Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura polska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lipca 2025

"Co kryją góry Wicklow" Malena Malewska

Tytuł: Co kryją góry Wicklow
Autor: Malena Malewska
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 294

Wyobraź sobie, że otwierasz oczy i widzisz przed sobą zieleń, jesteś na wzgórzu. Nie wiesz jak tu się znalazłaś, co się stało, ale przede wszystkim kim jesteś. Wszystko się rozmywa, nic nie pamiętasz. To zupełnie zmienia Twoje życie, które toczy się swoim tempem, ale jednak naznaczone jest przeszłością i luką, której jesteś świadoma. Los jednak lubi płatać figle i mając 29 lat dostajesz propozycję pracy w Dublinie, z którym związana jest Twoja utrata pamięci. Uznajesz, że to dobry moment by rozprawić się z przeszłością, odnaleźć utracone wspomnienia, dołożyć brakujący element do układanki. Czy poszukiwanie skrawków przeszłości to dobry pomysł? Czy może warto je zostawić za sobą i po prostu żyć dalej?

W sumie nie do końca wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Zainteresował mnie po prostu opis i dosyć mroczna okładka. Oczekiwałam z pewnością tajemnic, zagadek do odkrycia, ale także klimatu i mroku, jak na horror przystało. Czy to wszystko otrzymałam?  Z jednej strony tak, lecz nie do końca.

„Jeśli cię to pocieszy, to moja babcia zawsze mi powtarzała, że duchów nie należy się bać, tylko ludzi. Oni są sto razy gorsi.” str. 66

Trzeba przyznać, że autorka wybrała ciekawą scenerię, Irlandia, góry, dzika natura i klimat miejsca, w którym wszyscy się znają, ale równocześnie każdy ma coś do ukrycia. Niby spokojne miejsce, ale jednak skrywające swoje mroczne sekrety. Czuć ten niepokój, pewną tajemnicę, która ma swoje korzenie w przeszłości, ale też mocno ugruntowana jest też w teraźniejszości. Atmosfera się zagęszcza, osacza, dostarcza wielu wrażeń, ale z drugiej strony nie czuć aż tak rozprzestrzeniającego się mroku, czego można oczekiwać po horrorze. Nie wzbudza też aż tak wielu emocji.

Autorka wprowadziła sporo różnych wątków splecionych w interesujący sposób. W pewnym momencie zaciera się granica między rzeczywistością a wyobraźnią. Czy faktycznie coś zagraża Karolinie, czy może po prostu coś niepokojącego dzieje się w jej umyśle? Czy skrawki przeszłości, które stopniowo do niej wracają wydarzyły się naprawdę? Ciekawą i tajemniczą postacią jest Sharon. Trudno rozszyfrować jej intencje i odgadnąć, czy to, co mówi na temat przeszłości jest prawdą. Wspomnieć warto także o Amelii, która dodaje tej historii barw. Pojawia się też Jonathon, który próbuje pomóc w rozwikłaniu zagadki sprzed lat. A może nie tylko to ma na celu? Trochę zamieszania wprowadzają też kolejne informacje dotyczące Jamesa. Ogólnie rzecz ujmując dzieje się wiele i na nudę narzekać nie można. Kolorów dodają akcenty związane z celtyckimi duchami.

„Co kryją góry Wicklow” to interesująca, chociaż nieporywająca powieść, która rozgrywa się w pięknej scenerii, osacza tajemnicami przeszłości, ale też legendami i dawnymi wierzeniami. Roztacza specyficzny klimat i chociaż trochę brakuje w niej emocji, to jednak warto dać jej szansę i poznać opowieść, którą skrywa na swych kartach.

piątek, 20 czerwca 2025

"Trzecia osoba" Anna Kańtoch

Tytuł: Trzecia osoba
Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 328

Las skrywa wiele tajemnic, a jedna z nich dotyczy rodziny Bresiów. Pewnego dnia Monika i Mirosław wybrali się wraz z trójką dzieci na wycieczkę. To miał być zwyczajny dzień spędzony aktywnie, do czego byli przyzwyczajeni. Tymczasem zakończył się zupełnie inaczej. Monika i Mirosław zniknęli bez śladu, pozostawiając dzieci, których życie zostało tym wydarzeniem naznaczone. Każde z nich zapamiętało ten ostatni dzień spędzony wspólnie inaczej, chociaż do takich wniosków dochodzą z czasem. Impulsem do powrotu do przeszłości staje się jeden z nowych lokatorów ich rodzinnego domu, czyli Sławek Dębski, którego zainteresowało zaginięcie sprzed lat. Czy rozgrzebywanie wydarzeń sprzed lat jest dobrym pomysłem? Co wydarzyło się w dniu zaginięcia Moniki i Mirosława?

Z książkami tej pisarki spotkałam się już wcześniej, więc wiedziałam, że mogę spodziewać się ciekawej opowieści z rozbudowaną warstwą psychologiczną oraz intrygującą zagadką kryminalną. Nie zawiodłam się na tej książce. Nie znajdziecie w niej spektakularnych zwrotów akcji, ale za to możecie zostać wciągnięci w dosyć skomplikowaną pajęczynę czasem w przypadkowy sposób splecionych wydarzeń, z których zbudowana jest fabuła.

Narracja podzielona jest na trzy części. Bohaterem każdej z nich jest jedno z dzieci Bresiów, czyli: Marcin, Milena i Mati. Dzieli ich wiek i częściowo to może być przyczyną ich wspomnień, lecz nasuwa się pytanie, czy tylko to. W dniu zaginięcia rodziców ich zeznania były spójne. Gdy nowy lokator ich rodzinnego domu przypomina sprawę sprzed lat nagle w ich umysłach pojawiają się wspomnienia, które wcześniej były wyparte lub pominięte. Ciekawie obserwuje się kolejne skrawki wspomnień, które wskakują na swoje miejsce niczym puzzle. Jaki obraz się z nich wyłoni? Co stało się z ich rodzicami? Dlaczego dopiero teraz pewne szczegóły dotyczące tego dnia wydają się im ważne?

Akcja rozkręca się dosyć leniwie, ale to nie ten element w tej książce jest tak istotny. Liczy się atmosfera i skomplikowana mozaika ludzkiego umysłu, który w momencie traumatycznych wydarzeń potrafi rozmazać szczegóły, zatrzeć je, zmodyfikować. Troje dzieci, które były w centrum wydarzeń zupełnie inaczej je pamiętają. Dopiero po latach są w stanie skonfrontować się z przeszłością i stanąć twarzą w twarz z tym, co wówczas się wydarzyło. Dobrze odbiera się ich emocje i poznaje wydarzenia ich oczami. Czytelnik otrzymuje skomplikowaną zagadkę do rozwikłania. Atmosfera się zagęszcza, a poznanie prawdy wydaje się coraz bardziej istotne dla każdego z rodzeństwa.

„Trzecia osoba” to intrygujący, płynący własnym tempem thriller z skomplikowaną zagadką kryminalną do rozwikłania i dobrze rozbudowaną warstwą psychologiczną. Pokazuje jak bardzo zniekształcone mogą być wspomnienia różnych wydarzeń z perspektywy czasu i w zależności od życiowego bagażu doświadczeń. Zaciekawia, daje do myślenia i zachęca do poznania kolejnych książek pisarki.

niedziela, 23 lutego 2025

"Dziedzictwo Rosette" Adam Puza

Tytuł: Dziedzictwo Rosette
Autor: Adam Puza
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 508

Wyobraź sobie, że otwierasz oczy i widzisz, że jesteś w mrocznym tunelu, oświetlanym tylko przez nieliczne pochodnie. Nie wiesz gdzie jesteś, kim jesteś ani co Ci zagraża. Rozglądasz się i czujesz niepokój. Wokół nie ma nic, co pomogłoby Ci w ocenie sytuacji. Błąkasz się tak, nie wiadomo jak długo mając przy sobie tylko stary miecz. Gdy dostrzegasz światło, twoja nadzieja rozgrzewa serce, może w końcu spotkasz kogoś, kto wyjaśni, dlaczego tu jesteś i kim właściwie jesteś. Gdy docierasz na miejsce widzisz tylko morze trupów ciągnące się po horyzont. Idziesz jednak dalej wierząc, że to jeszcze nie koniec. Musisz wyjaśnić, kim jesteś i dlaczego tu się znalazłeś. Musisz przetrwać w świecie, o którym nic nie wiesz, by dowiedzieć się czegoś o sobie.

Wielokrotnie już Wam wspominałam, że chętnie zaglądam do książek fantasy, przenoszących czytelnika do różnych światów, w których magia przeplata się z rzeczywistością i za każdym zakrętem może czaić się coś niezwykłego. Dziś chcę Wam opowiedzieć o książce, która jest dosyć mroczna, ale jednocześnie intrygująca i skłaniająca do przemyśleń. Tak, książki z tego gatunku literackiego także dają do myślenia i mogą nieść pewne przesłania. Książce, która mimo swoich ponad pięciuset stron wydała mi się nawet za krótka i przypomniała o tym, jak bardzo lubię powieści z tego gatunku. Czy jesteście jej ciekawi?

Rowen, główny bohater tej powieści, budzi się w tunelu nie wiedząc, kim jest oraz co go tu sprowadziło. Idzie do przodu starając się przypomnieć sobie cokolwiek. Krąży tak nie wiadomo jak długo, aż w końcu coś zaczyna się dziać. Każdy jego krok przybliża go coraz bardziej do wyjaśnienia, kim jest i w jakim celu się tu znalazł. Przed nim długa droga, pełna zakrętów, niebezpieczeństw i przedziwnych zjawisk. Nie wie, kto tak naprawdę jest jego przyjacielem, a kto wrogiem. Nie ma pojęcia o otaczającym go świecie. Żyje tu i teraz i stara się podejmować słuszne decyzje. Czy przybliżają go do prawdy?

Muszę przyznać, że książka wywarła na mnie duże wrażenie. Po pierwsze poprzez niezwykle bogate, ciekawe i przyciągające uwagę wydarzenia, które rozgrywały się wokół Rowena, ale też różnorodny i barwny świat wokół niego. Z takim bohaterem nie sposób się nudzić. Wciąż mimochodem daje się wciągnąć w różne konflikty i starając się podjąć słuszne decyzje trafia do nowych miejsc, które dają nadzieję ma rozwiązanie zagadki. Akcja błyskawicznie mknie do przodu i w równie szybkim tempie pochłania się kolejne strony. Autor zaserwował czytelnikowi niesamowicie rozległy świat, pełen barw, kontrastów i intrygujących miejsc, w których można spotkać ciekawych mieszkańców oraz liczne legendy. Barw dodaje między innymi opowieść o pewnym kapitanie statku i jego załodze oraz o niesamowitym kwiecie, przeklętym, otoczonym klątwą.

„Zawsze mamy wybór. Jeśli inne rozwiązania są dla nas niewygodne, oszukujemy samych siebie, że jest inaczej. Najtrudniej dostrzec błędy we własnych czynach.” str. 286

Powieść tę pochłania się niesamowicie szybko, czego zasługą jest lekki styl, ale też ciekawy świat, w którym za każdym rogiem może czaić się niespodzianka. Zakończenie jest w pewien sposób oczywiste, ale jednocześnie zaskakujące i niosące pewne przesłanie. Ciekawa jestem, czy to naprawdę koniec. Mam nadzieję, że nie i że będę miała przyjemność poznać dalszy ciąg tej barwnej, niezwykle intrygującej i wciągającej opowieści.

„Dziedzictwo Rosette” to książka, która pod otoczką fantasy skrywa o wiele głębszą treść i w zasadzie ma za zadanie skłonić czytelnika do refleksji nad tym, co w życiu jest ważne oraz jak nasze czyny wpływają na naszą przyszłość oraz determinują nasze życie. Każda decyzja niesie konsekwencje, każdy wybór wpływa na nasze, ale też innych życie i kształtuje to, kim się stajemy. Łatwo jest szukać wymówek i uzasadnienia swoich czynów, trudniej pogodzić się z tym, że mogliśmy coś zmienić i tylko od nas to zależało. Czy by to pomogło? Trudno powiedzieć. Życie jest niezwykle skomplikowane i szykuje wiele niespodzianek. Ciekawa książka, którą Wam polecam jeśli chętnie sięgacie po ten gatunek literacki.

niedziela, 2 lutego 2025

"Ciężar strachu" Michał Mateusiak

Tytuł: Ciężar strachu
Autor: Michał Mateusiak
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 256

Wydawać by się mogło, że w miejscu, w którym zazwyczaj jest dużo ludzi – spacerujących, odpoczywających, czy spieszących się do pracy, nie powinno wydarzyć się nic niepokojącego. Tymczasem na Polu Mokotowskim w Warszawie zostają znalezione poćwiartowane zwłoki znanego adwokata. Pierwsza myśl, która może się pojawić, to że sprawcą mógł być jeden z niezadowolonych, czy zdesperowanych klientów. Niepokojący wydaje się jednak fakt, że morderca pozostawił po sobie tylko jeden ślad, czyli mógł dokładnie zaplanować swoje działania. Śledztwo prowadzi komisarz Leonard Gardecki, który nie spodziewa się jeszcze, jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić.

Autor przenosi czytelnika do współczesnej Warszawy, w której rozgrywa się akcja. Rozpoczyna się dynamicznie i od razu wciąga nas w wir wydarzeń, które nie są spektakularne, ale żwawo płyną do przodu i wydają się przez to bardziej realne. W dobrym thrillerze, czy powieści kryminalnej ważnym elementem jest zagadka i w tej powieści na ten element nie można narzekać. Autor podsuwa nam szereg mylnych tropów i do pewnego momentu ciężko wywnioskować, kto jest sprawcą zbrodni. Wraz z kolejnymi krokami śledztwa, na zasadzie łączenia poszczególnych elementów, pojawia się odpowiedź i wiadomo, kto jest mordercą. Do odkrycia wciąż pozostają motywy jego działania i to też chwilę zajmuje.

Główny bohater, czyli komisarz Leonard Gardecki to postać wyrazista, chociaż moim zdaniem wykreowana nieco schematycznie. Mężczyzna odsunięty w pracy na bok, mający swoje problemy i traumy z przeszłości. Trudno mu nawiązać głębsze relacje, ale jest dobry w tym, co robi. Tym razem też ma swoje przeczucia, podejrzenia, nie podoba mu się podsunięty tok myślenia, nie wydaje mu się logiczny. Zwietrzył trop i stara się za nim podążać, chociaż pewnie prościej byłoby odpuścić zwłaszcza, że wraca do niego przeszłość, przygniata ciężar wspomnień i strachu, który tkwił cały czas w uśpieniu, czekając na odpowiedni moment, by znów owinąć się wokół jego serca nie dając normalnie funkcjonować. W śledztwie Leonardowi towarzyszy Eddie, w sumie można pokusić się o stwierdzenie, że to jego jedyny przyjaciel. Historia Eddiego porusza i zwraca uwagę na ważne zagadnienie. Można wyczuć w tej powieści, że autor jest miłośnikiem zwierząt i dobrze, że porusza aspekty związane z ich losem.

„Od kiedy pamiętał, zawsze był wyczulony na punkcie krzywdy zwierząt. Bolała go ich bezbronność i niekiedy konieczność zdania na łaskę człowieka.” str. 100

Ważnym elementem tej powieści są retrospekcje, gdyż pozwalają dowiedzieć się więcej na temat przeszłości komisarza i traumy, której doświadczył. Uprzedzam także, że w książce jest sporo drastycznych opisów, które mocno działają na wyobraźnię i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Były też takie momenty, w których zastanawiałam się, czy to nie jest kolejny tom serii, bo na początku pojawiają się nawiązania do przeszłości, ale w kolejnych rozdziałach wszystko się wyjaśnia i być może był to celowy zabieg.

„Mam zniszczoną psychikę! Ciężar strachu przygniótł mnie całkowicie.” str. 247

„Ciężar strachu” to książka mocno oddziałująca na wyobraźnię z ciekawą zagadką kryminalną do rozwiązania, mroczna, niepokojąca i pokazująca, jak bardzo przeszłość może zawładnąć umysłem oraz co oznacza piętno ciężaru strachu. To udany debiut autora, oby tak dalej.

niedziela, 29 września 2024

"Sekrety domu Bille. Tom 2" Agnieszka Janiszewska

Tytuł: Sekrety domu Bille. Tom 2
Autor: Agnieszka Janiszewska
Seria: Sekrety domu Bille (tom 2)
Wydawnictwo: Zaczytani
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 212

Po śmierci mecenasa Bille jego córki nadal nie mogą się przekonać do Zuzanny. Czują jednak, że pomimo różnic, jakie je dzielą, brakuje im kontaktu. Dodatkowo po śmierci ojca przeszłość przypomina o sobie, pojawiają się nowe informacje na temat tego, co kiedyś się wydarzyło. Stopniowo wychodzą na jaw tajemnice, ukazując to, co skrywało się pod piękną otoczką małżeństwa rodziców Róży i Urszuli. Okazuje się, że nie tylko oni coś ukrywali. 

„Marzyciele często mają rację. I to właśnie oni zmieniają świat, a nie ci, co chowają głowę w piasek.” str. 202

Będąc jeszcze w atmosferze pierwszego tomu, postanowiłam iść za ciosem i poznać dalszy ciąg opowieści o rodzinie Bille. Opowieści, która z początku może nie przyciąga zbyt mocno, ale z każdym kolejnym rozdziałem osacza tajemnicami przeszłości i dostarcza intrygującą treść. Czy kolejny tom okazał się równie ciekawy?

Z pewnością kolejna część jest znacznie krótsza. Z ciekawością wróciłam do apartamentu na Potockiej, by przekonać się, co wydarzy się dalej. W tym tomie wiele się wyjaśnia. Elementy, które osnute były tajemnicą układają się w jedną, spójną całość a sama historia podszyta jest wieloma emocjami, nie tylko tymi pozytywnymi. W tej dylogii pisarka poruszyła wiele istotnych tematów, pokazała jak bardzo wydarzenia z przeszłości determinują przyszłość. Widać także  jak różny sposób mogą być postrzegane te same wydarzenia w zależności od tego, kto i z jakim bagażem doświadczeń na nie patrzy. Pokazuje jak ważna jest w życiu odwaga i wiara, że można wiele zmienić, podążać za głosem serca nawet jeśli inni uważają, że to nie ma sensu. Dobrze poznaje się kontynuację tej opowieści, chociaż niestety dosyć szybko się kończy. 

W tej części wracamy do dobrze znanych z poprzedniego tomu bohaterów, ale czasem poznajemy też inne ich oblicza lub obserwujemy zmiany, jakie w nich zachodzą. Pisarka pokazuje, że zmiany są nieodłączną częścią naszego życia. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego co nas spotka, możemy tylko starać się przeżyć każdą chwilę jak najlepiej. Z większą siłą widać też niektórych bohaterów, którzy w poprzedniej części stanowili tylko tło. Teraz mogą odegrać znacznie ważniejszą rolę i możemy poznać ich motywy działania. Czasem mogą okazać się mniej zrozumiałe, czy też mniej akceptowalne, ale dla nich mogły wydawać się w danej chwili słuszne.

„Sekrety domu Bille. Tom 2” to dobra, chociaż krótsza kontynuacja tomu pierwszego, która dostarcza wielu emocji i ujawnia tajemnice z przeszłości, które kładły się głębokim cieniem na los rodziny Bille. Misternie utkana, ciekawa i pozwalająca po raz kolejny spotkać się chociaż przez chwilę z rodziną Bille, by poznać jej sekrety.

środa, 18 września 2024

"Sekrety domu Bille" Agnieszka Janiszewska

Tytuł: Sekrety domu Bille
Autor: Agnieszka Janiszewska
Seria: Sekrety domu Bille (tom 1)
Wydawnictwo: Zaczytani
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 314

W przestronnym, gustownie urządzonym i tętniącym kiedyś życiem mieszkaniu na ulicy Potockiej od pewnego czasu goszczą cisza i smutek. Gosposie odchodzą jedna po drugiej mimo usilnych prób mecenasa Bille, by zatrudnić kogoś, kto pomoże w codziennych obowiązkach oraz opiece nad żoną i dwiema córkami. Niestety z każdym dniem gaśnie nadzieja, niczym kolejny promyk słońca. Pewnego dnia coś się jednak zmienia, gdy na progu staje Zuzanna, zaradna, pracowita, pełna życia i twardo stąpająca po ziemi. Mijają kolejne dni i nagle trudno wyobrazić sobie tego domu bez niej, bez jej pomocy i dobrego słowa. Nie wszyscy są przekonani co do jej dobrych intencji zwłaszcza, gdy po śmierci pani domu Eweliny mecenas oznajmia, że chce poślubić Zuzannę.

Sagi rodzinne, to gatunek literacki po który chętnie sięgam niezależnie od tego, czy są jedno, czy wielotomowe. Zaintrygowana opisem postanowiłam zapoznać się z pierwszym tomem tej opowieści, spodziewając się ciekawej, realistycznej historii osadzonej w Warszawie.

Początkowo trochę z dystansem poznawałam wydarzenia, ale jak się nie raz już przekonałam, pierwsze rozdziały nie świadczą jeszcze o tym, co będzie dalej. Z każdym kolejnym ta opowieść intrygowała mnie coraz bardziej. Czułam, że za nostalgią Eweliny kryje się jakaś głębsza historia, tak jak i za nieco sztywną postawą mecenasa Bille. Historia zakorzeniona w przeszłości, owiana tajemnicą i tragiczna w skutkach. Historia, która odbija się piętnem na członkach rodziny Bille. Czy faktycznie tak jest? Jaką tajemnicę skrywają mury apartamentu na Potockiej? Kolejny aspekt to pojawienie się Zuzanny. Czy to przypadek? Pomocna, pracowita i w pewnym momencie po prostu niezastąpiona, staje się fundamentem poukładanego życia. Dba o dom, rodzinę, nie narzeka, stara się nie zwracać uwagi na kłody rzucane pod nogi. Czy to tylko dobra gra, czy jej natura?

„Z ludźmi pod tym względem jest podobnie – mogą wyrosnąć, lecz nie staną się dorośli w pełnym tego słowa rozumieniu, jeśli zabraknie im zdrowych, silnych korzeni. Jeśli się o nich w odpowiednim czasie nie zadba jak należy.” str. 225

Autorka wyraziście nakreśliła opowieść, której czytelnik staje się częścią, ponieważ dobrze odbiera emocje bohaterów. Cała opowieść utkana jest z emocji, skomplikowanych relacji międzyludzkich, ale także tajemnic, intryg, czasem uprzedzeń, innym razem zbytniej otwartości. Przeplatają się miłość, przyjaźń, żal, strata, utrata nadziei. Trudno tę powieść jednoznacznie zakwalifikować. Ciekawie obserwuje się też zmiany, które stopniowo zachodzą w postawie jednej z bohaterek.

„Sekrety domu Bille” to powieść, która po nieco trudniejszym początku serwuje czytelnikowi wielowymiarową opowieść usianą tajemnicami przeszłości, skrywającą głębię, osaczającą emocjami. Trudno obok niej przejść obojętnie. Warto dać jej szansę by przekonać się, co kryje się w ciemniejszych zakamarkach apartamentu  na ulicy Potockiej.

piątek, 26 lipca 2024

"Poszukiwacze siódmej księgi" Izabela Szylko

Tytuł: Poszukiwacze siódmej księgi
Autor: Izabela Szylko
Seria: Siódma księga (tom 1)
Wydawnictwo: Studio O’Rety
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 348

Pewnego dnia w poukładanym życiu Jerzego Adamsa, prawnika mieszkającego w Londynie, wkrada się chaos a wszystko za sprawą jednej, atrakcyjnej i przypadkowo poznanej kobiety. Chociaż, po pewnym czasie sam zaczyna się zastanawiać, czy to był przypadek. Wszystko zaczęło się od podróży do Krakowa na pogrzeb dawno niewidzianej babki. Dalej, na skutek dziwnego splotu wydarzeń mężczyzna może poczuć się jak w filmie akcji. Otoczony przez tajemnice, ścigany przez osobników zdolnych do wszystkiego, by zdobyć to, na czym im zależy, zwodzony przez atrakcyjną kobietę, której intencje trudno rozszyfrować. Znajdując się w centrum tego huraganu próbuje rozszyfrować zagadkę i odnaleźć zaginiony rękopis Mikołaja Kopernika, lecz życie dalekie jest of filmu, a przeszkody wciąż si przed nim piętrzą. Co z tego wyniknie?

Zacznę od tego, że zupełnie nie spodziewałam się, że ta książka tak mnie zainteresuje. Opis co prawda jest ciekawy, ale nie oddaje tego, co znajdziecie w środku. Wydaje się po prostu taki zwyczajny, pasujący do książek sensacyjnych a tymczasem siłą tej książki jest styl pisarski i duża dawka humor w niej zawarta. Nie wiadomo kiedy czytelnik zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, próbując krok po kroku rozwikłać kolejne zagadki i nie pogubić się w tej historii. Czasem z pozoru błahe wydarzenia mogą okazać się kluczem ro rozwiązania zagadki.

Pierwszoosobowa narracja jest dobrym zabiegiem, gdyż wszystkie wydarzenia możemy poznać z perspektywy Jerzego i być często równie zaskoczonym jak on. Ponadto to bohater, który wzbudza sympatię zarówno swoją postawą, jak i przemyśleniami, w których nie brakuje ironii. Z jednej strony wie, że niektóre jego działania z logicznego punktu widzenia nie mają sensu, z drugiej natomiast brnie w tą historię dalej podążając za Alicją, od której nie może oderwać oczu. Możecie sobie wyobrazić, że raptem w Waszym życiu pojawia się ktoś, kto poszukuje zaginionego artefaktu, a Wy wyruszacie by go odnaleźć, porzucając rutynę dnia codziennego? Nie było by tej historii bez jeszcze jednej bohaterki, które niczym cerber strzeże Jerzego i Alicji a mianowicie starszej pani o imieniu Czesia, a właściwie Czesiuchna. Jej rola w tej opowieści to istny majstersztyk i myślę, że też ją polubicie. Jej podejście do nowoczesnych technologii, czy przygotowanie na trudne sytuacje zadziwia, a zachowanie często wywołuje uśmiech, jak i nie salwy śmiechu. Jak też pewnie możecie się domyślić akcja mknie do przodu a bohaterowie co rusz stają przed kolejnymi przeszkodami do pokonania.

„Poszukiwacze siódmej księgi” to ciekawa, pełna przygód i dużej dawki humoru książka, która za sprawą bohaterów, świetnego stylu pisarskiego i pierwszoosobowej narracji skutecznie przyciąga uwagę. Pozytywnie mnie zaskoczyła, dostarczyła intrygującą opowieść, której kontynuację zamierzam poznać, sięgając po drugi tom. Trudno tę książkę jednoznacznie sklasyfikować, to takie połączenie powieści sensacyjnej z przygodową oraz z komedią kryminalną i to właśnie daje jej ten specyficzny urok, który oczarowuje czytelnika.

poniedziałek, 20 maja 2024

"Modliszka" Agata Gwóźdź

Tytuł: Modliszka
Autor: Agata Gwóźdź
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 434

Piękna, zmysłowa i pewna siebie. Wszędzie gdzie się pojawia wywołuje zamęt. Paulina jest w pełni tego wiadomo i umiejętnie wykorzystuje wszystkie sztuczki, by osiągnąć to, co postanowiła. Jej celem jest gra, a właściwie jej zakończenie, w którym zawsze wygrywa. Postanowiła dać nauczkę mężczyznom, którzy manipulują kobietami, przynajmniej tylu, ilu zdoła spotkać na swej drodze. Wszystko idzie zgodnie z planem do momentu, gdy w jej życiu pojawia się dwóch mężczyzn. Jeden, który sprawia, że czuje się wyjątkowo i myśli o zmianach. Drugi, którego zna i z którym ma wiele wspomnień, niekoniecznie tych dobrych. Czy jej dotychczasowa taktyka sprawdzi się tym razem? Czy będzie potrafiła wybrać to, co faktycznie dla niej jest najlepsze? 

Po zapoznaniu się z opisem książki sądziłam, że będzie to dosyć przewidywalna, niezobowiązująca lektura akurat na wieczór, czy dwa. Tymczasem historia zawarta na kartach książki mnie dosyć zaskoczyła. Jest mocniejsza niż sądziłam, nie brak w niej pikantniejszych scena, ale równocześnie miejscami jest poruszająca, czy nawet zaskakująca. Trochę trudno ją zaszufladkować. Są momenty dosyć przewidywalne, czy schematyczne, ale są też niespodzianki.

Paulina jest postacią, którą trudno na początku polubić, czy nawet zrozumieć jej zachowanie. Jej sposób postępowania jest kontrowersyjny. Odnosi się wrażenie, że sama szuka kłopotów i to tylko kwestia czasu, aby je znalazła. Prowokuje, uwodzi a w sercu skrywa lód. Czuć, że za tym kryje się drugie dno, że jej często irracjonalne i prowokacyjne zachowanie jest konsekwencją czegoś, co wydarzyło się w przeszłości. Krok po kroku, z zainteresowaniem odkrywamy skrawki jej wspomnień pozwalające lepiej zrozumieć jej wyrachowanie i to, kim się stała. Pierwszoosobowa narracja pogłębia opowieść i sprawia, że obraz malowany słowem przez autorkę staje się wyraźniejszy, bardziej realny. 

Nie zabrakło też innych bohaterów, chociaż w moim odczuciu niektórzy są za mało wyraziści, jakby papierowi, jak chociażby Aleksander. Za to Wiktor od samego początku otoczony jest aurą tajemniczości i nie do końca wiadomo, jakie ma zamiary. Pojawił się znienacka, zasiał zamęt, przywołał wspomnienia. Czy to przypadek, czy zamierzone działanie? Czy tym razem Paulinę nie zawiedzie intuicja? Czy znajdzie się ktoś, dla kogo będzie chciała coś zmienić w swoim życiu?

„Modliszka” to powieść, którą poznaje się szybko i z ciekawością, chociaż ma też nieco słabsze momenty. Historia w niej zawarta jest poruszająca i nieoczywista, jak z początku mogłoby się wydawać. Potrafi zaskoczyć, wzbudzić zainteresowanie, ale też wywołać rumieńce pikantniejszymi momentami. Warto dać jej szansę, gdyż zupełnie nie odczuwa się, że jest to debiut literacki.

niedziela, 28 stycznia 2024

"Opowieść błękitnego jeziora" Dorota Gąsiorowska

Tytuł: Opowieść błękitnego jeziora
Autor: Dorota Gąsiorowska
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 512

Wyobraźcie sobie wieczór, spacerujecie a wokół wirują płatki śniegu. Ulice oświetlone przytłumionym światłem latarni, świąteczne dekoracje i ten charakterystyczny klimat zbliżających się świąt. Nagle Waszą uwagę przyciąga zniewalający zapach. Słodki, migdałowy a może z nutą korzenną. Rozglądacie się i widzicie pięknie ozdobioną witrynę kawiarni i szyld „Złote Serce”. Za szybą widać uśmiechniętych ludzi zajętych rozmową, czy też samotnie delektujących się ciepłym napojem. Wchodzicie do środka, gdzie witają Was uśmiechnięci właściciele tego klimatycznego miejsca, Rozalia i Gabriel Witkowscy. Wokół nich piętrzą się półki z czekoladkami, pralinkami i innymi cudami, lecz najbardziej urzeka zapach gorącej czekolady. Z tym niezwykłym miejscem znajdującym się w malowniczej Bukowej Górze wiąże się równie zniewalająca, niemal magiczna historia, którą zamierza poznać Sonia. Nie wie jeszcze, że zarówno sama opowieść, jak i mieszkańcy tego miasteczka aż tak odmienią jej życie.

„Wyjątkowe spotkania i głębokie, szczere rozmowy czegoś nas uczą i coś nam uświadamiają. Zabiegani, zwykle nie dostrzegamy wielu rzeczy.” str. 149

Twórczość pisarki jest mi znana a książka, o której dziś chcę Wam opowiedzieć jest piątą, którą przeczytałam i na pewno nie ostatnią. Każda z poznanych przeze mnie dotychczas powieści, którą wykreowała Dorota Gąsiorowska ma w sobie ciepło, swoistą magię, ale taką, którą możemy dostrzec każdego dnia, chociaż nie tylko, ale też tajemnice, legendy, czy też charakterystyczną, klimatyczną atmosferę. Każdą też poznawałam z ciekawością, chłonąc przekazana w nich opowieści i zapominając o upływającym czasie. Ta, klimatem przypomina mi trochę „Opowieść starego lustra”. Niezależnie od tego, czy za oknem macie biały puch, czy też nie, warto dać się porwać tej opowieści i przenieść się na jej kartach do Bukowej Góry, by poznać jej mieszkańców i pewną starą opowieść, o której krąży legenda.

Opowieść rozpoczyna się w dzisiejszych czasach, ale splatają się w niej dwie płaszczyzny czasowe, dziś i w przeszłości. Poznajemy obecnych, jak i dawnych mieszkańców Bukowej Góry i szczerze pisząc sama nie wiem, która część bardziej przyciąga uwagę. Mamy tu tak wiele charakterystycznych postaci, których losy w pewien sposób splatają się ze sobą, że trudno oderwać się od książki. Jedno się nie zmienia, niezależnie od czasów ludzie wciąż poszukują szczęścia, harmonii w życiu, dążą do spełniania marzeń, chociaż los często rzuca im kłody pod nogi. Powieść jest dosyć obszerna, ale dzięki temu możemy lepiej poznać jej bohaterów, a tak jak wspomniałam jest ich barwne grono. Autorka pokazuje, że warto poznawać historie innych, rozmawiać, gdyż właśnie brak komunikacji, skrywane a niewyjaśnione urazy i rany rozdrapywane przez lata prowadzą do nieporozumień i zatruwają życie. Czasem, gdy ciężko zdobyć się na odwagę, by porozmawiać, zawsze można napisać list, o czym możecie się przekonać na kartach tej powieści, która jest intrygująca, życiowa, ale też magiczna i skłaniająca do refleksji. Mam nadzieję, że pisarka trzyma w zanadrzu jeszcze wiele takich klimatycznych historii.

„Opowieść błękitnego jeziora” to powieść, która otula ciepłem, przyciąga uwagę życiowymi wydarzeniami i skłania do przemyśleń za sprawą charakterystycznych bohaterów i ich losów, które splatają się w wielowymiarowy i nietuzinkowy obraz. Ponadto roztacza niesamowity klimat, skrzący od tajemnic i magii dnia codziennego. Polecam Wam tę urzekającą opowieść. 

sobota, 6 stycznia 2024

"Ostatnia druidka" Małgorzata Antuszewicz

Tytuł: Ostatnia druidka
Autor: Małgorzata Antuszewicz
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 518

W pięknym miejscu, ukryta przed wzrokiem wędrowców, pośród majestatycznych drzew, mieściła się wioska druidów. Wiedli w niej spokojne życie w zgodzie z naturą, a gdy nadchodził najkrótszy dzień w roku biesiadowali na świętej polanie wokół Dębu Giganta. Tym razem coś się zmieniło. Gdy Lilas się obudziła na jej twarzy odbiła się groza. Wioska została doszczętnie zniszczona, ocalała tylko ona oraz jej kot Loxi. Nie wiedziała, co się wydarzyło, pewnie za sprawą magicznej mikstury, którą otrzymała wraz z innymi nowicjuszami. W tym trudnym momencie, przerażoną i zagubioną odnalazł ją Arik, młody rebeliant, który postanowił jej pomóc. Wyruszają razem do kryjówki Bojowników, gdyż tylko tam mogą znaleźć schronienie przed okrutnym królem Garlandii, za którego sprawą najprawdopodobniej została zniszczona wioska druidów. Ich wędrówka usiana jest wieloma niespodziankami a z każdej strony czai się zło. Czy w Garlandii możliwy jest jeszcze pokój? Jaki los czeka Lilas?

Ostatnio zaczytuję się w powieściach obyczajowych i dopiero widząc okładkę tej książki uświadomiłam sobie, jak bardzo brakuje mi książek z gatunku fantasy. Opowieści, w których magia jest na porządku dziennym i niemal wszystkiego można się spodziewać. Historii, w których gadający kot to nic nadzwyczajnego. Pora więc na taką lekturę i o niej teraz chciałabym Wam opowiedzieć.

„Zrozumiała w końcu, że ten, kto ucieka przed własnym przeznaczeniem, na zawsze pozostanie niewolnikiem. Zaś ten, kto z odwagą wyjdzie losowi naprzeciw, stanie się jego panem.” str. 203

Autorka zaprasza nas do wykreowanego, rozległego świata, w którym ścierają się siły dobra i zła. Garlandia to bowiem piękna i różnorodna kraina, ale władzę nad nią sprawuje nieporadny monarcha, który u boku ma przebiegłego i okrutnego doradcę Mafalosa. Ludzie mają dosyć, buntują się przeciwko tyranii i niesprawiedliwości, z jaką traktuje się osoby obdarzone mocą. Wszystko zmierza w złym kierunku, a wróg czyha u bram, czekając tylko na potknięcia i chwile słabości. Trzeba przyznać, że świat wykreowany jest ciekawie i nie brak w nim niespodzianek.

Grono bohaterów jest dosyć interesujące, rozpoczynając od tytułowej postaci, czyli Lilas. Z początkowo zagubionej osoby, która żyła w wiosce druidów odcięta od reszty świata, dzień po dniu staje się bardziej świadoma sytuacji, w której się znalazła i poznaje swoje zdolności. Dobrze obserwuje się rozwój tej postaci, ale także konfrontuje jej spostrzeżenia z rzeczywistością. To ona uświadamia niektóre nielogiczności, jakie pojawiają się w działaniach mieszkańców Garlandii. Kolejną ciekawą postacią jest kot Loxi. Pewnie się zdziwicie, że wymieniam kota, ale poznając tę opowieść będziecie wiedzieli dlaczego. Bez niego nie byłoby tak ciekawie. Warto wspomnieć także o opiekuńczym Ariku, czy bezwzględnym Mafalosie.

Na nudę nie sposób narzekać, cały czas coś się dzieje. Autorka naszykowała sporo niespodzianek. O kocie wspomniałam, ale mamy przykładowo jeszcze Dolinę Wiecznej Tęczy i jednorożce, czy też czarodziei o potężnej, niszczycielskiej mocy. Bynajmniej nie jest to cukierkowa opowieść, sporo w niej niebezpieczeństw, mroku, także takiego w ludzkim sercu. Sporo też przygód a samo poznawanie też rozległej krainy jest interesującym doświadczeniem. Czasem opowieść wydawała mi się trochę chaotyczna i niespójna, trochę wątków jest za mało rozbudowanych, inne za bardzo, ale jeśli pojawi się kontynuacja to chętnie się przekonam jak dalej potoczą się losy Lilas. Pomimo pewnych zgrzytów to ciekawa i pomysłowa opowieść, więc dalej może być lepiej, warto się o tym przekonać.

„Ostatnia druidka” to pełna przygód, niebezpieczeństw i niespodzianek podróż do Garlandii, nad którą zbierają się czarne chmury. W tym miejscu, w Dzikich Ostępach pozostała ostatnia druidka, w której rękach spoczywa los tej rozległej krainy i jej mieszkańców. Czy dobro zwycięży i przyćmi mrok, który tak szybko się rozprzestrzenia? Czy uda się powstrzymać tyranię i przywrócić pokój w Garlandii?

środa, 3 stycznia 2024

"Ciche cuda. Z zachwytu nad życiem" Anna H. Niemczynow

Tytuł: Ciche cuda.
Z zachwytu nad życiem
Autor: Anna H. Niemczynow
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 272

Każdy z nas ma różny bagaż życiowych doświadczeń. Anna  H. Niemczynow postanowiła podzielić się swoim, opowiadając czytelnikom o własnym życiu, pokazując nie tylko radosne chwile, ale także bolesne wydarzenia, których w nim nie brakowało. Wszystkie one razem doprowadziły ją do miejsca, w którym teraz jest. Każde z nich stara się przekuć w siłę, by spełniać swoje marzenia. Chce pokazać, że to od nas zależy, czy zaczniemy dostrzegać w naszym życiu ciche cuda.

Z twórczością autorki jestem dopiero na początku drogi, ponieważ dotychczas poznałam tylko jedną jej książkę. Okazała się ciekawą i inspirującą lekturą, dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejne. Drugie moje spotkanie z twórczością pisarki okazało się zaskakujące w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Trzeba bowiem wykazać się dużą odwagą, by z taką otwartością przedstawić swoje życie i to nie tylko jego blaski, ale także cienie, trudne momenty, chwile słabości. 

„Liczą się codzienne, małe, ciche cuda, jakie się nam przytrafiają. Głęboki sen, śniadanie zjedzone w spokoju, możliwość przytulenia bliskiej osoby. To na nich powinniśmy koncentrować swoją uwagę, dziękując za wszystko, co nas spotyka.” str. 176

Patrząc na zdjęcie uśmiechniętej kobiety na okładce można pomyśleć, że nic nie spotkało ją w życiu złego. Tymczasem także niesie bagaż doświadczeń, trudnych wspomnień, krzywd i opowiadając o nich na kartach książki stara się pokazać, że warto mieć nadzieję, wierzyć, dążyć do celu mimo wielu przeszkód na swej drodze. Wykazanie się biernością pozwala tylko na podejmowanie decyzji za nas, co niekoniecznie jest dobrą drogą. Wiele w tej książce optymizmu, słów otuchy, ale bez koloryzowania, bez zbędnych upiększeń. Autorka szczerze opowiada o trudnych momentach w swoim życiu oraz o tym, jak one ją ukształtowały. Jakby nie było nie da się zmienić przeszłości, można tylko wyciągnąć wnioski i iść dalej, bez oglądania się za siebie, bez zamartwiania się na zapas, co nie jest proste.

Bazując na własnych doświadczeniach i opowiadając o nich pisarka porusza wiele ważnych zagadnień dotyczących wiary, rodziny, życia osobistego, ale także zawodowego. Wspomina o tym, że kobiety często za dużo od siebie wymagają, starają się sprostać oczekiwaniom zapominając zupełnie o sobie i swoich marzeniach. Tymczasem warto stawiać granice, czasem odpuścić i przyznać, że coś się po prostu nie udało oraz przede wszystkim nie dawać podcinać sobie skrzydeł. Rozdział dotyczący podcinania skrzydeł szczególnie zapadł w mojej pamięci.

Poza ciepłem i mądrością, która płynie z tej lektury warto zaznaczyć, że jest napisana lekkim stylem, ciekawie i ze sporą dawką humoru. Czyta się ją przyjemnie i z zainteresowaniem. Opowieść uzupełniają czarno-białe zdjęcia, cytaty, wiersze, czy słowa modlitwy.  Zachęcam, abyście sami ją poznali, gdyż trudno przekazać to wszystko, co możecie w niej znaleźć. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.

„Ciche cuda. Z zachwytu nad życiem” to ciepła, płynąca prosto z serca opowieść, w której pisarka szczerze dzieli się z czytelnikami kadrami ze swojego życia, bolesnymi doświadczeniami, ale też radosnymi chwilami. Pokazuje, że w życiu jest wiele możliwości i tylko od nas zależy, czy będziemy czerpać radość z chwil, które mamy, czy dostrzeżemy w nich ciche cuda.

środa, 27 grudnia 2023

"Ktoś mi bliski" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Ktoś mi bliski
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Wyobraźcie sobie zimową aurę za oknem, biel otulająca wszystko wokół, płatki śniegu wirujące na wietrze i skrzące się w promieniach słońca. Spacerujecie i nagle wzrok Wasz przyciąga kolorowa witryna sklepu, na wystawie którego można zobaczyć przedmioty niczym z bajki. Stare i nieco nowsze, misternie wykonane, dobre jakościowo i mające swoją historię. Takie magiczne miejsce, w którym można znaleźć oryginalne prezenty dla kogoś bliskiego, czy dla siebie. Sklep Fortuna Vintage to właśnie takie miejsce, prowadzone przez dwie młode kobiety o artystycznej duszy. W życiu ważne jest, aby spełniać marzenia a siostry Zoja i Lena Wiśniewskie spełniły jedno ze swoich, jednocześnie każdego dnia starając się, by każdy klient trafiający do ich sklepu poczuł się wyjątkowy i znalazł przedmiot, który go oczaruje. Gdy pewnego dnia do ich sklepu trafia piękny medalion ze szmaragdem zupełnie nie spodziewają się, jak wiele namiesza w ich życiu. Czy w pozytywnym sensie? Do kogo należał i jaką skrywa historię?

„Bo dopóki człowiek ma nadzieję, to czuje, że żyje. A jeśli jeszcze obok jest ktoś, kto czuje podobnie, to wszystko można razem pokonać. Los daje nowe szanse.” str. 307

Po książki niektórych pisarzy sięgam w ciemno i tak jest z twórczością Ilony Gołębiewskiej. Zdążyłam poznać kilka powieści tej autorki i każda z nich dała mi ciekawą, życiową opowieść. W każdej też można znaleźć momenty skłaniając do przemyśleń, ale nie brakuje również dawki humoru, czy po prostu ciepła, takiego ogrzewającego serce. Nie są przesłodzone, sporo w nich życiowych zawirowań, ale także radości i wiary w ludzi. Dziś chciałabym Wam przedstawić jedną z nich, taką w świątecznym klimacie.

Fabuła książki osadzona jest w Warszawie, a sklep Fortuna Vintage prowadzony przez główne bohaterki mieści się w kultowym miejscu na jej mapie, w samym sercu Pragi. Autorka pięknie maluje słowem obrazy, dzięki czemu możemy wręcz poczuć klimat tego miejsca i sklepu, w który siostry Wiśniewskie wkładają wiele pracy, zapału i po prostu serca. To sklep, do którego trafiają niepowtarzalne przedmioty, piękne, dobre gatunkowo, z drugiej ręki, z własną historią. Z jednej strony mamy klimat zbliżających się świąt, pięknie przystrojone miasto, z drugiej sklep, który jest niczym skrzynia pełna skarbów i tajemnic, w którym można znaleźć coś dla siebie, czy bliskich. Szkoda, że znajduje się tylko w książce, bo aż chciałoby się do niego zajrzeć i poczuć tę atmosferę. Jakby tego było mało pojawia się w nim niespodziewanie piękny medalion, który jak się okazuje skrywa pewną historię sprzed lat. Pełną bólu, ale też piękną jak on sam. Czy Zoji i Lenie uda się ją odkryć? Co sprawiło, że tak niepowtarzalna rzecz trafiła akurat do ich sklepu? W dosyć poukładane i wypełnione zadaniami niemal po brzegi życie sióstr wkrada się pewien chaos, o uwagę domaga się przeszłość a na drodze pojawiają się nowe osoby, które mogą zmienić jej kierunek. Zdradzę Wam jeszcze tylko, że sklep Fortuna Vintage to niejedyne klimatyczne miejsce w tej opowieści, pojawia się w niej bowiem jeszcze pewna pracownia, w której powstają smakowite torty o niepowtarzalnych smakach.

Głównych bohaterek nie sposób nie polubić. Stworzyły klimatyczne miejsce, ale nie przyszło im to łatwo. To pracowite młode osoby, które mają plan i starają się go wcielić w życie, przekuwając marzenia pracą. Mają też chwile słabości, jak każdy, ale starają się optymistycznie patrzeć w przyszłość, chociaż los też nie zawsze był dla nich łaskawy. Wspierają się wzajemnie, ale także sporo ciepła dają innym. Barw tej opowieści dodaje ich współlokator i przyjaciel Marcel, który pracuje jako kurier i ma wiele niesamowitych historii do opowiedzenia. Dodatkowo ma szczęście do kłopotów, ale też serce na dłoni, chociaż być może początkowo tego nie widać. Muszę wspomnieć też o niesamowitej bohaterce, jaką jest Celina Horn. Kobiecie, która mimo swoich lat aktywnie spędza czas, pomaga innym, niesie uśmiech, otuchę oraz swoje pomysły przekuwa w działania, jednocześnie zachęcając do tego innych. Jej postawa wzbudza podziw. Po raz kolejny pisarka wykreowała wachlarz barwnych postaci, których emocje dobrze się odbiera.

Poza klimatem sączącym się z tej książki z każdego rozdziału, emocjami oraz wzruszającą historią - autorka poruszyła w niej także wiele ważnych tematów, momentów skłaniających do przemyśleń i zastanowienia się, jak my w takiej sytuacji byśmy postąpili. O przebaczeniu, pogodzeniu się z losem, utracie bliskiej osoby, chorobie, nadziei na przyszłość i po prostu próbie bycia szczęśliwym niezależnie od okoliczności losu. Nie na wszystko mamy wpływ, nie możemy przewidzieć, co przyniesie nam przyszłość, ale możemy starać się cieszyć tym, co tu i teraz.

„Ktoś mi bliski” to książka, która otuli Was klimatem świąt, ogrzeje serce ciepłem, rozbudzi zainteresowanie pewną historią sprzed lat związaną z pięknym, starym medalionem i wywoła szeroki uśmiech nie raz, ale wiele razy.  

niedziela, 3 grudnia 2023

"To tylko układ" Natalia Wiktor

Tytuł: To tylko układ
Autor: Natalia Wiktor
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 352

W życiu Kylie Wilson wszystko zmierza w dobrym kierunku, zarówno w sferze osobistej jak i zawodowej. Ma u boku mężczyznę, z którym snuje plany na przyszłość. Jako córka właściciela sieci hoteli nie musi martwić się brakiem środków do życia, a wręcz żyje na wysokim poziomie. Ma sporo pomysłów na rozwój biznesu. Czy mając tak świetlaną drogę w przyszłość oraz wsparcie rodziny i narzeczonego można poczuć dyskomfort, niepokój? Jeżeli tak, to nie wszystko w rzeczywistości jest tak piękne, jak na pierwszy rzut oka wygląda. Gdy pewnego dnia na jaw wychodzi, że bliska osoba ją okłamuje, w życie Kylie wkrada się zamęt, a w samym środku tego chaosu pojawia się on, przystojny, niebezpieczny i niesamowicie irytujący. Pojawia się w najgorszym momencie, by zaproponować jej coś, co powoduje, że nie może o nim zapomnieć. Co ciekawe, coraz częściej przypadkiem ich ścieżki się przecinają.

„Prawda boli, ale kłamstwo niszczy.” str. 222

Są takie książki, które od samego początku przyciągają uwagę, są też takie, przez które mimo szczerych chęci trudno przebrnąć bez ziewania. W tym gatunku literackim nie szukam dużych zaskoczeń, a raczej emocjonującej historii, która pozwoli chwilę odetchnąć od codzienności. Od razu więc muszę zaznaczyć, że mimo przewidywalności i pewnej schematyczności głównych bohaterów sposób poprowadzenia tej opowieści sprawił, że z ciekawością poznawałam kolejne rozdziały i dobrze bawiłam się podczas lektury, a przecież o to w tym chodzi.

W kreacji głównych bohaterów widać pewną schematyczność, ale nie przeszkadza to w odbiorze tej historii. On arogancki, przystojny, bogaty, ale trafił na kogoś, kto potrafił mu się sprzeciwić, postawić granice, zaintrygować. Ona wie czego chce, chociaż znalazła się w trudnym, życiowym momencie i musi podjąć decyzje, które zupełnie zmienią jej plany. Ich potyczki słowne wzbudzają uśmiech, chociaż w moim odczuciu główna bohaterka zachowuje się czasem dosyć infantylnie. Nie byłoby tej opowieści bez szeregu pozostałych postaci, które są bardziej lub mniej wyraźnie zarysowane, ale dobrze ją uzupełniają.

Fabuła tak jak wspomniałam jest w pewnych momentach przewidywalna, ale zawiera trochę różnych wątków. Miejscami wywołuje rumieńce, innym razem wzbudza niepokój. Nie jest to lukrowa historia, a raczej taka z pazurem, w której czuć iskrzenie pomiędzy głównymi bohaterami, którzy w pewnym momencie zostają uwikłani w grę, której początek zakorzeniony jest mocno w przeszłości. Dynamiczna, pełna zwrotów, chociaż na plan pierwszy wysuwa się coś, co rodzi się między głównymi bohaterami. Coś, czego nie planowali a wręcz bronią się przed tym jak mogą, chociaż od początku są na straconej pozycji. Skomplikowana relacja, na którą wpływa wiele czynników. To pierwsza, wydana książka pisarki i ciekawa jestem jak dalej rozwinie się jej twórczość.

„To tylko układ” to taka opowieść, którą poznaje się z zainteresowaniem od pierwszych stron. Sprawia, że zapomina się o upływającym czasie, chociaż raczej na długo w pamięci nie zagości. Dobrze nakreślona, ciekawa i z pazurem, więc jeśli chętnie sięgacie po ten gatunek literacki to zachęcam do lektury.

wtorek, 26 września 2023

"Za białymi goździkami" Sara Alex

Tytuł: Za białymi goździkami
Autor: Sara Alex
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 262

Los tak ciekawie splata ścieżki, że czasem przypadkowo poznana osoba może zmienić czyjeś życie. Gdy Anielin pewnego dnia wstępuje do swojej ulubionej kawiarni nie spodziewa się zupełnie, że tym razem będzie inaczej, że to nie będzie taki zwykły dzień. To dzień, w którym poznaje mężczyznę, o którym nie może zapomnieć. Mężczyznę, który wydaje się niemal idealny, wrażliwy, tajemniczy, inteligentny i przystojny. Alan stracił wzrok, ale nie przeszkadza mu to w codziennym funkcjonowaniu. Poznając go lepiej Anielin jest coraz bardziej oczarowana. Gdy po raz pierwszy odwiedza Alana w jego majestatycznej posiadłości nie wie jeszcze, że jej mury staną się jej klatką, w której będzie musiała walczyć o przetrwanie. Mrok, w którego centrum się znajdzie osaczy ją z każdej strony. Czy znajdzie w sobie iskierkę nadziei i siłę, by się nie poddać?

„Wręcza mi bukiet białych goździków. – Niewinność i czyste intencje. Chcę, abyś czuła się ze mną bezpiecznie.” str. 72

Lekko brzmiący tytuł nie przygotowuje nas na tak dużą dawkę emocji, jaką serwuje ta książka, ale jego symbolika zdecydowanie do niej pasuje. Trudno też jednoznacznie przypisać tą powieść do jednego gatunku literackiego. W moim odczuciu to dobrze skrojony thriller psychologiczny, ale także świetna powieść obyczajowa. Zupełnie też nie odczuwa się tego, że jest to debiut literacki. Tym bardziej ciekawa jestem, jak rozwinie się warsztat pisarski autorki, która swoją pierwszą powieścią potrafi zainteresować, przyciągnąć uwagę i podtrzymać napięcie niemal do ostatnich stron. Odniosłam wrażenie, że niektóre wątki zostały trochę za mało rozwinięte, ale rekompensuje to bardzo dobry pomysł na fabułę i sposób jej poprowadzenia. Może też w kolejnej części zostaną rozwinięte.

Biel kojarzy się z niewinnością, dobrymi intencjami, ogólnie raczej pozytywnie, tak jak i same goździki. Tymczasem za taką otoczką może skrywać się mrok, zarówno w sensie fizycznym, jak i taki czający się w głębi ludzkiego serca. Doskonale o tym przekonuje się Anielin, która zauroczona Alanem nie dostrzega tego, jak szybko i z jaką łatwości zostaje przez niego osaczona. Poznając opis książki pomyślicie pewnie, jak to możliwe? Alan jest niewidomy, ona ma nad nim przewagę, więc jak może stać się jej katem? Poznając kolejne wydarzenia też zadawałam sobie takie pytania zwłaszcza, że się na to nie zapowiadało. Dobrze obserwuje się relacje tej dwójki tym bardziej, że narracja jest pierwszoosobowa i to Anielin opowiada nam, co się dzieje. Czasem odnosi się wrażenie, że może to tylko jej wyobraźnia lub też powoli traci zmysły? Wiele momentów jest zaskakujących, daje do myślenia. Wydaje się wręcz niemożliwe mieć tylu ludzi wokół, którzy nic nie zauważają. Tymczasem oni widzą świetnego mężczyznę u boku Anielin, którego można tylko pozazdrościć.

W fabułę wplecione są też wątki zakorzenione w przeszłości, które dodają jej głębi, uwydatniają i wyostrzają obraz. Atmosfera w pewnym momencie gęstnieje i trudno przewidzieć, w którym kierunku wszystko się potoczy. Pojawia się też szereg postaci, a niektóre z nich, tak jak chociażby Eliza, stanowią niewiadomą. Trudno ocenić czy są pomocne, czy wręcz przeciwnie i to tylko gra pozorów.

„Za białymi goździkami” to zaskakujący w pozytywnym sensie debiut literacki, który przyciąga uwagę, osacza gęstniejącą atmosferą i dostarcza intrygującą historię, mroczną i tajemniczą. Krok po kroku wciąga w labirynt z pozoru zwyczajnych wydarzeń, które zmierzają w niepokojącym kierunku. Warto poznać tą opowieść.

sobota, 16 września 2023

"Córka ziemi" Dorota Gąsiorowska

Tytuł: Córka ziemi
Autor: Dorota Gąsiorowska
Seria: Córki żywiołów (tom 1)
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 528

W malowniczym, ale zaniedbanym pałacyku w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej trwają prace, by przywrócić go do dawnej świetności. Jednym z elementów, który stanowił nieodzowną jego część była rzeźba nordyckiej bogini Frei, która znajdowała się niegdyś w ogrodzie. Właściciel pałacu zwraca się w tej sprawie do Weroniki, której rzeźby zyskały renomę. Jej wrażliwość pozwala na stworzenie niezwykłych dzieł. Weronika przyjmuje zlecenie, chociaż nie czuje się z tym komfortowo, czuje bliżej nieokreślony niepokój. Czy to tylko jej wyobraźnia? Mury pałacu skrywają wiele tajemnic, a prace remontowe mogą poruszyć coś, co dawno zostało w nich uśpione. Czy Weronice uda się sprostać wyzwaniu? Jakie tajemnice wiążą się z tym malowniczym miejscem?

„Potrzebuję kontaktu z prawdziwym światem. Niekoniecznie z człowiekiem, ale na pewno z przyrodą. Znów jestem córką ziemi.” str. 271

Pierwszy tom nowej serii „Córki żywiołów” zapowiada się interesująco. Wzrok przyciąga pięknie skomponowana okładka a opis zachęca do zagłębienia się w lekturze. Poznałam już twórczość pisarki, więc wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Każdy, kto poznał książki pisarki pewnie pamięta, z jaką precyzją potrafi kreślić atmosferę pełną tajemnic i magii, która otula czytelnika, przynosząc chwile spokoju, wytchnienia i rozrywki w najlepszym wydaniu. Dzieje się tak i tym razem.

Opowieść rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych, teraz i wiele lat temu, ale w tym samym miejscu, czyli pałacyku. Pierwszoosobowa narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw. Oczami Weroniki widzimy bieżące wydarzenia, natomiast Freya opowiada te, które wydarzyły się sto lat temu za czasów świetności tego miejsca. Opowieść obu bohaterek przeplata się i krok po kroku spaja się w jedną całość. Co je łączy? Fabuła niesie wiele tajemnic, dostarcza sporą dawkę wrażeń, przyciąga magią otaczającej natury i kontaktu z nią. Otula charakterystyczną dla pióra pisarki atmosferą, gdy odnosi się wrażenie, że wszystko może się wydarzyć. Łączy w sobie dawne wierzenia, wrażliwość na otaczającą nas naturę, ale też ból, niesprawiedliwość i zawiść wobec drugiego człowieka. Pojawia się też sporo zagadek do rozwikłania, jak chociażby znalezione szczątki ludzkie w studni nieopodal pałacyku.

Poza głównymi bohaterkami, które przedstawione są wyraziście, w opowieści pojawia się szereg innych barwnych postaci. Barw dodają Koty, sokolica Anada, czy chociażby dzik Hildo. Nie wyobrażam sobie tej opowieści bez nich, tak jak i bez Glorii, czy Maksa. Autorka przyciąga uwagę wachlarzem charakterystycznych bohaterów, którzy sprawiają, że opowieść niemal dzieje się przed naszymi oczami i trudno się od niej oderwać. Mam nadzieję, że kolejny tom pojawi się już niebawem.

„Córka ziemi” to niezwykła opowieść, przyciągająca wachlarzem charakterystycznych postaci, tajemniczą atmosferą pełną magii, ale też ciepła i spokoju płynącego z kontaktu z naturą. Usiana tajemnicami sprzed lat i po prostu piękna. Akcja osaczona w malowniczej scenerii dostarcza wielu wrażeń, nie brak w niej zagadek do rozwikłania, intryg i licznych zawirowań. Świetny pierwszy tom cyklu „Córki żywiołów” zachęca do poznania kolejnych, na które ja już nie mogę się doczekać.

środa, 30 sierpnia 2023

"Kapłanka" Adam Maksymilian Grzybowski

Tytuł: Kapłanka
Autor: Adam Maksymilian Grzybowski
Seria:  Biskup (tom 2)
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 232
Data premiery: 18 września 2023 roku

Po tym jak w niewyjaśnionych okolicznościach ginie papież Magnus von Rappard, stanowisko po nim przejmuje biskup Luiggi Ambrosio. Niestety nie dostrzega w jak niepewnym kierunku zmierza, gdyż zaślepia go własna wizja. Musi się też trzymać na baczności, gdyż wokół nie są tylko sami sojusznicy i każdy popełniony błąd może być szybko wykorzystany przeciwko niemu. Czuć zbliżające się zło, które zacieśnia swoje kręgi i szykuje się do ataku. Niektórych tajemnic lepiej nie odkrywać, bo droga do ich odkrycia może być bardzo niebezpieczna, a one same mogą wstrząsnąć światem. Co to za tajemnice? Czy ktoś odważy się podążyć drogą do ich odkrycia?

W tym miesiącu już po raz drugi rozpoczynam lekturę cyklu od drugiego tomu, ale także w tym wypadku było warto, chociaż oczywiście lepiej poznać opowieść we właściwej kolejności. Pozwala to na znacznie szybsze odnalezienie się w niej i daje lepszy obraz. Pierwszy tom to „Biskup”.

Przed sięgnięciem po tę książkę zastanawiałam się, czy aby ta tematyka jest dla mnie. Gdy rozpoczęłam lekturę zupełnie o tym zapomniałam, gdyż po początkowym lekkim zagubieniu, ze względu na brak znajomości pierwszej części, szybko pochłonęła mnie ta historia. Fabuła rozwija się trzytorowo. Raz obserwujemy pewnego wędrowca, który z determinacją stara się odnaleźć pamięć i drogę. Innym razem przenosimy się do lochów, w których jest więzień posiadający informacje, które mają wstrząsnąć światem. Mamy także przed oczami wydarzenia związane z tytułową kapłanką. Ścieżki tych trzech postaci w pewnym momencie zmierzają w tym samym kierunku, aby skonfrontować się w momencie kulminacyjnym. Lekturę uzupełniają cytaty umieszczone na początku niektórych rozdziałów, głównie z jednej publikacji pochodzącej z 1487 roku, którą napisał Heinrich Kramer i aby było ciekawiej, jego też możemy spotkać na kartach tej powieści.

Sporo w tej książce interesujących wątków, które przedstawione są w dynamicznym stylu. Akcja mknie do przodu, dostarczając nowych informacji i zawirowań, w związku z tym zainteresowanie podtrzymywane jest do końca. Pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka i ciekawa jestem, w którym kierunku podążą kroki bohaterów w kolejnym tomie.

„Kapłanka” to kontynuacja cyklu „Biskup” i równocześnie intrygująca, zawierająca sporo ciekawych wątków opowieść fantasy. Jest w niej miejsce na stare wierzenia, przedstawiona jest walka ze złem, ale także o władzę. Na brak wrażeń nie można narzekać, a wręcz można zapomnieć o upływającym czasie.

środa, 23 sierpnia 2023

"Kobieta w burzy" Dorota Milli

Tytuł: Kobieta w burzy
Autor: Dorota Milli
Seria: Saga nadmorska (tom 2)
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 360

Mówi się, że po burzy zawsze wychodzi słońce, że ciemne chmury w końcu rozwieje wiatr zwiastując pogodę. W życiu trzech kobiet rozpętała się burza zmian, po której pozostał chaos i znak zapytania dotyczący przyszłości. Trudno w takim momencie optymistycznie patrzeć w dal, gdyż trzeba pozbierać skrawki tego, co pozostało po przeszłości, zmierzyć się z własnymi demonami. Psychoterapeutka Aletta musi pogodzić się ze stratą mentora, ale to nie jedyny powód jej zmartwień. Julia próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji i wyleczyć rany po toksycznym związku, który pozostawił trwały ślad w jej psychice. Eryka walczy o siebie, o poczucie spełnienia i szczęścia, chociaż na szali musiała postawić bardzo wiele. Czy w życiu tych trzech kobiet znajdzie się miejsce na miłość?

Wspominałam Wam, że cykle najchętniej rozpoczynam od pierwszego tomu. Niestety to tom drugi, ale opis książki na tyle mnie zainteresował a okładka przyciągnęła wzrok, że tym razem postanowiłam zacząć od tej części. Zachęcam jednak do poznania pierwszego tomu „Kobieta w deszczu”, ponieważ obraz będzie pełniejszy i dzięki temu można poznać powody, które sprawiły, że główne bohaterki znalazły się właśnie na tym etapie swojej drogi życiowej.

„W zapłakanej kobiecie w deszczu, którą była, rodziło się coś nowego, budziła się w niej burza.” str. 142

Trzy kobiety, trzy historie, które splotły się w Kołobrzegu. Każda inna, z odmiennym bagażem doświadczeń, problemami, oczekiwaniami, ale też zagadnieniami do przepracowania. Los sprawił, że się spotkały, a teraz stanowią dla siebie wsparcie w dążeniu do spokoju i szczęścia oraz pogodzeniu się z przeszłością. Autorka ciekawie splotła wydarzenia, przeplatając równocześnie skrawki przeszłości każdej z głównych bohaterek oraz to, co teraz dzieje się w ich życiu. Niezależnie od tego, z jakimi problemami się mierzą, każda z nich wykazuje determinację w dążeniu do celu, chociaż mają także chwile słabości i zwątpienia. Obserwuje się krok po kroku pewne zmiany, które w nich zachodzą. Czasem związane są z odkryciem tajemnicy z przeszłości, innym razem z uświadomieniem sobie własnej wartości i toksyczności niektórych relacji. Pomagają w tym spotkania z Alettą, która pomaga innym, chociaż sama mierzy się z własnymi problemami. Sporo w tej opowieści życiowych wydarzeń a w związku z tym płynących z nich emocji. Czekam na ciąg dalszy.

„Toksyczni ludzie nie muszą mieć zaburzeń, by czynić zło. Kieruje nimi zazdrość, którą zasłoni każda wymówka.” str. 49

Tytuł niesie swoją symbolikę i nie dotyczy tylko pogody, ale też zmian w życiu głównych bohaterek. Kolorystyki dodają także bohaterowie drugoplanowi, którzy pojawiają się w życiu Aletty, Julii i Eryki. Nowe osoby zgłaszające się do Aletty po pomoc, każda z innym problemem. Pisarka wyraziście nakreśliła bohaterów zarówno pierwszoplanowych jak i drugoplanowych i pokazała, jak ważne jest to, co myślimy o sobie. Nie można dawać szczęścia, jeśli samemu się go nie czuje. Trzeba też stawiać pewne granice, także w związku.

„Kobieta w burzy” to wielowymiarowa powieść skrywająca życiowe wydarzenia, poruszająca ważne zagadnienia i przyciągająca ciekawą fabułą i misternie splecionymi wydarzeniami. Otula ciepłą atmosferą i zachęca do optymistycznego spojrzenia w przyszłość, mimo ciemnych chmur nad głową. Zawsze jest dobry moment na nowy początek i zawalczenie o siebie. Swoją drogą chciałoby się poznać smak niebiańskiej kawy serwowanej w Ptaszynie.

czwartek, 3 sierpnia 2023

"Zostań już na zawsze" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zostań już na zawsze
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Trudno jest zostawić za sobą wszystko co znane i podjąć decyzję, by zacząć od nowa. Nawet, gdy nie jest się szczęśliwym, gdy ma się poczucie, że trzeba iść dalej, to nadal nie jest to takie proste. Na taki krok odważyła się Kamila Bardo, wracając po latach do kraju i zostawiając za sobą przeszłość. Znalazła pracę, która daje je satysfakcję, ma mężczyznę u boku i przyjaciółkę, która ją wspiera. Gdy wygląda, że wszystko idzie w dobrym kierunku, nagle zaczyna się rozsypywać jak domek z kart. W pracy doświadcza mobbingu, w związku czuje się przytłoczona i wciąż krytykowana a na dodatek przeszłość, od której uciekła zaczyna do niej wracać. Czy jest jakieś dobre wyjście z takiej sytuacji?

Do książek tej pisarki nie trzeba mnie przekonywać, gdyż poznałam ich już trochę i każda z nich dostarczyła mi ciekawej historii z życiowymi wydarzeniami. To tego typu opowieści, które pochłania się bardzo szybko, zapominając o upływającym czasie. Z niecierpliwością czekałam na kolejną.

Tym razem opowieść dotyczy najmłodszej córki Otylii Bardo, czyli Kamili. Kobieta, mimo pewnego bagażu doświadczeń stara się pozytywnie patrzeć w przyszłość, zostawić pewne wydarzenia i dawne życie za sobą. Czuje, że zrobiła krok w dobrym kierunku. W pracy czuje się jak ryba w wodzie, chętnie podejmuje kolejne wyzwania, jest doceniana. Niestety wszystko do czasu za sprawą przełożonego traci grunt pod nogami, czuje się zaszczuta, a to dopiero początek mało przyjemnych dla niej wydarzeń. Autorka przedstawiła główną bohaterkę wyraziście i w taki sposób, że dobrze odbiera się jej emocje i kibicuje kolejnym krokom. Sporo zaczyna się dziać w jej życiu. Można też stopniowo poznać skrawki przeszłości, od której tak stara się uciec.

W trakcie lektury możemy przenieść się znów do Budlewic, które znane są z poprzednich książek pisarki. Spotkać Wiktora i jego rezolutną córkę Alicję oraz poznać nieco inne oblicze Otylii Bardo. W fabułę wplecionych jest sporo trudnych zagadnień, utrata bliskiej osoby i próba pogodzenia się z tym stanem, odwaga do zmiany swojego życia, przyjaźń, miłość, relacje międzyludzkie, także te toksyczne. Każdy z bohaterów ma swoje problemy, radości, marzenia i oczekiwania. Kolejnym ważnym zagadnieniem jest mobbing, którego doświadcza Kamila. Kobieta znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, boi się utraty pracy, czuje się zastraszona, nie wie jak sobie z tym poradzić. Autorka na każdym etapie powieści pokazuje jak ważne jest wsparcie ze strony bliskich, rodziny, przyjaciół. Nie wszystko da się zrobić samemu, czasem dobrze mieć poczucie, że jest ktoś obok, daje to siłę i odwagę do zmian. Warto też wyciągać wnioski z popełnianych błędów, bo przecież każdy je popełnia. Wiele osób chciałoby mieć takiego brata jak Wiktor, czy taką przyjaciółkę jak Ada. Ta książka jest też o docenianiu prostych rzeczy i dostrzeganiu w nich piękna. 

Całość przedstawiona jest ciekawie. Z zainteresowaniem poznaje się kolejne wydarzenia za sprawą swobodnego, lekkiego stylu pisarskiego, wyrazistych bohaterów i misternie splecionej fabuły. Kolejna książka pisarki, która porusza, wywołuje uśmiech i dostarcza sporej dawki emocji.

„Zostań już na zawsze” to powieść osnuta tajemnicami przeszłości, życiowa i przyciągająca ciekawym splotem wydarzeń. Porusza trudne zagadnienia. Pokazuje, że zawsze jest dobry moment na nowy początek, na zostawienie przeszłości za sobą i pozytywne spojrzenie w przyszłość. Dobra lektura na letnie wieczory, tak jak i pozostałe książki pisarki.

piątek, 28 lipca 2023

"Sceny z życia ludzi" Piotr Pawłowski

Tytuł: Sceny z życia ludzi
Autor: Piotr Pawłowski
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 198

Każdy w życiu dokonuje pewnych wyborów, mniejszych bądź większych, bardziej lub mniej znaczących. Czasami spontanicznie, innym razem z poczucia obowiązku, pod presją lub dla wygody. Różne są motywy. Każda decyzja niesie konsekwencje i może znacznie zmienić kierunek, w którym podążamy. Dziesięć różnych osób z odmiennym bagażem doświadczeń znajduje się w momencie, w którym będą musieli dokonać wyboru zmieniającego ich życie. Dziesięć kadrów z życia różnych osób, które stoją na rozstaju dróg i próbują zawalczyć o siebie.

„Proza życia nie stanie się jego poezją…” str. 134

Opis książki oraz okładka przykuły moją uwagę. Rzadziej sięgam po krótkie formy literackie, gdyż wolę bardziej zżyć się z bohaterami, ale ta książka mnie zaintrygowała i postanowiłam dać jej szansę.

Książka składa się z dziesięciu krótkich opowieści, ale przedstawionych w poruszający i skłaniający do przemyśleń sposób. To kadry z życia bohaterów, którzy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji i muszą podjąć bardzo ważną decyzję. Niestety wiąże się ona z konsekwencjami dla innych osób. Wszystkie te opowieści łączy oryginalność. Poznaje się je z zaintrygowaniem, chociaż same w sobie niosą wiele smutku, czasem przygnębiają i pokazują ludzi, którzy prawie się poddali, których życie ułożyło się zupełnie inaczej niż chcieli, których mocno obciąża przeszłość. Pojawiają się też elementy na pograniczu rzeczywistości i wyobraźni, które dodają barw jak chociażby w opowieści o pewnej podróży pociągiem. Każda z historii jest inna, jedna dotyczy bezdomnego, który dostaje szansę na poprawienie swojego losu. Czy z niej skorzysta? Inna opowiada o rodzicach, którzy stracili swoje dziecko. Czy będą w stanie się z tą stratą pogodzić? Kolejna pokazuje jak zgubna może być chciwość. Na mnie największe wrażenie wywarły cztery opowieści: Mortus, Jacek, Władysław i Paweł. Poruszają, zaskakują i zapadają w pamięci.

„Sceny z życia ludzi” to jak tytuł wskazuje przedstawione skrawki z życia bohaterów, którzy znaleźli się na życiowym zakręcie. To dziesięć opowieści, które wywołują emocje i poprzez oryginalność i element zaskoczenia działają na wyobraźnię i zapadają w pamięci. Warta uwagi książka, którą Wam polecam.

niedziela, 25 czerwca 2023

"Zaufaj swojemu sercu" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zaufaj swojemu sercu
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Zdarzają się w życiu takie momenty, że wydarzenia przytłaczają, nie pozwalają odetchnąć. Chwile, które sprawiają, że trzeba podjąć ważne decyzje, zrezygnować z tego, co było i zacząć od nowa, czy tego chcemy, czy też nie. Trudno się wówczas podnieść, spojrzeć pozytywnie w przyszłość. Marta Kamińska znalazła miejsce, w którym czuje się szczęśliwa, nie myśli o przeszłości, chociaż może należałby powiedzieć, że stara się do niej nie wracać, bo to zbyt bolesna podróż. Mieszka u sióstr zakonnych już cztery lata. Tu czuje się bezpiecznie, czuje się potrzebna a codzienne zajęcia skutecznie zajmują myśli. Przychodzi jednak taki moment, że trzeba coś zmienić, wykazać się odwagą, iść dalej. Iskrą do tego staje się pewna oferta pracy na Mazurach. Czy okaże się to słuszną decyzją, czy spowoduje pogłębienie dawnych ran?

„Każdy tak czuje, kiedy traci kogoś, kogo kochał ponad własne życie. Możesz mieć wokół i tysiąc ludzi, którzy będą cię pocieszali, ale ze swoimi emocjami zostajesz zawsze sama. Dlatego jest tak ciężko.” str. 222

Po książki tej pisarki sięgam już bez zastanowienia, ponieważ jestem po lekturze kilku i wiem czego się spodziewać. W każdej bowiem znalazłam życiowe wydarzenia, emocje i lekko poprowadzoną oraz ciekawą opowieść. Każda też ogrzewa serce i pokazuje, że mimo gęstych, czarnych chmur nie należy się poddawać, ale mieć nadzieję na lepsze jutro. Czy w tej również odnajdę elementy, które sprawiają, że chętnie sięgam po książki tej pisarki?

Autorka po raz kolejny zaserwowała ciekawą historię, w której nie brakuje barwnych postaci, ale też tajemnic przeszłości, które odkrywane są stopniowo w trakcie lektury. Nie bez znaczenia jest lekki styl, obrazowy język, ale też zabawne momenty, których także nie brakuje. Uśmiech wywołuje Alicja, rezolutna dziewczynka, której życie toczy się pod kloszem za sprawą jej najbliższych. Chcą dobrze, ale czy faktycznie takie zachowanie przyniesie korzyści? Śledząc ich zachowanie rodzi się wiele pytań, przede wszystkim o przyczyny takiej nieufności do ludzi, o powód odizolowania się od innych. Odpowiedzi na te pytania nie są proste. Nic nie jest czarno białe i trudno oceniać pewne decyzje. Widać, że coś bardzo złego musiało się wydarzyć w tej rodzinie. Mamy też pewien tajemniczy ogród, ale to nie wszystko. Fabuła jest wielowątkowa i w wielu momentach pojawiają się tajemnice. Czasem odnosi się wrażenie, że każdy z bohaterów jakieś skrywa. Z ciekawością, krok po kroku się je odkrywa, chociaż różne emocje temu towarzyszą. Nie brakuje smutku, poruszenia, ale także zdziwienia. Wszystko splata się ze sobą, losy różnych osób, historie tego, co przeżyli, traumy, z którymi muszą sobie radzić. 

„Zaufaj swojemu sercu” to jedna z tych książek, które poza życiowymi wydarzeniami skrywają też wiele tajemnic i przyciągają wachlarzem barwnych postaci. Istotne jest też to, że ogrzewa serce i pokazuje, że trzeba mieć nadzieję i odwagę by zawalczyć o siebie, niezależnie od tego, co skrywa przeszłość i jak bardzo stara się nas przytłoczyć. Za to z każdym kolejnym krokiem w przyszłość jest trochę lżej i być może tuż za rogiem czeka szczęście, którego zupełnie się nie spodziewamy.