Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura duńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura duńska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lutego 2019

"Stróż krokodyla" Katrine Engberg

Tytuł: Stróż krokodyla
Autor: Katrine Engberg
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 400 

Gdy Esther de Laurenti postanawia spróbować swoich sił w pisarstwie nie spodziewa się zupełnie następstw tej decyzji. Rozpoczyna pisać kryminał, w którym ginie młoda dziewczyna. Chwilę później w kamienicy, w której mieszka i której jest właścicielką znalezione zostają zwłoki jednej z lokatorek co dziwnie odzwierciedla to, co opisuje w powieści Esther. Skąd morderca o tym wiedział? W jakim celu odwzorował to, co było w powieści? Kim jest i jaki ma cel? Rozpoczyna się śledztwo i mroczna gra z mordercą. Jak się zakończy?

Wiele osób marzy o wydaniu własnej książki. Esther postanawia zrealizować to marzenie i rozpoczyna powieść kryminalną. Gdy ktoś zaczyna przenosić wydarzenia fikcyjne do rzeczywistości, atmosfera robi się duszna i każdy zaczyna wydawać się podejrzany. Trzeba przyznać, że autorka miała dobry pomysł na powieść, w której poza gęstniejącą atmosferą pełną podejrzeń i domysłów, dobrze została nakreślona warstwa psychologiczna.

Akcja rozgrywa się w Kopenhadze, częściowo w starej kamienicy, której właścicielką jest Esther. Nie jest rwąca, raczej płynie swoim tempem, miejscami powoli, bardziej skupiając się na mrocznej zagadce, niż na spektakularnych wydarzeniach. To takie podążanie po kolejnych supełkach na nitce, a rozplątanie każdego odkrywa kolejne skrawki tajemnicy, której początki sięgają przeszłości. Przeplatają się różne wspomnienia ukazując, jak bardzo niektóre wydarzenia mogą zakorzenić się w sercu i ukształtować charakter. Decyzja podjęta w dobrej wierze, czy też pod presją otoczenia może wpłynąć na życie innej osoby i odmienić jej los, niekoniecznie w dobrym kierunku.

W powieści występuje wiele charakterystycznych postaci, każda z własnym bagażem doświadczeń, trudnymi wspomnieniami i czasem zagmatwaną przeszłością. To sprawia, że nie ma jednego podejrzanego, a niemal każdy skrywa jakieś tajemnice. Sylwetki bohaterów zostały realnie przedstawione wraz z wadami i zaletami, bez upiększeń a raczej z myślą, że każdy ma jakieś mroczniejsze akcenty w swojej przeszłości. Na plan pierwszy wysuwa się kilka postaci, wśród których jest Esther de Laurenti, kobieta nieco zagubiona, samotna i niestroniąca od wina. Mocnym akcentem zaznacza się także policjant prowadzący śledztwo. Postać Jeppe jest nieco schematyczna, ale mimo wszystko ciekawa. Samotny, po rozstaniu z żoną, podążający własną drogą, bezkompromisowy. Uwagę zwracają jeszcze między innymi dwie postacie: Erika Kingo, artysty, aktywnego, charyzmatycznego i mocno oddziałującego na współpracowników, ale też Christiana Stendera, ojca ofiary. Tak, jak wspomniałam wcześniej, ciekawych postaci nie brakuje zarówno pierwszo jak i drugoplanowych, a ich losy w zawiły sposób się splatają.

Styl powieści jest lekki i dobrze oddaje gęstniejącą atmosferę. Czyta się z zainteresowaniem. Rozczarowało mnie tylko trochę zakończenie, które w moim przekonaniu popłynęło nieco za szybko i nie wyjaśniło wszystkiego. Jeden z wątków mógłby być bardziej rozwinięty. Mimo to w powieści niespodzianek nie brakuje i warto ją poznać, jeśli ktoś lubi ten gatunek literacki. Sam motyw przeniesienia fikcyjnych wydarzeń do prawdziwego życia zasługuje na uwagę. 

„Stróż krokodyla” to książka o mroczniejszej stronie ludzkiego umysłu, konsekwencjach decyzji z przeszłości, trudnych relacjach rodzinnych, traumatycznych wspomnieniach i zawiłościach losu. Przenosi czytelnika do klimatycznej Kopenhagi, przytłacza gęstniejącą atmosferą i wciąga w labirynt wydarzeń, zacierając granicę między przeszłością i teraźniejszością, jawą i fikcją, które splatają się kształtując losy bohaterów. Akcja płynie powoli, lecz niesie trochę niespodzianek i przyciąga uwagę a tytuł książki, początkowo niepowiązany, ma swoje uzasadnienie. Warto przekonać się o tym samemu rozpoczynając lekturę.