Źródło okładki: Novae Res |
Tytuł: Łowca Legiona
Autor: Anna Kozińska
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 254
Skalne Miasto, które dotychczas było domem elfa Vinceennta w jednym momencie przestaje istnieć. Chłopiec zostaje zabrany do Południowego Zakonu Pięciu Bohaterów. W tym miejscu zaczyna się dla niego nowa droga okupiona licznymi siniakami, treningami ponad siły, okupionymi dużą wytrwałością, bowiem Vin postanowił zostać strażnikiem. Niestety podczas pobytu w Zakonie przekonuje się, że wiedza, którą zdobywa niekoniecznie w pełni pokrywa się z rzeczywistością. Demony, które przedstawione są jako krwiożercze bestie niekoniecznie takie są. Intryg nie brakuje. Kto tak naprawdę jest wrogiem a kto przyjacielem?
Wspominałam wielokrotnie, że chętnie sięgam po fantastykę i dlatego też sięgnęłam po ten tytuł. Opis zapowiada podróż do intrygującego świata, pełnego przygód, ale też niebezpieczeństw, gdyż ludziom zagrażają demony. Czy świat wykreowany przez autorkę wzbudza zainteresowanie i zapada w pamięci?
O Skalnym Mieście, w którym rozpoczyna się opowieść niewiele się dowiadujemy i tego trochę mi zabrakło. Szybko jednak o tym zapomniałam, gdyż akcja od razu porywa do kolejnych wydarzeń i nie pozwala odetchnąć. Wydarzenia ciekawie zostały ze sobą powiązane, chociaż momentami trochę zbyt szybko przechodzą dalej, zbyt powierzchownie. Zakładam, że może się to zmienić w kolejnej części, gdyż zakończenie sugeruje, że będzie ciąg dalszy. Swoją drogą chętnie go poznam, bo ciekawa jestem dalszych losów bohaterów.
Bohaterowie są zróżnicowani i jedni wzbudzają sympatię, inni irytację i złość. Niektórzy skrywają pewne tajemnice i początkowo trudno poznać ich prawdziwe zamiary. Postaciami, które najbardziej zapisują się w pamięci są Vinceennt i Legion. Zostali spójnie przedstawieni, dobrze odbiera się ich emocje i śledzi losy. Kolejną ciekawą postacią jest chociażby Zallen.
Świat wykreowany przez autorkę jest rozległy i ciekawy, chociaż miejscami za mało o nim się dowiadujemy. Chętnie dowiedziałabym się więcej chociażby na temat podziemi, czy samej wioski, do której wyruszył Vinceennt. Trochę pozostało też niewiadomych, ale zakładam że z czasem będą wyjaśnione i być może będzie też możliwość lepszego poznania tego świata. Ogólnie uważam, że należy docenić ciekawy i oryginalny pomysł na fabułę, w którym duże znaczenie odgrywa pewna legenda.
„Łowca Legiona” to pełna przygód i niebezpieczeństw powieść zabierająca czytelnika do świata, w którym za każdym rogiem kryje się coś nowego. Świata, w którym obok bohaterów są też demony, ale w mroku kryje się coś jeszcze znacznie gorszego. Czy Zakon ma rację na temat demonów i zagrożenia z ich strony? Czy wszystko jest faktycznie tak czarno białe jak przedstawiają?