Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lipca 2025

"Nieczuły Casanova" L.J. Shen

Tytuł: Nieczuły Casanova
Seria: Cruel Castaways (tom 3)
Autor: L.J. Shen
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 448

On, czyli Riggs Bates ma wszystko na wyciągnięcie ręki. Pieniądze dają mu władzę, ale nie dają szczęścia. Żyje więc tak, jakby ich nie miał, pracuje za dużo, podróżuje równie wiele, aby nie wiązać się za długo z żadnym miejscem, a tym bardziej z nikim i zmienia kobiety jak rękawiczki. Trwałby tak dalej w zawieszeniu, gdyby nie jedna niezręczna sytuacja, która na jego drodze stawia Daphne Markham, nowoczesną łowczynię posagów, której nadrzędnym celem jest wyrwanie się z biedy i otrzymanie wizy, by móc pozostać w Stanach. Ich niefortunne pierwsze spotkanie staje się początkiem swoistej gry, nie tylko słownej, a różnice na równi odrzucają, co przyciągają i wzbudzają ciekawość.

„Nasze doświadczenia nas kształtują, a ból określa na całe życie.”  str. 165

Mając jeszcze w pamięci poprzedni tom z ciekawością sięgnęłam po tę powieść, która jest zwieńczeniem trylogii. Wiadomo, że w takich przypadkach różnie bywa. Ostatni tom może być najsłabszy lub wprost przeciwnie, sprawić że trudno rozstać się z bohaterami. Tym razem to zdecydowanie ten drugi przypadek.

Pora na Riggsa Batesa, kolejnego z trójki przyjaciół. To o nim jest ta opowieść i o kobiecie, która niespodziewanie stanęła na jego drodze i zmieniła jej kierunek. Uznanie należy się autorce za styl pisarski, który sprawia, że zapomina się o upływającym czasie a lektura, która jest w sumie częściowo przewidywalna stanowi po prostu przyjemność i daje wytchnienie po ciężkim dniu. Sprawia to zwłaszcza świetna kreacja męskim postaci, bohaterów posiadających słabości, ale także na równi silnych, co wrażliwych, dających poczucie bezpieczeństwa, niepokornych, z charakterem, ale dla których najbliżsi są najważniejsi.

Przejdźmy do głównych bohaterów. Duffy to irytująca łowczyni posagów, mająca ściśle określony cel. Nie wzbudza sympatii na samym początku, jednak z biegiem kolejnych rozdziałów jest trochę lepiej. Poznaje się jej motywy działania, chociaż nie do końca wzbudza to zrozumienie. Kobieta zatraca się w tym, kim jest, daje się poniżać, dostosowuje się do innych nawet zmieniając swój akcent. Wszystko w jej zachowaniu jest wyuczone, poprawne, przez co sztuczne. Riggs to natomiast ten ty, który przyciąga uwagę samym wejściem do pokoju, jest wyluzowany, nie zależy mu na opinii innych. Dlaczego? Bo wszystko ma, może poza celem w życiu, a jak wiadomo poczucie celu w życiu jest bardzo istotne. Wyobraźcie sobie teraz tę dwójkę razem, niczym dwa przeciwne bieguny. On ją denerwuje, wywołuje wybuchy emocji, z którymi ona stara się walczyć. Ona go intryguje, jest niczym powiew świeżego powietrza, sprawia że coś się dzieje. Dużo satysfakcji daje mu igranie z nią, prowokowanie do tego, by wyszła ze swojej skorupy, którą pokazuje światu. Dlaczego on to robi?  Dla zabawy, satysfakcji, ponieważ zaczyna go to trochę fascynować. Co z tego wyniknie? Spotkali się przypadkiem, w mało komfortowej sytuacji, która dzień za dniem komplikuje się coraz bardziej. Dobrze obserwuje się ich potyczki słowne, śledzi rozwój wydarzeń i odbiera emocje obu stron. Oboje wiedzą, że to nie ma sensu, lecz ciągną tę grę dalej, gdyż pomimo tego, że nie chcą się do tego przyznać, coś ich do siebie przyciąga. Bohaterem tej opowieści po części jest także Charlie, który skrywa smutek, coś, co wydarzyło się w przeszłości, co naznaczyło jego życie. To taki typ bohatera, którego od razu można polubić. Jego historia, błędy które popełnił poruszają, dają do myślenia.

„Nieczuły Casanova” to poruszająca powieść i świetne zwieńczenie trylogii, które sprawia, że tym trudniej rozstać się z jej bohaterami. To taki typ książki, który daje wytchnienie po ciężkim dniu, wzbudza uśmiech, chociaż też wywołuje rumieńce. Na zachętę dodam jeszcze, że wiele wydarzeń daje do myślenia a autorka pod lżejszą otoczką porusza wiele ważnych, życiowych tematów.

sobota, 3 maja 2025

"Poza zasięgiem" K. Bromberg

Tytuł: Poza zasięgiem
Autor: K. Bromberg
Seria: Na pełnych obrotach (tom 1)
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 356

Wydawać by się mogło, że wyścigi samochodowe są niczym gra, ekscytujące, ale niewymagające. Tymczasem to ciężka praca każdego dnia, ryzyko, adrenalina, współzawodnictwo, walka z samym sobą, a czasem po prostu łut szczęścia. Dlatego tak ważna jest pewność siebie, determinacja oraz przezwyciężanie własnych słabości. Taki jest Spencer Riggs, arogancki, dążący do celu, pewny siebie i zdeterminowany, ale też przystojny i przyciągający wzrok kobiet. Niespodziewanie na jego drodze staje Camilla, która stara się trzymać dystans i z niezrozumiałych dla niego powodów wciąż szuka sposobu, by go unikać. Okazuje się, że pracują w jednym miejscu, więc ich kontakty są nieuniknione. Czy będą w stanie sobie zaufać i zaryzykować?

„Bycie w związku  i bycie dobrym kierowcą F1 wiele łączy. Ważne są zasady, należy okazywać szacunek sobie i swojej żonie i zawsze grać drużynowo. Drużyna jest najważniejsza.” str. 337

Z twórczością K. Bromberg nie miałam wcześniej do czynienia, więc też nie miałam w tym względzie oczekiwań a uznałam, że skoro to pierwszy tom cyklu, warto się z nim zapoznać. Długie, coraz cieplejsze wieczory zachęcają do lżejszych, optymistycznych i wypełnionych emocjami książek a taką zapowiadał opis. Czy warto było zmierzyć się z tą opowieścią? W mojej ocenie jak najbardziej, gdyż poza lekkością, namiętnym romansem w motoryzacyjnej scenerii, porusza też ważne zagadnienia i pokazuje, jak trudno zmierzyć się z traumatycznymi wspomnieniami z przeszłości.

Pierwsze spotkanie Camilli i Riggsa jest niespodziewane i ze sporą dawką humoru, więc opowieść zaczyna się z przytupem. Dalej, z każdym rozdziałem rozkręca się coraz bardziej niczym bolid Formuły 1, by na każdym zakręcie wprowadzać szereg życiowych zawirowań. Fabuła częściowo jest przewidywalna, co nie budzi zdziwienia w tym gatunku literackim, w którym moim zdaniem bardzo ważne dla odmiany są płynące z niej emocje i dobre oddanie relacji między głównymi bohaterami. Tego zdecydowanie nie zabrakło. Między Camillą a Riggsem iskrzy, dobrze się obserwuje ich potyczki słowne oraz rozwijające się między tą dwójką uczucie. Całość okraszona jest dawką humoru, ale także tajemnicami przeszłości. Zarówno Camilla, jak i Riggs muszą zmierzyć się z wydarzeniami z przeszłości, chociaż każde z innego powodu. Od obojga wymaga to jednak silnej woli oraz stawienia czoła traumatycznym wspomnieniom. Pomimo tego, że są od siebie tak różni, to jedno ich łączy. Autorka pokazuje także jak ważne w trudnych chwilach jest wsparcie bliskich. Ciepło robi się na sercu obserwując zachowanie ojca Camilli, czy matki Riggsa.

Autorka ma lekki styl pisarski, więc tę historię poznaje się z przyjemnością. Dialogi są błyskotliwe, nie ma w nich sztuczności. Z pewnością nie łatwo też było umiejscowić akcję w świecie Formuły 1, gdyż wymagało to zaznajomienia się z pewnymi aspektami technicznymi i organizacyjnymi tej branży. Ciekawa jestem, co czeka bohaterów w kolejnym tomie serii.

„Poza zasięgiem” to pierwszy tom serii „Na pełnych obrotach”, w którym czytelnik niemal może poczuć prędkość bolidu, usłyszeć ryk silnika i posmakować zwycięstwa. W tej energetyzującej scenerii zaczyna rozwijać się uczucie, pełne żaru, ale też niepewności i poświęcenia. To emocjonująca, pełna zawirowań i wywołująca rumieńce opowieść, w której autorka nie unika trudnych tematów.

środa, 2 kwietnia 2025

"Pokonany wróg" L.J. Shen

Tytuł: Pokonany wróg
Seria: Cruel Castaways (tom 2)
Autor: L.J. Shen
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 400

Arsène Corbin lubi mieć wszystko pod kontrolą, wie czego chce i zdobywa to bez mrugnięcia okiem. Ma jasno sprecyzowany plan a kolejnym jego elementem jest ślub z Grace, która ma stanowić jego trofeum. Ich relacja jest burzliwa, lecz Arsène dawno wyzbył się emocji, które mogą tylko stanowić przeszkodę w zdobyciu celu. Gdy kobieta ginie w tajemniczych okolicznościach, jego plan rozsypuje się niczym domek z kart. Lecz gdy na jego drodze staje Winnifred  Ashcroft, która w tym samym wypadku straciła męża, mężczyzna postanawia wykorzystać wszelkie informacje by wyjaśnić okoliczności śmierci Grace. Pojawia się coraz więcej znaków zapytania i tajemnic, o których oboje nie mieli pojęcia. Nie pomaga niestety fakt, że bardzo działają sobie na nerwy. Łączy ich tylko poszukiwanie prawdy o swoich bliskich i dlatego postanawiają się wzajemnie znosić do zakończenia sprawy. Być może nie tylko to, tylko o tym jeszcze nie wiedzą.

„Nikt nie jest twój i do nikogo nie należysz. Wszyscy jesteśmy tylko pokonanymi wrogami próbującymi przetrwać w tym wszechświecie.” str. 13

Gdy przeczytałam opis fabuły, pomyślałam, że być może ta książka mnie zaskoczy. Pojawia się bowiem tajemnica do wyjaśnienia, więc nie jest to tylko romans, ale taki kolaż gatunków, który w rezultacie może okazać się intrygujący. Niestety nie zwróciłam uwagi na to, że zaczynam od drugiego tomu. Tę powieść można traktować jako oddzielną opowieść, ale myślę, że warto rozpocząć przygodę z tą serią od pierwszego tomu, którego tytuł to „Bezwzględny rywal”.

Opowieść rozpoczyna się z pazurem. Nie wiedząc jeszcze, co wydarzy się dalej, od pierwszych rozdziałów czuć pewne napięcie miedzy głównymi bohaterami. Gdy los ponownie krzyżuje ich ścieżki robi się coraz gorzej. Muszą jednak przezwyciężyć wzajemną niechęć, by dowiedzieć się więcej o swoich bliskich, gdyż każde z nich wie o pewnym elemencie układanki, które niczym puzzle układają się z czasem w jedną całość. Kreacje bohaterów są wyraziste, zarówno tych pierwszo jak i drugoplanowych. Być może nie wzbudzają sympatii, ale zainteresowanie już tak i myślę, że częściowo o to chodzi. Dzięki pierwszoosobowej narracji zarówno przez Arsèna jak i Winnifred można poznać ich lepiej i zrozumieć, czemu tak czasem irracjonalnie się zachowują. Obraz staje się pełniejszy. Dobrym zabiegiem jest też dodanie retrospekcji, która uzupełnia całość. Wiadomo, że pewne elementy fabuły są przewidywalne, ale jest też sporo niespodzianek, które sprawiają, że czyta się tę książkę niesamowicie szybko.

„Nie powinno cię obchodzić, co ktoś o tobie myśli. To nie służy nikomu. A w każdym razie opinia ludzi o tobie jest odzwierciedleniem ich samych. Nie ciebie.” str. 228

W powieści przeplata się wiele różnych, czasem skrajnych emocji, jest miłość, ale jest też obsesja, w cieniu skrywają się demony przeszłości, nie pozwalając o sobie zapomnieć i czekając na odpowiedni moment by przytłoczyć. Mocno oddziałują na czytelnika te wszystkie emocje i relacje, czasem zupełnie niezrozumiałe, toksyczne, wyniszczające. Nie zabrakło życiowych zakrętów. Autorka pokazuje też z jednej strony walkę o lepszą przyszłość, o własne marzenia, z drugiej natomiast jak łatwo się zagubić mając niemal wszystko. Dwoje głównych bohaterów, tak bardzo różnych łączy z pewnością to, że to dwie zagubione dusze poszukujące szczęścia, każde na swój własny sposób. Gdy tracą bliskie osoby w tajemniczych okolicznościach postanawiają połączyć siły, by dowiedzieć się, co tak naprawdę się wydarzyło. Czy wyniknie z tego coś dobrego? Czy warto w takiej sytuacji poszukiwać prawdy?

„Pokonany wróg” to intrygująca książka, będąca drugim tomem serii „Cruel Castaways”. To opowieść o dwóch osobach, które próbują poskładać swoje życie na nowo, każde a nich ma inne motywacje, czy oczekiwania, ale łączy ich wspólna sprawa. Dla obojga zawalił się świat, a wyjaśnianie tajemniczego wypadku, w których zginęli ich bliscy odsłania pewien mrok, z którym oboje muszą się zmierzyć. Każde reaguje inaczej, mając tak bardzo różne doświadczenia życiowe. To książka, która niesie szereg niespodzianek, ale zachęcam do rozpoczęcia tej serii od pierwszego tomu.

środa, 27 grudnia 2023

"Ktoś mi bliski" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Ktoś mi bliski
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Wyobraźcie sobie zimową aurę za oknem, biel otulająca wszystko wokół, płatki śniegu wirujące na wietrze i skrzące się w promieniach słońca. Spacerujecie i nagle wzrok Wasz przyciąga kolorowa witryna sklepu, na wystawie którego można zobaczyć przedmioty niczym z bajki. Stare i nieco nowsze, misternie wykonane, dobre jakościowo i mające swoją historię. Takie magiczne miejsce, w którym można znaleźć oryginalne prezenty dla kogoś bliskiego, czy dla siebie. Sklep Fortuna Vintage to właśnie takie miejsce, prowadzone przez dwie młode kobiety o artystycznej duszy. W życiu ważne jest, aby spełniać marzenia a siostry Zoja i Lena Wiśniewskie spełniły jedno ze swoich, jednocześnie każdego dnia starając się, by każdy klient trafiający do ich sklepu poczuł się wyjątkowy i znalazł przedmiot, który go oczaruje. Gdy pewnego dnia do ich sklepu trafia piękny medalion ze szmaragdem zupełnie nie spodziewają się, jak wiele namiesza w ich życiu. Czy w pozytywnym sensie? Do kogo należał i jaką skrywa historię?

„Bo dopóki człowiek ma nadzieję, to czuje, że żyje. A jeśli jeszcze obok jest ktoś, kto czuje podobnie, to wszystko można razem pokonać. Los daje nowe szanse.” str. 307

Po książki niektórych pisarzy sięgam w ciemno i tak jest z twórczością Ilony Gołębiewskiej. Zdążyłam poznać kilka powieści tej autorki i każda z nich dała mi ciekawą, życiową opowieść. W każdej też można znaleźć momenty skłaniając do przemyśleń, ale nie brakuje również dawki humoru, czy po prostu ciepła, takiego ogrzewającego serce. Nie są przesłodzone, sporo w nich życiowych zawirowań, ale także radości i wiary w ludzi. Dziś chciałabym Wam przedstawić jedną z nich, taką w świątecznym klimacie.

Fabuła książki osadzona jest w Warszawie, a sklep Fortuna Vintage prowadzony przez główne bohaterki mieści się w kultowym miejscu na jej mapie, w samym sercu Pragi. Autorka pięknie maluje słowem obrazy, dzięki czemu możemy wręcz poczuć klimat tego miejsca i sklepu, w który siostry Wiśniewskie wkładają wiele pracy, zapału i po prostu serca. To sklep, do którego trafiają niepowtarzalne przedmioty, piękne, dobre gatunkowo, z drugiej ręki, z własną historią. Z jednej strony mamy klimat zbliżających się świąt, pięknie przystrojone miasto, z drugiej sklep, który jest niczym skrzynia pełna skarbów i tajemnic, w którym można znaleźć coś dla siebie, czy bliskich. Szkoda, że znajduje się tylko w książce, bo aż chciałoby się do niego zajrzeć i poczuć tę atmosferę. Jakby tego było mało pojawia się w nim niespodziewanie piękny medalion, który jak się okazuje skrywa pewną historię sprzed lat. Pełną bólu, ale też piękną jak on sam. Czy Zoji i Lenie uda się ją odkryć? Co sprawiło, że tak niepowtarzalna rzecz trafiła akurat do ich sklepu? W dosyć poukładane i wypełnione zadaniami niemal po brzegi życie sióstr wkrada się pewien chaos, o uwagę domaga się przeszłość a na drodze pojawiają się nowe osoby, które mogą zmienić jej kierunek. Zdradzę Wam jeszcze tylko, że sklep Fortuna Vintage to niejedyne klimatyczne miejsce w tej opowieści, pojawia się w niej bowiem jeszcze pewna pracownia, w której powstają smakowite torty o niepowtarzalnych smakach.

Głównych bohaterek nie sposób nie polubić. Stworzyły klimatyczne miejsce, ale nie przyszło im to łatwo. To pracowite młode osoby, które mają plan i starają się go wcielić w życie, przekuwając marzenia pracą. Mają też chwile słabości, jak każdy, ale starają się optymistycznie patrzeć w przyszłość, chociaż los też nie zawsze był dla nich łaskawy. Wspierają się wzajemnie, ale także sporo ciepła dają innym. Barw tej opowieści dodaje ich współlokator i przyjaciel Marcel, który pracuje jako kurier i ma wiele niesamowitych historii do opowiedzenia. Dodatkowo ma szczęście do kłopotów, ale też serce na dłoni, chociaż być może początkowo tego nie widać. Muszę wspomnieć też o niesamowitej bohaterce, jaką jest Celina Horn. Kobiecie, która mimo swoich lat aktywnie spędza czas, pomaga innym, niesie uśmiech, otuchę oraz swoje pomysły przekuwa w działania, jednocześnie zachęcając do tego innych. Jej postawa wzbudza podziw. Po raz kolejny pisarka wykreowała wachlarz barwnych postaci, których emocje dobrze się odbiera.

Poza klimatem sączącym się z tej książki z każdego rozdziału, emocjami oraz wzruszającą historią - autorka poruszyła w niej także wiele ważnych tematów, momentów skłaniających do przemyśleń i zastanowienia się, jak my w takiej sytuacji byśmy postąpili. O przebaczeniu, pogodzeniu się z losem, utracie bliskiej osoby, chorobie, nadziei na przyszłość i po prostu próbie bycia szczęśliwym niezależnie od okoliczności losu. Nie na wszystko mamy wpływ, nie możemy przewidzieć, co przyniesie nam przyszłość, ale możemy starać się cieszyć tym, co tu i teraz.

„Ktoś mi bliski” to książka, która otuli Was klimatem świąt, ogrzeje serce ciepłem, rozbudzi zainteresowanie pewną historią sprzed lat związaną z pięknym, starym medalionem i wywoła szeroki uśmiech nie raz, ale wiele razy.  

środa, 23 sierpnia 2023

"Kobieta w burzy" Dorota Milli

Tytuł: Kobieta w burzy
Autor: Dorota Milli
Seria: Saga nadmorska (tom 2)
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 360

Mówi się, że po burzy zawsze wychodzi słońce, że ciemne chmury w końcu rozwieje wiatr zwiastując pogodę. W życiu trzech kobiet rozpętała się burza zmian, po której pozostał chaos i znak zapytania dotyczący przyszłości. Trudno w takim momencie optymistycznie patrzeć w dal, gdyż trzeba pozbierać skrawki tego, co pozostało po przeszłości, zmierzyć się z własnymi demonami. Psychoterapeutka Aletta musi pogodzić się ze stratą mentora, ale to nie jedyny powód jej zmartwień. Julia próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji i wyleczyć rany po toksycznym związku, który pozostawił trwały ślad w jej psychice. Eryka walczy o siebie, o poczucie spełnienia i szczęścia, chociaż na szali musiała postawić bardzo wiele. Czy w życiu tych trzech kobiet znajdzie się miejsce na miłość?

Wspominałam Wam, że cykle najchętniej rozpoczynam od pierwszego tomu. Niestety to tom drugi, ale opis książki na tyle mnie zainteresował a okładka przyciągnęła wzrok, że tym razem postanowiłam zacząć od tej części. Zachęcam jednak do poznania pierwszego tomu „Kobieta w deszczu”, ponieważ obraz będzie pełniejszy i dzięki temu można poznać powody, które sprawiły, że główne bohaterki znalazły się właśnie na tym etapie swojej drogi życiowej.

„W zapłakanej kobiecie w deszczu, którą była, rodziło się coś nowego, budziła się w niej burza.” str. 142

Trzy kobiety, trzy historie, które splotły się w Kołobrzegu. Każda inna, z odmiennym bagażem doświadczeń, problemami, oczekiwaniami, ale też zagadnieniami do przepracowania. Los sprawił, że się spotkały, a teraz stanowią dla siebie wsparcie w dążeniu do spokoju i szczęścia oraz pogodzeniu się z przeszłością. Autorka ciekawie splotła wydarzenia, przeplatając równocześnie skrawki przeszłości każdej z głównych bohaterek oraz to, co teraz dzieje się w ich życiu. Niezależnie od tego, z jakimi problemami się mierzą, każda z nich wykazuje determinację w dążeniu do celu, chociaż mają także chwile słabości i zwątpienia. Obserwuje się krok po kroku pewne zmiany, które w nich zachodzą. Czasem związane są z odkryciem tajemnicy z przeszłości, innym razem z uświadomieniem sobie własnej wartości i toksyczności niektórych relacji. Pomagają w tym spotkania z Alettą, która pomaga innym, chociaż sama mierzy się z własnymi problemami. Sporo w tej opowieści życiowych wydarzeń a w związku z tym płynących z nich emocji. Czekam na ciąg dalszy.

„Toksyczni ludzie nie muszą mieć zaburzeń, by czynić zło. Kieruje nimi zazdrość, którą zasłoni każda wymówka.” str. 49

Tytuł niesie swoją symbolikę i nie dotyczy tylko pogody, ale też zmian w życiu głównych bohaterek. Kolorystyki dodają także bohaterowie drugoplanowi, którzy pojawiają się w życiu Aletty, Julii i Eryki. Nowe osoby zgłaszające się do Aletty po pomoc, każda z innym problemem. Pisarka wyraziście nakreśliła bohaterów zarówno pierwszoplanowych jak i drugoplanowych i pokazała, jak ważne jest to, co myślimy o sobie. Nie można dawać szczęścia, jeśli samemu się go nie czuje. Trzeba też stawiać pewne granice, także w związku.

„Kobieta w burzy” to wielowymiarowa powieść skrywająca życiowe wydarzenia, poruszająca ważne zagadnienia i przyciągająca ciekawą fabułą i misternie splecionymi wydarzeniami. Otula ciepłą atmosferą i zachęca do optymistycznego spojrzenia w przyszłość, mimo ciemnych chmur nad głową. Zawsze jest dobry moment na nowy początek i zawalczenie o siebie. Swoją drogą chciałoby się poznać smak niebiańskiej kawy serwowanej w Ptaszynie.

czwartek, 3 sierpnia 2023

"Zostań już na zawsze" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zostań już na zawsze
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Trudno jest zostawić za sobą wszystko co znane i podjąć decyzję, by zacząć od nowa. Nawet, gdy nie jest się szczęśliwym, gdy ma się poczucie, że trzeba iść dalej, to nadal nie jest to takie proste. Na taki krok odważyła się Kamila Bardo, wracając po latach do kraju i zostawiając za sobą przeszłość. Znalazła pracę, która daje je satysfakcję, ma mężczyznę u boku i przyjaciółkę, która ją wspiera. Gdy wygląda, że wszystko idzie w dobrym kierunku, nagle zaczyna się rozsypywać jak domek z kart. W pracy doświadcza mobbingu, w związku czuje się przytłoczona i wciąż krytykowana a na dodatek przeszłość, od której uciekła zaczyna do niej wracać. Czy jest jakieś dobre wyjście z takiej sytuacji?

Do książek tej pisarki nie trzeba mnie przekonywać, gdyż poznałam ich już trochę i każda z nich dostarczyła mi ciekawej historii z życiowymi wydarzeniami. To tego typu opowieści, które pochłania się bardzo szybko, zapominając o upływającym czasie. Z niecierpliwością czekałam na kolejną.

Tym razem opowieść dotyczy najmłodszej córki Otylii Bardo, czyli Kamili. Kobieta, mimo pewnego bagażu doświadczeń stara się pozytywnie patrzeć w przyszłość, zostawić pewne wydarzenia i dawne życie za sobą. Czuje, że zrobiła krok w dobrym kierunku. W pracy czuje się jak ryba w wodzie, chętnie podejmuje kolejne wyzwania, jest doceniana. Niestety wszystko do czasu za sprawą przełożonego traci grunt pod nogami, czuje się zaszczuta, a to dopiero początek mało przyjemnych dla niej wydarzeń. Autorka przedstawiła główną bohaterkę wyraziście i w taki sposób, że dobrze odbiera się jej emocje i kibicuje kolejnym krokom. Sporo zaczyna się dziać w jej życiu. Można też stopniowo poznać skrawki przeszłości, od której tak stara się uciec.

W trakcie lektury możemy przenieść się znów do Budlewic, które znane są z poprzednich książek pisarki. Spotkać Wiktora i jego rezolutną córkę Alicję oraz poznać nieco inne oblicze Otylii Bardo. W fabułę wplecionych jest sporo trudnych zagadnień, utrata bliskiej osoby i próba pogodzenia się z tym stanem, odwaga do zmiany swojego życia, przyjaźń, miłość, relacje międzyludzkie, także te toksyczne. Każdy z bohaterów ma swoje problemy, radości, marzenia i oczekiwania. Kolejnym ważnym zagadnieniem jest mobbing, którego doświadcza Kamila. Kobieta znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, boi się utraty pracy, czuje się zastraszona, nie wie jak sobie z tym poradzić. Autorka na każdym etapie powieści pokazuje jak ważne jest wsparcie ze strony bliskich, rodziny, przyjaciół. Nie wszystko da się zrobić samemu, czasem dobrze mieć poczucie, że jest ktoś obok, daje to siłę i odwagę do zmian. Warto też wyciągać wnioski z popełnianych błędów, bo przecież każdy je popełnia. Wiele osób chciałoby mieć takiego brata jak Wiktor, czy taką przyjaciółkę jak Ada. Ta książka jest też o docenianiu prostych rzeczy i dostrzeganiu w nich piękna. 

Całość przedstawiona jest ciekawie. Z zainteresowaniem poznaje się kolejne wydarzenia za sprawą swobodnego, lekkiego stylu pisarskiego, wyrazistych bohaterów i misternie splecionej fabuły. Kolejna książka pisarki, która porusza, wywołuje uśmiech i dostarcza sporej dawki emocji.

„Zostań już na zawsze” to powieść osnuta tajemnicami przeszłości, życiowa i przyciągająca ciekawym splotem wydarzeń. Porusza trudne zagadnienia. Pokazuje, że zawsze jest dobry moment na nowy początek, na zostawienie przeszłości za sobą i pozytywne spojrzenie w przyszłość. Dobra lektura na letnie wieczory, tak jak i pozostałe książki pisarki.

niedziela, 25 czerwca 2023

"Zaufaj swojemu sercu" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zaufaj swojemu sercu
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Zdarzają się w życiu takie momenty, że wydarzenia przytłaczają, nie pozwalają odetchnąć. Chwile, które sprawiają, że trzeba podjąć ważne decyzje, zrezygnować z tego, co było i zacząć od nowa, czy tego chcemy, czy też nie. Trudno się wówczas podnieść, spojrzeć pozytywnie w przyszłość. Marta Kamińska znalazła miejsce, w którym czuje się szczęśliwa, nie myśli o przeszłości, chociaż może należałby powiedzieć, że stara się do niej nie wracać, bo to zbyt bolesna podróż. Mieszka u sióstr zakonnych już cztery lata. Tu czuje się bezpiecznie, czuje się potrzebna a codzienne zajęcia skutecznie zajmują myśli. Przychodzi jednak taki moment, że trzeba coś zmienić, wykazać się odwagą, iść dalej. Iskrą do tego staje się pewna oferta pracy na Mazurach. Czy okaże się to słuszną decyzją, czy spowoduje pogłębienie dawnych ran?

„Każdy tak czuje, kiedy traci kogoś, kogo kochał ponad własne życie. Możesz mieć wokół i tysiąc ludzi, którzy będą cię pocieszali, ale ze swoimi emocjami zostajesz zawsze sama. Dlatego jest tak ciężko.” str. 222

Po książki tej pisarki sięgam już bez zastanowienia, ponieważ jestem po lekturze kilku i wiem czego się spodziewać. W każdej bowiem znalazłam życiowe wydarzenia, emocje i lekko poprowadzoną oraz ciekawą opowieść. Każda też ogrzewa serce i pokazuje, że mimo gęstych, czarnych chmur nie należy się poddawać, ale mieć nadzieję na lepsze jutro. Czy w tej również odnajdę elementy, które sprawiają, że chętnie sięgam po książki tej pisarki?

Autorka po raz kolejny zaserwowała ciekawą historię, w której nie brakuje barwnych postaci, ale też tajemnic przeszłości, które odkrywane są stopniowo w trakcie lektury. Nie bez znaczenia jest lekki styl, obrazowy język, ale też zabawne momenty, których także nie brakuje. Uśmiech wywołuje Alicja, rezolutna dziewczynka, której życie toczy się pod kloszem za sprawą jej najbliższych. Chcą dobrze, ale czy faktycznie takie zachowanie przyniesie korzyści? Śledząc ich zachowanie rodzi się wiele pytań, przede wszystkim o przyczyny takiej nieufności do ludzi, o powód odizolowania się od innych. Odpowiedzi na te pytania nie są proste. Nic nie jest czarno białe i trudno oceniać pewne decyzje. Widać, że coś bardzo złego musiało się wydarzyć w tej rodzinie. Mamy też pewien tajemniczy ogród, ale to nie wszystko. Fabuła jest wielowątkowa i w wielu momentach pojawiają się tajemnice. Czasem odnosi się wrażenie, że każdy z bohaterów jakieś skrywa. Z ciekawością, krok po kroku się je odkrywa, chociaż różne emocje temu towarzyszą. Nie brakuje smutku, poruszenia, ale także zdziwienia. Wszystko splata się ze sobą, losy różnych osób, historie tego, co przeżyli, traumy, z którymi muszą sobie radzić. 

„Zaufaj swojemu sercu” to jedna z tych książek, które poza życiowymi wydarzeniami skrywają też wiele tajemnic i przyciągają wachlarzem barwnych postaci. Istotne jest też to, że ogrzewa serce i pokazuje, że trzeba mieć nadzieję i odwagę by zawalczyć o siebie, niezależnie od tego, co skrywa przeszłość i jak bardzo stara się nas przytłoczyć. Za to z każdym kolejnym krokiem w przyszłość jest trochę lżej i być może tuż za rogiem czeka szczęście, którego zupełnie się nie spodziewamy.

poniedziałek, 17 kwietnia 2023

"Zostań u mnie na noc" Anna Szczypczyńska

Tytuł: Zostań u mnie na noc
Autor: Anna Szczypczyńska
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 352

Czasu nie da się cofnąć, można tylko zaakceptować to, co było i żyć dalej, odnaleźć się w teraźniejszości najlepiej jak się potrafi. Nina Szklarska ma o czym myśleć. Obecnie w nowym mieszkaniu, po rozwodzie z mężem, stara się pogodzić opiekę nad dwójką dzieci i zwariowanym psem z wymagającą pracą. Wydaje się, że jest na dobrej drodze a tymczasem w redakcji, w której pracuje pojawia się nowa szefowa, charyzmatyczna kobieta, która planuje szereg zmian. Okazuje się, że nie tylko w redakcji. Jakby tego było mało, los niczym uśmiechnięty chochlik stawia na drodze Niny dwóch mężczyzn. Jeden z nich sprawiał kiedyś, że jej serce szybciej biło, drugi daje nadzieję na spełnienie jednego z jej marzeń. Co z tego wszystkiego wyniknie?

Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie opis zapowiadający życiową historię. Byłam też ciekawa twórczości pisarki, gdyż nie poznałam wcześniej żadnej z jej powieści. Teraz już wiem, że chętnie nadrobię zaległości, ponieważ ta powieść skutecznie mnie do tego zachęciła. Wiele w niej treści, ciepła i po prostu przyjemności płynącej z czytania.

Wspomniałam, że sporo w tej powieści treści, gdyż nie spodziewałam się tak wielu życiowych zagadnień. Poczynając od nowego początku, który dla Niny nie jest łatwy, wiąże się z przeprowadzką i odnalezieniem się w nowym miejscu, poprzez zmiany w miejscu pracy, niepewność, wspomnienia, ale także robienie czegoś dla siebie, niezależnie od ilości obowiązków. Autorka pokazuje, że na pewne rzeczy trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka, po prostu sobie wybaczyć, nikt nie jest idealny, a przeszłości zmienić się nie da. Czasem należy poczuć się sobą, beztrosko jak w dzieciństwie, bez zastanawiania się i krytyki, niezależnie od tego jak wiele ról się pełni. Mówić wprost o tym, co nas uwiera, gdyż życie ma się jedno. Sporo w tej opowieści momentów skłaniających do przemyśleń, ale nie monotonnych, tylko zwracających uwagę na niektóre zagadnienia. Takich jak chociażby siła i wsparcie drugiego człowieka.

„Ciężko stawiać siebie na pierwszym miejscu, gdy przez lata robiło się inaczej. Nie sposób już nawet ocenić, która decyzja jest twoją decyzją, a nie składową decyzji innych ludzi. Czego naprawdę chcesz, a czego chcesz dlatego, że inni tego chcą, więc i w tobie ta potrzeba zaczyna się budzić?” str. 36

Poza główną bohaterką Niną, której emocje dobrze się odbiera, jest w tej powieści wiele innych postaci dodających jej barw. Przede wszystkim Ula Abramczyk, nowa naczelna. Kobieta pewna siebie, dynamiczna, uśmiechnięta, jasno oznajmiająca czego oczekuje, ale równocześnie wspierająca i zachęcająca do zaakceptowania tego, co nowe. Od razu wzbudza sympatię swoją postawą. Mamy też pewnego stolarza hipstera, Aleksandra Nowickiego, który poza tym, że tworzy piękne rzeczy, to potrafił zaryzykować i oddać się swojej pasji, pozostawiając za sobą dawne życie i pracę, która nie dawała mu tyle satysfakcji. Autorka zwraca też uwagę na to, że różnimy się od siebie, mamy różne oczekiwania i ważne jest to, by po prostu wygospodarować trochę czasu, zrobić coś dla siebie, a nie dla innych, cieszyć się chwilą. Pisarka jest dobrą obserwatorką  potrafi uchwycić niczym w kadrze różne chwile z życia bohaterów, realne, wyraziste, które mogłyby dotyczyć niejednej osoby. W końcu relacje międzyludzkie to nie jest coś, czego można się nauczyć a najbliżsi nie zawsze są dobrym przykładem. Wszystko poznajemy na zasadzie prób i błędów, więc czasem warto zaryzykować, zawalczyć o siebie, poczuć się po prostu szczęśliwym.

„Zdaje się, że nie ma idealnej chwili, by zbliżyć się do drugiego człowieka. To od nas zależy, czy mimo przeciwności losu odważymy się spróbować.” str. 222

W tej opowieści czuć też, że autorka, tak jak i główna bohaterka jest miłośniczką książek, gdyż pojawia się wątek związany z wymarzoną biblioteczką. Z stosikami książek piętrzącymi się w różnych miejscach, książkami w kartonach. Myślę, że miłośnicy książek będą usatysfakcjonowani.

„Zostań u mnie na noc” to życiowa, ciepła i pełna treści opowieść, która ogrzewa serce i skłania do przemyśleń. Lekko poprowadzona, interesująca, pełna zakrętów i bohaterów wzbudzających pełen wachlarz emocji. To głębsza powieść niż sugeruje tytuł.

poniedziałek, 10 kwietnia 2023

"Małe przyjemności" Clare Chambers

Tytuł: Małe przyjemności
Autor: Clare Chambers
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 384

Życie Jean Swinney płynie utartym torem, nie ma w nim zbyt wielu zaskoczeń. Praca w redakcji lokalnej gazety oraz szereg obowiązków. Rzadko gdzieś wychodzi, nie może sobie na to pozwolić, nie ma zbyt wielu znajomych. Nie wydaje się też, by w przyszłości mogło coś się zmienić w tym zakresie. Pogodziła się z tym, nie ma większych oczekiwań, skupia się na tym, co trzeba zrobić. Pewien artykuł, który pojawił się w gazecie staje się iskrą, która rozpoczyna zmiany w jej życiu a właściwie to list, który przysłała nieznajoma kobieta po publikacji artykułu. Początkowo zmiany wydają się subtelne niczym lekki wietrzyk, który krok po kroku przekształca się w prawdziwy huragan. Nic już nie będzie takie, jakie było.

Opis na okładce książki jest dosyć zwięzły i zupełnie nie zapowiada tego, co w tej książce się znajduje. Nie zdradza zbyt wiele, daje tylko zarys, co jest dobrym zabiegiem, gdyż treść przynosi wiele niespodzianek. To jedna z tych książek, po których trudno pozbierać myśli, niby płynie niespiesznie, swoim tempem, a jednak wywołuje wiele emocji i co ważne, cały czas podtrzymuje zainteresowanie. Do końcowym stron byłam ciekawa rozwoju sytuacji, chociaż i tak nie przewidziałam takiego zakończenia. Rozpoczyna się także oryginalnie, ponieważ na samym początku możemy zapoznać się z jednym z artykułów „Echa Północnego Kentu”. Artykułu, który po zakończeniu lektury tej książki mocno zapadł w mojej pamięci.

Przenieśmy się więc na przedmieścia Londynu do 1957 roku, w którym wszystko się zaczęło. Poznajemy Jean, o której trudno powiedzieć, że jest szczęśliwa. Zaakceptowała swoją sytuację, ale nie zmienia to faktu, że jest samotną i rozczarowaną kobietą. Przygniata ją rutyna dnia codziennego, błahe tematy o którym pisze nie sprawiają radości a obowiązki nie pozwalają na poznanie kogoś bliżej. Przyszłość nie rysuje się w różowych barwach. Gdy trafia do niej sprawa listu od Gretchen czuje, że to temat, którym warto się zająć, ale zupełnie nie spodziewa się tego, jak wiele zamieszania wprowadzi w jej życiu. Poznanie Gretchen, Howarda i Margaret to dopiero początek historii, która porusza, wzbudza zainteresowanie i pokazuje, że w życiu nie ma łatwych decyzji. Każda niesie konsekwencje, ma wpływ na przyszłość i z jednej strony może przynieść gorzkie wnioski, z drugiej coś nowego, bo zmiany niekoniecznie muszą rozczarowywać. Pisarka pokazuje, jak duży wpływ mają ludzie, których los stawia na naszej drodze. Czasem dodając barw, innym razem wprowadzając zamęt, ból, smutek. Losy każdej postaci w tej opowieści się przeplatają, tak jak ich tajemnice, rozczarowania, oczekiwania i poszukiwania szczęścia.

Autorka zgrabnie buduje opowieść, która dostarcza wielu emocji. Dzieje się też tak za sprawą realnie wykreowanych postaci a także wymownych, plastycznych opisów. Historia ta płynie własnym tempem i składa się z większych i mniejszych wydarzeń, które dzieją się w życiu jej bohaterów, radości i smutków, relacji rodzinnych, dążeniu do szczęścia, które dla każdego może mieć nieco inne oblicze, poszukiwaniu siebie a także zderzeniu marzeń z rzeczywistością. To wielowątkowa opowieść, która niesie wiele niespodzianek, a jej zakończenie porusza i skłania do refleksji.

„Małe przyjemności” to powieść niespieszna, pełnia niespodzianek i wyrazistych bohaterów. Nietuzinkowa historia, która przyciąga i dostarcza wielu emocji a za sprawą lekkiego stylu oraz misternego splotu życiowych wydarzeń cały czas utrzymuje zainteresowanie. Pokazuje, jak ważne w życiu są małe przyjemności i jak nieprzewidywalne mogą okazać się koleje losu. Zachęcam Was do poznania tej zapadającej w pamięci, niebanalnej  opowieści.

niedziela, 26 marca 2023

"Nie zapomnij o mnie" Mhairi McFarlane

Tytuł: Nie zapomnij o mnie
Autor: Mhairi McFarlane
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 448

Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami i to stwierdzenie pasuje do sytuacji, w jakiej znalazła się Georgina Horspool. Straciła pracę, ale także przyłapała swojego chłopaka na zdradzie. Codzienną rutynę zastąpił chaos i znaki zapytania dotyczące przyszłości. W tym momencie nie spodziewała się jeszcze, że na jej drodze pojawi się ktoś z przeszłości, jej pierwsza miłość. To nie koniec, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy okazuje się, że po pierwsze staje się jej nowym szefem, a po drugie zupełnie jej nie pamięta. Czy to może dobrze się skończyć?

Poznajemy główną bohaterkę w momencie, gdy w jej życiu zaczyna się dziać sporo mało przyjemnych rzeczy. Stara się w tym nie zagubić, nie myśleć pesymistycznie, podchodzić z dystansem, chociaż nie jest to wcale łatwe, gdy niemal w jednym momencie traci źródło utrzymania oraz chłopaka. Życie nie lubi próżni i wygląda, że coś w tym stwierdzeniu jest, gdyż niespodziewanie na jej drodze staje mężczyzna, który przywołuje wspomnienia z przeszłości. Z czasów, gdy zupełnie inaczej patrzyła na świat, miała marzenia, plany związane też w tamtym momencie z nim, gdy oboje byli dużo młodsi. Teraz to mężczyzna, który zupełnie jej nie pamięta. Czy to możliwe? Ona poznała go od razu, myślała, że będzie niezręcznie, a tu takie zaskoczenie. Dobrze poznaje się kolejne wydarzenia z życia Georginy, jej przemyślenia. Kibicuje się jej kolejnym krokom, obserwując jak los rzuca wciąż kłody pod jej nogi. Dodatkowo wiele emocji wzbudzają jej relacje z rodziną, a właściwie podejście jej rodziny do niej. Do tego zachowanie jej byłego chłopaka, które wzbudza wiele skrajnych emocji. Podsumowując, emocji nie brakuje.

„Oto, czego nauczyło mnie życie: nie zamartwiaj się tym, co spędza ci sen z powiek. Zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że twój problem okaże się nieistotny, gdy niespodziewanie przysłoni go coś tysiąc razy gorszego.” str. 166

Powieść poprowadzona jest w lekkim stylu, dzięki czemu dobrze się ją poznaje. Okraszona jest humorem, takim w stylu Bridget Jones. Poza humorem porusza też życiowe problemy, zakręty, które mogą pojawić się na drodze każdego. Wiadomo, że każdy inaczej radzi sobie w takich sytuacjach. Autorka tak splata wydarzenia, że wywołują emocje, wzbudzają zainteresowanie, zachęcają do poznania kolejnych rozdziałów, które pochłania się dosyć szybko. Szkoda, że nie ma kontynuacji. Chętnie poznałabym dalsze perypetie Georginy, bo jak wiadomo, w życiu cały czas coś się dzieje. Czasem tylko pomyślałam sobie, że o ile byłoby prościej, gdyby bohaterowie wyjaśniali nieporozumienia, porozmawiali, wyjęli karty na stół, szczerze, bez zbędnych upiększeń. Prawda nie zawsze może być dobrze przyjęta, lecz mijanie się z nią tworzy niepotrzebne komplikacje.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki, chociaż wierzę, że nie ostatnie. Potrafi zainteresować czytelnika, ale także wykreować realnych bohaterów, takich, których losy nie są obojętne. Wzbudzają emocje, wywołują uśmiech, poruszają i sprawiają, że po prostu miło spędza się czas z tą powieścią.

„Nie zapomnij o mnie” wzbudza emocje, wywołuje uśmiech, przyciąga uwagę życiowymi wydarzeniami i kreacją głównej bohaterki, której perypetie z zainteresowaniem się poznaje. Lekka opowieść z życiowymi zakrętami i ciekawym splotem wydarzeń. Porcja pozytywnej energii, więc warto poświęcić jej czas.

czwartek, 9 lutego 2023

"Tam, gdzie mocniej bije serce" M.B. Morgan

Tytuł: Tam, gdzie mocniej bije serce
Autor: M.B. Morgan
Wydawnictwo: Amare
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 238

W życiu nie zawsze układa się tak, jak byśmy chcieli. Czasem wygląda wręcz zupełnie inaczej. Zdarza się też, że pozornie wszystko jest w porządku, ale i tak odczuwa się pewien niedosyt, chociaż nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Łatwiej wpaść w życiowe koleiny, stagnację, niż ryzykować. Gdy Magda dowiaduje się, że mąż chce przerwy, rozluźnienia więzi, by złapać oddech – stawia wszystko na jedną kartę. Chce uciec od problemów, które zaczynają ją przytłaczać. Jej kroki kierują się do Genui, z którą ma związanych wiele miłych wspomnień. Chce przemyśleć sobie wszystko na spokojnie, poukładać w głowie. Trudno się dziwić. Czy to był dobry pomysł? Czy ucieczka do Genui pomoże, czy może przyniesie kolejne rozterki?

Po mroczniejszych klimatach ostatnich książek potrzebowałam trochę lżejszej lektury i tak trafiłam na tą. Gdy śnieg za oknem miło pomyśleć o słonecznej Genui, do której wraz z główną bohaterką możemy udać się w podróż. 

„Chemia jest dobra do czyszczenia tapicerki w aucie. W życiu chodzi o coś więcej.” str. 154

Fabuła powieści być może nie jest odkrywcza i niektóre jej elementy łatwo przewidzieć, ale zupełnie nie przeszkadza to w odbiorze tej historii. Zawiera bowiem życiową opowieść, taką, która mogłaby się przydarzyć niejednej osobie. Kryzys w związku, taki rodzaj zawieszenia, gdy ludzie są ze sobą, ale nie czują się w pełni szczęśliwi, lecz równocześnie nie mają odwagi by stawić temu czoło. W tym przypadku małżeństwo trzyletnie, ale w którym już od jakiegoś czasu zabrakło tej iskry, która sprawia, że serce przy drugiej osobie mocniej bije. Wyjazd do Genui to dla Magdy decyzja podjęta pod wpływem chwili, gdy czuje się rozbita i nie wie, co mogłaby zrobić, by sobie z tym poradzić. Taki krok, po którym nie ma powrotu do tego, co było. Dobrze odbiera się emocje głównej bohaterki, jej zagubienie i chęć, by zrobić coś, co pomoże uciec od problemów. Tylko czy to dobry sposób? Okazuje się, że na miejscu pojawiają się nowe rozterki a także ktoś, kto potrafi namieszać w głowie.

Przyjemnie poznaje się tę książkę także ze względu na scenerię. Malownicze uliczki, słońce, woda oraz pewien klimatyczny pensjonat, do którego przybywa Magda. Pensjonat prowadzony z miłością przez starszą parę, Elisę i Giorgia. Miejsce malownicze, sprzyjające, by odpocząć, oderwać się od trudnych tematów,  z pięknym widokiem i aromatyczną kuchnią. Wydaje się, że decyzja o wyjeździe była świetnym pomysłem. Tymczasem kolejne wydarzenia pokazują, że może też bardzo wiele zmienić. Nie chcę za wiele odkryć kart, ale wierzcie, że trochę się dzieje, wręcz można by powiedzieć, że dopiero zaczyna się dziać w Genui. Pojawia się też pewien przystojny mężczyzna  Davide Vitelli, który podnosi ciśnienie i potrafi być niezwykle irytujący. Czy tylko on? O tym musicie przekonać się sami. W każdym razie opowieść przyciąga uwagę i pokazuje, że wszystkie podjęte decyzje niosą konsekwencje, niekoniecznie takie, jakie mamy na myśli. 

„Tam, gdzie mocniej bije serce” to lekka, ciekawa opowieść, która zabiera czytelnika w podróż do słonecznej, malowniczej Genui i pokazuje, że nawet jedna decyzja podjęta pod wpływem chwili może stać się iskrą do zmian. Początkiem czegoś nowego lub też po prostu pozwoli spojrzeć na wydarzenia z innej perspektywy, odnaleźć znów cząstkę siebie, o której w rutynie dnia codziennego się zupełnie zapomniało. Dobrze poznaje się wydarzenia, jest też trochę momentów skłaniających do refleksji, ale też zabawnych. 

sobota, 22 października 2022

"Zła kobieta" Karolina Agata Socha

Tytuł: Zła kobieta
Autor: Karolina Agata Socha
Wydawnictwo: Amare
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 246

Kiedyś było inaczej. Kiedyś ona była inna. Młodsza, bardziej ufna, wierząca w to, że w życiu wszystko się poukłada, jeśli tylko się tego mocno chce. Teraz, czternaście lat później, nie patrzy już na świat przez różowe okulary. Inaczej patrzy na ludzi, zachowuje dystans, zmieniła priorytety, nie chce się wiązać a przygodny seks, alkohol i inne używki stanowią jej codzienność. Chce sama decydować o sobie, niezależnie od tego, co myślą o niej inni i czy jej zachowanie wzbudza kontrowersje. Nie pozwoli już nikomu podejmować decyzji za nią. Co wydarzyło się czternaście lat temu? Czy możliwe jest zbudowanie szczęśliwej przyszłości na podwalinach spustoszenia, które dokonało się w przeszłości?

Zainteresował mnie opis tej książki, zapowiada opowieść pełną emocji, wydarzenia z przeszłości osnute tajemnicą i ciekawą, życiową historią. Wzrok przykuwa także okładka, chociaż wiadomo, że nie zawsze oznacza wartościową treść. Tym razem wszystko zagrało, a opis i okładka są zapowiedzią ciekawej i poruszającej historii, niebanalnej i wartej poznania.

Główna bohaterka Monika to kobieta, której zachowanie wzbudza skrajne emocje. Z jednej strony może wzbudzać podziw ze względu na jej karierę zawodową. Jest bogata, pewna siebie, ceniona w pracy. Dba o siebie, jest świadoma, jakie wrażenie robi na mężczyznach i wie też czego od nich oczekuje. Zero tradycyjnych związków, miłych słówek, pocałunków, to nie dla niej. Z drugiej strony wiadomo, że jakieś wydarzenia z przeszłości sprawiły, że stała się, kim jest. Czy jest szczęśliwa? Czy o takim życiu marzyła? Poznając bohaterkę, skrawki jej życia, relacje rodzinne czuć, że ta historia ma jakieś głębsze dno. Coś musiało ją bardzo mocno zranić, gdyż odnosi się wrażenie, że niektóre jej wybory są po prostu ucieczką przed przeszłością i tarczą ochronną przed zranieniem. Autorka dobrze wykreowała postać Moniki, pokazała jak łatwo można się zatracić, zagubić po zranieniu przez bliskich. Jednocześnie uzmysławia, że mimo upływu lat o przeszłości nie da się zapomnieć, można tylko spróbować się z nią pogodzić, gdyż nie da się cofnąć czasu. Trzeba po prostu żyć dalej. Mówi się, że czas leczy rany, ale jak widać po historii Moniki to wcale nie jest takie proste.

„Nie mów do mnie. Nie mów do mnie takich rzeczy. Ja już nie jestem tamtą dziewczyną. Od dawna nią nie jestem. Jestem złą kobietą, rozumiesz? Bardzo złą. Nienawidzę ludzi, nawet siebie nienawidzę. Ciebie też. Rozumiesz?” str. 135

W tej opowieści otrzymujemy też szeroki wachlarz postaci drugoplanowych. Sporo emocji wywołuje postawa matki Moniki, tak jak i zachowanie Magdy, która jest zawistna i wyrachowana. Opowieść spleciona jest z wielu życiowych wydarzeń i porusza szereg ważnych tematów. Przeplatają się pozytywne i negatywne emocje, jak w życiu. Widać ile zgnilizny może kryć się pod pozornie pięknym obrazem rodziny, który prezentuje się innym. Świetnie poznaje się tę książkę, gdyż autorka ma lekki styl pisarski i z prawdziwą swobodą kreśli wydarzenia. Nie bez znaczenia jest też ciekawy pomysł na fabułę, życiową, pełną zawirowań. Są też mocniejsze akcenty.

„Zła kobieta” to powieść, którą ciężko odłożyć przed dotarciem do ostatnich stron. Osacza tajemnicą, której karty stopniowo odkrywane są w trakcie lektury. Dostarcza sporą dawkę emocji i życiowych wydarzeń. Jest niebanalna, ciekawa i warta poznania.

piątek, 22 lipca 2022

"Twój uśmiech" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Twój uśmiech
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 352

Lena Mazur niesie już swój bagaż doświadczeń i chociaż nadal wracanie pamięcią do niektórych wydarzeń z przeszłości jest bolesne, udało się jej odzyskać spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ma dobre stanowisko w liczącej się na rynku firmie i córeczkę Basię, która jest jej promykiem w pochmurne dni. Są takie chwile, gdy samotność puka do jej serca, ale na razie nie znalazła osoby, która zburzyłaby mur, którym kobieta się otoczyła po nieudanym i pozostawiającym traumatyczne wspomnienia związku z Borysem. Nic nie zapowiada tego, co ma nastąpić. Po latach, niczym z koszmaru po raz kolejny pojawia się on. Z firmą, z którą wiązała swoją przyszłość musi się rozstać w mało przyjemnych okolicznościach. Problemy piętrzą się coraz bardziej. Czy z pomocą przyjaciół uda się jej uporać z problemami? W jakim celu powrócił Borys i czy ma dobre zamiary?

Gdy w zapowiedziach pojawiają się kolejne książki pisarki wiem, że prędzej, czy później trafią na moją półkę. Poznałam do tej pory na razie trzy, ale w planach mam kolejne, gdyż to tego typu literatura, która dostarcza wzruszeń, wywołuje uśmiech i pozwala optymistyczniej spojrzeć na świat. Pozwala oderwać się od codziennych problemów, by z zaangażowaniem śledzić losy bohaterów i przekonać się, jak oni sobie z nimi radzą. Każda z kolejnych książek autorki dotyka nieco innych problemów, chociaż łączą je życiowa tematyka i pozytywna dawka energii. O czym dokładniej  jest ta książka?

Fabuła, tak jak wspomniałam wyżej jest życiowa i pełna zakrętów. Główna bohaterka Lena ma 34 lata i samotnie wychowuje córkę. Teraz jest w takim momencie, gdy wydaje się, że jej życie się ustabilizowało. Ma dobrą pracę, przyjaciół, radzi sobie mimo, że nie zawsze jest łatwo. Pisarka poruszyła ważny temat dotyczący niskiego poczucia własnej wartości. Niezależnie od tego, czy ma się dobre wykształcenie, dyplomy i doświadczenie, jeśli jednocześnie ma się zaniżone poczucie własnej wartości nie osiągnie się tego, o czym się marzy a wręcz będzie się pracowało za dużo, biorąc na swoje barki więcej niż inni. W trakcie lektury można także odczuć, jak ważne jest wykształcenie, które może stać się drogą do wolności, tym bardziej, gdy nie ma się wsparcia bliskich. Wiele jest momentów, które skłaniają do refleksji, poruszających, wzbudzających emocje.

„Najważniejsze, żebyś była szczęśliwa. Po swojemu. Nie oglądaj się na przeszłość, nie słuchaj ludzkiego gadania. Szkoda na to życia…” str. 345

Styl pisarski przyciąga do lektury, jest lekki, trafiający do odbiorcy. Z przyjemnością poznaje się kolejne historie, które autorka przygotowuje dla czytelników. Tym razem poza Leną i Borysem w mojej pamięci pozostanie Alicja. Miła, pomocna a jednocześnie potrafiąca realnie spojrzeć na problemy. Każdy z bohaterów coś wnosi do tej opowieści, chociaż nie każdy pozostawia po sobie pozytywne wrażenia.

„Twój uśmiech” to opowieść, która Was poruszy, dostarczy wielu emocji, roztoczy pozytywną aurę i uzmysłowi, że rodzina, to nie tylko więzy krwi. W życiu ważne jest by otaczać się pozytywnymi ludźmi, którzy akceptują nas i są obok niezależnie od tego, czy jesteśmy u szczytu formy, czy wokół piętrzy się mnóstwo problemów. Ważne, by się nie poddawać, a czasem wręcz zostawić to, co przytłacza, zwolnić, by dojrzeć nowy początek. 

sobota, 15 stycznia 2022

"Dobre wychowanie" Amor Towles

Tytuł: Dobre wychowanie
Autor: Amor Towles
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 368

Przypadkowe spotkanie może odegrać dużą rolę w naszym życiu. Można by rzec, że tak się stało, gdy Katey Kontent spotkała Tinkera Greya, młodego, przystojnego, pewnego siebie bankiera. Pewnie żadne z nich nie pomyślało wówczas, jak to spotkanie wpłynie na ich przyszłość. Zaczęło się niepozornie, a rozpętało lawinę wydarzeń, w którą oboje zostają wciągnięci. On zupełnie nie pasował do klubu jazzowego, w którym się spotkali. Ona natomiast nie pasowała do świata, w którym on brylował. Katey wkracza do świata, w którym panują inne zasady. Czy będzie potrafiła się w nim odnaleźć? Co będzie dla niej ważniejsze, zasady i cząstka siebie, czy wpływy i moda?

„W jego zachowaniu była ta charakterystyczna pewność siebie, to demokratyczne zainteresowanie otoczeniem i to subtelne domniemanie przychylności obcych ludzi, które spotyka się wyłącznie u młodych mężczyzn wychowanych w towarzystwie pieniędzy i dobrych manier. Takim osobom nie przychodziło do głowy, że w nowym środowisku mogłyby być niemile widziane – i w rezultacie rzadko były.” str. 26

Na pierwszy rzut oka zwraca uwagę oprawa graficzna tej książki. Twarda oprawa a na niej czarno białe zdjęcie i złocenia. Wiadomo, że okładka to nie wszystko, ale ta ma coś w sobie. Przede wszystkim jednak zachęcił mnie opis, gdyż zapowiadał przeniesienie się do Nowego Jorku i 1937 roku, a właściwie do jego końca, gdyż wszystko zaczęło się pamiętnego Sylwestra w klubie jazzowym. O czym jest ta historia i czy warto ją poznać?

Wydarzenia w głównej mierze rozgrywają się w Nowym Jorku w latach 1937 – 1940, chociaż wstęp przenosi nas na chwilę do roku 1966 i możemy poznać główną bohaterkę Katey Kontent. Autor dobrze uchwycił wymiar dawnych czasów, pokazując ponadto, że mimo kolejnych dziesięcioleci tak bardzo się nie zmieniamy. Ważne są pragnienia, oczekiwania, marzenia, życie pełną piersią, bo jednak jest ono ulotne i potrafi szybko się zmienić. Sceneria działa na wyobraźnię, gdyż ukazuje Manhattan w obliczu dużych zmian i kryzysu. Mamy możliwość obserwować wydarzenia różnego kalibru, dostrzec ogromny kontrast, poczuć atmosferę dawnych czasów, poczuć czar miejsc, gdzie królują jazz i swing. Wzmacnia to jeszcze lekki styl pisarski, obrazowy i dostosowany do czasów, które opisuje.

Walorem tej książki są bohaterowie, silne osobowości, których losy są wypełnione zawirowaniami związanymi z ich wyborami, ale też przeciwnościami, które napotykają na swej drodze. Na plan pierwszy wysuwają się dwie przyjaciółki Katherine i Evelyn. Uśmiechnęłam się jak przeczytałam, że Katey Kontent to mól książkowy. Ponadto cechują ją pracowitość, sumienność, życie zgodne z zasadami, ale też dążenie do celu. Eve Ross to jej zupełne przeciwieństwo, rzuca się w wir życia bez opamiętania, nie zastanawia nad jutrem, korzysta z chwili. Ich spotkanie zakończyło się przyjaźnią na długie lata, która została poddana wielokrotnie próbom. Kreacje tych postaci są po prostu świetne, realne, charakterystyczne, barwne. Z postaci kobiecych mocno zaznaczają się jeszcze dwie: Bitsy, przebojowa, twarda kobieta oraz Anne Grandyn, inteligentna i wpływowa. Możecie pomyśleć, że nie ma znaczących męskich postaci, ale nic bardziej mylnego. Bracia Theodore (Tinker) i Henry Grey z pewnością do nich należą, tak samo jak honorowy, dający siłę i oparcie Wallace Wolcott. Na temat bohaterów mogłabym napisać jeszcze wiele, bo jest o czym i to oni stanowią siłę tej opowieści.

Tytuł książki z początku trudno powiązać, lecz im głębiej wsiąkałam w opowieść i odkrywałam jej tajemnice, tym lepiej rozumiałam jego znaczenie. W pewnym momencie ma się poczucie, że dobrze pasuje do wydarzeń i rozumie się jego symbolikę.

„Dobre wychowanie” to książka, o której trudno mi będzie zapomnieć, pełna emocji, determinacji, pragnień, kontrastów. Przenosi czytelnika do Nowego Jorku z dawnych lat, stojącego w przededniu zmian, wypełnionego jazzem i swingiem. To barwna opowieść z charyzmatycznymi bohaterami, która mocno pobudza wyobraźnię i daje do myślenia.


środa, 22 grudnia 2021

"Bożonarodzeniowa księga szczęścia" Jolanta Kosowska

Źródło okładki: Zaczytani

Tytuł: Bożonarodzeniowa księga szczęścia
Autor: Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Zaczytani
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 344

Listy straciły na popularności w dzisiejszych czasach i niewiele osób nadal je wysyła. Tymczasem grupa przyjaciół, których drogi się rozeszły w różne strony postanowiła w taki sposób utrzymywać kontakt i informować pozostałych na Boże Narodzenie o tym, co w danym roku się wydarzyło. Stało się to tradycją i wyczekiwanym momentem. List od Leny przychodził zazwyczaj jako pierwszy. Gdy pewnego roku go zabrakło, wszystkich zaczęło to niepokoić, zwłaszcza, że próba kontaktu także spełzła na niczym. Coraz bardziej zaczyna świtać myśl, że coś musiało się wydarzyć i trzeba to sprawdzić. Nie jest to proste, gdyż Lena wraz z córką mieszkają w Chorwacji. W podróż wybiera się Rafał, któremu sytuacja nie daje spokoju. Brak listu, ale też wspomnienia, które łączą tą dwójkę. Kiedyś byli razem, byli szczęśliwi. Później wszystko się zmieniło, chociaż on nie potrafił o tym zapomnieć mimo upływu lat.

„Życie to ciąg mniej lub bardziej świadomie podejmowanych decyzji i ich konsekwencji. Są błędy, których nie można naprawić. Popełniłem kiedyś taki błąd i już na zawsze zostaną mi tylko wspomnienia tamtych dni, kiedy byłem szczęśliwy.” str. 40-41

Przyszła pora na powieść w klimacie świątecznym, jak to bywa w grudniu. Wystarczy spojrzeć na okładkę, która wzbudza cieplejsze uczucia i zapowiada tą specyficzną atmosferę. Do tej pory nie poznałam twórczości pisarki, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Po tej lekturze już wiem, że będę się rozglądała za kolejnymi jej książkami.

Sam pomysł oparcia fabuły o tradycję pisania listów wzbudza sentyment, zwłaszcza u osób, które pamiętają te czasy. Czasy, gdy czekało się na list, czy kartkę świąteczną od bliskich. Wiem, że teraz są szybsze sposoby komunikacji, lecz to nie to samo. Ponadto w fabułę wplecionych jest wiele życiowych i wzbudzających emocje wydarzeń. Lena, Aśka, Maria, Tomek i Rafał znają się od wielu lat i w różny sposób poukładało się im życie. Widać, jak wiele zmieniło się na przestrzeni lat, zderzenie marzeń z rzeczywistością, zmiana priorytetów, przeszkody, niespełnione plany, rozczarowania. To wszystko razem i każde z osobna kształtowało ich charaktery i bardzo dobrze poznaje się każdą z tych historii. To one stanowią element, który przyciąga do tej książki. Do końca byłam ciekawa, co wydarzyło się u Leny. Dlaczego nie napisała kolejnego listu?

Autorka w swobodny sposób prowadzi opowieść, która ukazuje piękne, ale też te trudne wydarzenia. W życiu każdego człowieka ich nie brakuje. Każdy też w inny sposób radzi sobie z problemami i chwilami zwątpienia, czasem wygląda, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że wszystko ma jednak jakiś głębszy sens, innym razem ma się poczucie bezsilności i niesprawiedliwości. Czytelnik otrzymuje w rezultacie pełną emocji opowieść, która porusza, zachęca do zatrzymania się w codziennym pędzie i przemyślenia tego, czy to, za czym pędzimy jest faktycznie tego warte. Czy nie zagubiliśmy w tym siebie i przede wszystkim czy jesteśmy szczęśliwi? Pytanie proste, lecz jak często o nich zapominamy, żyjąc codziennymi problemami. Niesamowitą postacią jest córka Leny, chociaż więcej na ten temat nie napiszę, by nie zdradzić Wam zbyt wiele.

Część wydarzeń rozgrywa się w pięknej scenerii Chorwacji, to także dodaje barw, tak jak i postać Davora. Ponadto mimo pewnej dozy przewidywalności, która swoją drogą w takich powieściach mi nie przeszkadza, jest też sporo niespodzianek. Wszystko spaja klimat, ciepło, pozytywna energia płynąca strumieniem a tego w takich powieściach oczekuję. Do czego natomiast nawiązuje tytuł? O tym przekonajcie się sami.

„Bożonarodzeniowa księga szczęścia” to piękna, chociaż nieprzesłodzona powieść, życiowa, dodająca otuchy w trudnych momentach. Oczarowuje klimatem, wzbudza emocje i zachęca do zastanowienia się nad priorytetami w życiu. Łatwo zagubić się w codziennym zabieganiu i zapomnieć o tym, co tak naprawdę jest istotne i co sprawia, że szczerze się uśmiechamy. Być może nie jest to coś, za czym gonimy. Szczerze polecam tą klimatyczną i mądrą opowieść.


niedziela, 5 grudnia 2021

"Córka fortuny" Isabel Allende

Tytuł: Córka fortuny
Autor: Isabel Allende
Seria: Dom duchów (tom 1)
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 424

Wielu wydarzeń nie da się przewidzieć, tak jak i nie da się cofnąć czasu, chociaż pewnie sporo osób by chciało. Gdy pewnego dnia w rodzinie Sommersów pojawia się Eliza, zmienia się bardzo wiele. Porzucona z niewiadomego powodu pod drzwiami zamożnej rodziny zostaje przez nich ciepło przyjęta i traktowana jak córka. Wydaje się, że teraz w jej życiu wszystko będzie szło ku dobremu. Miss Ross Sommers stara się, aby tak było, jednak gdy dziewczyna dorasta i się zakochuje, wszelkie plany tracą na znaczeniu. Za miłością podąża ścieżką pełną przeszkód, nie zważając na to, co wydaje się dla niej najlepsze. Na swej drodze spotka różnych ludzi, zwłaszcza, gdy trafi do miejsca, w którym rozpoczyna się gorączka złota.

Dotychczas poznałam tylko jedną książkę pisarki, ale trwale zapisała się ona w mojej pamięci. Mowa tu o powieści „Japoński kochanek”. Od jakiegoś czasu miałam w planach cykl „Dom duchów”, więc z przyjemnością rozpoczęłam lekturę pierwszego tomu. Czy książka pozostawiła tak samo pozytywne wrażenia i zachęciła do kolejnych tej pisarki?

„Podążając swą drogą, tysiące razy sama siebie zapytywała, czy istniała jakakolwiek szansa, aby uciec przed ową przytłaczającą  namiętnością, jaka złamała jej życie, czy może w trakcie tych paru chwil mogła odwrócić się na pięcie i uratować, ale za każdym razem, ilekroć zadawała sobie to pytanie, dochodziła do wniosku, że jej los został przesądzony u zarania dziejów.” str. 87

Opowieść przenosi czytelnika do XIX-wiecznego Chile, w którym między innymi rozgrywają się wydarzenia. Od początku poczułam się zafascynowana tą opowieścią. Trudno powiedzieć jednoznacznie dlaczego, gdyż składa się na to wiele elementów. Po pierwsze sama historia Elizy, jej losów, pierwszej miłości, wyborów, odwagi, ale też naiwności. Eliza jest główną bohaterką, ale powieść jest wielowątkowa i losy bohaterów drugoplanowych równie mocno oddziałują na całokształt. Z szerokiej gamy postaci wyróżniają się Miss Ross, Tao Chi’en, czy Jacob Todd, zapadają w pamięci i z zaangażowaniem śledzi się wydarzenia z nimi związane. Ich losy nierozerwalnie splecione są z losem Elizy i sprawiają, że ta opowieść jest tak niepowtarzalna. Ponadto każda z tych postaci ma swoje tajemnice, pragnienia i cele. Wiele z nich może być dosyć zaskakujących, jak chociażby te związane z Miss Ross.

Kolejnym ważnym i przyciągającym elementem tej powieści jest tło historyczno – obyczajowe, przemiany zachodzące w tym czasie, wydarzenia odciskające swe piętno. Dotyczy to zarówno XIX-wiecznego Chile, ale także Ameryki i gorączki złota, która się rozkręca. Prowadzi to nie tylko do wzbogacenia jednych, ale także do zguby innych, których niestety jest znacznie więcej. Bieda przeplata się z bogactwem, nie brakuje kontrastów, tak jak i wielu przejmujących historii, bez których ta opowieść nie byłaby tak niesamowita zarówno pod względem oryginalności, jak i wielu emocji, które wywołuje. Pisarka nie stroni od trudnych tematów i kreśli przejmujący obraz pełen jasnych, ale też ciemnych barw życia.

Dynamiczna akcja nie pozwala odetchnąć a dobrze dopracowana warstwa psychologiczna wywołuje wiele emocji. Nie brakuje momentów skłaniających do przemyśleń. Powieść jest dobrze, w przemyślany sposób skonstruowana i trafia do odbiorcy, wręcz chłonie się kolejne rozdziały z ciekawością tego, w jaki sposób ta opowieść się rozwinie.

„Córka fortuny” to powieść, o której nie sposób zapomnieć. Daje do myślenia, przyciąga wartką akcją i płynącymi z lektury emocjami. Na uwagę zasługuje tło historyczne, które stanowi ważny i nierozerwalny element tej opowieści, którą szczerze Wam polecam. Oryginalna, emocjonująca, trafiająca do serca i działająca na wyobraźnię.

czwartek, 28 października 2021

"Any Border" Gabriela L. Orione

Tytuł: Any Border
Autor: Gabriela L. Orione
Seria: Any Border (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 330

Anastazja, piękna, młoda, pewna siebie, spełniająca się jako matka i zawodowo, ale także z pewnym bagażem doświadczeń. W jej życiu nie do końca ułożyło się tak, jak to planowała, lecz to nie podcięło jej skrzydeł. Godzi opiekę nad dziećmi z pracą zawodową w dużej agencji modelingowej, chociaż nie raz pewnie doba mogłaby trwać nieco dłużej. Czasem wiąże się to z wyjazdem, tak jak ma to miejsce i tym razem, gdy swe kroki musi skierować do Mediolanu. Pozornie wyjazd, jakich wiele wcześniej, lecz nie przewidziała na swej drodze przystojnego, aroganckiego i pomocnego Giorgia. Pojawił się niczym rycerz na białym koniu i tak rozpoczęła się relacja, której wyniku żadne z nich nie przewidziało. Jedno, krótkie, przypadkowe spotkanie wprowadza tak wiele zamieszania, namiętności, ekscytacji.

„Życie to splot niezaplanowanych spotkań, historii z finałem innym niż ten, który zakładamy, i ludzi, którzy często wywracają wszystko do góry nogami – myślała, wyglądając przez okrągłe okno w kabinie samolotu.” str. 34

Postanowiłam przeczytać tą książkę, ponieważ założyłam, że będzie to lekka, ciekawa historia z pikantniejszą nutką. Okładka przyciąga wzrok, a opis taką właśnie zapowiada. To pierwszy tom serii, jak również pierwsza książka autorki, po którą sięgnęłam. Czy po jej lekturze czekam na kolejny tom, czy raczej pozostanę na tym pierwszym?

Spodziewałam się lekkiej opowieści, ale zupełnie nie spodziewałam się tego, że aż tak dobrze będzie mi się ją poznawało. Autorka z prawdziwą swobodą prowadzi historię, oddziałując na czytelnika, na jego wyobraźnię, emocje, zaangażowanie w lekturę. Niby nie ma w niej nic odkrywczego, a jednak chwyta za serce i dostarcza sporą dawkę rozrywki, oderwania się od codzienności i przeniesienia do innego miejsca. Z ciekawością obserwuje się relację pomiędzy Any i Giorgio, która z przypadkowego spotkania przeradza się w coś bardziej urzekającego, magnetycznego, intensywnego. Na początku żadne z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, w jakim kierunku to wszystko zmierza, chociaż coś ich do siebie przyciąga, zaprząta myśli, nie daje spokoju. Jak to wytłumaczyć? On wie, czego chce, szuka przygody, chociaż ma żonę. Ona zaaferowana swoim życiem nie zauważa, że wokół niej rozpościera się pajęczyna, która ją osacza, opanowuje myśli, nie pozwala o nim zapomnieć. Do czego ich to doprowadzi?

Anastazja jest kobietą czynu, bierze sprawy w swoje ręce, stara się pogodzić życie osobiste z licznymi obowiązkami. W jej zabieganym życiu nie potrzeba więcej komplikacji, tymczasem niespodziewanie pojawia się Giorgio Caruso. Any to postać w pełni realna, dobrze odbiera się jej emocje. Czuć jej pewność siebie, ale też i zagubienie, czy zaskoczenie. Kobieta stara się pewnie kierować swoim życiem, aż do momentu gdy pojawia się ktoś, kto burzy tą harmonię. Postać Giorgia równie dobrze jest wykreowana. Szuka rozrywki, pięknych kobiet, ulotnych chwil bez zobowiązań, po których wraca do swojego poukładanego, pięknego życia. Tym razem jak to się mówi trafiła kosa na kamień. Nie tak to sobie wyobrażali, a jednak wzajemna fascynacja prowadzi ich na nieznane ścieżki. W tej barwnej i pełnej emocji opowieści pojawia się poza tą dwójką znacznie więcej postaci. Valentina, o której chętnie przeczytałabym więcej, gdyż wydaje mi się silną i charakterną postacią. Izabella, tajemnicza kobieta, która mam wrażenie, że jeszcze odegra ważną rolę w tej historii.

W książce przeplata się też wiele emocji i być może nawet, jeśli brakuje czasem głębi to jednak niezwykle dobrze się ją poznaje. Trudno mi przekazać Wam, o co tak naprawdę chodzi, myślę, że warto to po prostu sprawdzić samemu. Dla mnie lektura okazała się dobra, intrygująca i chętnie poznam ciąg dalszy.

„Any Border” to książka, którą bardzo dobrze się poznaje, z wzrastającym zaangażowaniem, emocjami z niej płynącymi i fascynacją, która działa na wyobraźnię. Relacja między głównymi bohaterami dostarcza wielu wrażeń i skutecznie przyciąga uwagę. To historia, której chciałabym poznać ciąg dalszy, gdyż jestem jej po prostu ciekawa. Zachęcam Was także do tej emocjonującej podróży do Mediolanu.

środa, 8 września 2021

"Lekcja hiszpańskiego" Aleksandra Pakuła

Tytuł: Lekcja hiszpańskiego
Autor: Aleksandra Pakuła
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

Czasami bywa tak, że z pozoru coś pięknego skrywa wewnątrz zgniliznę. Przykład może stanowić krótkie, ale burzliwe małżeństwo Adrianny i Jakuba. On przystojny, dobrze sytuowany, znany adwokat i psycholog. Ona piękna i zakochana w nim po uszy. Tylko oni wiedzą, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Na początku było jak w bajce, szybko zmieniło się w piekło, z którego Adriannie wraz z córką Klarą udało się wydostać. Myślała, że to koniec i teraz będzie tylko lepiej. Myliła się. Sytuacja zmusza ją do wyjazdu do Hiszpanii, gdzie będzie pracowała w restauracji. To trudna decyzja, ale w tym momencie wydaje się słuszna. Na miejscu czeka ją niespodziewane spotkanie z mężczyzną, który działa na nią jak płachta na byka. Irytuje, ale równocześnie przyciąga. Były mąż też nie pozwala o sobie zapomnieć. Czy w życiu Adrianny zapanuje upragniony spokój i wróci poczucie bezpieczeństwa?

Harmonijnie skomponowana, barwna okładka przyciągnęła moją uwagę, chociaż jak wiadomo nie należy oceniać książki w taki sposób, ponieważ można się rozczarować. Pierwsze wrażenie może okazać się złudne, ale w tym przypadku na nią zwróciłam uwagę. Zachęcił mnie także opis fabuły. Czy wybór okazał się trafny?

„Jakub zniewolił mnie, zmanipulował, okręcił wokół palca, sprawił, że stałam się słaba, uległa. Nie potrafiłam się od niego uwolnić. Trwałam w tym, mimo że niszczył mnie i moje poczucie własnej wartości, podcinał skrzydła, odsuwał od rodziny, przyjaciół.” str. 14 - 15

Zaskoczyło mnie tempo, w jakim ta historia mnie pochłonęła, dostarczając wielu emocji. Sądziłam, że to taka typowa powieść obyczajowa, przewidywalna, lekka, akurat na końcówkę lata. Tymczasem otrzymałam opowieść, która od razu trafia do serca, porusza i wywołuje skrajne emocje od zaskoczenia, po frustrację i bezsilność. Czytelnik, niczym główna bohaterka czuje się osaczony, bezradny, na pozycji przegranej. Mimo to walczy dalej, szuka odwagi do kolejnej rozgrywki. W fabule można odnaleźć wiele życiowych wydarzeń, ale przede wszystkim poruszony jest bardzo ważny temat dotyczący przemocy, nie tylko fizycznej, ale też głęboko zakorzeniającej się psychicznej. Warto na ten temat pisać, ukazując jak trudno z takiego błędnego koła się wyrwać, co dla niektórych osób może wydawać się niezrozumiałe. Warto odnaleźć odwagę, by wyrwać się z toksycznej relacji, nawet jeśli na zewnątrz może wyglądać zupełnie normalnie. Odczuwa się wręcz czasami bezsilność Adrianny, jej bardzo niskie poczucie własnej wartości i poczucie, że nikt jej nie uwierzy, że być może przesadza, że wyolbrzymia. Nawet po rozwodzie przeszłość wciąż do niej powraca, a były mąż nie daje o sobie zapomnieć. 

W fabułę został też wpleciony wątek miłosny, który dodaje blasku. Uzmysławia, że w każdym, nawet najmniej oczekiwanym momencie życia można odnaleźć szczęście, wsparcie, motyle w brzuchu. Czy warto dla takich chwil zaryzykować? Czy mając tak traumatyczne wspomnienia można jeszcze komuś zaufać?

„Gdy walczysz ze swoimi słabościami, stajesz się kimś silniejszym. Strach nie może kierować twoim życiem.” str. 405

Całość otoczona jest zapachami przypraw, świeżo pieczonego ciasta, atmosferą dobrej restauracji i pasją z tego płynącą. Dobrze chłonie się klimat tego miejsca, aż chciałoby się usiąść przy stoliku i zamówić jedną z serwowanych potraw, chociaż pewnie trudno byłoby poprzestać na jednej. Równie przyjemnie poznaje się każdą z osób pracujących w restauracji i relacje, jakie między nimi panują. Wszystko to razem sprawia, że nie jest to tylko opowieść skłaniająca do przemyśleń, niestroniąca od trudnych tematów, ale także ciekawa, ciepła i poruszająca historia. Gdybyście jeszcze nie czuli się przekonani, to napiszę, że zakończenie pozostawia czytelnika w takim momencie, że aż żal, że nie ma jeszcze kontynuacji.

„Lekcja hiszpańskiego” to książka obrazująca jak bardzo pozory mogą być mylące i jak wiele cierpienia może przysporzyć bliska osoba i toksyczna relacja, z której bardzo trudno się wyzwolić. Niszczy nie tylko teraźniejszość, ale pozostawia blizny, które pozostają w sercu skutecznie zaniżając poczucie własnej wartości. Wiele w niej emocji, także tych negatywnych, ale jest też nadzieja, jest przyjaźń, kiełkuje piękne uczucie. Są smaki i zapachy kuchni oraz temperament i pasja. To lekcja życia, z której można wyciągnąć wiele wniosków. 

niedziela, 22 sierpnia 2021

"Dotyk" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Dotyk
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

Majka czuje się szczęśliwa. Jest w związku z mężczyzną, z którym wiąże przyszłość. Wykonuje pracę, w której się spełnia, która stanowi bardzo ważną część jej życia. Tak to wygląda na zewnątrz, ale gdyby się dokładniej przyjrzeć, to można dojrzeć pierwsze rysy na tym pięknym obrazku. Rysy, które pogłębiają się z każdym kolejnym dniem, aż do momentu, gdy nie ma już odwrotu. Michał skrywa swoje tajemnice, przeszłość na nim ciąży codziennie, teraz stara się jak może, aby mając ją przed oczami żyć odpowiedzialnie. Zatraca się w pracy. Niespodziewane spotkanie Majki i Michała zupełnie zmienia ich spojrzenie na to, co było i na to, co jest. Ich losy się splatają, chociaż może to prowadzić zarówno w dobrym, jak i złym kierunku. 

Moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki było udane, dlatego postanowiłam przeczytać kolejną jej książkę. Książka „Zmysły” (opinia) dostarczyła mi wielu emocji i zachęciła do lektury kolejnych powieści tej autorki. Czy ta opowieść wywołała równie wiele wrażeń? Czy pozostaje w pamięci?

Majka to postać, z którą niestety nie czułam nici porozumienia. Jej zachowanie, uciekanie od problemów, w pewnym sensie naiwność i lekkomyślność sprawiały, że miejscami wzbudzała irytację. Z drugiej strony dobrze to obrazuje jej zagubienie i mimo pozorów pewności siebie, pokazuje miejscami jej niską samoocenę. Postać ta jest dobrze nakreślona i wzbudza emocje, chociaż jak widać, nie zawsze tylko pozytywne. Kolejną postacią jest Michał, tajemniczy, opiekuńczy, pewny siebie. Otacza go jednak pewnego rodzaju aura przeszłości. Wydarzenia, które zaważyły na wszystkim, co po nich nastąpiło. Nie zawsze wszystko układało się tak, jakby sobie tego życzył, nie da się też cofnąć czasu i zmienić przeszłość. Może ona przytłoczyć, zatruć radość życia. Jakie wydarzenia z przeszłości odcisnęły piętno na tej postaci? Kolejną postacią jest Olga, zachowawcza, odpowiedzialna. Niestety niewiele o niej wiadomo i nie wzbudza zbyt wielu emocji. Postaci oczywiście jest znacznie więcej, jedne mniej, inne bardziej oddziałują na czytelnika, ale dobrze wpisują się w opowieść.

Spodobało mi się wplecenie w fabułę wątku rozwijania swojej pasji i przeniesienia jej na etap zawodowy, a mam tu na myśli PodSZEFkę. Ukazanie, jak wiele wyzwań w takich momentach czeka oraz jak łatwo popełnić błąd, który może zaważyć na rozwoju firmy. Błąd wynikający z niewiedzy, a nie celowego działania. Kolejnym ciekawym i wartościowym oraz wartym poznania wątkiem jest fundacja Zaczarowana Literka. Ponadto autorka poruszyła w tej powieści ważne tematy, takie jak zatruwająca życie przeszłość, trudne relacje rodzinne, utrata zaufania, przyjaźń i oczywiście miłość. Wszystkie te wątki przeplatają się ze sobą tworząc barwną opowieść i chociaż poprzednia książka autorki podobała mi się bardziej, to ta również zapadnie w mojej pamięci.

Styl pisarski jest lekki, a samą opowieść poznaje się bardzo dobrze. Płyną z niej emocje, porusza wiele życiowych tematów, daje do myślenia. Życiowa, poruszająca, ale przede wszystkim ciekawa opowieść, którą poznaje się zapominając o upływającym czasie.

„Dotyk” to pełna emocji opowieść o życiowych zakrętach, trudnych wyborach, zawirowaniach losu. Nasz dobrze znany, poukładany świat może runąć w jednym momencie. Los bywa okrutny, a przeszłość potrafi skutecznie zawładnąć teraźniejszością. Tymczasem przypadkowe spotkanie może odmienić wszystko, zmienić spojrzenie na to, co ważne, dodać energii, lub też skomplikować to, co było dotychczas. Upewniłam się tylko w przekonaniu, że warto poznać kolejne książki pisarki. Jeśli więc lubicie opowieści pełne emocji, to ta z pewnością do nich należy.