiorców. Lektura wzbudza pozytywne emocje i pokazuje, że nawet jeśli nie wszystko idzie po naszej myśli, to może wyniknąć z tego coś naprawdę dobrego. Aby zachęcić młodszych czytelników do samodzielnego czytania historia opisana jest dużą i wyraźną czcionką, dobrze kontrastującą z grafikami. 

Publikacja jest sporego formatu z wyrazistymi kolorami i bardzo ładnymi grafikami.  Jest na nich sporo detali, ale wyraźnie oznaczonych oraz wypełnionych często podstawowymi barwami. Lekturę można połączyć też z zabawą w rozpoznawanie kolorów.

„Muminek, Tatuś Muminka i wielka powódź” to książeczka dla najmłodszych powyżej 3 lat, która przenosi nas do Doliny Muminków, w której witają nas znani i lubiani bohaterowie. Sama opowieść jest ciekawa a za sprawą ilustracji można poczuć się jej uczestnikiem. Książeczka jest ładnie wydana z dużą czcionką zachęcającą do samodzielnego czytania. Może stanowić dobry pomysł na prezent.

sobota, 8 lutego 2025

"Muminki. Odwagi, Muminku!"

Tytuł: Muminki. Odwagi, Muminku!
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Muminki
Rok wydania: 2025
Ilość stron: 16

Z okładki pięknie wydanej książeczki, o której dziś chcę Wam opowiedzieć, witają nas Muminek, Panna Migotka oraz Mała Mi. Ci mali bohaterowie od razu sprawiają, że cieplej robi się na sercu i w połączeniu z tytułem zachęcają do zajrzenia do środka. Tym razem tematem jest odwaga, Co takiego napawa Muminka strachem? 

Książeczka dedykowana jest dla dzieci w wieku powyżej 3 lat i dlatego też ma grube, kartonowe kartki, które łatwo jest przewracać. Kolorystyka obrazków jest estetycznie dobrana, kontrastująca i wyrazista. Można przy okazji czytanie połączyć z nauką kolorów. Grafiki są duże i przyciągają wzrok. Dopełnia je tekst, którego duża czcionka może zachęcić młodych czytelników do samodzielnego czytania.

Temat tej niedużych rozmiarów książeczki jest bardzo ważny, a mianowicie dotyczy odwagi. Uświadamia, że strach jest nieodłącznym elementem życia i każdy może czegoś się obawiać. Czego się boi Muminek? Czy uda mu się pokonać strach? Przekonajcie się o tym sami.

„Ale odważnym można być tylko wtedy, kiedy się czegoś boisz." str. 7

„Muminki. Odwagi, Muminku!” to pięknie wydana książeczka dla najmłodszych, która porusza bardzo ważną tematykę. Młodzi czytelnicy mogą wraz z dobrze znanymi bohaterami przekonać się, co oznacza bycie odważnym oraz w jaki sposób można poradzić sobie ze strachem.

czwartek, 2 stycznia 2025

"Bing. Tęczowa piosenka. Książka z muzyką"

Tytuł: Bing. Tęczowa piosenka. Książka z muzyką
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Bing. Książeczka z dźwiękami
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 12

Wiadomo nie od dziś, że najlepszą metodą nauki jest połączenie jej z zabawą. W taki także sposób można nauczyć się nazw podstawowych kolorów. Pomocna w tym zakresie może okazać się książeczka, o której dziś chcę Wam opowiedzieć.

Książeczka przeznaczona jest dla dzieci powyżej 3 lat. Grube, kartonowe strony umożliwiają łatwe ich przekładanie, a na każdej ze stron czekają mali bohaterowie przedstawiający krok po kroku podstawowe kolory, czyli: zielony, błękitny, indygo, czerwony, fioletowy, żółty oraz pomarańczowy. Treść książeczki to tekst piosenki, którą można wspólnie zaśpiewać. Każda strona ma otwór, przez który widoczny jest duży, pomarańczowy przycisk, a jego naciśnięcie powoduje, że rozbrzmiewa rytmiczna melodia.

Publikacja jest ładnie, estetycznie wydana i skomponowana w wyrazistych barwach. Grafiki wzbudzają zainteresowanie a możliwość posłuchania melodii i zaśpiewania do niej piosenki zachęca do poznawania kolejnych stron. Tekst piosenki jest prosty, dostosowany do wieku odbiorców.

„Bing. Tęczowa piosenka. Książka z muzyką” to książeczka, która z pewnością spodoba się najmłodszym Barwna, ładnie wydana i zachęcająca do wspólnego spędzenia czasu. Pomocna w nauce kolorów, w trakcie której można umilić czas wspólnym śpiewaniem.

sobota, 28 grudnia 2024

"Kot w butach. Ruchome bajki"

Tytuł: Kot w butach. Ruchome bajki
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Ruchome bajki
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 12

Myślę, że każdy z nas pamięta z okresu dzieciństwa bajkę o kocie w butach. Nawet, jeśli nie pamiętacie tej bajki dokładnie, to z książeczką, którą dziś chciałabym Wam przedstawić możecie powrócić do tej opowieści. Historii o pewnym chłopcu, który w spadku otrzymał niezwykłego kota. Poza samą historią na niemal każdej stronie czeka na Was niespodzianka do odkrycia.

Książeczka przyciąga uwagę kolorami, nasyconymi, wyraźnymi, co można zobaczyć już patrząc na samą okładkę z przedstawionym na niej głównym bohaterem. Ważnym elementem, sprawiającym, że ta seria jest tak ciekawa są ruchome elementy, dzięki którym jest także interaktywna. Elementy te są dobrze oznaczone na stronie i z łatwością się je przesuwa a mogą stanowić nie lada atrakcję dla najmłodszych i umilić czas w trakcie wspólnego poznawania opowieści. Książeczka dedykowana jest dla dzieci od 3 lat.

Czcionka nie jest za duża. Główny plan stanowią grafiki oraz opisane wyżej ruchome elementy poprawiające sprawność manualną. Warto także wspomnieć o grubych kartkach, które przekłada się z łatwością.

„Kot w butach. Ruchome bajki” to niedużych rozmiarów, ale wartościowa książeczka dla najmłodszych, która może być ładnym ze względu na oprawę graficzną oraz interesującym ze względu na zwartość prezentem. Ruchome elementy stanowią dodatkową atrakcję i pozwalają aktywnie uczestniczyć w opowieści oraz rozbudzać wyobraźnię.

piątek, 14 października 2022

"Ogrzyca i dzieci" Kelly Barnhill

Źródło okładki: Wydawnictwo Literackie

Tytuł: Ogrzyca i dzieci
Autor: Kelly Barnhill
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 440

Ogrzyca od jakiegoś, zapewne długiego czasu, gdyż w przypadku ogrów czas płynie inaczej, wędrowała po świecie. Pewnego razu trafiła do Wdoliglaźna i zamieszkała na skraju miasteczka, które nie wyglądało już tak jak kiedyś, ale bardzo ją intrygowało. Ludzie nie ufali sobie nawzajem, zamykali się w domach, kłócili, a miasteczko nękały co rusz nowe katastrofy. Kiedyś było zupełnie inaczej, ludzie byli uśmiechnięci, pomagali sobie nawzajem, spotykali się, rozmawiali, wspierali się w trudnych momentach. Co sprawiło, że miasteczko aż tak się zmieniło? 

Książki tej pisarki są mi dobrze znane, przeczytałam już trzy („Dziewczynka, która wypiła księżyc” opinia, „Syn wiedźmy” opinia, „Straszliwe młode damy i inne osobliwe historie” opinia), dlatego też nie miałam wątpliwości, że ta lektura okaże się oryginalna i warta poznania. Ciekawa byłam natomiast samej historii w niej zawartej. Autorka bowiem potrafi tworzyć opowieści niczym z pogranicza baśni, oczarowując klimatem, ale zawierając też przesłanie i poruszając ważne tematy w innej formie.

Zacznę od tego, że lektura tej książki jest niezwykłą przygodą i od razu przyciąga uwagę. Trudno wskazać do jakiej grupy wiekowej jest skierowana, ponieważ poznając ją krok po kroku można odnaleźć wiele aktualnych i ważnych tematów. Myślę, że zainteresuje więc także starszych czytelników, w moim przypadku zdecydowanie tak się stało. 

„Ciekawość to potężny stan. Ciekawość nie jest statyczna – wręcz przeciwnie, znajduje się w ciągłym ruchu. Bardzo blisko jej do najprawdziwszej magii.” str. 92

Mamy więc nieduże miasteczko, w którym mieszkańcy się dobrze znają, o oryginalnej nazwie Wdoliglaźno. Miejsce, które kiedyś przyciągało miłą atmosferą i rozwojem, ale z jakiegoś powodu wszystko obróciło się w pył. Mamy pewnego Burmistrza, w którego mieszkańcy są wpatrzeni jak w lustro, czasem trudno powiedzieć z jakiego powodu. To jednak dopiero początek, lektura skrywa bowiem na swych kartach wielu bohaterów, jak i problemów z którymi się borykają. Zgodnie z tytułem dużą rolę odgrywa Ogrzyca, której mieszkańcy unikają i cokolwiek złego się wydarzy palcem kierują na nią. Są dzieci z Sierocińca, które zapadają w pamięci, zwłaszcza Antonia lubiąca nadawać przedmiotom z pozoru bezużytecznym nowe życie, niosąca pomoc Cesia, snujący opowieści Eliasz. Jest w tej opowieści pewien smok o wysokim ego, leniwy, ale przebiegły, niepozorne stado wron, niezauważany, ale ważny głaz i wiele, wiele więcej. 

„Jaki jest pożytek z prawdy, jeśli ludzie są ślepi na najbardziej oczywiste fakty?” str. 297

Widzicie więc, że sporo się dzieje, a wierzcie mi, że opowieść i tak potrafi zaskoczyć. Autorka porusza temat dobra a także tego, czy można coś zrobić, aby ludzie dojrzeli to co ważne, zmienili priorytety. Zresztą cokolwiek bym o tej książce napisała, będzie za mało. Trzeba ją po prostu przeczytać samemu, by docenić jej kunszt, przemyślaną i nieszablonową treść oraz przekaz, który niesie.

„Ogrzyca i dzieci” to misternie skonstruowana opowieść, która w nieoczywisty sposób i w nieco innej formie porusza ważne tematy, dając zarówno intrygującą historię osnutą magią, jak i pewien przekaz. Poznaje się ją z zaintrygowaniem i z pewnością nie jest to lektura, o której szybko się zapomni. Zachęcam Was do poznania tej niezwykłej opowieści w baśniowym klimacie.

niedziela, 15 maja 2022

"Smerfy. Nowa kolekcja bajek. Nowe przygody"

Tytuł: Smerfy. Nowa kolekcja bajek. Nowe przygody
Autor: Marta Stochmiałek
Ilustrator: Peyo
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 128

W pięknym, gęstym i malowniczym lesie, skryta przed oczami Gargamela mieści się wioska smerfów. Jej mieszkańcy są zabawni, pracowici i mają niezliczoną ilość pomysłów, które czasem okazują się bardzo pomocne, a innym razem mogą przysporzyć nie lada kłopotów. Gargamel bardzo chciałby znaleźć wioskę smerfów i wciąż próbuje, dlatego jej mieszkańcy muszą uważać. Czy jesteście ciekawi, jakie tym razem przygody na nich czekają i co nowego wydarzyło się w wiosce?

Oprawa graficzna tej publikacji przyciąga wzrok zwłaszcza za sprawą barwnej okładki przedstawiającej między innymi Smerfetkę, czy Ważniaka. Okładka jest twarda, ale przyjemna w dotyku. Wewnątrz zaś znajdują się ciekawe historie przedstawione za pomocą tekstu i wyrazistych, dużych ilustracji, które zachęcają do przewracania kolejnych stron. 

W książeczce znajdziecie sześć nowych opowieści, które zostały przygotowane w oparciu o odcinki serialu. Każda z opowieści jest zupełnie inna, więc z ciekawością się je poznaje. Czcionka jest duża, czytelna i dodatkowo w niektórych miejscach jeszcze pogrubiona, czy też powiększona, co daje fajny efekt. W trakcie lektury można także wyciągnąć pewne wnioski, jak chociażby taki, że każdy zasługuje na drugą szansę, czy też, że nie każdy żart jest śmieszny. Można poznać nieznane dotąd umiejętności Smerfetki, czy też przekonać się o tym, jak poradził sobie Pracuś z tematem śmierdzącej pieluszki Smerfusia, albo być świadkiem metamorfozy Ciamajdy. Nie zabrakło też oczywiście Papy Smerfa, Gargamela i Klakiera. Opowieści wzbudzają uśmiech i przyjemnie się je czyta.

„Smerfy. Nowa kolekcja bajek. Nowe przygody” to niepublikowane wcześniej, interesujące historie, za których sprawą możecie przekonać się, co nowego wydarzyło się w wiosce smerfów. Czekają na Was znani już bohaterowie, ale czasem w zupełnie innej odsłonie. Jest ciekawie, zabawnie, ale także z morałem. Ta książeczka może stanowić dobry prezent dla młodszych czytelników.

sobota, 4 stycznia 2020

"Śnieżna siostra" Maja Lunde

Tytuł: Śnieżna siostra
Autor: Maja Lunde
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 192

Święta to czas radości, nadziei, atmosfery skrzącej się pozytywną energią. Pięknie ubrana choinka witająca migającymi, kolorowymi lampkami, aromat mandarynek i uśmiechy bliskich oraz biały puch za oknem. Dla Juliana Wigilia to także czas urodzin, w tym roku obchodzi dziesiąte i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie smutek, który zagościł w ich domu. Smutek, który grubą warstwą otoczył serca rodziców po śmierci jego starszej siostry Juni. Smutek, który nie chce odejść i Julian nie ma już pomysłu, co mógłby zrobić, by to zmienić. Wygląda więc na to, że w tym roku świąt nie będzie. Pewnego dnia, niespodziewanie Julian poznaje uśmiechniętą dziewczynkę o imieniu Hedvig, która uwielbia Boże Narodzenie. W sercu chłopca wzbiera nadzieja i postanawia przypomnieć rodzicom, co oznaczają święta i przywrócić nieco radości do ich serc. Czy jest to jeszcze możliwe?

Gdy zobaczyłam w zapowiedziach tę książkę wiedziałam, że bardzo chciałabym ją przeczytać. Do tej pory poznałam jedną powieść pisarki, czyli „Historia pszczół” i wspominam ją, jako oryginalną i pełną emocji oraz ciekawej wizji świata książkę. Oczekiwania więc przed lekturą kolejnej powieści autorki miałam wysokie, ale historia, którą poznałam spełniła je z nadwyżką. 

Już na samym początku wzrok przyciąga oprawa graficzna. Twarda oprawa, duży format, świetnej jakości papier – to wszystko sprawia, że publikacja może stanowić prawdziwą ozdobę półki. Grafika na okładce jest niesamowicie skomponowana zarówno pod kątem rysunków, jak i kolorów, czy też czcionki. W środku każda z ilustracji jest zachwycająca, pełna swoistego czaru, barw, mimo że niektóre otacza smutek. Dobrze oddają przedstawianą opowieść i patrząc na nie, od razu czuć, co ona przekazuje, jakby płynęły z nich emocje. Jestem pod wielkim wrażeniem prac ilustratorki, którą jest Lisa Aisato i chętnie zobaczyłabym więcej jej prac.

„Kiedy czujemy świąteczny nastrój, mamy ochotę otworzyć ramiona i kogoś przytulić. Śpiewamy, śmiejemy się i mamy kluchę w gardle. Wszystko jednocześnie. Gdyby świąteczny nastrój miał kolor, byłby to na pewno żółty, chociaż Boże Narodzenie jest czerwone. Bo świąteczny nastrój świeci w głębi serca jak pochodnia.” str. 82

Trochę rozpisałam się na temat oprawy, gdyż zasługuje na uwagę, lecz historia przedstawiona przez pisarkę jest równie piękna i tak jak w przypadku ilustracji płynie z niej wiele emocji. Przeplata się w dużej mierze także smutek, który zakradł się do rodziny Juliana i zupełnie przyćmił atmosferę zbliżających się świąt. Trudno pogodzić się ze stratą bliskiej osoby. Czasem ciężar ten tak przygniata, że wydaje się to niemożliwe. Ciężko też rozniecić nadzieję na lepsze jutro. Czy Julianowi uda się wprowadzić nastrój świąt do domu, w którym tak zadomowił się smutek? Pomaga mu w tym pozytywna energia, która płynie od nowo poznanej dziewczynki Hedvig, radosnej, pełnej entuzjazmu, zwariowanej, z mnóstwem piegów na twarzy i w nieodłącznym czerwonym płaszczyku. Dziewczynka momentami wydaje się dosyć tajemnicza. Czyżby też coś ukrywała?

Opowieść złożona jest z dwudziestu czterech rozdziałów, czyli tak jak w kalendarzu adwentowym po jednym skrawku historii na każdy dzień, a wszystkie razem tworzą spójny, ciekawy i wielowymiarowy obraz. Autorka zawarła w tej historii życiowe i ważne zagadnienia, między które wplata się oczekiwanie na święta i ich atmosfera pełna ciepła, dobroci, uśmiechu, bliskości. Szkoda, że nie zdążyłam Wam wspomnieć o tej publikacji nieco wcześniej, lecz myślę, że o każdej porze roku może stanowić jedyny w swoim rodzaju prezent.

„Śnieżna siostra” to książka, w której urzeka zarówno oprawa graficzna, jak i piękna zawartość, pełna treści. To ciekawa opowieść, w której przeplata się smutek z radością, ale także kiełkuje nadzieja, która rozjaśnia pochmurne dni. Wszystko splata niepowtarzalny klimat świąt, przywodzący na myśl wiele ciepłych wspomnień. Widać także jak ważne jest nawet niewielkie ziarenko nadziei, która stopniowo kiełkuje w sercu zmieniając nastawienie i motywując do działania. To piękna i mądra opowieść, którą bardzo Wam polecam.

niedziela, 24 listopada 2019

"Super-Charlie i tajemnica babci" Camilla Läckberg

Tytuł: Super-Charlie i tajemnica babci
Seria: Super-Charlie (tom 3)
Autor: Camilla Läckberg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 32

Charlie to bobas, który ma supermoce, chociaż wie o nich tylko babcia a on także odkrył je całkiem niedawno. Nie wszystko też działa tak, jakby sobie tego życzył, ale usilnie ćwiczy, co czasem przynosi nieoczekiwane efekty. Teraz wraz z rodziną wybierają się na wakacje, więc czeka go czas pełen rozrywek i beztroski. Tak przynajmniej miało być. Wszystko zmienia się, gdy po przyjeździe na miejsce okazuje się, że zniknęła babcia. Jak to możliwe? Czy ktoś ją porwał? Rozpoczynają się poszukiwania, w których bierze udział cała rodzina. Czy zdolności Charliego okażą się pomocne przy rozwikłaniu kolejnej zagadki?

Jestem świeżo po lekturze poprzedniego tomu tej serii i nadal pozostaję pod wrażeniem oprawy graficznej. Stylistyka tej części jest podobna do poprzedniej. Twarda oprawa, dobrej jakości papier. Na okładce Charlie a wewnątrz kolorowe, piękne ilustracje wykonane przez Millis Sarri. Rysunki mają wyraziste kolory, wzbudzają ciekawość i dobrze komponują się z treścią.

W tej części rodzina wyrusza na wakacje, na których, już na samym początku znika babcia. Opowieść po raz kolejny przyciąga uwagę. Występują w niej znani już z poprzedniej części bohaterowie, chociaż pojawia się też ktoś nowy. Jest ciekawie, zabawnie i na nudę narzekać się nie da. Jak przystało na autorkę kryminałów, tak i w literaturze dla najmłodszych, pisarka serwuje nam proste, ale zarazem zaskakujące zakończenie. Dobrze przemyślane i logiczne. Po raz kolejny też Charlie stara się rozwikłać łamigłówkę, przy okazji rozwijając kolejną ze swoich nietuzinkowych umiejętności. Którą tym razem? Czy okaże się ona przydatna?

„Super-Charlie i tajemnica babci” to trzecia część serii o bobasie z niezwykłymi zdolnościami. Kolorowa, ciekawa, wzbudzająca uśmiech i zainteresowanie oraz przenosząca czytelnika do pełnego ciekawych postaci i przygód świata. Przed Charliem kolejne zadanie i tajemnica do odkrycia, a wy możecie wyruszyć ku przygodzie wraz z nim, wcielając się w role detektywów i poszukując babci.

niedziela, 10 listopada 2019

"Super-Charlie i złodziej zabawek" Camilla Läckberg

Tytuł: Super-Charlie i złodziej zabawek
Seria: Super-Charlie (tom 2)
Autor: Camilla Läckberg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 32

Pewnie każdy chciałby mieć jakieś supermoce takie jak doskonały wzrok, słuch, czy latanie. Niezwykłe zdolności ma Charlie, ale jest pewien mały problem – nie potrafi jeszcze w pełni ich kontrolować. Poza tym, oprócz babci, która o wszystkim wie, inni członkowie rodziny nie mają o tym pojęcia. Charlie musi uważać, by się przed nimi nie zdradzić. Gdy pewnego dnia znika ukochana maskotka jego starszej siostry, bobas postanawia wyjaśnić zagadkę i znaleźć winowajcę. Czy uda się mu wyjaśnić, co stało się z przytulanką i kto za tym stoi?

Gdy w zapowiedziach zobaczyłam, że znana autorka kryminałów napisała cykl książek dla dzieci, ciekawa byłam, jak sprawdzi się w tym nowym dla niej gatunku literackim. Nie poznałam pierwszego tomu tej serii, tylko rozpoczęłam lekturę od tomu drugiego. Jest to jednak pełna opowieść, a bohaterów poznaje się niemal od razu, więc myślę, że nie straciłam za wiele. Warto jednak zapoznać się z cyklem od początku.

Pierwsze, co rzuca się w oczy po wzięciu książki do ręki to bardzo ładna oprawa graficzna. Z okładki uśmiecha się do nas Charlie, niesforny bobas, który jest głównym bohaterem książki. Kolory są żywe, rysunki dopracowane, okładka twarda. Dzięki formatowi albumowemu rysunki są duże, wyraźne i to właśnie ilustracje stanowią pierwszy plan. Barwne, dobrze oddające opowiadaną historię, a ponieważ zgodnie z oznaczeniem na okładce publikacja przeznaczona jest dla dzieci powyżej trzech lat, to ilustracje mogą być istotne. Zaciekawiają i przyciągają wzrok kolorami i kształtami.

Sama opowieść jest również ciekawa, chociaż miałam pewną wątpliwość związaną z nazwą kawiarni, która pojawiła się w opowieści. Myślę, że słowo Gunnarsson może nie być zrozumiałe dla dziecka. To tylko drobiazg na tle całości, ale zwrócił moją uwagę. Ogólnie, poza tym jednym elementem, język jest łatwy w odbiorze.

„Super-Charlie i złodziej zabawek” to pięknie wydana książka dla najmłodszych o małym superbohaterze, który wciela się w rolę detektywa i stara się pomóc siostrze w odzyskaniu ulubionej przytulanki. Lektura skutecznie zaciekawia, wzbudza uśmiech i przyciąga wzrok barwnymi ilustracjami wykonanymi przez Millis Sarri. Ciekawa jestem, co też spotka Charliego w kolejnej części, która już czeka na mojej półce.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

"Dziewczynka z atramentu i gwiazd" Kiran Millwood Hargrave

Tytuł: Dziewczynka z atramentu i gwiazd
Autor: Kiran Millwood Hargrave
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 272
Data premiery: 3.04.2019

Wyspa Moya to miejsce rozległe, lecz pełne pustych punktów na mapie, jeszcze nieodkrytych, tajemniczych a być może i niebezpiecznych. Marzeniem Isabelli jest wszystkie poznać i narysować. Chce by Ta był z niej dumny. Od najmłodszych lat słucha opowieści o niezwykłej Arincie, która żyła tysiąc lat temu na wyspie Moya, na której wówczas nie było granic, panowała radość, można było teren przemierzać od brzegu do brzegu. Isabella chciałaby by tak było teraz. Chce poznać Zapomniane Ziemie wykazując się odwagą jak Arinta. Okazuje się, że los ma już wobec niej plany, a do ich wypełnienia odwaga z pewnością będzie potrzebna. Od niej zależeć bowiem będą dalsze losy wyspy Moya.

„Gwiazdy to najstarsza mapa. I najdokładniejsza. Powiedzą ci, gdzie jesteś, i zrobią to lepiej niż kompas. W końcu patrzą na świat z lotu ptaka. Jeśli nauczysz się czytać z gwiazd, nigdy się nie zgubisz.” str. 83

Autorka w interesujący i działający na wyobraźnię sposób wykreowała świat. Wyobraźcie sobie wyspę, niegdyś bezpieczną, barwną od kwiatów a teraz pozbawioną barw, otoczoną aurą smutku i frustracji. Ludzie tu żyją biednie i nie mogą się swobodnie poruszać. Nieprzekraczalną granicą są Zapomniane Ziemie, o których mówi się, że są pełne przerażających istot i na które trafiają wygnańcy. Po ludziach, którzy tam się dostają wszelki słuch ginie.  Isabelle jest jednak ciekawa wyspy i chce ją poznać w całości. Staje się to jej marzeniem. Chce narysować jej mapę. Nie spodziewa się zupełnie, co los dla niej przygotował a wszystko zaczyna się od jednego przerażającego wydarzenia. Czy sprosta zadaniom i wykaże się odwagą?

Opowieść jest zgrabnie skonstruowana i niesie ze sobą wiele niespodzianek. Trudno też ją jednoznacznie sklasyfikować. Występuje w niej dawka magii, tajemnic i legend oraz przygód, wszystko w odpowiedniej formie. Samo poznawanie kolejnych postaci jest interesujące. Poza główną bohaterką Isabellą jest jeszcze wiele innych postaci, takich jak jej ojciec Ta, przyjaciółka Lupe, czy silny kolega Pablo. Są też zwierzęta takie jak kura Pani La, czy kot Pepe. Każda z postaci ma swoje miejsce w opowieści, która poza lekką tematyką porusza też ważniejsze zagadnienia. Jest tu miejsce na marzenia, przyjaźń, dążenie do celu, poświęcenie, poszukiwanie siebie, relacje rodzinne i wyrzuty sumienia.

W klimat opowieści wsiąka się dosyć szybko, czego zasługą jest zarówno sam oryginalny pomysł na fabułę jak i lekki styl pisarski. Czytelnik zastanawia się, co jeszcze się wydarzy i jak będzie wyglądał dalszy los Isabelli. Z równym zainteresowaniem poznaje się legendę o Arincie, która od najmłodszych lat jej towarzyszy. Obrazowy język sprawia, że przed oczami ma się wioskę Gromera, jej mieszkańców i ich codzienność. Ze skupieniem śledzi się kolejne wydarzenia, chociaż zdarzają się momenty monotonniejsze.

„Dziewczynka z atramentu i gwiazd” to historia subtelna, mądra i ciekawa, a przede wszystkim działająca na wyobraźnię i osnuta magią. Ukazuje jak ważne w życiu każdego człowieka są: rodzina, przyjaźń i marzenia. To książka skierowana do młodszych czytelników, lecz na tyle uniwersalna, że warto ją poznać niezależnie od wieku. Zupełnie ni odczuwa się, że jest to debiut literacki. Warto więc poświęcić chwilę tej lekturze, by poznać Isabellę i niezwykłe losy wyspy Moya, w których magia miesza się z rzeczywistością, a gdzieś w głębinach czai się demon Yote.

wtorek, 19 marca 2019

"Amelka Kieł i Złodziej Wspomnień" Laura Ellen Anderson

Tytuł: Amelka Kieł i Złodziej Wspomnień
Autor: Laura Ellen Anderson
Seria: Amelka Kieł (tom 3)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 232

W Nokturnii zapanowała radość, od kiedy mroczne i świetliste istoty żyją ze sobą w zgodzie. Brokat nie jest już wcale straszny, a na ulicach można spotkać barwne wróżki. Amelka tymczasem niebawem skończy jedenaście księżycowych lat i z niecierpliwością oczekuje urodzinocy. Ciekawa jest, co takiego rodzice i przyjaciele dla niej przygotowali. Dodatkowo, gdy nowy nauczyciel ogłasza ciasteczkowy konkurs, w którym nagrodą jest wycieczka do Dyniowego Parku Rozrywki, dziewczynka postanawia go wygrać. Uwielbia dynie i w przyszłości chciałaby zostać dyniologiem. Wszystko z pozoru jest dobrze, ale jednak coś niepokojącego zaczyna się dziać. Przyjaciele dziwnie się zachowują, a w urodzinoc na dyniowym pustkowiu nikogo nie ma. O co tu chodzi? Czyżby zapomnieli?

Przyjemnie jest po raz trzeci zajrzeć do Nokturnii i jej mieszkańców. Trochę się tu zmieniło, panuje radość a w Akademii Katakumb wprowadzono nowe ciekawe zajęcia takie jak chmurkotechnika, czy brokatologia. Pojawił się też nowy nauczyciel gotowania i ogłosił konkurs z wspaniałą nagrodą dla zwycięzców. Zapowiada się słodko zwłaszcza, że pewnie każdy chciałby trafić chociaż raz do Dyniowego Parku Rozrywki, w którym są zjeżdżalnie, kolejki, baseny ze szlamem. Jednak stopniowo zaczyna się rozprzestrzeniać niepokój, zwłaszcza w sercu Amelki. Młoda wampirzyca postanawia wyjaśnić sytuację i powód dziwnego zachowania jej przyjaciół. Czyżby wszyscy się na nią obrazili? Dlaczego nie złożyli jej życzeń a Florka traci pamięć?

„Amelka nagle stanęła jak wryta, bo oto przed nią rozpościerało się Dyniowe Pustkowie. Ale było… puste. Nie było ani jednej istoty. Nikogo. Ani przyjaciół, ani nawet rodziców. I żadnych dekoracji. Amelka stała jak skamieniała.
Może wszyscy wyskoczą z kryjówek, żeby zrobić mi niespodziankę? – zastanawiała się dziewczynka.” str. 98-99

Poza dobrze znanymi postaciami pojawiają się też nowe, wśród których jest chociażby uśmiechnięty Pan Sublimo. Jest też chętny do pomocy Karol, czy skrzywiona Helena. Ponadto czytelnik lepiej poznaje głównych bohaterów. Amelka zmaga się z różnymi rozterkami i zastanawia nad tym, co chciałaby robić w przyszłości. W sumie to wie, ale niekoniecznie spodoba się to jej rodzicom. Nie jest łatwo sprostać oczekiwaniom rodziców i jednocześnie spełniać własne marzenia. Z przyjaciółmi też różnie bywa, nie zawsze zachowują się tak jakbyśmy chcieli. Na przykład Florka cały czas by się tylko bawiła w goblinowego berka. Jak sobie z tym wszystkim poradzić?

Opowieść jest ciekawa, pełna humoru, ale też w zabawnym klimacie porusza ważniejsze tematy takie jak chociażby próba sprostowania oczekiwaniom innych, zrozumienia, poświęcenia, radzenia sobie w trudnych chwilach. Każdy na swojej drodze napotyka na przeszkody i czasem od naszego podejścia zależy, czy sobie z nimi poradzimy.

Zarówno okładka, jak i zawartość trzeciego tomu utrzymane są w klimacie poprzednich części. Krótkie rozdziały i czytelna czcionka zachęcają młodszych czytelników do samodzielnej lektury. Nie zabrakło też oczywiście rysunków dobrze komponujących się z treścią.

„Amelka i Złodziej Wspomnień” to opowieść pełna ciekawych wydarzeń i rysunków działających na wyobraźnię. Zabawna, ciepła i utrzymana w klimacie poprzednich części, ale też w lekki sposób dotykająca ważniejszych zagadnień. Miło jest po raz kolejny wyruszyć w czytelniczą podróż do Nokturnii zwłaszcza, że autorka potrafi zaciekawić historią i na nudę narzekać nie można. Czy już poznaliście Amelkę Kieł?

czwartek, 7 marca 2019

"Amelka Kieł i Władcy Jednorożców" Laura Ellen Anderson

Tytuł: Amelka Kieł i Władcy Jednorożców
Autor: Laura Ellen Anderson
Seria: Amelka Kieł (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 240

Królestwo Światła to dla mieszkańców Nokturnii miejsce pełne okropieństw, w którym są różowe chmury, na niebie pojawia się tęcza i wszędzie mogą czaić się okrutne jednorożce. Gdzieś w czeluściach tej krainy mieszczą się Brokatowice, w których może znajdować się odpowiedź na pytanie o losy Promyczka, mamy Tadżina, która zaginęła dawno temu. Amelka wraz z Dyńką, Kostkiem, Florką, Tadżinem i królem Vladimirem wyruszają w pełną niebezpieczeństw podróż, by odnaleźć Promyczka i zmierzyć się z lukrem, brokatem i jednorożcami. Czy ta misja zakończy się sukcesem?

Czytelniczy powrót do Nokturnii to jak spotkanie z dobrymi znajomymi, gdy na progu witają nas: uśmiechnięta wampirzyca Amelka Kieł, podskakująca Dyńka, duża i kudłata Florka oraz Kostek Ponurak i Tadżin. Teraz przed nimi kolejna misja do wykonania z dużą dawką przygód i zawirowań. W końcu wyruszają do Królestwa Światła, w którym jak im mówiono trzeba uważać zwłaszcza na jednorożce, gdyż strzelają z zadu promieniami tęczy. Któż wie, jakie jeszcze niebezpieczeństwa na nich czyhają? Najważniejsze jest jednak odszukanie Promyczka a jedyny trop prowadzi do koszmarnie lśniącego miejsca o nazwie Brokatowice, a jak powszechnie wiadomo brokat to coś, czego bardzo nie lubią.

„- O ja cię… - powiedziała Amelka, stojąc na granicy Królestwa Światła i Mroku. Widok, który się przed nimi rozpościerał, stanowił całkowite przeciwieństwo szarych, powyginanych gałęzi drzew i martwych konarów Skamieniałego Lasu. W Królestwie Światła jasne promienie słońca padały na soczyście zieloną polankę upstrzoną kolorowymi kwiatami.” str. 29

W tej części możemy poznać kolejną część mapy, tym razem po stronie Królestwa Światła. Znajduje się tu między innymi Studnia Życzeń, jak się później okazuje dosyć złośliwa, Zjawiskowy Zagajnik, w którym można narazić się na wieczny uścisk, czy też Chrząszczowe Chaszcze. Są też oczywiście Brokatowice, ale dostanie się do nich nie jest sprawą oczywistą, gdy nie jest się świetlistą istotą. Czy Amelce i jej przyjaciołom uda się odkryć sposób przedostania się do miasta? Jedno jest pewne, droga do tego nie jest prosta a rzucanie życzeń bez przemyślenia może mieć opłakany skutek.

Główni bohaterowie wzbudzają sympatię i przyciągają uwagę. Pojawiły się też nowe postacie, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Pozory mogą mylić i pierwsze wrażenie nie zawsze jest prawdziwe. Wśród nowych bohaterów jest zabawny skrzat Iskierka, czy młody jednorożec Fabio. Każda z postaci ubarwia opowieść i sprawia, że czyta się ją z zainteresowaniem, zastanawiając się, co się jeszcze wydarzy. Okazuje się, że nawet poznani już bohaterowie potrafią zaskoczyć, na co przykładem jest ukryty talent Florki. Jaki? Tego Wam nie zdradzę, ale zachęcam do odkrycia go na kartach tej książki. Wspomnę jeszcze tylko, że bardzo spodobał mi się też sposób komunikowania się w Królestwie Światła, z którym wiele wspólnego mają biedronki.

Styl pisarski jest lekki i barwny, dzięki czemu łatwo wyobrazić sobie przedstawianych bohaterów i opisywane wydarzenia. Bohaterowie zapadają w pamięci, a sama lektura jest jak powrót do lat dzieciństwa, gdy za każdym zakrętem czaiła się przygoda. Jak przystało na lekturę dla młodszych czytelników rozdziały są krótkie a czcionka wyraźna. Uroku dodają też ilustracje oraz sama okładka, stylistyką pasująca do pierwszej części.

„Amelka Kieł i Władcy Jednorożców” to trzymający poziom drugi tom serii, w którym wraz z Amelką i jej przyjaciółmi czytelnik wyrusza do Królestwa Światła, pełnego błysku i brokatu, tęczy, jednorożców i wróżek. Do miejsca, w którym pod otoczką słodyczy czai się coś mrocznego. Czy tej dzielnej drużynie uda się odnaleźć Promyczka i odkryć tajemnice Brokatowic? Przekonajcie się o tym sami, a ja już ciekawa jestem, co czeka Amelkę w kolejnej części.

niedziela, 24 lutego 2019

"Amelka Kieł i Bal Barbarzyńców" Laura Ellen Anderson

Tytuł: Amelka Kieł i Bal Barbarzyńców
Autor: Laura Ellen Anderson
Seria: Amelka Kieł (tom 1 )
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 224

Za wzgórzami, za lasami a może i jeszcze dalej mieści się Królestwo Mroku, a w nim miasto zwane Nokturnią. Coroczną tradycją jest tu Bal Barbarzyńców odbywający się w Kiełkowym Dworze. Pojawiają się na nim wszystkie znaczące osobistości, chociaż nie wszyscy lubią w nim uczestniczyć. Amelka zdecydowanie wolałaby znaleźć się gdzieś indziej, najchętniej wraz z przyjaciółmi: Dyńką, Florką i Kostkiem, ale jej mama Hrabina Frywolita Kieł, jako organizatorka balu ma dla niej inne plany. Nie rozumie postępowania córki zwłaszcza, że w tym roku na balu ma się pojawić Król Vladimir z synem Tadżinem. Gdy jednak przed balem książę uprowadza jej przyjaciółkę Dyńkę nadzieja na dobrą zabawę pryska. Jak to się wszystko zakończy?

Laura Ellen Anderson to autorka i ilustratorka publikacji dla młodszych czytelników. Tworzyła ilustracje do znanego cyklu „Wojna czarownic” a jej seria o Amelce Kieł podbiła serca czytelników na całym świecie i została przetłumaczona na siedemnaście języków.

Nokturnia to miasteczko tajemnicze i zaskakujące, o czym można się przekonać już na pierwszych stronach książki patrząc na mapę. Znajduje się tu chociażby Kiełkowy Dwór, jest sala do zombie jogi, czy też Barka Ponuraków. Mieszkańcy są równie charakterystyczni poczynając od głównej bohaterki a kończąc na Zofii, czy Buu. Każda z postaci przedstawiona jest wyraziście i posiada pewne cechy, które ją wyróżniają i jednocześnie zapisują w pamięci. Zacznijmy od Amelki, sympatycznej wampirzycy, która nie przepada za balami, ale lubi „Trumienne Rewolucje”. Warto wspomnieć też o Florce Kudłacz, rzadko spotykanym gatunku yeti o wielkich rozmiarach i wielkim sercu, czy Kostku Ponuraku, który nie rozstaje się z kosą i śmierćfonem, czy też wytwornej Hrabinie Frywolicie Kieł lubiącej perfumy Dolce & Grobana. Postaci jest znacznie więcej a już samo czytanie o nich wzbudza uśmiech.

„Amelka i jej przyjaciele uwielbiali czytać książki o Świetlistych Istotach: o potwornych lśniących jednorożcach (Nokturnijczycy nade wszystko obawiali się brokatu i wszystkiego, co błyszczące), o bezlitosnych migoczących wróżkach i puchatych, mięciutkich, straszliwych aniołkociakach. Czytanie o takich koszmarach było po prostu super!” str. 43

Autorka ciekawie wykreowała świat, w którym pojawiają się dobrze nam znane przedmioty o zmienionej, zabawnej nazwie i czasem też innym przeznaczeniu. Wplata to w opowieść nutkę humoru i dodaje jej uroku. Królestwo Mroku to interesujące miejsce, które przyciąga uwagę i jest na tyle zaskakujące, że cały czas jest się ciekawym, co jeszcze się wydarzy. Uznania należą się autorce za wyobraźnię, pomysł na fabułę i ilustracje będące jej zwieńczeniem. Wszystko do siebie pasuje.

Książka może stanowić zachętę dla młodszych czytelników do samodzielnego czytania. Rozdziały są krótkie i mają interesujące tytuły, czcionka jest czytelna, dialogi i wydarzenia zabawne a ilustracje pozwalają lepiej wyobrazić sobie prezentowany świat. Poza tym książka nie tylko bawi, ale pokazuje też jak bardzo pozory mogą mylić i że każdy w głębi serca chciałby mieć prawdziwych przyjaciół. Czasem ktoś, kto zachowuje się źle niekoniecznie taki jest naprawdę, tylko trzeba go lepiej poznać i zrozumieć.

„Amelka Kieł i Bal Barbarzyńców” to rozniecająca ciekawość, zaskakująca i ładnie wydana pierwsza część serii, która może głęboko zapaść w niejedno czytelnicze serce. Wzbudza uśmiech, przyciąga uwagę do ostatniej strony. Mimo, że przeznaczona jest dla młodszych czytelników to sama z przyjemnością ją poznałam, przenosząc się chociaż na chwilę do pełnego przygód i niespodzianek świata wykreowanego przez autorkę. Nokturnia to intrygujące miejsce, do którego chętnie powrócę przy lekturze kolejnych tomów serii.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

"Uczymy dzieci programowania. Przyjazny przewodnik po programowaniu w Pythonie" Bryson Payne

Tytuł: Uczymy dzieci programowania.
Przyjazny przewodnik po programowaniu w Pythonie
Seria: Programowanie na wesoło
Autor: Bryson Payne
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 322

Umiejętność programowania jest bardzo ceniona w dzisiejszych czasach i przyszłościowa, dlatego warto rozwijać ją jak najwcześniej. Można zacząć też w dowolnym momencie, gdyż jak przekonuje autor tej książki liczą się chęci i ćwiczenia, a programowania może nauczyć się każdy, dobrze się przy tym bawiąc.

"Programowania może nauczyć się każdy; to jak układanie puzzli lub rozwiązywanie zagadek. Wykorzystujesz logikę, testujesz rozwiązanie, przeprowadzasz dodatkowe doświadczenia, a następnie rozwiązujesz problem. A najlepsza chwila na rozpoczęcie nauki to właśnie teraz!" str. XXII

Dr Bryson Payne to doświadczony profesor informatyki na Uniwersytecie w Północnej Georgii. Od wielu lat uczy programować, prowadzi też zajęcia w systemie K12 oraz sam od ponad trzydziestu lat tworzy oprogramowanie. Pierwszy swój program sprzedał w 1985 roku i został on opublikowany w kolumnie „Magic” czasopisma RUN (Commodore 64).

Książkę rozpoczyna wprowadzenie, w którym to autor zachęca do nauki programowania od najmłodszych lat. Wyjaśnia że nie jest to takie trudne jak się wydaje, przedstawia zalety nabycia tej umiejętności, ale też wskazuje jak korzystać z tej książki. Podstawy w niej zawarte mogą być dobrym startem dla każdego, niezależnie od wieku, przystępna forma przedstawienia zagadnień pozwoli tylko szybciej je zrozumieć. Można się zainspirować i odnaleźć nową pasję, która może przekuć się w późniejsze lepsze odnalezienie się na rynku pracy.

Dalej publikacja podzielona jest na dziesięć głównych rozdziałów, w których przedstawione jest środowisko programistyczne i objaśnione między innymi: malowanie w Pythonie, liczby i zmienne, listy, łańcuchy znaków, instrukcje warunkowe, pętle i wiele więcej. Wszystko to poparte jest przykładami, które można wykonać samodzielnie. Po poznaniu tych zagadnień są także ćwiczenia bardziej skomplikowane, w których można utworzyć proste gry, takie jak kamień, papier, nożyce, czy też rzut kostkami. Podsumowując, znajduje się tu wszystko, co pozwala na poznanie i opanowanie podstaw programowania w języku Python.

Zaletą książki jest sposób przedstawienia informacji. Jest ciekawie, motywująco i jednocześnie prosto. Każde poznawane zagadnienie jest krok po kroku omawiane, a każda linia kodu, którą tworzymy dokładnie objaśniona. Dodatkowo na końcu każdego rozdziału znajdują się zadania do wykonania, co pozwala podejść do tematu nie tylko odtwórczo, ale samemu pokombinować, coś zmienić, coś dodać od siebie i przede wszystkim utrwalić wiedzę i zobaczyć efekt swojej pracy. Z chęcią wykonuje się kolejne ćwiczenia i obserwuje, co z tego powstanie.

Nie bez znaczenia jest estetyczne, przejrzyste i kolorowe wydanie książki. Treść urozmaicona jest barwnymi rysunkami, zrzutami ekranu, różnym rozmiarem i kolorem czcionki. Przedstawiona jest w wyważony sposób, ale równocześnie tak, by przyciągnąć uwagę młodszych czytelników. Obrazuje też efekt końcowy omawianych przykładów, by zachęcić do ich wykonania samodzielnie.

„Uczymy dzieci programowania. Przyjazny przewodnik po programowaniu w Pythonie” to faktycznie bardzo przyjazny i ciekawy poradnik, który poprzez zabawę uczy podstaw programowania w języku Python. Wiedza w nim zawarta jest wystarczająca, by rozpocząć swoją przygodę z programowaniem, które jakby nie było jest przyszłościowe i ciekawe. Książka przeznaczona jest dla młodszych czytelników, ale może być pomocna niezależnie od wieku jeśli chce się zdobyć umiejętność pisania programów w tym dynamicznie rozwijającym się i popularnym języku. Autor wskazuje też, gdzie jeszcze można uczyć się programować i poszerzać wiedzę w tym zakresie. Świetna publikacja, którą Wam polecam!

Poniżej przykład wykonanych przeze mnie ćwiczeń.




sobota, 26 maja 2018

"Przyjaciel z szafy" A.F. Harrold

Tytuł: Przyjaciel z szafy
Autor: A.F. Harrold
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 232

Pewnie każdy chciałby mieć prawdziwego przyjaciela. Takiego, który doda otuchy w trudnych chwilach, rozśmieszy i zrozumie. Takiego, któremu wszystko można powiedzieć i z którym można spędzać wolny czas. Amanda Szuruburska ma to szczęście, że poznała Rudgera. Pewnego dnia, gdy otworzyła drzwi szafy, on po prostu tam był. Jej wymyślony przyjaciel. Teraz i Wy możecie go poznać oraz historię przyjaźni tej dwójki.

Już sam tytuł jest zapowiedzią ciekawej i oryginalnej treści. Do lektury zachęca także okładka, a jak już zaczęłam czytać, to przez chwilę oderwałam się od tego, co dzieje się wokół. To taka podróż, chociaż na moment, do lat dzieciństwa, do czasów gdy niemal wszystko mogło być początkiem ciekawej przygody a ograniczeniem była tylko nasza wyobraźnia.

Amanda to dziewczynka o bogatej wyobraźni, dlatego też poznała Rudgera. Od tego momentu wszystko się zmieniło. Czas, gdy jej mama musi pracować nie stanowi już problemu, ani nie zasmuca, gdyż towarzyszy jej Rudger, a przy nim nigdy nie jest nudno. Są nierozłączni. Amanda wciąż wyobraża sobie nowe przygody, w których wspólnie biorą udział. Czasem są w gondoli wielkiego balonu, innym razem zwiedzają jaskinie pod schodami. Świat przecież jest pełen tajemnic, których odkrywanie to pełnia radości. Wszystko wygląda dobrze do momentu, gdy pewnego razu na progu ich domu pojawia się niepokojący osobnik z ponurą dziewczynką. Od tej chwili wokół zaczyna czaić się zło, chociaż z pozoru nie ma się przecież czego obawiać. Czy Amandzie i Rudgerowi uda się odkryć, o co chodzi? 

Pisarz w ciekawy sposób przedstawił wymyślonego przyjaciela. Rudger wydaje się równie prawdziwy i wyrazisty jak Amanda. W trakcie lektury poznajemy jego myśli, obawy, radości, jego dobre i złe wybory oraz więź, która łączy go z dziewczynką. Pod postacią różnych ciekawych wydarzeń kryje się wiele tajemnic, ale i mroku, który gęstnieje z każdym dniem.

Autor porusza też ważny temat a mianowicie, jak istotne jest rozwijanie u dziecka wyobraźni. Równie kluczowe jest wsparcie rodziców i ich akceptacja. Widać to doskonale zwłaszcza obserwując dwie postacie i ich postawy, a mam tu na myśli mamę Amandy i mamę Julii. Ich zachowania mają ogromny wpływ na kształtowanie charakterów ich dzieci. Każda chce dobrze dla swojego dziecka, ale przejawia się to w odmienny sposób, czasem przynosząc wiele szkody. Warto niekiedy pomyśleć o tym, że kiedyś też było się dzieckiem i jak wówczas fascynująco wyglądał otaczający świat. 

„Dorośli nie widzą wszystkiego. Nie zawsze. A jeśli już, to tylko na chwilę.” str. 220

Ciekawych postaci nie brakuje, a każda z nich dobrze pasuje do opowieści. Wyróżnia się wśród nich charakterystyczny, chociażby za sprawą wyglądu, Zinzan, różowy o słusznych rozmiarach Śnieżek oraz wzbudzający wiele sympatii Piecyk. Ich losy splotły się razem w ciekawy wzór za sprawą wyobraźni autora i poznaje się je z rosnącym zainteresowaniem. Wzbudzają uśmiech i smutek, dodają otuchy, ale też wypełniają serce niepokojem.

„Przyjaciel z szafy” to zachwycająca, misternie przygotowana opowieść dla młodszych, ale i starszych czytelników. O sile wyobraźni i potędze przyjaźni, blaskach i cieniach każdego dnia. O tym jak ważna jest akceptacja ze strony rodziców. Lekturę uzupełniają i ubarwiają oryginalne ilustracje wykonane przez Emily Gravett. Myślę, że książka może stanowić piękny prezent z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka.

niedziela, 4 marca 2018

"Celwony Klólik" Lissa Evans

Tytuł: Celwony Klólik
Autor: Lissa Evans
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 286

Wakacje to czas odpoczynku, przygody i podróży. Dziesięcioletnia Funia już nie może się doczekać wspólnej wyprawy z mamą i młodszą siostrą Misią. Niestety plany nie zawsze wychodzą tak, jak byśmy chcieli. W konsekwencji smutnego wydarzenia, za które się obwinia dziewczynka trafia do dziwnej i tajemniczej krainy, zamieszkałej przez Blopki. Nie jest jej wcale wesoło, gdyż zamiast mamy i siostry ma trzech innych towarzyszy, z których jeden to jej niemiły kuzyn Graham. Okazuje się, że nie bez powodu tu trafiła. Musi zmierzyć się z kimś, kto zniewolił ten świat i ma za sobą całkiem sporą gromadę niebieskich sprzymierzeńców. Kim są Blopki? Gdzie znajduje się ta przedziwna kraina? Co z tym wspólnego ma Celwony Klólik? Czy Funia wykona zadanie i wróci do domu?

Po raz kolejny w ostatnim czasie sięgam po książkę dla młodszych czytelników, ale patrząc na okładkę i czytając opis nie mogłam się oprzeć. Czasem też dobrze jest wspomnieniami przenieść się do czasów, gdy wszystko wydawało się możliwe a wakacje oznaczały ciekawe przygody. Czasów, gdy przykładowo nawet mały zagajnik mógł się okazać zamieszkały przez tajemnicze istoty. O Blopkach nie słyszałam wcześniej, więc chętnie wyruszyłam na interesującą wyprawę do ich krainy.

Świat wykreowany przez pisarkę jest barwny, interesujący, ale też nie wolny od negatywnych postaci. Blopki to przedziwne istoty o różnych charakterach i zadaniach. Niektóre są nieśmiałe, inne odważne. Są też takie, które mają słabość do słodyczy. Wszystkie je łączy jedno – kraina, w której mieszkają i jej nowy przywódca, przez którego wszystko się zmienia, blaknie, szarzeje. Kto to jest? Dlaczego zniewolił Blopki? Gdy Funia trafia do tej krainy, na początku zupełnie nie może się odnaleźć. Nie tak miały wyglądać jej wyczekiwane wakacje. Chce tylko wrócić do domu, do mamy i siostry. Nie jest to jednak takie proste. Musi rozwikłać wiele zagadek, sprostać niejednemu zadaniu i stawić czoło armii niebieskich Blopków i ich przywódcy. Czeka ją sporo niespodzianek, tych miłych i tych mniej przyjemnych. Ciekawie się obserwuje, jaka w niej zachodzi zmiana a także, jaki wpływ na Grahama ma pobyt w tej krainie.
„Gdy naszą krainę srogi gniew spęta,
gdy odbiorą nam słodycze, a nawet święta,
gdy znikną radość, zabawa i żarty,
a kolor z każdego zostanie starty,
czworo dzielnych nieznajomych
przed nieszczęściem nas uchroni.” str. 103
Opowieść jest interesująca, chociaż też trochę zagmatwana. Na początku zastanawiałam się nad tytułem i jego znaczeniem, lecz szybko wszystko się wyjaśniło. Poza lekką tematyką autorka poruszyła też trudniejsze tematy, takie jak utrata bliskiej osoby, strach, poczucie niesprawiedliwości, gdy coś układa się nie po czyjejś myśli, odgradzanie się od bliskich. Wszystko to w barwnej, ciekawej i poruszającej wyobraźnię krainie. Opowieść pokazuje też, jak trudno w tak młodym wieku zrozumieć niektóre sytuacje i poradzić sobie z różnymi problemami.

Jeśli myślicie, że w opowieści są tylko smutne wydarzenia, to jesteście w błędzie. Jest tu też wiele zabawnych i poruszających momentów, ciepła i intrygujących postaci. W tej niesamowitej krainie dzieje się wiele. Nie brakuje też humoru. Lektura często wywołuje uśmiech, jak chociażby podczas wywodów Doktor Marchewki, czy porad uczuciowej i dystyngowanej Słonicy Soni, czyli trenerki personalnej. Jest jeszcze Celwony Klólik.

Każdy z nas w dzieciństwie miał swoją ulubioną książeczkę. Być może dla niektórych dzieci będzie to właśnie „Celwony Klólik”, który zabiera młodego czytelnika w niezwykłą, ciekawą i pełną humoru podróż do świata Blopków. Ich kraina może nie jest bardzo rozległa, ale za to barwna, różnorodna i całkiem zakręcona. Warto więc sięgnąć po tę książkę i spędzić czas z najmłodszymi, opowiadając im o dwóch siostrach Funi i Misi oraz ich przeżyciach.