Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domniemanie Niewinności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domniemanie Niewinności. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 kwietnia 2018

"Niewinna" Whitney G.

Tytuł: Niewinna
Autor: Whitney G.
Seria: Domniemanie Niewinności (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 120

Gdy kłamstwo Aubrey wychodzi na jaw, Andrew jest wściekły. Nie potrafi jej jednak już wykluczyć ze swojego życia, zbyt mocno w nim zaistniała. Coś sprawia, że nie może o niej zapomnieć. Prowadzą więc nadal swoistą grę do momentu, gdy niespodziewanie pojawia się między nimi kobieta z przeszłości mężczyzny. On nie chce o tym rozmawiać, nie chce nic wyjaśnić. Takie sekrety mogą nadszarpnąć i tak już wątłą nic zaufania. Co mężczyzna tak ukrywa? Co go tak bardzo zmieniło sześć lat temu? Co sprawia, że nie potrafi się w pełni zaangażować?

Pierwszy tom serii nie wywarł na mnie bardzo dużego wrażenia, chociaż czytało się go szybko i lekko. Miałam nadzieję, że w drugiej części rozwieją się trochę mgliste chmury skrywające przeszłość Andrew. Tak sugerowało zakończenie poprzedniego tomu. Czy tak się stało?

W sumie to nadal nic nie wiadomo. Po zakończeniu tej części nadal nie w pełni poznajemy tajemnice przeszłości mężczyzny, ale też właśnie to najmocniej w tej książce intryguje, więc może i lepiej. Los Andrew zaczyna zaciekawiać jeszcze bardziej po ostatnich stronach zawierających fragment kolejnego tomu. Treść książki to jak poprzednio wzajemne przyciąganie i odpychanie pomiędzy bohaterami. Czasem wręcz iskrzy. Andrew nie wzbudza pozytywnych emocji, czego zasługą jest jego zachowanie, arogancja, egoizm. Można to trochę tłumaczyć trudnymi doświadczeniami, ale tak naprawdę to niewiele na ten temat wiadomo. Czasem też przejawia pewną wrażliwość. Może ta jego arogancja to tylko maska, pod którą skrywa prawdziwe uczucia? Aubrey zaś pokazuje pazurki. Miejscami jest nadal uległa, innym razem jasno określa, czego chce. Jest jeszcze jej pasja. Coś, co poza pracą nadaje barw jej życiu.

Opowieść prowadzona jest przez dwie osoby. Raz wydarzenia poznajemy z perspektywy Aubrey, innym razem widzimy je oczami Andrew. Urozmaica to lekturę, lecz przy tak małej ilości stron trudno zżyć się z bohaterami. Może to jest przyczyną tak słabego odbioru emocji. Sam pomysł na fabułę jest dobry tylko szkoda, że przedstawiony w tak skróconej formie.

Drugi tom serii „Domniemanie Niewinności" to dla mnie w pewnym sensie powtórka części pierwszej. Moje odczucia względem tego cyklu się nie zmieniły. Książka „Niewinna” jest tak samo mało obszerna, lekko napisana i może stanowić oderwanie się od codziennych obowiązków. Można ją potraktować jako taki przerywnik, niemal opowiadanie. Nadal w trakcie lektury zaciekawia przeszłość Andrew. Zamierzam przeczytać trzeci tom, w którym może wszystko się wyjaśnić.

niedziela, 25 marca 2018

"Oskarżyciel" Whitney G.

Tytuł: Oskarżyciel
Autor: Whitney G.
Seria: Domniemanie Niewinności (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 128

Wieczór, oświetlone ulice pełne ludzi. Nowy Jork to miasto tętniące życiem. Jeszcze sześć lat temu też taki byłem, teraz się to zmieniło. Liczy się tu i teraz, przelotne znajomości, przygody na jedną noc. W pewnym momencie do mojego życia wkracza Alyssa. Nie tego się spodziewałem. Poznałem ją na czacie dla prawników i potraktowałem jak inne kobiety, jednak tylko rozmowy z nią wzbudzają mój uśmiech. Chciałbym ją poznać, ale ona wciąż mi odmawia, co mnie jeszcze bardziej intryguje. Uważa, że nie jest to dobry pomysł, W pracy też się zagmatwało, na staż zgłasza się urocza i intrygująca blondynka o imieniu Aubrey. Rozmowy z nią wzbudzają dziwnie znajome uczucie, jakby kiedyś i gdzieś już  były prowadzone. Dlaczego rozmowy ze stażystką wydają się tak znajome?

Whitney G. – pisarka, której książki trafiają na listy bestsellerów „New York Timesa” i „USA Today”. Założyła blog „The Indie Tea” oraz prowadzi stronę internetową www.whitneygbooks.com. Jest miłośniczką podróży, dobrej herbaty i kawy.

Na początku poznajemy Andrew Hamiltona. Dobrze sytuowanego, przystojnego prawnika, który nie chce się z nikim wiązać na dłużej, jest arogancki i ma jasno określone cele: dobra zabawa i znajomości na jedną noc. W tym właśnie celu zagląda na branżowy portal społecznościowy dla prawników, dzięki któremu poznał już kilka kobiet. Tu też pojawia się Alyssa, tajemnicza i intrygująca. Zaciekawia go fakt, że kobieta nie chce się z nim spotkać a tylko szuka porady w sprawach zawodowych. Po pewnym czasie, zupełnie bezwolnie nawiązują nietypową relację, którą w pewnym sensie można nazwać przyjaźnią. Rozmawiają o wszystkim, ale nadal nie poznali się osobiście. Andrew to z jednej strony arogancki, pewny siebie mężczyzna, z drugiej zaś zraniony i stroniący od bliskości.  Alyssa, czyli właściwie Aubrey natomiast chyba nie do końca wie, czego chce. Jej rozmowy na czacie mijają się z rzeczywistością i właściwie mają konkretny cel. Tę dwójkę zaczyna coś do siebie ciągnąć, chociaż bronią się przed tym oboje. Ich relacja to naprzemienne przyciąganie i odpychanie. Jak to się zakończy?

Fabuła to w sumie nic nowego, nie skrywa zbyt wielu niespodzianek. Nie dzieje się w niej też zbyt dużo. Do tego Andrew to mężczyzna niby ceniący sobie prawdę, a sam brnący w kłamstwo lub też obchodzący fakty wokół, bez ich ujawniania. Treść opiera się głównie na relacji głównych bohaterów. Jedyna większa tajemnica to przeszłość mężczyzny, o której niewiele wiadomo. Poznajemy tylko skrawki.

Narracja prowadzona jest dwutorowo, naprzemiennie przez Andrew i Aubrey, co pozwala lepiej zrozumieć ich myśli, cele, podejście do życia. Niestety może za sprawą niewielu stron, może czegoś innego, ale postacie wydały mi się raczej papierowe. Czytałam bez większych emocji, ale przy takiej obszerności książki to bardzo szybko. Chyba pierwszy raz czytałam powieść z tego gatunku, która zawiera tylko 128 stron, z czego ostatnie to fragment kolejnego tomu, który być może rozwieje trochę mgłę dotyczącą przeszłość Andrew.

„Oskarżyciel” to pierwszy, bardzo krótki i pikantny tom serii „Domniemanie niewinności”. Pochłania się go niezwykle szybko, ale bez większych emocji. Dla zabieganych, nie mających zbyt wiele czasu na lekturę może się okazać dobry, jeśli jednak szukacie czegoś więcej to możecie się zawieść. Czyta się jak słodko pikantne opowiadanie, szybko i dobrze, ale też z pamięci momentalnie się ulatnia.