wtorek, 15 września 2020

"Strażniczka" Shannon Messenger


Tytuł: Strażniczka
Autor: Shannon Messenger
Seria: Zaginione miasta (tom 1)
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 408

Sophie od dawna czuła, że jest inna. W wieku pięciu lat zaczęła słyszeć myśli innych osób, co w wielu momentach było przytłaczające i przyprawiało o ból głowy. Nie była w stanie nad tym zapanować a im stawała się starsza, tym było to bardziej uciążliwe. Stroniła więc od ludzi, trzymała się z boku. Niespodziewanie na jej drodze stanął Fitz, tajemniczy chłopak, który posiadał taką zdolność jak ona. Okazało się też, że jest miejsce, w którym jest to naturalne, gdzie takie zdolności nie dziwią a są na porządku dziennym. Inny świat, w którym rządzą odmienne zasady. Jedynie udanie się tam pozwoli uchronić jej bliskich przed niebezpieczeństwem. Co to za miejsce? Czy Sophie faktycznie do niego należy? Dlaczego jej rodzinie grozi niebezpieczeństwo?

W ostatnim czasie czytałam dwie wartościowe książki, ale poruszające trudne tematyki. Postanowiłam wiec sięgnąć po coś lżejszego i tak w moje ręce wpadły dwa tomy serii „Zaginione miasta”, które już od jakiegoś czasu czekały na półce. Z okładki wynika, że sporo w niej tajemnic, magii i klimatu. Czy tak jest faktycznie?

Fabuła książki od razu przyciąga uwagę i pomimo, że powieść skierowana jest do młodzieży, to wsiąknęłam w wydarzenia bardzo szybko. Dzieje się tak za sprawą rozbudowanego i pełnego tajemnic świata, który autorka zaprezentowała. Świata, który zamieszkują różne istoty, pięknego, ciekawego, który wraz z Sophie mamy możliwość odkrywać. Z jednej strony mamy więc świat dobrze nam znany, świat ludzi, z drugiej nowy, niezwykły, w którym niemal za każdym zakrętem, za każdym wzgórzem czeka niespodzianka. Jest więc klimat magiczny i intrygujący, chociaż czai się też mrok i bywa niebezpiecznie. Pisałam o tajemnicach, bo jest ich tu całkiem sporo, pojawiają się też wciąż nowe pytania i zagadki do rozwikłania. Do zbadania są nowe wątki, które rzucają nieco inne światło na wydarzenia i jak przystało na pierwszy tom, sporo kart pozostaje nieodkrytych lub zmierzają w nieco innym kierunku, niż się myślało na początku.

Uczelnia Foxfire klimatem przypomina nieco Hogwart z Harry’ego Pottera, chociaż zakres nauki to inna bajka. Nie ma tu też Malfoya, chociaż jest Stina, która uprzykrza Sophie życie niemal od początku. Nie odebrałam tego jednak schematycznie, gdyż sama tematyka znacznie odbiega, raczej uważam, że podobny jest klimat, w którym czuje się żyłkę przygody, magię i ciekawość, a to akurat jest walorem. Poza tym mamy przyjaźń, samotność, ból po stracie bliskich, trudności w odnalezieniu się w nowym miejscu, potrzebę akceptacji, odwagę i chęć niesienia pomocy.

Pisarka świetnie poradziła sobie też z wykreowaniem pełnych życia bohaterów. Prym wiedzie odważna, ale też zagubiona i wciąż pakująca się w kłopoty Sophie, chociaż nie zabrakło też innych zapadających w pamięci postaci. Myślę, że zaskoczyć nas może jeszcze Dex, który wydaje się dosyć roztargniony a jednak wzbudza sympatię i pojawia się zawsze tam, gdzie jest potrzebny. Mamy też tajemniczego Fitza, piękną Bianę, wzbudzającego respekt Aldena, czy irytującą Stinę. Ciekawą postacią jest Keefe, miły, chociaż nie do końca wzbudzający zaufanie. Być może pozory mylą, to się okaże.

„Strażniczka” to książka, która oczarowuje klimatem i pięknym, rozległym światem. Zaczynamy go dopiero poznawać, gdyż jest to pierwszy tom serii, więc jeszcze pewnie czeka sporo niespodzianek. Tajemnice przeplatają się z intrygującymi, chociaż też niebezpiecznymi wydarzeniami, a wszystko otulone jest magią i splata się w jedną, pełną przygód całość. Zachęcam Was do tej literackiej podróży i poznania Sophie oraz jej nowych przyjaciół, by chociaż na chwilę przenieść się do niezwykłego świata, w którym można spotkać chochliki, verminiony, szyszymory, krasnale, czy gobliny, poczuć klimat Lumenarii, czy użyć szpiekulę.

11 komentarzy:

  1. Nie moja tematyka, ale myślę mojej siostrzenicy z pewnością przypadłaby do gustu.
    Podsunę jej tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak pięknie i przekonująco o niej piszesz, ale na razie ciągnie mnie do innych książek.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz nie szukam takiej książki, ale przyjemnie było dowiedzieć się, że jest taka seria i pierwszy tom dobrze wypada :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja raczej nie czytam tego typu książek :) Ale zapewne mojej kuzynce by się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się Twoja opinia i chętnie bym do ksiązki sięgnęła. Co prawda nie lubię serii, ale jeśli pozostałe tomy zdobywają podobne oceny to chętnie przecyztam

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś w takim klimacie właśnie bym chętnie poczytała. Lubię sięgać po fantastykę młodzieżową :) Trochę faktycznie może przypominać Pottera co nawet jest na plus skoro nie jest schematyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozycja nie dla mnie, ale recenzja fajnie napisana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co prawda zapowiada się to na książkę dla młodszego czytelnika, ale muszę przyznać, że bardzo mnie gdzieś tam ta historia zaciekawiła.
    Zapraszam: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawie piszesz o tej pozycji, ale jednak raczej się nie skuszę. Nie są to moje klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może się spodobać mojej córce. Muszę jej zaproponować tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń