Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaźń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaźń. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 sierpnia 2023

"Kobieta w burzy" Dorota Milli

Tytuł: Kobieta w burzy
Autor: Dorota Milli
Seria: Saga nadmorska (tom 2)
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 360

Mówi się, że po burzy zawsze wychodzi słońce, że ciemne chmury w końcu rozwieje wiatr zwiastując pogodę. W życiu trzech kobiet rozpętała się burza zmian, po której pozostał chaos i znak zapytania dotyczący przyszłości. Trudno w takim momencie optymistycznie patrzeć w dal, gdyż trzeba pozbierać skrawki tego, co pozostało po przeszłości, zmierzyć się z własnymi demonami. Psychoterapeutka Aletta musi pogodzić się ze stratą mentora, ale to nie jedyny powód jej zmartwień. Julia próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji i wyleczyć rany po toksycznym związku, który pozostawił trwały ślad w jej psychice. Eryka walczy o siebie, o poczucie spełnienia i szczęścia, chociaż na szali musiała postawić bardzo wiele. Czy w życiu tych trzech kobiet znajdzie się miejsce na miłość?

Wspominałam Wam, że cykle najchętniej rozpoczynam od pierwszego tomu. Niestety to tom drugi, ale opis książki na tyle mnie zainteresował a okładka przyciągnęła wzrok, że tym razem postanowiłam zacząć od tej części. Zachęcam jednak do poznania pierwszego tomu „Kobieta w deszczu”, ponieważ obraz będzie pełniejszy i dzięki temu można poznać powody, które sprawiły, że główne bohaterki znalazły się właśnie na tym etapie swojej drogi życiowej.

„W zapłakanej kobiecie w deszczu, którą była, rodziło się coś nowego, budziła się w niej burza.” str. 142

Trzy kobiety, trzy historie, które splotły się w Kołobrzegu. Każda inna, z odmiennym bagażem doświadczeń, problemami, oczekiwaniami, ale też zagadnieniami do przepracowania. Los sprawił, że się spotkały, a teraz stanowią dla siebie wsparcie w dążeniu do spokoju i szczęścia oraz pogodzeniu się z przeszłością. Autorka ciekawie splotła wydarzenia, przeplatając równocześnie skrawki przeszłości każdej z głównych bohaterek oraz to, co teraz dzieje się w ich życiu. Niezależnie od tego, z jakimi problemami się mierzą, każda z nich wykazuje determinację w dążeniu do celu, chociaż mają także chwile słabości i zwątpienia. Obserwuje się krok po kroku pewne zmiany, które w nich zachodzą. Czasem związane są z odkryciem tajemnicy z przeszłości, innym razem z uświadomieniem sobie własnej wartości i toksyczności niektórych relacji. Pomagają w tym spotkania z Alettą, która pomaga innym, chociaż sama mierzy się z własnymi problemami. Sporo w tej opowieści życiowych wydarzeń a w związku z tym płynących z nich emocji. Czekam na ciąg dalszy.

„Toksyczni ludzie nie muszą mieć zaburzeń, by czynić zło. Kieruje nimi zazdrość, którą zasłoni każda wymówka.” str. 49

Tytuł niesie swoją symbolikę i nie dotyczy tylko pogody, ale też zmian w życiu głównych bohaterek. Kolorystyki dodają także bohaterowie drugoplanowi, którzy pojawiają się w życiu Aletty, Julii i Eryki. Nowe osoby zgłaszające się do Aletty po pomoc, każda z innym problemem. Pisarka wyraziście nakreśliła bohaterów zarówno pierwszoplanowych jak i drugoplanowych i pokazała, jak ważne jest to, co myślimy o sobie. Nie można dawać szczęścia, jeśli samemu się go nie czuje. Trzeba też stawiać pewne granice, także w związku.

„Kobieta w burzy” to wielowymiarowa powieść skrywająca życiowe wydarzenia, poruszająca ważne zagadnienia i przyciągająca ciekawą fabułą i misternie splecionymi wydarzeniami. Otula ciepłą atmosferą i zachęca do optymistycznego spojrzenia w przyszłość, mimo ciemnych chmur nad głową. Zawsze jest dobry moment na nowy początek i zawalczenie o siebie. Swoją drogą chciałoby się poznać smak niebiańskiej kawy serwowanej w Ptaszynie.

poniedziałek, 17 kwietnia 2023

"Zostań u mnie na noc" Anna Szczypczyńska

Tytuł: Zostań u mnie na noc
Autor: Anna Szczypczyńska
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 352

Czasu nie da się cofnąć, można tylko zaakceptować to, co było i żyć dalej, odnaleźć się w teraźniejszości najlepiej jak się potrafi. Nina Szklarska ma o czym myśleć. Obecnie w nowym mieszkaniu, po rozwodzie z mężem, stara się pogodzić opiekę nad dwójką dzieci i zwariowanym psem z wymagającą pracą. Wydaje się, że jest na dobrej drodze a tymczasem w redakcji, w której pracuje pojawia się nowa szefowa, charyzmatyczna kobieta, która planuje szereg zmian. Okazuje się, że nie tylko w redakcji. Jakby tego było mało, los niczym uśmiechnięty chochlik stawia na drodze Niny dwóch mężczyzn. Jeden z nich sprawiał kiedyś, że jej serce szybciej biło, drugi daje nadzieję na spełnienie jednego z jej marzeń. Co z tego wszystkiego wyniknie?

Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie opis zapowiadający życiową historię. Byłam też ciekawa twórczości pisarki, gdyż nie poznałam wcześniej żadnej z jej powieści. Teraz już wiem, że chętnie nadrobię zaległości, ponieważ ta powieść skutecznie mnie do tego zachęciła. Wiele w niej treści, ciepła i po prostu przyjemności płynącej z czytania.

Wspomniałam, że sporo w tej powieści treści, gdyż nie spodziewałam się tak wielu życiowych zagadnień. Poczynając od nowego początku, który dla Niny nie jest łatwy, wiąże się z przeprowadzką i odnalezieniem się w nowym miejscu, poprzez zmiany w miejscu pracy, niepewność, wspomnienia, ale także robienie czegoś dla siebie, niezależnie od ilości obowiązków. Autorka pokazuje, że na pewne rzeczy trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka, po prostu sobie wybaczyć, nikt nie jest idealny, a przeszłości zmienić się nie da. Czasem należy poczuć się sobą, beztrosko jak w dzieciństwie, bez zastanawiania się i krytyki, niezależnie od tego jak wiele ról się pełni. Mówić wprost o tym, co nas uwiera, gdyż życie ma się jedno. Sporo w tej opowieści momentów skłaniających do przemyśleń, ale nie monotonnych, tylko zwracających uwagę na niektóre zagadnienia. Takich jak chociażby siła i wsparcie drugiego człowieka.

„Ciężko stawiać siebie na pierwszym miejscu, gdy przez lata robiło się inaczej. Nie sposób już nawet ocenić, która decyzja jest twoją decyzją, a nie składową decyzji innych ludzi. Czego naprawdę chcesz, a czego chcesz dlatego, że inni tego chcą, więc i w tobie ta potrzeba zaczyna się budzić?” str. 36

Poza główną bohaterką Niną, której emocje dobrze się odbiera, jest w tej powieści wiele innych postaci dodających jej barw. Przede wszystkim Ula Abramczyk, nowa naczelna. Kobieta pewna siebie, dynamiczna, uśmiechnięta, jasno oznajmiająca czego oczekuje, ale równocześnie wspierająca i zachęcająca do zaakceptowania tego, co nowe. Od razu wzbudza sympatię swoją postawą. Mamy też pewnego stolarza hipstera, Aleksandra Nowickiego, który poza tym, że tworzy piękne rzeczy, to potrafił zaryzykować i oddać się swojej pasji, pozostawiając za sobą dawne życie i pracę, która nie dawała mu tyle satysfakcji. Autorka zwraca też uwagę na to, że różnimy się od siebie, mamy różne oczekiwania i ważne jest to, by po prostu wygospodarować trochę czasu, zrobić coś dla siebie, a nie dla innych, cieszyć się chwilą. Pisarka jest dobrą obserwatorką  potrafi uchwycić niczym w kadrze różne chwile z życia bohaterów, realne, wyraziste, które mogłyby dotyczyć niejednej osoby. W końcu relacje międzyludzkie to nie jest coś, czego można się nauczyć a najbliżsi nie zawsze są dobrym przykładem. Wszystko poznajemy na zasadzie prób i błędów, więc czasem warto zaryzykować, zawalczyć o siebie, poczuć się po prostu szczęśliwym.

„Zdaje się, że nie ma idealnej chwili, by zbliżyć się do drugiego człowieka. To od nas zależy, czy mimo przeciwności losu odważymy się spróbować.” str. 222

W tej opowieści czuć też, że autorka, tak jak i główna bohaterka jest miłośniczką książek, gdyż pojawia się wątek związany z wymarzoną biblioteczką. Z stosikami książek piętrzącymi się w różnych miejscach, książkami w kartonach. Myślę, że miłośnicy książek będą usatysfakcjonowani.

„Zostań u mnie na noc” to życiowa, ciepła i pełna treści opowieść, która ogrzewa serce i skłania do przemyśleń. Lekko poprowadzona, interesująca, pełna zakrętów i bohaterów wzbudzających pełen wachlarz emocji. To głębsza powieść niż sugeruje tytuł.

niedziela, 26 marca 2023

"Nie zapomnij o mnie" Mhairi McFarlane

Tytuł: Nie zapomnij o mnie
Autor: Mhairi McFarlane
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 448

Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami i to stwierdzenie pasuje do sytuacji, w jakiej znalazła się Georgina Horspool. Straciła pracę, ale także przyłapała swojego chłopaka na zdradzie. Codzienną rutynę zastąpił chaos i znaki zapytania dotyczące przyszłości. W tym momencie nie spodziewała się jeszcze, że na jej drodze pojawi się ktoś z przeszłości, jej pierwsza miłość. To nie koniec, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy okazuje się, że po pierwsze staje się jej nowym szefem, a po drugie zupełnie jej nie pamięta. Czy to może dobrze się skończyć?

Poznajemy główną bohaterkę w momencie, gdy w jej życiu zaczyna się dziać sporo mało przyjemnych rzeczy. Stara się w tym nie zagubić, nie myśleć pesymistycznie, podchodzić z dystansem, chociaż nie jest to wcale łatwe, gdy niemal w jednym momencie traci źródło utrzymania oraz chłopaka. Życie nie lubi próżni i wygląda, że coś w tym stwierdzeniu jest, gdyż niespodziewanie na jej drodze staje mężczyzna, który przywołuje wspomnienia z przeszłości. Z czasów, gdy zupełnie inaczej patrzyła na świat, miała marzenia, plany związane też w tamtym momencie z nim, gdy oboje byli dużo młodsi. Teraz to mężczyzna, który zupełnie jej nie pamięta. Czy to możliwe? Ona poznała go od razu, myślała, że będzie niezręcznie, a tu takie zaskoczenie. Dobrze poznaje się kolejne wydarzenia z życia Georginy, jej przemyślenia. Kibicuje się jej kolejnym krokom, obserwując jak los rzuca wciąż kłody pod jej nogi. Dodatkowo wiele emocji wzbudzają jej relacje z rodziną, a właściwie podejście jej rodziny do niej. Do tego zachowanie jej byłego chłopaka, które wzbudza wiele skrajnych emocji. Podsumowując, emocji nie brakuje.

„Oto, czego nauczyło mnie życie: nie zamartwiaj się tym, co spędza ci sen z powiek. Zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że twój problem okaże się nieistotny, gdy niespodziewanie przysłoni go coś tysiąc razy gorszego.” str. 166

Powieść poprowadzona jest w lekkim stylu, dzięki czemu dobrze się ją poznaje. Okraszona jest humorem, takim w stylu Bridget Jones. Poza humorem porusza też życiowe problemy, zakręty, które mogą pojawić się na drodze każdego. Wiadomo, że każdy inaczej radzi sobie w takich sytuacjach. Autorka tak splata wydarzenia, że wywołują emocje, wzbudzają zainteresowanie, zachęcają do poznania kolejnych rozdziałów, które pochłania się dosyć szybko. Szkoda, że nie ma kontynuacji. Chętnie poznałabym dalsze perypetie Georginy, bo jak wiadomo, w życiu cały czas coś się dzieje. Czasem tylko pomyślałam sobie, że o ile byłoby prościej, gdyby bohaterowie wyjaśniali nieporozumienia, porozmawiali, wyjęli karty na stół, szczerze, bez zbędnych upiększeń. Prawda nie zawsze może być dobrze przyjęta, lecz mijanie się z nią tworzy niepotrzebne komplikacje.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki, chociaż wierzę, że nie ostatnie. Potrafi zainteresować czytelnika, ale także wykreować realnych bohaterów, takich, których losy nie są obojętne. Wzbudzają emocje, wywołują uśmiech, poruszają i sprawiają, że po prostu miło spędza się czas z tą powieścią.

„Nie zapomnij o mnie” wzbudza emocje, wywołuje uśmiech, przyciąga uwagę życiowymi wydarzeniami i kreacją głównej bohaterki, której perypetie z zainteresowaniem się poznaje. Lekka opowieść z życiowymi zakrętami i ciekawym splotem wydarzeń. Porcja pozytywnej energii, więc warto poświęcić jej czas.

sobota, 22 października 2022

"Zła kobieta" Karolina Agata Socha

Tytuł: Zła kobieta
Autor: Karolina Agata Socha
Wydawnictwo: Amare
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 246

Kiedyś było inaczej. Kiedyś ona była inna. Młodsza, bardziej ufna, wierząca w to, że w życiu wszystko się poukłada, jeśli tylko się tego mocno chce. Teraz, czternaście lat później, nie patrzy już na świat przez różowe okulary. Inaczej patrzy na ludzi, zachowuje dystans, zmieniła priorytety, nie chce się wiązać a przygodny seks, alkohol i inne używki stanowią jej codzienność. Chce sama decydować o sobie, niezależnie od tego, co myślą o niej inni i czy jej zachowanie wzbudza kontrowersje. Nie pozwoli już nikomu podejmować decyzji za nią. Co wydarzyło się czternaście lat temu? Czy możliwe jest zbudowanie szczęśliwej przyszłości na podwalinach spustoszenia, które dokonało się w przeszłości?

Zainteresował mnie opis tej książki, zapowiada opowieść pełną emocji, wydarzenia z przeszłości osnute tajemnicą i ciekawą, życiową historią. Wzrok przykuwa także okładka, chociaż wiadomo, że nie zawsze oznacza wartościową treść. Tym razem wszystko zagrało, a opis i okładka są zapowiedzią ciekawej i poruszającej historii, niebanalnej i wartej poznania.

Główna bohaterka Monika to kobieta, której zachowanie wzbudza skrajne emocje. Z jednej strony może wzbudzać podziw ze względu na jej karierę zawodową. Jest bogata, pewna siebie, ceniona w pracy. Dba o siebie, jest świadoma, jakie wrażenie robi na mężczyznach i wie też czego od nich oczekuje. Zero tradycyjnych związków, miłych słówek, pocałunków, to nie dla niej. Z drugiej strony wiadomo, że jakieś wydarzenia z przeszłości sprawiły, że stała się, kim jest. Czy jest szczęśliwa? Czy o takim życiu marzyła? Poznając bohaterkę, skrawki jej życia, relacje rodzinne czuć, że ta historia ma jakieś głębsze dno. Coś musiało ją bardzo mocno zranić, gdyż odnosi się wrażenie, że niektóre jej wybory są po prostu ucieczką przed przeszłością i tarczą ochronną przed zranieniem. Autorka dobrze wykreowała postać Moniki, pokazała jak łatwo można się zatracić, zagubić po zranieniu przez bliskich. Jednocześnie uzmysławia, że mimo upływu lat o przeszłości nie da się zapomnieć, można tylko spróbować się z nią pogodzić, gdyż nie da się cofnąć czasu. Trzeba po prostu żyć dalej. Mówi się, że czas leczy rany, ale jak widać po historii Moniki to wcale nie jest takie proste.

„Nie mów do mnie. Nie mów do mnie takich rzeczy. Ja już nie jestem tamtą dziewczyną. Od dawna nią nie jestem. Jestem złą kobietą, rozumiesz? Bardzo złą. Nienawidzę ludzi, nawet siebie nienawidzę. Ciebie też. Rozumiesz?” str. 135

W tej opowieści otrzymujemy też szeroki wachlarz postaci drugoplanowych. Sporo emocji wywołuje postawa matki Moniki, tak jak i zachowanie Magdy, która jest zawistna i wyrachowana. Opowieść spleciona jest z wielu życiowych wydarzeń i porusza szereg ważnych tematów. Przeplatają się pozytywne i negatywne emocje, jak w życiu. Widać ile zgnilizny może kryć się pod pozornie pięknym obrazem rodziny, który prezentuje się innym. Świetnie poznaje się tę książkę, gdyż autorka ma lekki styl pisarski i z prawdziwą swobodą kreśli wydarzenia. Nie bez znaczenia jest też ciekawy pomysł na fabułę, życiową, pełną zawirowań. Są też mocniejsze akcenty.

„Zła kobieta” to powieść, którą ciężko odłożyć przed dotarciem do ostatnich stron. Osacza tajemnicą, której karty stopniowo odkrywane są w trakcie lektury. Dostarcza sporą dawkę emocji i życiowych wydarzeń. Jest niebanalna, ciekawa i warta poznania.

piątek, 14 października 2022

"Ogrzyca i dzieci" Kelly Barnhill

Źródło okładki: Wydawnictwo Literackie

Tytuł: Ogrzyca i dzieci
Autor: Kelly Barnhill
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 440

Ogrzyca od jakiegoś, zapewne długiego czasu, gdyż w przypadku ogrów czas płynie inaczej, wędrowała po świecie. Pewnego razu trafiła do Wdoliglaźna i zamieszkała na skraju miasteczka, które nie wyglądało już tak jak kiedyś, ale bardzo ją intrygowało. Ludzie nie ufali sobie nawzajem, zamykali się w domach, kłócili, a miasteczko nękały co rusz nowe katastrofy. Kiedyś było zupełnie inaczej, ludzie byli uśmiechnięci, pomagali sobie nawzajem, spotykali się, rozmawiali, wspierali się w trudnych momentach. Co sprawiło, że miasteczko aż tak się zmieniło? 

Książki tej pisarki są mi dobrze znane, przeczytałam już trzy („Dziewczynka, która wypiła księżyc” opinia, „Syn wiedźmy” opinia, „Straszliwe młode damy i inne osobliwe historie” opinia), dlatego też nie miałam wątpliwości, że ta lektura okaże się oryginalna i warta poznania. Ciekawa byłam natomiast samej historii w niej zawartej. Autorka bowiem potrafi tworzyć opowieści niczym z pogranicza baśni, oczarowując klimatem, ale zawierając też przesłanie i poruszając ważne tematy w innej formie.

Zacznę od tego, że lektura tej książki jest niezwykłą przygodą i od razu przyciąga uwagę. Trudno wskazać do jakiej grupy wiekowej jest skierowana, ponieważ poznając ją krok po kroku można odnaleźć wiele aktualnych i ważnych tematów. Myślę, że zainteresuje więc także starszych czytelników, w moim przypadku zdecydowanie tak się stało. 

„Ciekawość to potężny stan. Ciekawość nie jest statyczna – wręcz przeciwnie, znajduje się w ciągłym ruchu. Bardzo blisko jej do najprawdziwszej magii.” str. 92

Mamy więc nieduże miasteczko, w którym mieszkańcy się dobrze znają, o oryginalnej nazwie Wdoliglaźno. Miejsce, które kiedyś przyciągało miłą atmosferą i rozwojem, ale z jakiegoś powodu wszystko obróciło się w pył. Mamy pewnego Burmistrza, w którego mieszkańcy są wpatrzeni jak w lustro, czasem trudno powiedzieć z jakiego powodu. To jednak dopiero początek, lektura skrywa bowiem na swych kartach wielu bohaterów, jak i problemów z którymi się borykają. Zgodnie z tytułem dużą rolę odgrywa Ogrzyca, której mieszkańcy unikają i cokolwiek złego się wydarzy palcem kierują na nią. Są dzieci z Sierocińca, które zapadają w pamięci, zwłaszcza Antonia lubiąca nadawać przedmiotom z pozoru bezużytecznym nowe życie, niosąca pomoc Cesia, snujący opowieści Eliasz. Jest w tej opowieści pewien smok o wysokim ego, leniwy, ale przebiegły, niepozorne stado wron, niezauważany, ale ważny głaz i wiele, wiele więcej. 

„Jaki jest pożytek z prawdy, jeśli ludzie są ślepi na najbardziej oczywiste fakty?” str. 297

Widzicie więc, że sporo się dzieje, a wierzcie mi, że opowieść i tak potrafi zaskoczyć. Autorka porusza temat dobra a także tego, czy można coś zrobić, aby ludzie dojrzeli to co ważne, zmienili priorytety. Zresztą cokolwiek bym o tej książce napisała, będzie za mało. Trzeba ją po prostu przeczytać samemu, by docenić jej kunszt, przemyślaną i nieszablonową treść oraz przekaz, który niesie.

„Ogrzyca i dzieci” to misternie skonstruowana opowieść, która w nieoczywisty sposób i w nieco innej formie porusza ważne tematy, dając zarówno intrygującą historię osnutą magią, jak i pewien przekaz. Poznaje się ją z zaintrygowaniem i z pewnością nie jest to lektura, o której szybko się zapomni. Zachęcam Was do poznania tej niezwykłej opowieści w baśniowym klimacie.

piątek, 22 lipca 2022

"Twój uśmiech" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Twój uśmiech
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 352

Lena Mazur niesie już swój bagaż doświadczeń i chociaż nadal wracanie pamięcią do niektórych wydarzeń z przeszłości jest bolesne, udało się jej odzyskać spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ma dobre stanowisko w liczącej się na rynku firmie i córeczkę Basię, która jest jej promykiem w pochmurne dni. Są takie chwile, gdy samotność puka do jej serca, ale na razie nie znalazła osoby, która zburzyłaby mur, którym kobieta się otoczyła po nieudanym i pozostawiającym traumatyczne wspomnienia związku z Borysem. Nic nie zapowiada tego, co ma nastąpić. Po latach, niczym z koszmaru po raz kolejny pojawia się on. Z firmą, z którą wiązała swoją przyszłość musi się rozstać w mało przyjemnych okolicznościach. Problemy piętrzą się coraz bardziej. Czy z pomocą przyjaciół uda się jej uporać z problemami? W jakim celu powrócił Borys i czy ma dobre zamiary?

Gdy w zapowiedziach pojawiają się kolejne książki pisarki wiem, że prędzej, czy później trafią na moją półkę. Poznałam do tej pory na razie trzy, ale w planach mam kolejne, gdyż to tego typu literatura, która dostarcza wzruszeń, wywołuje uśmiech i pozwala optymistyczniej spojrzeć na świat. Pozwala oderwać się od codziennych problemów, by z zaangażowaniem śledzić losy bohaterów i przekonać się, jak oni sobie z nimi radzą. Każda z kolejnych książek autorki dotyka nieco innych problemów, chociaż łączą je życiowa tematyka i pozytywna dawka energii. O czym dokładniej  jest ta książka?

Fabuła, tak jak wspomniałam wyżej jest życiowa i pełna zakrętów. Główna bohaterka Lena ma 34 lata i samotnie wychowuje córkę. Teraz jest w takim momencie, gdy wydaje się, że jej życie się ustabilizowało. Ma dobrą pracę, przyjaciół, radzi sobie mimo, że nie zawsze jest łatwo. Pisarka poruszyła ważny temat dotyczący niskiego poczucia własnej wartości. Niezależnie od tego, czy ma się dobre wykształcenie, dyplomy i doświadczenie, jeśli jednocześnie ma się zaniżone poczucie własnej wartości nie osiągnie się tego, o czym się marzy a wręcz będzie się pracowało za dużo, biorąc na swoje barki więcej niż inni. W trakcie lektury można także odczuć, jak ważne jest wykształcenie, które może stać się drogą do wolności, tym bardziej, gdy nie ma się wsparcia bliskich. Wiele jest momentów, które skłaniają do refleksji, poruszających, wzbudzających emocje.

„Najważniejsze, żebyś była szczęśliwa. Po swojemu. Nie oglądaj się na przeszłość, nie słuchaj ludzkiego gadania. Szkoda na to życia…” str. 345

Styl pisarski przyciąga do lektury, jest lekki, trafiający do odbiorcy. Z przyjemnością poznaje się kolejne historie, które autorka przygotowuje dla czytelników. Tym razem poza Leną i Borysem w mojej pamięci pozostanie Alicja. Miła, pomocna a jednocześnie potrafiąca realnie spojrzeć na problemy. Każdy z bohaterów coś wnosi do tej opowieści, chociaż nie każdy pozostawia po sobie pozytywne wrażenia.

„Twój uśmiech” to opowieść, która Was poruszy, dostarczy wielu emocji, roztoczy pozytywną aurę i uzmysłowi, że rodzina, to nie tylko więzy krwi. W życiu ważne jest by otaczać się pozytywnymi ludźmi, którzy akceptują nas i są obok niezależnie od tego, czy jesteśmy u szczytu formy, czy wokół piętrzy się mnóstwo problemów. Ważne, by się nie poddawać, a czasem wręcz zostawić to, co przytłacza, zwolnić, by dojrzeć nowy początek. 

sobota, 15 stycznia 2022

"Dobre wychowanie" Amor Towles

Tytuł: Dobre wychowanie
Autor: Amor Towles
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 368

Przypadkowe spotkanie może odegrać dużą rolę w naszym życiu. Można by rzec, że tak się stało, gdy Katey Kontent spotkała Tinkera Greya, młodego, przystojnego, pewnego siebie bankiera. Pewnie żadne z nich nie pomyślało wówczas, jak to spotkanie wpłynie na ich przyszłość. Zaczęło się niepozornie, a rozpętało lawinę wydarzeń, w którą oboje zostają wciągnięci. On zupełnie nie pasował do klubu jazzowego, w którym się spotkali. Ona natomiast nie pasowała do świata, w którym on brylował. Katey wkracza do świata, w którym panują inne zasady. Czy będzie potrafiła się w nim odnaleźć? Co będzie dla niej ważniejsze, zasady i cząstka siebie, czy wpływy i moda?

„W jego zachowaniu była ta charakterystyczna pewność siebie, to demokratyczne zainteresowanie otoczeniem i to subtelne domniemanie przychylności obcych ludzi, które spotyka się wyłącznie u młodych mężczyzn wychowanych w towarzystwie pieniędzy i dobrych manier. Takim osobom nie przychodziło do głowy, że w nowym środowisku mogłyby być niemile widziane – i w rezultacie rzadko były.” str. 26

Na pierwszy rzut oka zwraca uwagę oprawa graficzna tej książki. Twarda oprawa a na niej czarno białe zdjęcie i złocenia. Wiadomo, że okładka to nie wszystko, ale ta ma coś w sobie. Przede wszystkim jednak zachęcił mnie opis, gdyż zapowiadał przeniesienie się do Nowego Jorku i 1937 roku, a właściwie do jego końca, gdyż wszystko zaczęło się pamiętnego Sylwestra w klubie jazzowym. O czym jest ta historia i czy warto ją poznać?

Wydarzenia w głównej mierze rozgrywają się w Nowym Jorku w latach 1937 – 1940, chociaż wstęp przenosi nas na chwilę do roku 1966 i możemy poznać główną bohaterkę Katey Kontent. Autor dobrze uchwycił wymiar dawnych czasów, pokazując ponadto, że mimo kolejnych dziesięcioleci tak bardzo się nie zmieniamy. Ważne są pragnienia, oczekiwania, marzenia, życie pełną piersią, bo jednak jest ono ulotne i potrafi szybko się zmienić. Sceneria działa na wyobraźnię, gdyż ukazuje Manhattan w obliczu dużych zmian i kryzysu. Mamy możliwość obserwować wydarzenia różnego kalibru, dostrzec ogromny kontrast, poczuć atmosferę dawnych czasów, poczuć czar miejsc, gdzie królują jazz i swing. Wzmacnia to jeszcze lekki styl pisarski, obrazowy i dostosowany do czasów, które opisuje.

Walorem tej książki są bohaterowie, silne osobowości, których losy są wypełnione zawirowaniami związanymi z ich wyborami, ale też przeciwnościami, które napotykają na swej drodze. Na plan pierwszy wysuwają się dwie przyjaciółki Katherine i Evelyn. Uśmiechnęłam się jak przeczytałam, że Katey Kontent to mól książkowy. Ponadto cechują ją pracowitość, sumienność, życie zgodne z zasadami, ale też dążenie do celu. Eve Ross to jej zupełne przeciwieństwo, rzuca się w wir życia bez opamiętania, nie zastanawia nad jutrem, korzysta z chwili. Ich spotkanie zakończyło się przyjaźnią na długie lata, która została poddana wielokrotnie próbom. Kreacje tych postaci są po prostu świetne, realne, charakterystyczne, barwne. Z postaci kobiecych mocno zaznaczają się jeszcze dwie: Bitsy, przebojowa, twarda kobieta oraz Anne Grandyn, inteligentna i wpływowa. Możecie pomyśleć, że nie ma znaczących męskich postaci, ale nic bardziej mylnego. Bracia Theodore (Tinker) i Henry Grey z pewnością do nich należą, tak samo jak honorowy, dający siłę i oparcie Wallace Wolcott. Na temat bohaterów mogłabym napisać jeszcze wiele, bo jest o czym i to oni stanowią siłę tej opowieści.

Tytuł książki z początku trudno powiązać, lecz im głębiej wsiąkałam w opowieść i odkrywałam jej tajemnice, tym lepiej rozumiałam jego znaczenie. W pewnym momencie ma się poczucie, że dobrze pasuje do wydarzeń i rozumie się jego symbolikę.

„Dobre wychowanie” to książka, o której trudno mi będzie zapomnieć, pełna emocji, determinacji, pragnień, kontrastów. Przenosi czytelnika do Nowego Jorku z dawnych lat, stojącego w przededniu zmian, wypełnionego jazzem i swingiem. To barwna opowieść z charyzmatycznymi bohaterami, która mocno pobudza wyobraźnię i daje do myślenia.


środa, 22 grudnia 2021

"Bożonarodzeniowa księga szczęścia" Jolanta Kosowska

Źródło okładki: Zaczytani

Tytuł: Bożonarodzeniowa księga szczęścia
Autor: Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Zaczytani
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 344

Listy straciły na popularności w dzisiejszych czasach i niewiele osób nadal je wysyła. Tymczasem grupa przyjaciół, których drogi się rozeszły w różne strony postanowiła w taki sposób utrzymywać kontakt i informować pozostałych na Boże Narodzenie o tym, co w danym roku się wydarzyło. Stało się to tradycją i wyczekiwanym momentem. List od Leny przychodził zazwyczaj jako pierwszy. Gdy pewnego roku go zabrakło, wszystkich zaczęło to niepokoić, zwłaszcza, że próba kontaktu także spełzła na niczym. Coraz bardziej zaczyna świtać myśl, że coś musiało się wydarzyć i trzeba to sprawdzić. Nie jest to proste, gdyż Lena wraz z córką mieszkają w Chorwacji. W podróż wybiera się Rafał, któremu sytuacja nie daje spokoju. Brak listu, ale też wspomnienia, które łączą tą dwójkę. Kiedyś byli razem, byli szczęśliwi. Później wszystko się zmieniło, chociaż on nie potrafił o tym zapomnieć mimo upływu lat.

„Życie to ciąg mniej lub bardziej świadomie podejmowanych decyzji i ich konsekwencji. Są błędy, których nie można naprawić. Popełniłem kiedyś taki błąd i już na zawsze zostaną mi tylko wspomnienia tamtych dni, kiedy byłem szczęśliwy.” str. 40-41

Przyszła pora na powieść w klimacie świątecznym, jak to bywa w grudniu. Wystarczy spojrzeć na okładkę, która wzbudza cieplejsze uczucia i zapowiada tą specyficzną atmosferę. Do tej pory nie poznałam twórczości pisarki, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Po tej lekturze już wiem, że będę się rozglądała za kolejnymi jej książkami.

Sam pomysł oparcia fabuły o tradycję pisania listów wzbudza sentyment, zwłaszcza u osób, które pamiętają te czasy. Czasy, gdy czekało się na list, czy kartkę świąteczną od bliskich. Wiem, że teraz są szybsze sposoby komunikacji, lecz to nie to samo. Ponadto w fabułę wplecionych jest wiele życiowych i wzbudzających emocje wydarzeń. Lena, Aśka, Maria, Tomek i Rafał znają się od wielu lat i w różny sposób poukładało się im życie. Widać, jak wiele zmieniło się na przestrzeni lat, zderzenie marzeń z rzeczywistością, zmiana priorytetów, przeszkody, niespełnione plany, rozczarowania. To wszystko razem i każde z osobna kształtowało ich charaktery i bardzo dobrze poznaje się każdą z tych historii. To one stanowią element, który przyciąga do tej książki. Do końca byłam ciekawa, co wydarzyło się u Leny. Dlaczego nie napisała kolejnego listu?

Autorka w swobodny sposób prowadzi opowieść, która ukazuje piękne, ale też te trudne wydarzenia. W życiu każdego człowieka ich nie brakuje. Każdy też w inny sposób radzi sobie z problemami i chwilami zwątpienia, czasem wygląda, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że wszystko ma jednak jakiś głębszy sens, innym razem ma się poczucie bezsilności i niesprawiedliwości. Czytelnik otrzymuje w rezultacie pełną emocji opowieść, która porusza, zachęca do zatrzymania się w codziennym pędzie i przemyślenia tego, czy to, za czym pędzimy jest faktycznie tego warte. Czy nie zagubiliśmy w tym siebie i przede wszystkim czy jesteśmy szczęśliwi? Pytanie proste, lecz jak często o nich zapominamy, żyjąc codziennymi problemami. Niesamowitą postacią jest córka Leny, chociaż więcej na ten temat nie napiszę, by nie zdradzić Wam zbyt wiele.

Część wydarzeń rozgrywa się w pięknej scenerii Chorwacji, to także dodaje barw, tak jak i postać Davora. Ponadto mimo pewnej dozy przewidywalności, która swoją drogą w takich powieściach mi nie przeszkadza, jest też sporo niespodzianek. Wszystko spaja klimat, ciepło, pozytywna energia płynąca strumieniem a tego w takich powieściach oczekuję. Do czego natomiast nawiązuje tytuł? O tym przekonajcie się sami.

„Bożonarodzeniowa księga szczęścia” to piękna, chociaż nieprzesłodzona powieść, życiowa, dodająca otuchy w trudnych momentach. Oczarowuje klimatem, wzbudza emocje i zachęca do zastanowienia się nad priorytetami w życiu. Łatwo zagubić się w codziennym zabieganiu i zapomnieć o tym, co tak naprawdę jest istotne i co sprawia, że szczerze się uśmiechamy. Być może nie jest to coś, za czym gonimy. Szczerze polecam tą klimatyczną i mądrą opowieść.


niedziela, 22 sierpnia 2021

"Dotyk" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Dotyk
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

Majka czuje się szczęśliwa. Jest w związku z mężczyzną, z którym wiąże przyszłość. Wykonuje pracę, w której się spełnia, która stanowi bardzo ważną część jej życia. Tak to wygląda na zewnątrz, ale gdyby się dokładniej przyjrzeć, to można dojrzeć pierwsze rysy na tym pięknym obrazku. Rysy, które pogłębiają się z każdym kolejnym dniem, aż do momentu, gdy nie ma już odwrotu. Michał skrywa swoje tajemnice, przeszłość na nim ciąży codziennie, teraz stara się jak może, aby mając ją przed oczami żyć odpowiedzialnie. Zatraca się w pracy. Niespodziewane spotkanie Majki i Michała zupełnie zmienia ich spojrzenie na to, co było i na to, co jest. Ich losy się splatają, chociaż może to prowadzić zarówno w dobrym, jak i złym kierunku. 

Moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki było udane, dlatego postanowiłam przeczytać kolejną jej książkę. Książka „Zmysły” (opinia) dostarczyła mi wielu emocji i zachęciła do lektury kolejnych powieści tej autorki. Czy ta opowieść wywołała równie wiele wrażeń? Czy pozostaje w pamięci?

Majka to postać, z którą niestety nie czułam nici porozumienia. Jej zachowanie, uciekanie od problemów, w pewnym sensie naiwność i lekkomyślność sprawiały, że miejscami wzbudzała irytację. Z drugiej strony dobrze to obrazuje jej zagubienie i mimo pozorów pewności siebie, pokazuje miejscami jej niską samoocenę. Postać ta jest dobrze nakreślona i wzbudza emocje, chociaż jak widać, nie zawsze tylko pozytywne. Kolejną postacią jest Michał, tajemniczy, opiekuńczy, pewny siebie. Otacza go jednak pewnego rodzaju aura przeszłości. Wydarzenia, które zaważyły na wszystkim, co po nich nastąpiło. Nie zawsze wszystko układało się tak, jakby sobie tego życzył, nie da się też cofnąć czasu i zmienić przeszłość. Może ona przytłoczyć, zatruć radość życia. Jakie wydarzenia z przeszłości odcisnęły piętno na tej postaci? Kolejną postacią jest Olga, zachowawcza, odpowiedzialna. Niestety niewiele o niej wiadomo i nie wzbudza zbyt wielu emocji. Postaci oczywiście jest znacznie więcej, jedne mniej, inne bardziej oddziałują na czytelnika, ale dobrze wpisują się w opowieść.

Spodobało mi się wplecenie w fabułę wątku rozwijania swojej pasji i przeniesienia jej na etap zawodowy, a mam tu na myśli PodSZEFkę. Ukazanie, jak wiele wyzwań w takich momentach czeka oraz jak łatwo popełnić błąd, który może zaważyć na rozwoju firmy. Błąd wynikający z niewiedzy, a nie celowego działania. Kolejnym ciekawym i wartościowym oraz wartym poznania wątkiem jest fundacja Zaczarowana Literka. Ponadto autorka poruszyła w tej powieści ważne tematy, takie jak zatruwająca życie przeszłość, trudne relacje rodzinne, utrata zaufania, przyjaźń i oczywiście miłość. Wszystkie te wątki przeplatają się ze sobą tworząc barwną opowieść i chociaż poprzednia książka autorki podobała mi się bardziej, to ta również zapadnie w mojej pamięci.

Styl pisarski jest lekki, a samą opowieść poznaje się bardzo dobrze. Płyną z niej emocje, porusza wiele życiowych tematów, daje do myślenia. Życiowa, poruszająca, ale przede wszystkim ciekawa opowieść, którą poznaje się zapominając o upływającym czasie.

„Dotyk” to pełna emocji opowieść o życiowych zakrętach, trudnych wyborach, zawirowaniach losu. Nasz dobrze znany, poukładany świat może runąć w jednym momencie. Los bywa okrutny, a przeszłość potrafi skutecznie zawładnąć teraźniejszością. Tymczasem przypadkowe spotkanie może odmienić wszystko, zmienić spojrzenie na to, co ważne, dodać energii, lub też skomplikować to, co było dotychczas. Upewniłam się tylko w przekonaniu, że warto poznać kolejne książki pisarki. Jeśli więc lubicie opowieści pełne emocji, to ta z pewnością do nich należy.

wtorek, 6 lipca 2021

"Zmysły" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zmysły
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

Eliza powinna czuć się szczęściarą, tak słyszy od swoich bliskich, co tylko utwierdza ją w tym przekonaniu. Jest w związku z przystojnym i dobrze sytuowanym mężczyzną, jej kariera się rozwija a ponadto w ramach odskoczni ma swoją pasję, czyli muzykę. Są pewne zgrzyty, nieporozumienia, które stara się lekceważyć, lecz one się nasilają i w końcu stawiają ją w momencie, z którego nie ma odwrotu. Musi podjąć decyzję, która zaważy na dalszym jej życiu i albo zaryzykować, albo spełniać dalej oczekiwania innych. Pewnego dnia na jej drodze, w dosłownym tego słowa znaczeniu, staje Natan. Mężczyzna, który wzbudza niepokój, ale równocześnie sprawia, że inaczej zaczyna patrzeć na swoje życie. Czy warto zaryzykować bezpieczną egzystencję na rzecz niewiadomej przyszłości? 

Do książki przyciągnęła mnie okładka, barwna, optymistyczna, ale także opis, który zapowiada romantyczną, chociaż też pełną zawirowań historię. Twórczość pisarki stanowiła w tym momencie dla mnie prawdziwą niespodziankę, więc teraz napiszę Wam, jakie było moje pierwsze spotkanie z opowieściami, które tworzy.

Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po zapoznaniu się z początkowymi rozdziałami dotyczy stylu pisarskiego. Historię poznaje się bardzo dobrze, a nawet mogłabym rzec niezwykle szybko. Książka napisana jest w taki sposób, że od samego początku wzbudza zainteresowanie, lekko, ale też z nutką pikanterii i rozmachu. Wszystko wyważone w odpowiednich proporcjach, przedstawione obrazowo, swobodnie i w sposób wzbudzający zainteresowanie. Być może nie jest to bardzo odkrywcza historia, ale życiowa, ciekawa i przede wszystkim emocjonująca, a takie wobec niej miałam oczekiwania. Można powiedzieć, że idealna na lato, ogrzewająca serce, życiowa, ciepła.

Fabuła splata ze sobą losy trzech postaci, które stanowią pierwszy plan, czyli Elizy, Roberta i Natana. To dosyć charakterystyczne osobowości, każdy ma swoje pragnienia, oczekiwania, doświadczenia. Eliza i Robert to z pozoru szczęśliwa para, dobrze się znają, mają wspólne cele, oczekiwania, wiążą wspólną przyszłość. Czy jednak oboje czują się w pełni w tym związku szczęśliwi? Robert zna swoją wartość i za każdym razem ją zaznacza. Eliza natomiast nie do końca czuje się szczęśliwa, raczej dostosowuje się do tego, czego inni od niej oczekują. Każdy jej powtarza, że jest szczęściarą. Czy aby na pewno? Jej emocje są dobrze odwzorowane, można je poczuć, niepewność, poczucie utraty czegoś ważnego, zaniżoną ocenę własnej wartości. Robert natomiast to zupełne jej przeciwieństwo, pewny siebie, przystojny, znający swoją wartość. W pewnym momencie pojawia się Natan, który stanowi pewną niespodziankę. Niepokojący, tajemniczy, żywiołowy i wnoszący wiele do tej historii. Bohaterowie drugoplanowi są równie dobrze zaprezentowani, tak jak chociażby Zośka, która kojarzy mi się trochę z postacią Korby z jednego z filmów. Dzieje się dzieje, więc i interesujących drugoplanowych postaci nie brakuje.

„Każdy z nas ma takie chwile, kiedy czuje się mocno zagubiony. Ty, ja, inni ludzie. O tym jest ta piosenka. Daje nadzieję, że wreszcie przychodzi taki moment, kiedy spotykamy kogoś, kto zawsze na nas czekał. I już nie jesteśmy zagubieni.” str. 321

Zdecydowanie walorem tej książki są emocje i życiowe wydarzenia, które prezentuje. Dobrze się je poznaje, ale też pozostają w pamięci. Pewne elementy są bardziej, inne mniej przewidywalne, lecz powieść kryje w zanadrzu parę niespodzianek. Daje też do myślenia, gdyż zawiera sporo życiowych wydarzeń.

„Zmysły” to otulająca ciepłem, ale także intrygująca opowieść poprowadzona lekko i plastycznie kreśląca obrazy przed oczami czytelnika. Obrazy barwne, trójwymiarowe i skłaniające do zastanowienia się nad życiowymi priorytetami, codziennymi wyborami, relacjami, problemami i radościami dnia codziennego. Pełna emocji, różnego kalibru wydarzeń i przede wszystkim charakterystycznych bohaterów, których losy śledzi się z uwagą. 

czwartek, 8 kwietnia 2021

"Cztery liście koniczyny" Weronika Tomala

Źródło okładki: Zysk i S-ka

Tytuł: Cztery liście koniczyny
Autor: Weronika Tomala
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 296

W uroczym miejscu niedaleko plaży, w niewielkiej biblioteczce, ktoś zostawił notatnik. Z pozoru zwyczajny, a jednak skrywający tajemnicę, której wyjaśnienie może przynieść wiele bólu, otworzyć stare rany, wywołać burzę emocji. Na notatnik trafia Judyta, młoda kobieta pracująca jako pielęgniarka w pobliskim szpitalu. Gdy poznaje pierwsze jego słowa kierowane wprost do niej czuje niedowierzanie. Być może to dowcip, ale jednak w jej sercu czai się niepokój, czuje niezrozumiałą dla siebie samej odpowiedzialność, która na niej spoczęła wraz z poznaniem jego słów. Coraz więcej o tym myśli i postanawia czegoś więcej się dowiedzieć. Nie wie jeszcze jak bardzo ta jedna decyzja zmieni jej życie. Czy w dobrym kierunku? Czy warto było wziąć do serca słowa notatnika i podążać ich śladem?

Sięgając po daną książkę zazwyczaj jest jakiś element, który zwraca naszą uwagę. Czasem jest to okładka, która w tym przypadku zapowiada ciepłą i pozytywną lekturę. Innym razem intrygujący opis. W tym konkretnym przypadku to pomysł na fabułę zachęcił mnie do lektury, tajemnica skrywana na jej kartach, zapowiedź emocji z nią związanych. Czy moje założenia okazały się słuszne?

Od razu wyobraziłam sobie to miejsce, klimatyczną biblioteczkę i notatnik, który niespodziewanie się w niej znalazł. Ciekawa byłam, o co w tym wszystkim chodzi. Łatwo odbiera się emocje Judyty, jej zaskoczenie, ale jednoczenie poczucie odpowiedzialności i ciekawość. Poznajemy skrawki życia głównej bohaterki, jej bliskich, pracę, otoczenie i nawet nie wiadomo kiedy można poczuć się wciągniętym w tę opowieść, śledząc kolejne wydarzenia. Fabuła spleciona jest z różnych wątków, niektóre są bardziej przewidywalne, inne niekoniecznie. Niezależnie od tego, przyjemnie poznaje się tą historię i pozwala ona oderwać myśli od codziennych problemów. Sama byłam zdziwiona, że tak szybko dotarłam do ostatnich stron.

Poza głównym wątkiem związanym z tajemnicą skrywaną w notatniku, w książce poruszanych jest szereg różnych, życiowych tematów. Utrata bliskiej osoby, brak wiary w siebie, poczucie niesprawiedliwości, trudne a czasem wręcz toksyczne relacje, blaski i cienie przyjaźni, wsparcie, cierpienie, poszukiwanie bliskości. Czasem obca, przypadkowo spotkana osoba może okazać wiele serca, a bliska osoba bardzo zranić. Takie sytuacje się zdarzają, a w tej opowieści życiowych wydarzeń i zawirowań nie brakuje, tak jak i wielu emocji. 

„Nie doceniamy opowieści starszych ludzi. Lekceważymy je, puszczamy koło ucha. Kiedy jest za późno, nieraz uświadamiamy sobie, ile były warte. Bezcenne.” str. 189

Każdy rozdział rozpoczyna pewien element, który ubarwia książkę i dobrze komponuje się z jej treścią. Napisana jest lekko, chociaż tak jak już wspomniałam porusza szereg trudnych, życiowych wydarzeń. Historię obserwujemy oczami Judyty, dzięki czemu możemy poznać ją lepiej, bardziej zrozumieć, chociaż jest jeden moment, gdy ta perspektywa się zmienia, co też akcentuje jego mocny wydźwięk. Nie mogę oczywiście nie wspomnieć o wątku romantycznym, który w moim przekonaniu został dobrze i w sposób ogrzewający serce poprowadzony. Od dawna ludzie wierzyli, że czterolistna koniczyna symbolizuje szczęście. Czy dla głównych bohaterów tej opowieści to dobry znak?

„Cztery liście koniczyny” to życiowa opowieść, ciepła, optymistyczna, chociaż też dotykająca trudnych tematów, pełna smutku i wzruszająca. Z ciekawym pomysłem na fabułę i w przemyślany sposób splecionymi wątkami. Spełnia swoją rolę, czyli skutecznie zajmuje myśli i dostarcza wielu wrażeń.

czwartek, 9 lipca 2020

"Wyrwa" Wojciech Chmielarz

Tytuł: Wyrwa
Autor: Wojciech Chmielarz
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 383

Życie płynie bardzo szybko, wpadamy w gąszcz zobowiązań, dom, praca, codzienne problemy. W tym zabieganiu zapominamy o tym, co ważne, nie mamy czasu na wiele spraw. Gdy Maciej otrzymuje informację, że jego żona nie żyje nie potrafi się z tym pogodzić. Pytania się mnożą a ból wciąż narasta. Wypadem samochodowy miał miejsce pod Mrągowem, co zupełnie nie zgadza się z tym, co wiedział. Janina pojechała przecież pod Kraków, rozmawiali na ten temat, dobrze pamiętał. Być może ostatnio mieli mniej czasu dla siebie, nie układało się im tak dobrze, jak kiedyś, ale dobrze się znali, tak mu się wydawało. Powiedziałaby mu o zmianie planów. Czy na pewno? Pojawił się jeszcze nieznajomy mężczyzna, przyszedł na pogrzeb, zwracał na siebie uwagę, szybko odszedł. Kim był? Skąd się znali? Czy to ktoś z pracy? Plątanina pytań nie daje mu spokoju, musi znaleźć na nie odpowiedzi. Czy jest na to gotowy?

Z twórczością pisarza miałam już przyjemność się spotkać, czytając książki „Wampir” i „Żmijowisko”. Ta ostatnia okazała się dla mnie bardzo zaskakująca, ponieważ nie byłam w stanie niemal do końca rozszyfrować zagadki w niej zawartej. Dobrze zapamiętałam też bohaterów, chociaż trzeba przyznać, że ciężko ich polubić. Ciekawa byłam, czy i tym razem uda się autorowi mnie zaskoczyć.

Lektura utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że warto sięgać po książki pisarza, gdyż po raz kolejny zakończenie wprowadziło mnie w zdumienie. Takiego rozwoju sytuacji nie brałam pod uwagę, nie przewidziałam. Jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób pisarz połączył wszystkie elementy układanki i jak w efekcie końcowym wszystko do siebie pasuje. Kolejny raz otrzymałam skomplikowaną w swojej prostocie łamigłówkę do rozwikłania i jak przystało na dobry thriller, nie wpadłam na takie jej rozwiązanie.

Fabuła jest ciekawa, ale też życiowa. Składa się z losów ludzi, których historie się łączą w spójną całość. Uderza w niej realizm. Wydarzenia przedstawione są w taki sposób, że z zainteresowaniem poznaje się kolejne rozdziały i szybko dociera do końca książki. Nie jest to jednak opowieść, o której szybko się zapomni. Częściowo jest to związane z rozbudowaną warstwą psychologiczną, dzięki której można dobrze poznać bohaterów, wczuć się w ich sytuację, poznać ich relacje, pragnienia, motywy działania, ale też bez poczucia przytłoczenia. Wszystkie elementy są dobrze wyważone. Ponadto opowieść porusza życiowe tematy, dając do myślenia. Przeplata się samotność, miłość, przyjaźń, zdrada, rutyna dnia codziennego, ból po stracie, zagubienie, rozgoryczenie, złość.

„Oboje pragnęliśmy być kimś innym, kimś lepszym. Obojgu nam się to nie udało. Tkwiliśmy na swoich stanowiskach. Trzymaliśmy się ich desperacko, niczym boi ratunkowej na rozszalałym morzu. Zupełnie jak nasi znajomi.” str. 334

Głównym bohaterem jest Maciej, który po stracie żony próbuje poukładać sobie i córkom życie, lecz aby to było możliwe, musi najpierw wyjaśnić okoliczności jej śmierci. Niewiedza zatruwa mu myśli, nie daje spokoju. Za dużo jest niejasności, za dużo pytań bez odpowiedzi. Krok po kroku jego wiedza się powiększa i zmienia obraz żony, którą wydawało mu się, że dobrze znał. Maciej to postać realnie przedstawiona, dobrze oddane są jego emocje, zagubienie, frustracja, żal, złość. Stopniowo poznaje się też część wspólnego życia Macieja i Janiny, ich codzienne relacje, moment, gdy się poznali. Wszystko to razem daje pełniejszy obraz i częściowo wyjaśnia to, co wydarzyło się później. W opowieści mocno zaznacza się też kilka innych postaci: Wojnar, Anka, Renata, Ułan, rodzice Janiny

„Wyrwa” to wielowątkowa powieść, nakreślona z rozmachem, zaskakująca, ale też dająca do myślenia. Znajdziecie w niej wiele emocji, życiowych wydarzeń i charakterystycznych bohaterów, którzy zapadają w pamięci. Całość spaja i dodaje realizmu sceneria, w której rozgrywa się akcja oraz atmosfera pełna niedomówień, miejscami mroku. To opowieść o ludziach, którzy wpadli w życiowe koleiny, zapętlili się w rutynie obowiązków i zagubili, przestając widzieć to, co w życiu ważne. Polecam.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

"Pozerka" J. Harrow

Źródło okładki: Zysk i S-ka
Tytuł: Pozerka
Autor: J. Harrow
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 316

Magda to piękna kobieta, świadoma swojego wyglądu, pewna siebie. Prowadzi życie singielki i jest to jej wybór, z którego jest zadowolona. Związki? Tak, ale nie na długo, ma swoje zasady, których się trzyma i nie pozwala sobie na ich złamanie. Mężczyzna musi być przystojny, ale też bogaty, tego nauczyło ją życie. Flirtuje, przyciąga uwagę i zbiera profity, jak dotąd jej strategia sprawdza się idealnie. Harmonię, którą wypracowała burzy jedno spotkanie i jego konsekwencje. Spotyka mężczyznę, który sprawia, że jej mur się chwieje. Czy warto zmienić coś, co dotychczas tak dobrze się sprawdzało, na coś bliżej niesprecyzowanego?

Z opisu książki wynika, że jest to powieść obyczajowa, lekka, przyjemna, dobra na lato. To wszystko się zgadza, lecz też nie zapowiada pewnych zabiegów, które autorka w niej zawarła. Jestem pozytywnie zaskoczona lekturą, która okazała się bardziej intrygująca niż mogłoby się wydawać. Wiem też, że po przeczytaniu tej powieści bez wahania sięgnę po kolejną książkę tej pisarki. To tak na zachętę, a teraz parę rzeczy, które w książce zwracają uwagę i sprawiają, że tak dobrze się ją czyta.

Po pierwsze fabuła, niby prosta, niby niewnosząca wiele nowego, a jednak poprowadzona w taki sposób, że odnosi się same pozytywne wrażenia. Na początku poznajemy Magdę, kobietę, która wie, czego chce od życia, ma jasno sprecyzowane cele. Na początku też trudno stwierdzić, czy ma po prostu taki charakter, czy zmieniły ją jakieś doświadczenia z przeszłości. Tego dowiadujemy się stopniowo, nic nie jest podane na tacy a autorka potrafi dawkować istotne informacje, aby wzbudzić większe zainteresowanie i odnosi to zamierzony skutek. Jakież było moje zdziwienie, gdy po części dotyczącej Magdy pojawiła się część zatytułowana Marysia. Kim jest Marysia i dlaczego pojawiła się w tej historii tego Wam nie zdradzę, by nie popsuć niespodzianki. Mogę tylko napisać, że obie historie czyta się tak samo dobrze i że coś je ze sobą łączy, coś bardzo istotnego.

Poza tym w opowieści przeplata się trochę różnych postaci. Przede wszystkim jest Robert nazywany Garcia. Mężczyzna uśmiechnięty, pozytywnie nastawiony do ludzi, wzbudzający zaufanie. Patrząc na jego bagaż doświadczeń, to jego postawa jest godna podziwu. Nie przepada za kobietami takimi jak Magda, manipulantkami, które lubią okręcić sobie faceta wokół palca. Gdy się spotykają, coś zaczyna się dziać, mimo, że żadne tego nie planowało i nie chce. Czy drogi dwóch osób o tak różnych podejściach do życia mogą się zejść? W opowieści jest jeszcze sporo innych postaci, które wzbudzają pozytywne, jak i negatywne odczucia. Piotr, co do którego od razu nasuwa się określenie „śliski typ”, Dawid, którego zmiana zadziwia, rodzice Magdy i przyjaciółka Kaja, która udziela wsparcia, chociaż sama też go bardzo potrzebuje. Nie można zapomnieć też o wspaniałej babci Buni.

W trakcie lektury nie zabrakło życiowych wydarzeń, wzbudzających emocje, poruszających, ale też miejsca na dawkę humoru. Poszczególne elementy są odpowiednio dawkowane, nie ma tu sztuczności, przerysowania, jest za to miejsce na miłość, przyjaźń, wybaczenie, chorobę, toksyczne relacje i trudne doświadczenia, których ciężar czuje się przez całe życie.

„Pozerka” to książka, która poza warstwą typowo obyczajową niesie wiele niespodzianek a równocześnie porusza, grając delikatnie na strunach naszych emocji niczym wirtuoz na skrzypcach. Nietuzinkowa opowieść, w której znajdziecie wiele życiowych zakrętów, trudnych decyzji i bagaż przykrych doświadczeń, które mogą zaważyć na całym życiu, nie pozwalając się cieszyć tym, co w nim piękne. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do lektury, bo warta jest uwagi.

piątek, 29 maja 2020

"Królowa pszczół" Nina Nirali

Źródło okładki: Novae Res
Tytuł: Królowa pszczół
Autor: Nina Nirali
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 436
Data premiery: 1 lipca 2020

Indie, kraj wielu kontrastów, piękny, ale też wypełniony ludzkimi dramatami. Dla Skylar stanowi cel drogi, którą obrała. Kobieta wyjeżdża z Anglii, by w Indiach odnaleźć skrawek siebie i napisać kolejną, ale tym razem niezwykle ważną dla niej książkę. Tymczasem los niczym chochlik postanawia trochę zamieszać w jej planach i niespodziewanie na jej drodze staje Ravish. Inteligentny, przystojny, mimo młodego wieku doświadczony przez życie. To spotkanie, zupełnie nieplanowane staje się początkiem czegoś nowego dla nich obojga. Każde z nich ma swoje tajemnice. Czy będą potrafili je odkryć? Czy wykorzystają szansę, którą los im sprezentował?

Gdy zobaczyłam zapowiedź tej książki, z której wynikało, że zabiera czytelnika w podróż do Indii, spodziewałam się fascynującej lektury. Do tego piękna, barwna okładka oraz tajemniczy tytuł, początkowo niepasujący do opisu. Napiszę więc od razu w skrócie, na zachętę – treść jest równie piękna jak okładka i to nie jest kolejna, zwykła powieść obyczajowa. W książce znajdziecie coś więcej a także ukazane jest drugie oblicze Indii, o którym często się zapomina.

Poznajemy Skylar, pisarkę, zdystansowaną, nieco zgorzkniałą, trochę przygaszoną. Jej wyjazd, związany z napisaniem książki, wygląda też trochę na ucieczkę. Jakby chciała pewien etap za sobą zostawić, jakby miała jeszcze jakiś powód, który chce zachować w sekrecie. Czy tak faktycznie jest, czy to tylko złudzenie? Cóż, o tym musicie się już przekonać sami, ale jedno z całą pewnością mogę zdradzić, to zaskakująca postać, która ma w sobie wrażliwość, ale też siłę. Dobrze nakreślona, pokazująca, że warto walczyć o to, w co się wierzy i jednocześnie jak wiele rzeczy na świecie jest jeszcze do zrobienia. Kolejną dobrze zaprezentowaną postacią jest Anu, dziewczynka, która także wybiera się w podróż, która może stanowić jej jedyną deskę ratunku. Bez wsparcia, sama, marzy o czymś, czego jeszcze nigdy nie doświadczyła, ryzykuje by przeżyć. To postać, której historia porusza i daje do myślenia. Następną ważną postacią jest Ravish. Ten bohater wydał mi się trochę przesłodzony, chociaż jego postawa jest godna podziwu i wymagająca odwagi. Inteligentny, ambitny, silny, gdy sytuacja tego wymaga, uczuciowy. Bohaterowie, których wymieniłam na długo zagoszczą w mojej pamięci, a ich przeplatające się losy wzruszają, są piękne, ale też wypełnione cierpieniem i trudnymi doświadczeniami. Dodatkowo skupiają wokół siebie wiele innych osób, takich jak Arohi, Kajal, czy Kaminni, których historie są niczym kolejne koraliki pięknego naszyjnika. Dobrze do siebie pasują.

„Dopiero teraz zrozumiałam, że nie śmierć ma moc, a samo życie. Tylko żyjąc, możesz cokolwiek zmienić we własnym lub cudzym życiu.” str. 348

W powieści można znaleźć wiele życiowych wydarzeń. Autorka pokazuje też, jak duże wsparcie mogą dać po prostu życzliwi ludzie i jak wiele może to zmienić. Dodatkowo przedstawia też te gorsze oblicze Indii, biedę, trudne losy najmłodszych, podejście do kobiet. Poza trudnymi, ale bardzo ważnymi tematami jest tu też miejsce na miłość, przyjaźń i nadzieję. Ogólnie fabuła usiana jest wieloma różnymi wydarzeniami, cały czas coś się dzieje a na deser dostajemy piękne zakończenie.

Styl pisarski jest lekki i obrazowy, więc mimo wielu stron książkę czyta się szybko i z ciekawością. Wpływ na to mają też charakterystyczni bohaterowie, których grono jest duże. Do tego pełne kontrastów tło społeczno – obyczajowe. Tytuł, z początku niepasujący, skrywa swoją symbolikę i dobrze wpisuje się w tematykę książki.

„Królowa pszczół” to mądra, życiowa i poruszająca podróż zakrętami życia do Indii, kraju pięknego, ale też skrywającego wiele ludzkich dramatów. Dużo w niej emocji i barwnych postaci. Pokazuje, że nie powinno się myśleć, że jedna osoba nic nie zmieni, gdyż czasem nawet ziarenko piasku może wywołać lawinę. Warto mieć nadzieję, warto marzyć, dążyć do celu i nie poddawać się mimo trudności. Bo cel osiągnięty w taki sposób przynosi prawdziwą satysfakcję i wart jest pracy. To piękna książka i zachęcam Was do jej przeczytania.

sobota, 11 kwietnia 2020

"Ryzyko" Elle Kennedy

Tytuł: Ryzyko
Autor: Elle Kennedy
Seria: Briar U (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 456

Los bywa przewrotny i czasem jedno zdanie, wypowiedziane pod wpływem chwili, może pociągnąć za sobą spore konsekwencje i odnieść niespodziewany skutek. Przekonała się o tym Brenna. Teraz musi prosić o pomoc, a to do niej niepodobne. W dodatku prośba skierowana jest do napastnika Harvardu, aroganckiego, pewnego siebie, chociaż nie tylko to zwraca uwagę. Jake Connelly jest przystojny i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Zgadza się na jej prośbę, ale oczywiście chce coś w zamian. Ma udawać jej chłopaka, ale chce w rewanżu prawdziwej randki. Zapowiada się… sporo zawirowań.

Poznałam już pierwszy tom tej serii, a jego główni bohaterowie, czyli Summer i Fitz wciąż goszczą w mojej pamięci. W poprzedniej części pojawiła się też Brenna - wyróżniała się na tle grona bohaterów i tym chętniej rozpoczęłam drugi tom, by poznać jej historię. Czy jest równie ciekawa i z zapadającymi w pamięci bohaterami?

Od samego początku kipi od emocji. Dzieje się tak za sprawą Brenny i Jake’a, którzy są charakterystyczni, pewni siebie, jednocześnie realnie nakreśleni. Od razu między nimi są utarczki słowne, atmosfera pełna napięć i niedomówień, chemia. Coś, co z początku jest tylko grą, nabiera rozpędu. Czy jednak coś w tych relacjach jest prawdziwe, czy to tylko pozory? Obserwując rozwój wydarzeń trafia się na momenty zaskakujące, chociaż przewidujących też jest całkiem sporo. W tym gatunku literackim akurat ten element mi nie przeszkadza. W tym momencie liczą się emocje, a akurat w książkach tej pisarki ich nie brakuje, tak samo jak sporej dawki humoru. To wszystko razem zapewnia rozrywkę i pozwala oderwać się od ponurych myśli a przenieść do miejsca pełnego przystojnych hokeistów oraz pięknych, pewnych siebie kobiet, które w niczym im nie ustępują. Starcia są nieuniknione, a to tylko dodaje rumieńców opowieści.

Główni bohaterowie wzbudzają sympatię od pierwszych stron. Różnią się, ale być może nie tak bardzo, jak sądzą. Ich historia zaczyna się niepozornie i szybko nabiera rozpędu. Brenna wyróżnia się siłą charakteru, przebojowością, ale też dążeniem do spełnienia marzeń i tak lubianym na ustach kolorem czerwonym. Zwraca na siebie uwagę męskiego grona i dobrze się z tym czuje a czerwona szminka jest niczym jej znak rozpoznawczy. Jakby zakładała maskę, którą pokazuje światu. Jaka jest naprawdę? Gdy w jej życiu pojawia się Jake i niczym tornado przewraca wszystko do góry nogami, nic nie wygląda już tak samo. On też wie, czego chce i nie zamierza ustąpić. Rozpoczyna się emocjonująca, pełna napięć gra między tą dwójką.

Warto wspomnieć też o ważnych tematach, które w książce są poruszane. Trudne relacje rodzinne, wzajemne oskarżenia, ocenianie po pozorach, szantaż emocjonalny i traumatyczne wspomnienia, przebaczenie. Autorka poruszyła też istotną kwestię a związana z Brenną i wymarzonym przez nią stażem. Więcej na ten temat nie napiszę, aby nie zdradzić zbyt wiele.

„Ryzyko” to udana kontynuacja serii z charyzmatycznymi bohaterami, których historię dobrze się poznaje. Ma swój urok, jak każda z książek autorki, które cechują swobodny styl pisarski, zabawne dialogi i zgrabnie poprowadzona fabuła pełna emocji. Przyciąga uwagę, rozbawia, ale też daje do myślenia. Polecam na poprawę humoru, czy też po prostu na wieczór przy aromatycznej kawie, czy herbacie.

piątek, 16 sierpnia 2019

"Twoje fotografie" Tammy Robinson

Tytuł: Twoje fotografie
Autor: Tammy Robinson
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 336

Jaki prezent chcielibyście dostać na urodziny? O czym marzycie? Ava odkąd była mała marzyła o pięknym ślubie. Żyła w przekonaniu, że być może za jakiś czas spotka odpowiednią osobę, do której jej serce zabije mocniej i wówczas spełni się jej marzenie. Jeszcze ma czas. Wszystko przekreśla jedna wiadomość, którą otrzymuje w swoje dwudzieste ósme urodziny. Rak wrócił i tym razem nie ma już nadziei. Pozostał jej jeszcze rok. Ta wstrząsająca informacja sprawiła, że czas jakby przyspieszył. Jak spędzić rok, gdy ma się świadomość, że jest on ostatni? Ava postanawia spędzić ten czas, który jej pozostał po swojemu, ciesząc się każdym momentem danym jej od losu i przygotowując ślub, o jakim zawsze marzyła, mimo braku pana młodego. Pomagają jej rodzice i przyjaciółki, a wiadomość o tym wydarzeniu rozchodzi się lotem błyskawicy i przedostaje się do mediów. Zdarza się jeszcze coś, co mocniej zawirowuje i tak już skomplikowaną sytuację. Czy Ava spełni swoje marzenie o pięknym przyjęciu pożegnalnym?
„Jestem gwiezdnym pyłem; dmuchnij za mocno, a zupełnie się rozsypię.” str. 8

Trudno sobie nawet wyobrazić sytuację, w której znalazła się Ava. Młoda kobieta, mająca wiele planów i jedno wielkie marzenie. Wiadomość o powrocie choroby odmienia zupełnie jej życie, przekreśla dalsze plany. Jedni w takiej sytuacji się poddają, inni walczą i czerpią z życia jak najwięcej aż do ostatniej chwili, do ostatniego oddechu. Ava wybiera tę drugą opcję, chociaż zdarzają się jej chwile zwątpienia i buntu i wcale nie budzą zdziwienia. Jej postawa wzbudza podziw i daje do myślenia zwłaszcza, że rak to wyniszczająca choroba, pełna bólu i chwil słabości. Dla tak młodej osoby, która już raz walczyła o zdrowie i wie jak to wygląda nie jest to łatwa decyzja, by się nie poddawać i do końca być z najbliższymi jednocześnie spełniając własne marzenie.

Powieść wywarła na mnie duże wrażenie. Nie spodziewałam się, że aż tak wiele emocji będzie z niej płynęło. Uczuć i różnorodnych emocji nie brakuje zwłaszcza, że choroba Avy nie dotyczy przecież tylko jej samej, ale z równą siłą uderza w jej najbliższych. To przytłaczająca wiadomość dla bliskich jej osób, rodziców i przyjaciółek, którzy wiedzą, że mają tak niewiele czasu by się pożegnać. Każdy inaczej radzi sobie z bólem, chociaż też nie mogą za mocno go okazywać, by nie przygnębiać Avy jeszcze bardziej. Widać także jak wiele ciepła można otrzymać od innych i jak duże ma to znaczenie. W takim momencie nieistotna jest kariera zawodowa, liczą się ludzie i ich bliskość.
„Patrzę, jak gwiazdy bledną i niebo rozjaśnia się od czerni, przez atramentowy granat, po błękit. Patrzę na horyzont w mglistych barwach poranka. A potem się uśmiecham, oddycham i dziękuję, że przetrwałam kolejną noc i podarowano mi kolejny dzień. Bo to naprawdę jest dar. Teraz to wiem.” str. 74

Opowieść poznaje się jednym tchem zupełnie zapominając o upływającym czasie. Główna bohaterka zapada w pamięci i bardzo dobrze odbiera się jej emocje. Jej los jest wypełniony smutkiem, chociaż także pięknymi i szczęśliwymi chwilami. Widać też jak wiele daje prawdziwa przyjaźń. Jej przyjaciółki Kate i Amanda to dwie osoby o zupełnie innym usposobieniu. Znają się od dawna i wspierają w trudnych momentach. Teraz są bardzo potrzebne Avie. Czuć więź, która je łączy. Dobrze się obserwuje ich relacje. Pewnie każdy chciałby mieć takie przyjaciółki.

Autorka wplotła też równie ważny wątek rodzącego się uczucia, które tak naprawdę nie ma możliwości się w pełni rozwinąć i pojawia się zupełnie niespodziewanie. Ava staje przed kolejną, ważną decyzją, która zaważy nie tylko na jej losie. Czy da się ponieść uczuciom, czy raczej z nich zrezygnuje w obliczu nieuchronnego losu? Każda z możliwości niesie ze sobą ból, gdyż maksymalnie za rok jej już nie będzie.

„Twoje fotografie” to misternie utkana z emocji opowieść, w której przeplata się miłość, przyjaźń, smutek i ból oraz czuć nieuchronność losu. Nikt z nas nie wie, co przyniosą kolejne dni i jak dalekie plany na przyszłość można snuć. Dlatego warto cieszyć się każdą chwilą tak, jakby była ostatnia. Zatrzymać się na chwilę w codziennym pędzie, spojrzeć w niebo, poczuć promienie słońca na skórze, uśmiechnąć się do mijanej osoby. Zachęcam Was do poznania tej opowieści, która sprawia, że czułe struny w sercu zaczynają drgać a w oku nie raz zakręci się łezka, chociaż na ustach też nie raz zagości uśmiech.

poniedziałek, 5 lutego 2018

"Druga szansa" Marcie Steele

Tytuł: Druga szansa. Urzekająca opowieść
o miłości i pięknych butach
Autor: Marcie Steele
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 336

Czasem los daje nam kolejną szansę na zmianę swojego życia. Nie zawsze łatwo ją dojrzeć, gdyż może skrywać się za fasadą smutnych wydarzeń. Nie każdy też będzie chciał i umiał z niej skorzystać. Czy Riley dostrzeże swoją szansę?

Riley jest kierowniczką salonu obuwniczego, w którym pracuje od ośmiu lat. Lubi swoją pracę, ma wiele ciekawych pomysłów, ale mimo to niestety sklep może zostać zamknięty. Riley wraz z dwójką pracowników i zarazem przyjaciół postanawiają go uratować, gdyż stanowi dla nich nie tylko miejsce pracy, ale też oazę radości, spokoju i spotkań. To atmosfera czyni to miejsce szczególnym, pełna wzajemnego wsparcie i ciepła. Riley wpada na dosyć kontrowersyjny pomysł, który może wpłynąć na popularność salonu, a tym samym jego utrzymanie. Od tego momentu, zarówno w jej życiu zawodowym jak i osobistym zaczyna wiele się dziać, między innymi za sprawą przystojnego Ethana. To miła odmiana po poprzednich nieudanych związkach. Sadie i Dan także mają za sobą trudne wydarzenia. Walka o sklep staje się dla każdego z nich początkiem czegoś nowego. Czy w porę dostrzegą swoją szansę?

Pierwsza rzecz, na którą zwróciłam uwagę patrząc na książkę to piękne wydanie. Wzrok przykuwa zarówno barwna okładka, jak i motyw liści ozdabiający jej część oraz początek każdego rozdziału. Wiadomo, że okładka to nie wszystko, ale miło się sięga po tak ładnie wydaną książkę. Co skrywa treść?

Odczucia po lekturze mam mieszane. Nie zawiodłam się pod kątem fabuły i bohaterów. Historia jest ciekawa, życiowa, chociaż nie da się ukryć, w którym kierunku się potoczy. Autorka wplotła w opowieść różne wątki i poruszyła wiele tematów, przez co niestety nie wszystkie w równym stopniu zostały rozwinięte. Jest miejsce na miłość, przyjaźń, poszukiwanie szczęścia, ból po stracie bliskiej osoby, trudny wybór drogi życiowej, niewłaściwą ocenę sytuacji, utratę zaufania i długą drogę do jego odbudowy. Pisarka ukazuje siłę mediów społecznościowych, korzyści z tego płynące, ale też negatywne aspekty. Niektóre z wydarzeń skłaniają do zastanowienia się i zadania sobie kilku pytań. Zabrakło mi jednak tego, co sprawia że emocje płyną strumieniem z lektury. W sumie to trudno stwierdzić, co było tego przyczyną.

Opowieść z pewnością motywuje do walki o swoje szczęście i o to, co jest dla nas ważne. Postawa każdego z trójki bohaterów zachęca do tego, ukazując różne problemy, chwile słabości i bólu, ale także chwile radości i przede wszystkim to, jak ważne w trudnych momentach jest wsparcie drugiego człowieka. Riley ma za sobą nieudane związki, ale to nie koniec jej kłopotów. Wszystko coraz bardziej się zapętla, chociaż widać też przebłyski słońca. Mimo przeciwności losu znajduje siłę, by stawić im czoło. Ma dobre pomysły, nie poddaje się, działa. Przynosi to sporo korzyści, ale jak to też zwykle bywa, także komplikacje. Sadie boryka się z bólem po stracie bliskiej osoby. Jest to coraz trudniejsze, mimo że minął prawie rok. Cały jej świat rozpadł się na kawałki i składa go z powrotem kawałek po kawałku, jak puzzle. Jest jeszcze Dan, wesoły na zewnątrz, ale też w głębi serca samotny i smutny. Bohaterowie przedstawieni są dobrze, bez upiększeń, w lepszych i gorszych momentach.

„Druga szansa” to lekka i ciepła powieść o trójce przyjaciół i ich życiowych wyborach. Każde z nich dostaje nową szansę od losu. Czy wykażą się odwagą, by z niej skorzystać? Książkę czyta się dobrze, rozgrzewa serce, pokrzepia, miejscami wzbudza uśmiech, lecz myślę, że jej potencjał nie został w całości wykorzystany.