Pokazywanie postów oznaczonych etykietą traumatyczne przeżycia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą traumatyczne przeżycia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2026

"Opowieść dla smutnych ludzi" Mia Morte

Tytuł: Opowieść dla smutnych ludzi
Autor: Mia Morte
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 334

Wymarzony domek w malowniczym, spokojnym miejscu z dala od zgiełku miasta, w otoczeniu przyrody. Mąż, który każdego dnia okazuje swoją miłość, jest blisko, gdy jest to potrzebne, ale równocześnie daje przestrzeń i okazuje wsparcie. Czy w takiej sytuacji można być nieszczęśliwym? Wydawać by się mogło, że nie, lecz depresja to podstępna choroba, która potrafi zniekształcić każdy dzień i sprawić, że bije z niego smutek. Jula od jakiegoś czasu się z nią zmaga a dom miał stać się jej azylem i pomóc w odzyskaniu radości. Gdy niespodziewanie na jej drodze staje Romek, nieznajomy, z którym czuje niemal pokrewieństwo dusz, odzyskuje radość a kolejne dni zaczynają nieść więcej nadziei. Ich rozmowy stają się balsamem na duszę, lecz nieuchronnie przybliżają ich do granicy, której przekroczenie może zmienić wszystko i nieść swoje konsekwencje. Pewnych decyzji nie da się cofnąć a ich konsekwencje mogą zniszczyć wszystko, co się zbudowało.

Nie ukrywam, że w pierwszym momencie do tej książki przyciągnęła mnie okładka. Klimatyczna, pięknie skomponowana kolorystycznie. Następnie zaintrygował mnie tytuł. Po poznaniu całej opowieści mogę tylko stwierdzić, że i jedno i drugie idealnie do niej pasuje. Warto było ją poznać, chociaż przygotujcie sobie paczkę chusteczek przed lekturą. Na okładce jest informacje, że nie jest to lektura na plażę i że lepiej poznaje się ją nocą. Moim zdaniem dobrze się ją poznaje niezależnie od miejsca i pory dnia. Gdybym jednak miała coś rekomendować, to wieczór przy blasku świec, klimatycznej muzyce, czy też dźwiękach burzy, lepiej wprowadzałby nastrój, który książka niesie.

Trudno mi trochę zebrać myśli po tej lekturze, niesie sporo emocji. Nie spodziewałam się, że okaże się tak przyciągająca. Poznajemy czwórkę bohaterów: Julę, Magdę, Karola i Romka. To oni opowiadają nam swoją historię. Narracja jest pierwszoosobowa, więc dobrze odbiera się ich emocje. Nie oznacza to, że ich decyzje będą dla czytelnika zrozumiałe, czy w pełni akceptowalne. Poznajemy motywy ich działania i krok po kroku wszystko, co sprawiło, że takie zawirowania w ich życiu się wydarzyły. Poznajemy też skrawki ich przeszłości, która mocno ich ukształtowała i w pewnym sensie wpłynęła na podejmowane przez nich życiowe decyzje. Co by się wydarzyło, gdyby podjęli inne decyzje? Trudno powiedzieć, lecz odnoszę wrażenie, że niezależnie od tego ich życie i tak mocno by się skomplikowało. Dzięki temu, że bohaterowie zostali dobrze nakreśleni i narracja jest pierwszoosobowa, mocniej odbiera się tę opowieść i trudno się z nimi rozstać. Ciekawym elementem są też opowiadane sny i ich analiza. Dodają klimatu całości, rozjaśniają też miejscami obraz lub go bardziej komplikują. 

„Ja myślę, że wyrosły z nas okazałe, piękne drzewa. Które nawet ciesząc się ukochanym słońcem, zawsze mają swoje cienie. A ich liście mogłyby wyszumieć niejedną ciekawą historię.” str. 140

W tej książce przeplata się smutek z chwilami radości i nadziei. Smutek, który determinuje kolejne działania, nie pozwala cieszyć się z życia, pochłania duszę, zniekształca codzienność. Ponadto autorka poruszyła wiele istotnych tematów, takich jak mierzenie się z depresją, traumatycznymi wspomnieniami i toksycznymi relacjami rodzinnymi. Pokazuje, jak bardzo dzieciństwo kształtuje dalsze nasze życie, podejście do ludzi, wiarę w swoje możliwości. Można mieć wiele, lecz nie przynosi to radości a każdy dzień jest walką o lepszy nastrój, poczucie sensu, chwile bliskości bez przytłaczającego serce ciężaru. Czuć także, że autorka jest miłośniczką zwierząt, że ich los nie jest jej obojętny, na co wskazują niektóre elementy tej opowieści. Zwraca uwagę na to, że warto reagować i pomagać, gdy jest taka okazja. 

„Opowieść dla smutnych ludzi” to zaskakująca w pozytywnym sensie książka, która chwyta za serce, skłania do refleksji i pokazuje jak trudno jest podjąć niektóre życiowe decyzje oraz jak duży wpływ na nie ma nasza przeszłość. Przeszłość, która kształtuje to, kim się człowiek staje, jak o sobie myśli i czy wierzy w swoje możliwości. Klimatyczna, wzruszająca i przyciągająca uwagę lektura, o której trudno będzie zapomnieć, gdyż niesie duży bagaż emocji, które momentami przytłaczają. Warto ją poznać.

niedziela, 23 listopada 2025

"Ponad granicami pokusy. Jeszcze będę szczęśliwa" Kornelia Kochańczyk

Tytuł: Ponad granicami pokusy. Jeszcze będę szczęśliwa
Autor: Kornelia Kochańczyk
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 276

Melania ma dwadzieścia lat i jeszcze sama do końca nie wie, co chciałaby w życiu robić. Gdy rozpoczęła pracę jako masażystka erotyczna, nie sądziła, że zostanie w niej na dłużej. Nie chciała, by jej bliscy wiedzieli, czym się zajmuje, ale sama praca zaczęła jej sprawiać przyjemność. Wszystko idzie dobrze do czasu, gdy wdaje się w romans, który przekreśla wszystko. Od dawna jej marzeniem była praca w świecie mody i postanawia spróbować w tym kierunku swoich sił. Wydaje się to zajęcie mniej kontrowersyjne i niebezpieczne. Tymczasem ten krok to zderzenie się z brutalną rzeczywistością tej branży i jednocześnie etap, który odciśnie piętno na jej dalszym życiu. Czy to była słuszna decyzja?

„Nie chciałam tak egzystować ani stać się taka jak inni. Pragnęłam czegoś więcej od siebie i od swojego życia. Chciałam je przeżyć najmocniej, jak potrafię.” str. 182

Powieść, o której dziś chcę Wam opowiedzieć sprawiła mi sporą niespodziankę. Okładka i opis mogły sugerować, o czym jest fabuła, a jednak zawartość nieco od tego obrazu odbiega. Nie jest to bowiem lekka, czy też bardzo pikantna lektura a raczej opowieść o zagubionej młodej kobiecie, która z jednej strony stara się sprostać oczekiwaniom innych, z drugiej odnaleźć siebie i wzmocnić poczucie własnej wartości. Paradoksalnie praca jako masażystka erotyczna pozwala jej poczuć się lepiej, lubi być podziwiana, jest pewna swojego ciała, wzmacnia to jej poczucie własnej wartości. Wszystko się zmienia, gdy wdaje się w uzależniający romans, który krok po kroku, po początkowej fascynacji, niszczy to, co udało się jej wypracować. Wkroczenie do świata mody ma także swoje ciemne strony, mroczną część skrywaną za zasłoną blasku fleszy.

„Każdy jest indywidualnością i odpowiada za siebie, każdy jest inny. Każdy ma co innego w głowie i nie musi być świadom siły swojej podświadomości.” str. 202

Dobrze odbiera się emocje Melanii, chociaż jej decyzje mogą wydawać się czasem niezrozumiałe, czy kontrowersyjne. Jej zachowanie jest dosyć chaotyczne, łatwo nią manipulować, jest zagubiona, boi się bliskości. To powieść, która ma rozbudowaną warstwę psychologiczną, dzięki czemu lepiej można zrozumieć zachowanie głównej bohaterki, ale tak jak wspomniałam, nie oznacza to, że będziemy się z nim zgadzać. To zmysłowa opowieść, w której przeplatają się różne emocje, te pozytywne, jak i negatywne. Wypełniona życiowymi zakrętami, pokazująca, że nie jest łatwo pokonać pewne granice, zmierzyć się z własnymi lękami, przełamać pewne bariery. To także opowieść o tym, że pewne wydarzenia pozostają w nas na zawsze i niezależnie od tego jak bardzo staramy się je wyrzucić z pamięci, wracają w najmniej spodziewanych momentach. Nie jest łatwo walczyć z traumatycznymi wspomnieniami. 

„Ponad granicami pokusy. Jeszcze będę szczęśliwa” to zmysłowa, ale także zaskakująca lektura, w której przeplata się wiele różnych emocji. To powieść o mierzeniu się z lękiem, poszukiwaniu siebie, ale także o pokonywaniu przeszkód, które życie stawia nam na drodze. O zagubieniu, które może sprawić, że zaniżone jest poczucie własnej wartości i prowadzić do niekoniecznie dobrych, życiowych wyborów.

sobota, 3 maja 2025

"Poza zasięgiem" K. Bromberg

Tytuł: Poza zasięgiem
Autor: K. Bromberg
Seria: Na pełnych obrotach (tom 1)
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 356

Wydawać by się mogło, że wyścigi samochodowe są niczym gra, ekscytujące, ale niewymagające. Tymczasem to ciężka praca każdego dnia, ryzyko, adrenalina, współzawodnictwo, walka z samym sobą, a czasem po prostu łut szczęścia. Dlatego tak ważna jest pewność siebie, determinacja oraz przezwyciężanie własnych słabości. Taki jest Spencer Riggs, arogancki, dążący do celu, pewny siebie i zdeterminowany, ale też przystojny i przyciągający wzrok kobiet. Niespodziewanie na jego drodze staje Camilla, która stara się trzymać dystans i z niezrozumiałych dla niego powodów wciąż szuka sposobu, by go unikać. Okazuje się, że pracują w jednym miejscu, więc ich kontakty są nieuniknione. Czy będą w stanie sobie zaufać i zaryzykować?

„Bycie w związku  i bycie dobrym kierowcą F1 wiele łączy. Ważne są zasady, należy okazywać szacunek sobie i swojej żonie i zawsze grać drużynowo. Drużyna jest najważniejsza.” str. 337

Z twórczością K. Bromberg nie miałam wcześniej do czynienia, więc też nie miałam w tym względzie oczekiwań a uznałam, że skoro to pierwszy tom cyklu, warto się z nim zapoznać. Długie, coraz cieplejsze wieczory zachęcają do lżejszych, optymistycznych i wypełnionych emocjami książek a taką zapowiadał opis. Czy warto było zmierzyć się z tą opowieścią? W mojej ocenie jak najbardziej, gdyż poza lekkością, namiętnym romansem w motoryzacyjnej scenerii, porusza też ważne zagadnienia i pokazuje, jak trudno zmierzyć się z traumatycznymi wspomnieniami z przeszłości.

Pierwsze spotkanie Camilli i Riggsa jest niespodziewane i ze sporą dawką humoru, więc opowieść zaczyna się z przytupem. Dalej, z każdym rozdziałem rozkręca się coraz bardziej niczym bolid Formuły 1, by na każdym zakręcie wprowadzać szereg życiowych zawirowań. Fabuła częściowo jest przewidywalna, co nie budzi zdziwienia w tym gatunku literackim, w którym moim zdaniem bardzo ważne dla odmiany są płynące z niej emocje i dobre oddanie relacji między głównymi bohaterami. Tego zdecydowanie nie zabrakło. Między Camillą a Riggsem iskrzy, dobrze się obserwuje ich potyczki słowne oraz rozwijające się między tą dwójką uczucie. Całość okraszona jest dawką humoru, ale także tajemnicami przeszłości. Zarówno Camilla, jak i Riggs muszą zmierzyć się z wydarzeniami z przeszłości, chociaż każde z innego powodu. Od obojga wymaga to jednak silnej woli oraz stawienia czoła traumatycznym wspomnieniom. Pomimo tego, że są od siebie tak różni, to jedno ich łączy. Autorka pokazuje także jak ważne w trudnych chwilach jest wsparcie bliskich. Ciepło robi się na sercu obserwując zachowanie ojca Camilli, czy matki Riggsa.

Autorka ma lekki styl pisarski, więc tę historię poznaje się z przyjemnością. Dialogi są błyskotliwe, nie ma w nich sztuczności. Z pewnością nie łatwo też było umiejscowić akcję w świecie Formuły 1, gdyż wymagało to zaznajomienia się z pewnymi aspektami technicznymi i organizacyjnymi tej branży. Ciekawa jestem, co czeka bohaterów w kolejnym tomie serii.

„Poza zasięgiem” to pierwszy tom serii „Na pełnych obrotach”, w którym czytelnik niemal może poczuć prędkość bolidu, usłyszeć ryk silnika i posmakować zwycięstwa. W tej energetyzującej scenerii zaczyna rozwijać się uczucie, pełne żaru, ale też niepewności i poświęcenia. To emocjonująca, pełna zawirowań i wywołująca rumieńce opowieść, w której autorka nie unika trudnych tematów.

czwartek, 3 sierpnia 2023

"Zostań już na zawsze" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zostań już na zawsze
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Trudno jest zostawić za sobą wszystko co znane i podjąć decyzję, by zacząć od nowa. Nawet, gdy nie jest się szczęśliwym, gdy ma się poczucie, że trzeba iść dalej, to nadal nie jest to takie proste. Na taki krok odważyła się Kamila Bardo, wracając po latach do kraju i zostawiając za sobą przeszłość. Znalazła pracę, która daje je satysfakcję, ma mężczyznę u boku i przyjaciółkę, która ją wspiera. Gdy wygląda, że wszystko idzie w dobrym kierunku, nagle zaczyna się rozsypywać jak domek z kart. W pracy doświadcza mobbingu, w związku czuje się przytłoczona i wciąż krytykowana a na dodatek przeszłość, od której uciekła zaczyna do niej wracać. Czy jest jakieś dobre wyjście z takiej sytuacji?

Do książek tej pisarki nie trzeba mnie przekonywać, gdyż poznałam ich już trochę i każda z nich dostarczyła mi ciekawej historii z życiowymi wydarzeniami. To tego typu opowieści, które pochłania się bardzo szybko, zapominając o upływającym czasie. Z niecierpliwością czekałam na kolejną.

Tym razem opowieść dotyczy najmłodszej córki Otylii Bardo, czyli Kamili. Kobieta, mimo pewnego bagażu doświadczeń stara się pozytywnie patrzeć w przyszłość, zostawić pewne wydarzenia i dawne życie za sobą. Czuje, że zrobiła krok w dobrym kierunku. W pracy czuje się jak ryba w wodzie, chętnie podejmuje kolejne wyzwania, jest doceniana. Niestety wszystko do czasu za sprawą przełożonego traci grunt pod nogami, czuje się zaszczuta, a to dopiero początek mało przyjemnych dla niej wydarzeń. Autorka przedstawiła główną bohaterkę wyraziście i w taki sposób, że dobrze odbiera się jej emocje i kibicuje kolejnym krokom. Sporo zaczyna się dziać w jej życiu. Można też stopniowo poznać skrawki przeszłości, od której tak stara się uciec.

W trakcie lektury możemy przenieść się znów do Budlewic, które znane są z poprzednich książek pisarki. Spotkać Wiktora i jego rezolutną córkę Alicję oraz poznać nieco inne oblicze Otylii Bardo. W fabułę wplecionych jest sporo trudnych zagadnień, utrata bliskiej osoby i próba pogodzenia się z tym stanem, odwaga do zmiany swojego życia, przyjaźń, miłość, relacje międzyludzkie, także te toksyczne. Każdy z bohaterów ma swoje problemy, radości, marzenia i oczekiwania. Kolejnym ważnym zagadnieniem jest mobbing, którego doświadcza Kamila. Kobieta znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, boi się utraty pracy, czuje się zastraszona, nie wie jak sobie z tym poradzić. Autorka na każdym etapie powieści pokazuje jak ważne jest wsparcie ze strony bliskich, rodziny, przyjaciół. Nie wszystko da się zrobić samemu, czasem dobrze mieć poczucie, że jest ktoś obok, daje to siłę i odwagę do zmian. Warto też wyciągać wnioski z popełnianych błędów, bo przecież każdy je popełnia. Wiele osób chciałoby mieć takiego brata jak Wiktor, czy taką przyjaciółkę jak Ada. Ta książka jest też o docenianiu prostych rzeczy i dostrzeganiu w nich piękna. 

Całość przedstawiona jest ciekawie. Z zainteresowaniem poznaje się kolejne wydarzenia za sprawą swobodnego, lekkiego stylu pisarskiego, wyrazistych bohaterów i misternie splecionej fabuły. Kolejna książka pisarki, która porusza, wywołuje uśmiech i dostarcza sporej dawki emocji.

„Zostań już na zawsze” to powieść osnuta tajemnicami przeszłości, życiowa i przyciągająca ciekawym splotem wydarzeń. Porusza trudne zagadnienia. Pokazuje, że zawsze jest dobry moment na nowy początek, na zostawienie przeszłości za sobą i pozytywne spojrzenie w przyszłość. Dobra lektura na letnie wieczory, tak jak i pozostałe książki pisarki.

niedziela, 25 czerwca 2023

"Zaufaj swojemu sercu" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zaufaj swojemu sercu
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Zdarzają się w życiu takie momenty, że wydarzenia przytłaczają, nie pozwalają odetchnąć. Chwile, które sprawiają, że trzeba podjąć ważne decyzje, zrezygnować z tego, co było i zacząć od nowa, czy tego chcemy, czy też nie. Trudno się wówczas podnieść, spojrzeć pozytywnie w przyszłość. Marta Kamińska znalazła miejsce, w którym czuje się szczęśliwa, nie myśli o przeszłości, chociaż może należałby powiedzieć, że stara się do niej nie wracać, bo to zbyt bolesna podróż. Mieszka u sióstr zakonnych już cztery lata. Tu czuje się bezpiecznie, czuje się potrzebna a codzienne zajęcia skutecznie zajmują myśli. Przychodzi jednak taki moment, że trzeba coś zmienić, wykazać się odwagą, iść dalej. Iskrą do tego staje się pewna oferta pracy na Mazurach. Czy okaże się to słuszną decyzją, czy spowoduje pogłębienie dawnych ran?

„Każdy tak czuje, kiedy traci kogoś, kogo kochał ponad własne życie. Możesz mieć wokół i tysiąc ludzi, którzy będą cię pocieszali, ale ze swoimi emocjami zostajesz zawsze sama. Dlatego jest tak ciężko.” str. 222

Po książki tej pisarki sięgam już bez zastanowienia, ponieważ jestem po lekturze kilku i wiem czego się spodziewać. W każdej bowiem znalazłam życiowe wydarzenia, emocje i lekko poprowadzoną oraz ciekawą opowieść. Każda też ogrzewa serce i pokazuje, że mimo gęstych, czarnych chmur nie należy się poddawać, ale mieć nadzieję na lepsze jutro. Czy w tej również odnajdę elementy, które sprawiają, że chętnie sięgam po książki tej pisarki?

Autorka po raz kolejny zaserwowała ciekawą historię, w której nie brakuje barwnych postaci, ale też tajemnic przeszłości, które odkrywane są stopniowo w trakcie lektury. Nie bez znaczenia jest lekki styl, obrazowy język, ale też zabawne momenty, których także nie brakuje. Uśmiech wywołuje Alicja, rezolutna dziewczynka, której życie toczy się pod kloszem za sprawą jej najbliższych. Chcą dobrze, ale czy faktycznie takie zachowanie przyniesie korzyści? Śledząc ich zachowanie rodzi się wiele pytań, przede wszystkim o przyczyny takiej nieufności do ludzi, o powód odizolowania się od innych. Odpowiedzi na te pytania nie są proste. Nic nie jest czarno białe i trudno oceniać pewne decyzje. Widać, że coś bardzo złego musiało się wydarzyć w tej rodzinie. Mamy też pewien tajemniczy ogród, ale to nie wszystko. Fabuła jest wielowątkowa i w wielu momentach pojawiają się tajemnice. Czasem odnosi się wrażenie, że każdy z bohaterów jakieś skrywa. Z ciekawością, krok po kroku się je odkrywa, chociaż różne emocje temu towarzyszą. Nie brakuje smutku, poruszenia, ale także zdziwienia. Wszystko splata się ze sobą, losy różnych osób, historie tego, co przeżyli, traumy, z którymi muszą sobie radzić. 

„Zaufaj swojemu sercu” to jedna z tych książek, które poza życiowymi wydarzeniami skrywają też wiele tajemnic i przyciągają wachlarzem barwnych postaci. Istotne jest też to, że ogrzewa serce i pokazuje, że trzeba mieć nadzieję i odwagę by zawalczyć o siebie, niezależnie od tego, co skrywa przeszłość i jak bardzo stara się nas przytłoczyć. Za to z każdym kolejnym krokiem w przyszłość jest trochę lżej i być może tuż za rogiem czeka szczęście, którego zupełnie się nie spodziewamy.

piątek, 28 kwietnia 2023

"Ołowiana godzina" Aleksandra Pawłyszyn

Tytuł: Ołowiana godzina
Autor: Aleksandra Pawłyszyn
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 242

Przeszłość powraca do nas w nieoczekiwanych momentach, nie da się od niej uwolnić. Czasem wystarczy jedna chwila, by wszystko, co wydawało się tak poukładane runęło jak domek z kart. Ewa to pewna siebie, ceniona za osiągnięcia zawodowe, młoda architektka. Pracuje w renomowanej firmie, spotyka się z Pawłem, chociaż ich związek ma wzloty i upadki i to on staje się powodem utraty posady, na którą tak ciężko pracowała. Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny, ten moment staje się dla niej powrotem do przeszłości, która tak mocno odcisnęła swoje piętno w jej sercu i umyśle. Dla ludzi wokół jest piękną, pewną siebie, wyniosłą kobietą, a tylko ona jedna wie, jak ten obraz kłóci się z rzeczywistością, jak musi walczyć niemal każdego dnia z demonami przeszłości. Czy jest szansa, by w końcu je pokonać?

„W ciemności kryją się potwory. Wychodzą z niej, bo z niej powstały. Uruchamiają wyobraźnię i kpią z niej. Balansują jak akrobata na linie między jawą a snem, by po chwili piać w niebo śmiechem obłudnym, histerycznym.” str. 146

Zupełnie nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Zainteresował mnie po prostu opis fabuły i postanowiłam dać jej szansę i to był naprawdę dobry pomysł. Ta niepozorna opowieść, która początkowo może kojarzyć się z typową powieścią obyczajową, skrywa w sobie wiele wydarzeń wywołujących dużo emocji, wstrząsających i skłaniających do refleksji. Ból, przemoc, krzywda, poczucie bezsilności, ale także nowy początek, iskierka nadziei, siła, by przetrwać, walczyć, pokonać demony przeszłości. Wiem, że to co napisałam, może wydać się dosyć chaotyczne, ale ta książka właśnie takie wywołuje emocje. Nie sposób przejść obok niej obojętnie. Być może niektóre wątki powinny być bardziej rozwinięte, mocniej zaakcentowane, ale niezależnie od tego warto poznać tą opowieść.

Główna bohaterka to charakterystyczna postać. Zwraca na siebie uwagę nie tylko wyglądem, ale pewnym wycofaniem, chłodem, tajemniczością. Jej podejście do życia nie jest standardowe, czuć że coś jest nie tak. Mimo, że stara się zachować pozory normalności, żyć tak, jak wszyscy wokół, skrywa w sobie mrok, z którym musi się mierzyć i o którym w trakcie lektury dowiadujemy się coraz więcej. Kreacja tej postaci zwraca uwagę, jest wyrazista i ciekawa, nadaje charakteru. Dzięki niej z takim zainteresowaniem śledzi się kolejne wydarzenia, które potrafią zaskoczyć. To kobiety są siłą napędową tej opowieści, silne, ale też okrutne, bezwzględne, zaskakujące. Jedną z nich jest Caryca, czyli Zarina Pawlowa, której historia wzbudza wiele skrajnych emocji.

Autorka miała dobry pomysł na fabułę i potrafiła ciekawie go zrealizować, chociaż tak jak wspomniałam niektóre z wątków mogłyby być bardziej rozbudowane. W tej książce znaleźć można zarówno sporo życiowych wydarzeń, ale również intrygę, wątek kryminalny, czy dobrze nakreśloną warstwę psychologiczną. Opowieść nie jest monotonna, cały czas coś się dzieje, a dodatkowo barw dodają interesujące dialogi, czy spostrzeżenia głównej bohaterki, jak chociażby o niepełnosprawnym sercu, czy o głodzie. Sporo w tej książce okrucieństwa, brutalności w najgorszej postaci, przez co trudno miejscami się ją poznaje, ale warto dać jej szansę. Porusza trudną tematykę, ale też zawiera celne spostrzeżenia. O samotności wśród ludzi, czy tym, że kobiety zawsze coś muszą udowadniać, konkurują, potrafią być dla siebie wrogie zamiast się wspierać. 

„Ołowiana godzina” to powieść o intrygującym tytule i równie ciekawej treści. Wywołuje wiele skrajnych emocji i przedstawia historię, obok której trudno przejść obojętnie, misternie utkaną, ale pełną okrucieństwa i bólu. Niebanalna, zaskakująca  i warta poznania.