Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans mafijny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans mafijny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 listopada 2025

"Piekielne miejsce" Anna Wolf

Tytuł: Piekielne miejsce
Autor: Anna Wolf
Seria: Piekielna Dylogia (tom 2)
Wydawnictwo: Editio Red
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 248

Są takie chwile, że czujemy się na tyle przytłoczeni rzeczywistością, że najlepszą metodą wydaje się ucieczka i odcięcie od wszystkiego, co jest dla nas złe. Na takim życiowym zakręcie staje Samantha Baker. Jest silna, ale nie chce już współpracować z FBI, nie na wszystko niestety ma wpływ i uważa, że najlepszą drogą dla niej i jej siostry jest zmiana otoczenia. Nie mówiąc nikomu przenoszą się z Miami na Florydzie do malowniczego, spokojnego, a wręcz niejedna osoba określiłaby, że do miejsca na końcu świata, czyli do miasteczka w stanie Montana. Z początku wydaje się, że to słuszna decyzja, nikt ich tu nie zna, mogą zacząć od nowa. Tymczasem powoli zaczynają osaczać je niepokojące wydarzenia. Jakby tego było mało, zaczynają je szukać osoby z jej przeszłości. Jak widać od problemów nie da się tak łatwo uciec.

„Zapamiętaj, że tym światem rządzi kasa, która maskuje oblicze nieobliczalnych ludzi.” str. 186

Czy poznaliście już tę dylogię? A może macie ją w planach? Do tej książki przyciąga od pierwszego spojrzenia piękna okładka, chociaż w moim przypadku poza okładką była też chęć poznania twórczości pisarki, o której sporo słyszałam, czy też czytałam. Dawno temu poznałam tylko opowiadanie autorki w świątecznym klimacie. Mimo, że nie poznałam pierwszego tomu, do którego Was zachęcam, postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z tą dylogią od tomu drugiego. Warto poznać je jednak we właściwej kolejności, aby mieć lepszy obraz całości. 

„Lubię pokonywać swoje słabości na arenie własnych ograniczeń.” str. 243

Od pierwszych stron dosyć szybko wsiąka się w opowieść za sprawą lekkiego stylu pisarskiego, ale też dosyć wartko płynącej akcji. Wokół Sammy sporo się dzieje i nawet jeśli to nie są od razu spektakularne wydarzenia, to jednak czuć kamyczek po kamyczku, że w każdej chwili może zejść lawina wydarzeń związanych z jej przeszłością. Kobieta stara się od niej oderwać i chronić swoją siostrę, lecz nawet gdy trafiają do miejsca, w którym mogłoby się wydawać, że nic się nie dzieje, wieje nudą i spokojnym życiem, nagle zaczynają się dziać podejrzane rzeczy.  Wierzyć się nie chce, że w takim miejscu robi się aż tak niebezpiecznie. Czyżby przeszłość dała o sobie znać?

Samantha jest bohaterką, której postępowanie nie raz było dla mnie zastanawiające i nieco irytujące. W sumie to samo mogłabym powiedzieć o Patricku. Dwoje dorosłych ludzi, którzy czasem nie potrafią zwyczajnie, szczerze ze sobą porozmawiać. O ile wówczas wszystko okazałoby się prostsze. Każde z nich chowa się jednak za swoją skorupą, przez co trudno się im porozumieć, okazać uczucia, czy po prostu sobie zaufać. Ma to swoje uzasadnienie, ale czasem patrząc z boku ma się ochotę nimi potrząsnąć, by otworzyli oczy i trochę serca dla siebie nawzajem. Czuć, że między nimi iskrzy, ciągnie ich do siebie, a jednocześnie nie potrafią sobie zaufać. Dobrze nakreślona jest ich relacja, wzbudza emocje. Narracja prowadzona jest z perspektywy różnych bohaterów, co jeszcze je podkreśla.

Dla mnie natomiast zakończenie okazało się za szybkie, nie wyjaśnia wszystkiego, pozostawia miejsce na domysły. W tym momencie pojawiają się dwa pytania. Czy będzie jeszcze powrót do bohaterów? Czy taki był zamysł pisarki, aby zadziałała nasza wyobraźnia?

„Wszystko z czasem ucieka albo marnieje. Tak jak usychające jesienią liście, których szelest, gdy zanurzałam w nich buty, zawsze lubiłam.” str. 247

„Piekielne miejsce” zabiera czytelnika w podróż do malowniczego, ale chłodnego i zaskakującego miasteczka w stanie Montana, które pokazuje swoje drugie oblicze. Z pozoru spokojne, nudne miejsce, w którym nic niepokojącego nie powinno się dziać staje się miejscem, w którym zaczyna się robić niebezpiecznie. Czy ucieczka przed przeszłością będzie dobrym wyjściem dla sióstr Baker? To drugi tom interesującej, miejscami pikantnej, ale też niepokojącej dylogii, który poznaje się z ciekawością i kończy się niezwykle szybko.

niedziela, 13 kwietnia 2025

"Wbrew planom" Emily Anderson

Tytuł: Wbrew planom
Autor: Emily Anderson
Wydawnictwo: Amare
Rok wydania: 2025
Ilość stron: 546

Los potrafi płatać figle i niczym chochlik zmienić bieg wydarzeń, sprawić, że nawet najbardziej skrupulatnie przygotowany plan rozsypuje się element po elemencie. Takim momentem zwrotnym w życiu Mii jest spojrzenie w ciemnobrązowe oczy pewnego przystojnego mężczyzny o atletycznej budowie, którego przypadkiem spotkała. Staje się to początkiem niebezpiecznej gry, w którą zostaje mimowolnie wciągnięta, ponieważ gdy Dominik Giannini czegoś zapragnie, zawsze to zdobywa niezależnie od ceny. Mia nie wie jeszcze, że to świetny biznesmen, ale też syn szefa nowojorskiej mafii prowadzący nielegalne interesy a w jego świecie brutalność i zagrożenie są na porządku dziennym. Czy ich przypadkowe spotkanie może stać się początkiem czegoś poważniejszego?  Czy dwie osoby o tak różnym stylu życia, oczekiwaniach i planach mogą być sobie przeznaczone?

Sięgając po tę książkę oczekiwałam po prostu dawki emocji i ciekawej fabuły. Opis zapowiadał to wszystko, a także tajemnice rodzinne do odkrycia. Sama nie wiem kiedy zostałam wciągnięta w wir wydarzeń, które z każdym kolejnym pochłoniętym rozdziałem komplikowały się coraz bardziej, serwując przy okazji szereg niespodzianek.

Przypadkowe spotkanie Mii i Dominika trwające tylko chwilę, jest niczym impuls, który staje się początkiem lawiny wydarzeń. Z pozoru nic się nie dzieje, ona się uśmiecha i idzie dalej, on nie okazuje żadnych emocji, a jednak oboje nie potrafią przestać o sobie myśleć. Każde z nich ma swoje plany, żyją niczym w dwóch różnych światach, ale ten moment zmienił wszystko. Pisarka dobrze nakreśliła relacje głównych bohaterów, a dzięki naprzemiennej, pierwszoosobowej narracji każdego z nich można spojrzeć na wydarzenia z ich perspektywy, poznać lepiej ich samych oraz ich bliskich, dowiedzieć się więcej o ich życiu. Atmosfera pomiędzy nimi od początku jest napięta, do tego dochodzą rodzinne tajemnice i brutalny świat Dominika, który o sobie cały czas przypomina. Mężczyzna ma wrogów, którzy tylko czyhają na chwile słabości, zaplatają sieć intryg i czekają aż w nią wpadnie. Dominik uważany jest za bezwzględnego i nieokazującego emocji mężczyznę. Do tego jest arogancki i pewny tego, czego chce. Czy Mia jest tylko dla niego kolejną zdobyczą do kolekcji? Mia z kolei jest wrażliwa, pełna życia, uśmiechnięta o artystycznej duszy. Wzbudza sympatię i przyciąga optymizmem. Czy gra, w którą zostaje wciągnięta pozwoli jej taką pozostać?

Poza ukazaniem relacji głównych bohaterów w książce na nudę narzekać nie można, gdyż cały czas się coś dzieje, nie brakuje zwrotów akcji. Dodatkowo otrzymujemy bogaty wachlarz postaci, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, które odgrywają mniejsze bądź większe role w tej opowieści. Jest miejsce na miłość i to taką wbrew wszelkim regułom, jest przyjaźń i wsparcie, ale jest też nienawiść, samotność i bezwzględność, wszystko układa się w intrygujący, ale też brutalny obraz z mocnymi oraz pikantnymi akcentami – czyli spełnia cechy gatunku romansu mafijnego, do którego książka należy. Pisarka ma lekki styl, dlatego bardzo łatwo przy tej książce zapomnieć o upływającym czasie. Nie zabrakło też momentów wzbudzających uśmiech.

„Wbrew planom” to powieść, która pozwala oderwać się od rzeczywistości po ciężkim dniu, emocjonująca i skutecznie przyciągająca uwagę szybkimi zwrotami akcji, tajemnicami rodzinnymi oraz relacją między dwójką bohaterów, których przypadkowe spotkanie staje się początkiem czegoś nowego. Z mocnymi akcentami, tajemnicami do odkrycia oraz bogatym wachlarzem postaci. Myślę, że osoby chętnie sięgające po książki z gatunku romansu mafijnego będą usatysfakcjonowane.