piątek, 28 lipca 2023

"Sceny z życia ludzi" Piotr Pawłowski

Tytuł: Sceny z życia ludzi
Autor: Piotr Pawłowski
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 198

Każdy w życiu dokonuje pewnych wyborów, mniejszych bądź większych, bardziej lub mniej znaczących. Czasami spontanicznie, innym razem z poczucia obowiązku, pod presją lub dla wygody. Różne są motywy. Każda decyzja niesie konsekwencje i może znacznie zmienić kierunek, w którym podążamy. Dziesięć różnych osób z odmiennym bagażem doświadczeń znajduje się w momencie, w którym będą musieli dokonać wyboru zmieniającego ich życie. Dziesięć kadrów z życia różnych osób, które stoją na rozstaju dróg i próbują zawalczyć o siebie.

„Proza życia nie stanie się jego poezją…” str. 134

Opis książki oraz okładka przykuły moją uwagę. Rzadziej sięgam po krótkie formy literackie, gdyż wolę bardziej zżyć się z bohaterami, ale ta książka mnie zaintrygowała i postanowiłam dać jej szansę.

Książka składa się z dziesięciu krótkich opowieści, ale przedstawionych w poruszający i skłaniający do przemyśleń sposób. To kadry z życia bohaterów, którzy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji i muszą podjąć bardzo ważną decyzję. Niestety wiąże się ona z konsekwencjami dla innych osób. Wszystkie te opowieści łączy oryginalność. Poznaje się je z zaintrygowaniem, chociaż same w sobie niosą wiele smutku, czasem przygnębiają i pokazują ludzi, którzy prawie się poddali, których życie ułożyło się zupełnie inaczej niż chcieli, których mocno obciąża przeszłość. Pojawiają się też elementy na pograniczu rzeczywistości i wyobraźni, które dodają barw jak chociażby w opowieści o pewnej podróży pociągiem. Każda z historii jest inna, jedna dotyczy bezdomnego, który dostaje szansę na poprawienie swojego losu. Czy z niej skorzysta? Inna opowiada o rodzicach, którzy stracili swoje dziecko. Czy będą w stanie się z tą stratą pogodzić? Kolejna pokazuje jak zgubna może być chciwość. Na mnie największe wrażenie wywarły cztery opowieści: Mortus, Jacek, Władysław i Paweł. Poruszają, zaskakują i zapadają w pamięci.

„Sceny z życia ludzi” to jak tytuł wskazuje przedstawione skrawki z życia bohaterów, którzy znaleźli się na życiowym zakręcie. To dziesięć opowieści, które wywołują emocje i poprzez oryginalność i element zaskoczenia działają na wyobraźnię i zapadają w pamięci. Warta uwagi książka, którą Wam polecam.

wtorek, 18 lipca 2023

"Kilka dni z życia Alice" Liane Moriarty

Tytuł: Kilka dni z życia Alice
Autor: Liane Moriarty
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 528

Wiele osób chciałoby cofnąć czas, by zmienić pewne decyzje lub po prostu poczuć się tak jak kiedyś. Alice Mary Love czuje, że ma 29 lat i jest w ciąży, chociaż tak naprawdę niewiele jej brakuje do czterdziestki i jest matką trójki dzieci. Wypadek sprawił, że straciła pamięć o tym, co działo się w ciągu dziesięciu lat. Myśli, że jest szczęśliwą mężatką, ma dobry kontakt ze swoją siostrą, a tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Pojawia się też imię Gina, chociaż zupełnie nie pamięta, kim jest i nie rozumie, czemu bliscy unikają o niej rozmowy. Jak poradzić sobie w takiej sytuacji? Czy Alice odzyska pamięć? Kim jest tajemnicza Gina?

„Czuła się, jakby ktoś wepchnął ją do kolejki górskiej w lunaparku. Wagonik miotał nią w lewo, w prawo, to znów zawisał do góry dnem, znajome otoczenie nagle stawało się zupełnie obce. Nienawidziła kolejek górskich.” str. 122

Gdy do moich rąk trafiła ta powieść nie wiedziałam, czego się spodziewać, ponieważ nie znam twórczości pisarki. Zaciekawił mnie opis i dobrze się stało, ponieważ nie podejrzewałam nawet, że tak obszerną książkę można tak szybko przeczytać, w dodatku bez chwili znużenia.

Sam pomysł na fabułę może nie jest bardzo odkrywczy, ale w tym przypadku liczy się jego realizacja i splecenie w taki sposób wątków, że niemal do końca nie wiadomo, w którym kierunku się wszystko potoczy. Z dużym zainteresowaniem, wraz z główną bohaterką, odkrywa się krok po kroku kadry z jej życia z ostatnich dziesięciu lat. Z początku sporo jest pytań, niewiadomych. Aura tajemniczości przykuwa uwagę, a lekkość i ciekawa konstrukcja fabuły dostarczają wielu wrażeń. Z jednej strony poznajemy Alice, jej zagubienie i odkrywanie przebłysków wspomnień, z drugiej natomiast obserwujemy pewne wydarzenia oczami Frannie, czy lepiej poznajemy Elisabeth dzięki zapiskom dla dra Hodgesa. Wszystko to razem daje barwny, wielowymiarowy obraz życiowych wydarzeń, problemów, radości, nieporozumień, oczekiwań. Autorka w subtelny sposób poruszyła wiele ważnych, a czasem kontrowersyjnych tematów. Przeplata się miłość z nienawiścią, czuć ból po utracie bliskiej osoby, samotność, czy też determinację, aby zostać rodzicami. Pokazuje także, jak bardzo nasze życie może zmienić się w ciągu dziesięciu lat i w kierunku, o którym nawet byśmy nie pomyśleli. Starcie marzeń, oczekiwań z szarą rzeczywistością może okazać się dosyć bolesne, o czym przekonała się Alice. Czy uda się jej odzyskać część dawnego życia?

Książkę bardzo dobrze się poznaje także za sprawą wyrazistych bohaterek, gdyż to kobiece sylwetki wiodą prym w tej opowieści. W mojej pamięci na długo pozostaną Alice, Elisabeth i Frannie. Dobrze odbiera się ich emocje, poznaje powody niektórych decyzji, czy wydarzenia, które sprawiły, że ich życie tak teraz wygląda. Nie zabrakło wielu postaci drugoplanowych, które chociaż czasem tylko zarysowane, ale dopełniają tę powieść i czasem wzbudzają rozbawienie tak jak chociażby pan Iks, czy Frank Neary.

„Kilka dni z życia Alice” to książka, która mnie oczarowała kreacją bohaterów, przykuła uwagę konstrukcją fabuły i ciekawym splotem wydarzeń oraz w wielu momentach skłoniła do refleksji. Podczas lektury czasem w sercu zagości smutek, innym razem rozświetli je płomyk nadziei, czy też ogrzeje ciepło i na ustach zagości uśmiech, Ciekawa, lekko poprowadzona opowieść niestroniąca od trudnych tematów i pełna życiowych wydarzeń.

niedziela, 25 czerwca 2023

"Zaufaj swojemu sercu" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zaufaj swojemu sercu
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Zdarzają się w życiu takie momenty, że wydarzenia przytłaczają, nie pozwalają odetchnąć. Chwile, które sprawiają, że trzeba podjąć ważne decyzje, zrezygnować z tego, co było i zacząć od nowa, czy tego chcemy, czy też nie. Trudno się wówczas podnieść, spojrzeć pozytywnie w przyszłość. Marta Kamińska znalazła miejsce, w którym czuje się szczęśliwa, nie myśli o przeszłości, chociaż może należałby powiedzieć, że stara się do niej nie wracać, bo to zbyt bolesna podróż. Mieszka u sióstr zakonnych już cztery lata. Tu czuje się bezpiecznie, czuje się potrzebna a codzienne zajęcia skutecznie zajmują myśli. Przychodzi jednak taki moment, że trzeba coś zmienić, wykazać się odwagą, iść dalej. Iskrą do tego staje się pewna oferta pracy na Mazurach. Czy okaże się to słuszną decyzją, czy spowoduje pogłębienie dawnych ran?

„Każdy tak czuje, kiedy traci kogoś, kogo kochał ponad własne życie. Możesz mieć wokół i tysiąc ludzi, którzy będą cię pocieszali, ale ze swoimi emocjami zostajesz zawsze sama. Dlatego jest tak ciężko.” str. 222

Po książki tej pisarki sięgam już bez zastanowienia, ponieważ jestem po lekturze kilku i wiem czego się spodziewać. W każdej bowiem znalazłam życiowe wydarzenia, emocje i lekko poprowadzoną oraz ciekawą opowieść. Każda też ogrzewa serce i pokazuje, że mimo gęstych, czarnych chmur nie należy się poddawać, ale mieć nadzieję na lepsze jutro. Czy w tej również odnajdę elementy, które sprawiają, że chętnie sięgam po książki tej pisarki?

Autorka po raz kolejny zaserwowała ciekawą historię, w której nie brakuje barwnych postaci, ale też tajemnic przeszłości, które odkrywane są stopniowo w trakcie lektury. Nie bez znaczenia jest lekki styl, obrazowy język, ale też zabawne momenty, których także nie brakuje. Uśmiech wywołuje Alicja, rezolutna dziewczynka, której życie toczy się pod kloszem za sprawą jej najbliższych. Chcą dobrze, ale czy faktycznie takie zachowanie przyniesie korzyści? Śledząc ich zachowanie rodzi się wiele pytań, przede wszystkim o przyczyny takiej nieufności do ludzi, o powód odizolowania się od innych. Odpowiedzi na te pytania nie są proste. Nic nie jest czarno białe i trudno oceniać pewne decyzje. Widać, że coś bardzo złego musiało się wydarzyć w tej rodzinie. Mamy też pewien tajemniczy ogród, ale to nie wszystko. Fabuła jest wielowątkowa i w wielu momentach pojawiają się tajemnice. Czasem odnosi się wrażenie, że każdy z bohaterów jakieś skrywa. Z ciekawością, krok po kroku się je odkrywa, chociaż różne emocje temu towarzyszą. Nie brakuje smutku, poruszenia, ale także zdziwienia. Wszystko splata się ze sobą, losy różnych osób, historie tego, co przeżyli, traumy, z którymi muszą sobie radzić. 

„Zaufaj swojemu sercu” to jedna z tych książek, które poza życiowymi wydarzeniami skrywają też wiele tajemnic i przyciągają wachlarzem barwnych postaci. Istotne jest też to, że ogrzewa serce i pokazuje, że trzeba mieć nadzieję i odwagę by zawalczyć o siebie, niezależnie od tego, co skrywa przeszłość i jak bardzo stara się nas przytłoczyć. Za to z każdym kolejnym krokiem w przyszłość jest trochę lżej i być może tuż za rogiem czeka szczęście, którego zupełnie się nie spodziewamy.

niedziela, 18 czerwca 2023

"Chcę twojego życia" Amber Garza

Tytuł: Chcę twojego życia
Autor: Amber Garza
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 328

Mieszkanie w małym miasteczku ma swój urok. Jest spokojnie, cicho, życie płynie utartym rytmem. Czasem zdarza się coś, co burzy spokój niczym kropla deszczu uderzająca w toń wody. Co takiego? Na przykład pojawienie się nowej osoby. Gdy Kelly Medina dowiaduje się, że w miasteczku zamieszkała młoda kobieta o takim samym imieniu i nazwisku, nie daje jej to spokoju. Koniecznie musi ją poznać, przecież to nic złego, zwykła ciekawość. Krok po kroku zbliża się do młodej kobiety z dzieckiem, by się zaprzyjaźnić, pomóc w nowym miejscu, zakopać własną samotność. Czy zmierza to w dobrym kierunku?

„Moja mama mawiała, że każdy z nas ma swój kryptonit. Słabość. Obsesję. Coś, co potencjalnie mogło nas zniszczyć.” str. 251

Zacznę od tego, że zaskoczyła mnie ta opowieść. Dostarczyła historię, która z jednej strony mogłaby się wydarzyć, z drugiej natomiast jest niejednoznaczna i finalnie zmierza w kierunku, którego się nie spodziewałam. Zaskoczyła mnie i zainteresowała.

Z początku może wydawać się trochę za spokojna, ale ma to swoje zamierzenie. Chodzi o dobre poznanie Kelly, jej życia, rutyny, codzienności. Warstwa psychologiczna jest rozbudowana, w pozytywnym sensie. Dobrze odbiera się emocje płynące z lektury, z ciekawością śledzi wydarzenia, które nie są spektakularne, ale z jakiegoś powodu skupiają uwagę. Autorka lekko prowadzi czytelnika przez opowieść, wprowadzając sporo drobnych elementów, które wzbudzają wątpliwości, dostarczają chwil zawahania, zdziwienie. Przez długi czas zupełnie nie wiedziałam, w którą stronę zmierza ta historia, ale w pewnym momencie wszystko wskakuje na swoje miejsce, niczym elementy skomplikowanego wzoru.

Kreacje głównych bohaterek są wyraziste, chociaż jedną z nich poznajemy znacznie lepiej. Trochę mdła mi się wydała postać męża Kelly – Rafaela. Może po prostu słabiej jest zarysowany, za mało o nim się dowiadujemy, chociaż odgrywa istotną rolę. Narracja jest pierwszoosobowa, dzięki czemu jeszcze lepiej odbiera się emocje, gdyż pozwala lepiej wczuć się w wydarzenia, poznać je z perspektywy bohaterów. Celowo staram się nie zdradzić Wam zbyt wielu szczegółów, czy dokładniejszego zarysu fabuły, gdyż ważny jest element zaskoczenia, by w pełni docenić tę książkę. Tak jak wspomniałam, tylko nie oczekujcie rwącej akcji, a raczej misternie zbudowanej historii składającej się z drobnych, z pozoru zwyczajnych wydarzeń. Historii, która ukazuje mroczne zakamarki ludzkiego umysłu.

„Chcę twojego życia” to zaskakujący thriller psychologiczny, w którym z pozoru nic szczególnego się nie dzieje, by na koniec uderzyć ze zdwojoną siłą. Zaciekawia, intryguje, osacza tajemnicami, dostarcza sporą dawkę wrażeń. Pokazuje jak cienka może być granica między zainteresowaniem a obsesją i w jak mrocznym kierunku może podążyć.

piątek, 28 kwietnia 2023

"Ołowiana godzina" Aleksandra Pawłyszyn

Tytuł: Ołowiana godzina
Autor: Aleksandra Pawłyszyn
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 242

Przeszłość powraca do nas w nieoczekiwanych momentach, nie da się od niej uwolnić. Czasem wystarczy jedna chwila, by wszystko, co wydawało się tak poukładane runęło jak domek z kart. Ewa to pewna siebie, ceniona za osiągnięcia zawodowe, młoda architektka. Pracuje w renomowanej firmie, spotyka się z Pawłem, chociaż ich związek ma wzloty i upadki i to on staje się powodem utraty posady, na którą tak ciężko pracowała. Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny, ten moment staje się dla niej powrotem do przeszłości, która tak mocno odcisnęła swoje piętno w jej sercu i umyśle. Dla ludzi wokół jest piękną, pewną siebie, wyniosłą kobietą, a tylko ona jedna wie, jak ten obraz kłóci się z rzeczywistością, jak musi walczyć niemal każdego dnia z demonami przeszłości. Czy jest szansa, by w końcu je pokonać?

„W ciemności kryją się potwory. Wychodzą z niej, bo z niej powstały. Uruchamiają wyobraźnię i kpią z niej. Balansują jak akrobata na linie między jawą a snem, by po chwili piać w niebo śmiechem obłudnym, histerycznym.” str. 146

Zupełnie nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Zainteresował mnie po prostu opis fabuły i postanowiłam dać jej szansę i to był naprawdę dobry pomysł. Ta niepozorna opowieść, która początkowo może kojarzyć się z typową powieścią obyczajową, skrywa w sobie wiele wydarzeń wywołujących dużo emocji, wstrząsających i skłaniających do refleksji. Ból, przemoc, krzywda, poczucie bezsilności, ale także nowy początek, iskierka nadziei, siła, by przetrwać, walczyć, pokonać demony przeszłości. Wiem, że to co napisałam, może wydać się dosyć chaotyczne, ale ta książka właśnie takie wywołuje emocje. Nie sposób przejść obok niej obojętnie. Być może niektóre wątki powinny być bardziej rozwinięte, mocniej zaakcentowane, ale niezależnie od tego warto poznać tą opowieść.

Główna bohaterka to charakterystyczna postać. Zwraca na siebie uwagę nie tylko wyglądem, ale pewnym wycofaniem, chłodem, tajemniczością. Jej podejście do życia nie jest standardowe, czuć że coś jest nie tak. Mimo, że stara się zachować pozory normalności, żyć tak, jak wszyscy wokół, skrywa w sobie mrok, z którym musi się mierzyć i o którym w trakcie lektury dowiadujemy się coraz więcej. Kreacja tej postaci zwraca uwagę, jest wyrazista i ciekawa, nadaje charakteru. Dzięki niej z takim zainteresowaniem śledzi się kolejne wydarzenia, które potrafią zaskoczyć. To kobiety są siłą napędową tej opowieści, silne, ale też okrutne, bezwzględne, zaskakujące. Jedną z nich jest Caryca, czyli Zarina Pawlowa, której historia wzbudza wiele skrajnych emocji.

Autorka miała dobry pomysł na fabułę i potrafiła ciekawie go zrealizować, chociaż tak jak wspomniałam niektóre z wątków mogłyby być bardziej rozbudowane. W tej książce znaleźć można zarówno sporo życiowych wydarzeń, ale również intrygę, wątek kryminalny, czy dobrze nakreśloną warstwę psychologiczną. Opowieść nie jest monotonna, cały czas coś się dzieje, a dodatkowo barw dodają interesujące dialogi, czy spostrzeżenia głównej bohaterki, jak chociażby o niepełnosprawnym sercu, czy o głodzie. Sporo w tej książce okrucieństwa, brutalności w najgorszej postaci, przez co trudno miejscami się ją poznaje, ale warto dać jej szansę. Porusza trudną tematykę, ale też zawiera celne spostrzeżenia. O samotności wśród ludzi, czy tym, że kobiety zawsze coś muszą udowadniać, konkurują, potrafią być dla siebie wrogie zamiast się wspierać. 

„Ołowiana godzina” to powieść o intrygującym tytule i równie ciekawej treści. Wywołuje wiele skrajnych emocji i przedstawia historię, obok której trudno przejść obojętnie, misternie utkaną, ale pełną okrucieństwa i bólu. Niebanalna, zaskakująca  i warta poznania.

poniedziałek, 17 kwietnia 2023

"Zostań u mnie na noc" Anna Szczypczyńska

Tytuł: Zostań u mnie na noc
Autor: Anna Szczypczyńska
Wydawnictwo: Luna
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 352

Czasu nie da się cofnąć, można tylko zaakceptować to, co było i żyć dalej, odnaleźć się w teraźniejszości najlepiej jak się potrafi. Nina Szklarska ma o czym myśleć. Obecnie w nowym mieszkaniu, po rozwodzie z mężem, stara się pogodzić opiekę nad dwójką dzieci i zwariowanym psem z wymagającą pracą. Wydaje się, że jest na dobrej drodze a tymczasem w redakcji, w której pracuje pojawia się nowa szefowa, charyzmatyczna kobieta, która planuje szereg zmian. Okazuje się, że nie tylko w redakcji. Jakby tego było mało, los niczym uśmiechnięty chochlik stawia na drodze Niny dwóch mężczyzn. Jeden z nich sprawiał kiedyś, że jej serce szybciej biło, drugi daje nadzieję na spełnienie jednego z jej marzeń. Co z tego wszystkiego wyniknie?

Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie opis zapowiadający życiową historię. Byłam też ciekawa twórczości pisarki, gdyż nie poznałam wcześniej żadnej z jej powieści. Teraz już wiem, że chętnie nadrobię zaległości, ponieważ ta powieść skutecznie mnie do tego zachęciła. Wiele w niej treści, ciepła i po prostu przyjemności płynącej z czytania.

Wspomniałam, że sporo w tej powieści treści, gdyż nie spodziewałam się tak wielu życiowych zagadnień. Poczynając od nowego początku, który dla Niny nie jest łatwy, wiąże się z przeprowadzką i odnalezieniem się w nowym miejscu, poprzez zmiany w miejscu pracy, niepewność, wspomnienia, ale także robienie czegoś dla siebie, niezależnie od ilości obowiązków. Autorka pokazuje, że na pewne rzeczy trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka, po prostu sobie wybaczyć, nikt nie jest idealny, a przeszłości zmienić się nie da. Czasem należy poczuć się sobą, beztrosko jak w dzieciństwie, bez zastanawiania się i krytyki, niezależnie od tego jak wiele ról się pełni. Mówić wprost o tym, co nas uwiera, gdyż życie ma się jedno. Sporo w tej opowieści momentów skłaniających do przemyśleń, ale nie monotonnych, tylko zwracających uwagę na niektóre zagadnienia. Takich jak chociażby siła i wsparcie drugiego człowieka.

„Ciężko stawiać siebie na pierwszym miejscu, gdy przez lata robiło się inaczej. Nie sposób już nawet ocenić, która decyzja jest twoją decyzją, a nie składową decyzji innych ludzi. Czego naprawdę chcesz, a czego chcesz dlatego, że inni tego chcą, więc i w tobie ta potrzeba zaczyna się budzić?” str. 36

Poza główną bohaterką Niną, której emocje dobrze się odbiera, jest w tej powieści wiele innych postaci dodających jej barw. Przede wszystkim Ula Abramczyk, nowa naczelna. Kobieta pewna siebie, dynamiczna, uśmiechnięta, jasno oznajmiająca czego oczekuje, ale równocześnie wspierająca i zachęcająca do zaakceptowania tego, co nowe. Od razu wzbudza sympatię swoją postawą. Mamy też pewnego stolarza hipstera, Aleksandra Nowickiego, który poza tym, że tworzy piękne rzeczy, to potrafił zaryzykować i oddać się swojej pasji, pozostawiając za sobą dawne życie i pracę, która nie dawała mu tyle satysfakcji. Autorka zwraca też uwagę na to, że różnimy się od siebie, mamy różne oczekiwania i ważne jest to, by po prostu wygospodarować trochę czasu, zrobić coś dla siebie, a nie dla innych, cieszyć się chwilą. Pisarka jest dobrą obserwatorką  potrafi uchwycić niczym w kadrze różne chwile z życia bohaterów, realne, wyraziste, które mogłyby dotyczyć niejednej osoby. W końcu relacje międzyludzkie to nie jest coś, czego można się nauczyć a najbliżsi nie zawsze są dobrym przykładem. Wszystko poznajemy na zasadzie prób i błędów, więc czasem warto zaryzykować, zawalczyć o siebie, poczuć się po prostu szczęśliwym.

„Zdaje się, że nie ma idealnej chwili, by zbliżyć się do drugiego człowieka. To od nas zależy, czy mimo przeciwności losu odważymy się spróbować.” str. 222

W tej opowieści czuć też, że autorka, tak jak i główna bohaterka jest miłośniczką książek, gdyż pojawia się wątek związany z wymarzoną biblioteczką. Z stosikami książek piętrzącymi się w różnych miejscach, książkami w kartonach. Myślę, że miłośnicy książek będą usatysfakcjonowani.

„Zostań u mnie na noc” to życiowa, ciepła i pełna treści opowieść, która ogrzewa serce i skłania do przemyśleń. Lekko poprowadzona, interesująca, pełna zakrętów i bohaterów wzbudzających pełen wachlarz emocji. To głębsza powieść niż sugeruje tytuł.

poniedziałek, 10 kwietnia 2023

"Małe przyjemności" Clare Chambers

Tytuł: Małe przyjemności
Autor: Clare Chambers
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 384

Życie Jean Swinney płynie utartym torem, nie ma w nim zbyt wielu zaskoczeń. Praca w redakcji lokalnej gazety oraz szereg obowiązków. Rzadko gdzieś wychodzi, nie może sobie na to pozwolić, nie ma zbyt wielu znajomych. Nie wydaje się też, by w przyszłości mogło coś się zmienić w tym zakresie. Pogodziła się z tym, nie ma większych oczekiwań, skupia się na tym, co trzeba zrobić. Pewien artykuł, który pojawił się w gazecie staje się iskrą, która rozpoczyna zmiany w jej życiu a właściwie to list, który przysłała nieznajoma kobieta po publikacji artykułu. Początkowo zmiany wydają się subtelne niczym lekki wietrzyk, który krok po kroku przekształca się w prawdziwy huragan. Nic już nie będzie takie, jakie było.

Opis na okładce książki jest dosyć zwięzły i zupełnie nie zapowiada tego, co w tej książce się znajduje. Nie zdradza zbyt wiele, daje tylko zarys, co jest dobrym zabiegiem, gdyż treść przynosi wiele niespodzianek. To jedna z tych książek, po których trudno pozbierać myśli, niby płynie niespiesznie, swoim tempem, a jednak wywołuje wiele emocji i co ważne, cały czas podtrzymuje zainteresowanie. Do końcowym stron byłam ciekawa rozwoju sytuacji, chociaż i tak nie przewidziałam takiego zakończenia. Rozpoczyna się także oryginalnie, ponieważ na samym początku możemy zapoznać się z jednym z artykułów „Echa Północnego Kentu”. Artykułu, który po zakończeniu lektury tej książki mocno zapadł w mojej pamięci.

Przenieśmy się więc na przedmieścia Londynu do 1957 roku, w którym wszystko się zaczęło. Poznajemy Jean, o której trudno powiedzieć, że jest szczęśliwa. Zaakceptowała swoją sytuację, ale nie zmienia to faktu, że jest samotną i rozczarowaną kobietą. Przygniata ją rutyna dnia codziennego, błahe tematy o którym pisze nie sprawiają radości a obowiązki nie pozwalają na poznanie kogoś bliżej. Przyszłość nie rysuje się w różowych barwach. Gdy trafia do niej sprawa listu od Gretchen czuje, że to temat, którym warto się zająć, ale zupełnie nie spodziewa się tego, jak wiele zamieszania wprowadzi w jej życiu. Poznanie Gretchen, Howarda i Margaret to dopiero początek historii, która porusza, wzbudza zainteresowanie i pokazuje, że w życiu nie ma łatwych decyzji. Każda niesie konsekwencje, ma wpływ na przyszłość i z jednej strony może przynieść gorzkie wnioski, z drugiej coś nowego, bo zmiany niekoniecznie muszą rozczarowywać. Pisarka pokazuje, jak duży wpływ mają ludzie, których los stawia na naszej drodze. Czasem dodając barw, innym razem wprowadzając zamęt, ból, smutek. Losy każdej postaci w tej opowieści się przeplatają, tak jak ich tajemnice, rozczarowania, oczekiwania i poszukiwania szczęścia.

Autorka zgrabnie buduje opowieść, która dostarcza wielu emocji. Dzieje się też tak za sprawą realnie wykreowanych postaci a także wymownych, plastycznych opisów. Historia ta płynie własnym tempem i składa się z większych i mniejszych wydarzeń, które dzieją się w życiu jej bohaterów, radości i smutków, relacji rodzinnych, dążeniu do szczęścia, które dla każdego może mieć nieco inne oblicze, poszukiwaniu siebie a także zderzeniu marzeń z rzeczywistością. To wielowątkowa opowieść, która niesie wiele niespodzianek, a jej zakończenie porusza i skłania do refleksji.

„Małe przyjemności” to powieść niespieszna, pełnia niespodzianek i wyrazistych bohaterów. Nietuzinkowa historia, która przyciąga i dostarcza wielu emocji a za sprawą lekkiego stylu oraz misternego splotu życiowych wydarzeń cały czas utrzymuje zainteresowanie. Pokazuje, jak ważne w życiu są małe przyjemności i jak nieprzewidywalne mogą okazać się koleje losu. Zachęcam Was do poznania tej zapadającej w pamięci, niebanalnej  opowieści.