sobota, 5 listopada 2022

"Przysięga. Grzechy mafii" Magdalena Winnicka

Tytuł: Przysięga
Autor: Magdalena Winnicka
Seria: Grzechy mafii (tom 3)
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 368

Gdy Felicji wraca pamięć, postanawia zrobić wszystko, niezależnie od konsekwencji, by odzyskać Alexa. Jest całym jej światem, który roztrzaskał się na drobne kawałki. Teraz ma cel, musi wszystko naprawić zwłaszcza, że nie robi tego tylko dla siebie. Jej intencje są jasno sprecyzowane, lecz niestety przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i powraca ze zdwojoną siłą. Felicja mimo wszystko ma nadzieję, że uda się jej poskładać wszystko w całość i odzyskać Alexa. Czy jest jeszcze na to szansa? Czy Alex zaufa jej ponownie?

Od zakończenia przeze mnie lektury drugiego tomu serii „Grzechy mafii” minęło trochę czasu („Kostandin” tom 1 opinia, „Porachunki” tom 2 opinia), a ja nadal miałam w pamięci jej głównych bohaterów. W związku z tym ciekawa byłam, jak dalej potoczą się ich losy, gdyż wydarzenia urwały się w takim momencie, że od razu chciało się poznać ciąg dalszy. Trzeci tom od początkowych stron wrzuca w wir wydarzeń i szybko przypomniał mi o tym, dlaczego tak dobrze poznaje się tą serię.

„Od miłości do nienawiści można przejść na skróty, ale w drugą stronę droga jest okrężna, kręta i z wieloma przeszkodami. Czy kiedykolwiek uda mi się nią dotrzeć do serca Alexandra?” str. 156

Tradycyjnie narracja jest pierwszoosobowa, prowadzona przez głównych bohaterów. Pozwala to dobrze wczuć się w sytuację, lepiej zrozumieć ich położenie, a tym samym poznać powody podejmowanych decyzji. On z zawiedzionym zaufaniem, stara się zapomnieć, nie chce ponownie przechodzić przez piekło, które zgotowała mu Felicja. Ona zdeterminowana, podnosząca się ponownie po każdym upadku i po każdej kłodzie rzuconej pod nogi przez los. Podnosi się i walczy dalej, chociaż także ma chwile zwątpienia. Przenikają się też dwa światy, wrażliwość, miłość, przyjaźń, rodzina, z drugiej strony brutalność, władza, okrucieństwo, siła. Trudno pogodzić te dwa oblicza. W tej części pisarka nie szczędzi nam emocji i w moim przekonaniu jest to świetne zwieńczenie tej trylogii i jednocześnie najlepszy jej tom. Sporo w nim poruszających momentów, zwłaszcza związanych z Jesperem.

Osób znających i lubiących twórczość pisarki pewnie długo przekonywać do tej książki nie trzeba. Cechuje ją lekkość stylu i duże nasycenie emocjami. Wydarzenia splecione są w sposób wzbudzający zainteresowanie. Ten tom polecam zacząć dopiero po poznaniu dwóch poprzednich, by w pełni docenić jego treść i dobrze poznać całość. Warto też wspomnieć, że w tym tomie, jak i w poprzednich nie brakuje ostrzejszego języka i mocniejszych akcentów, które jednak nie są przesadnie wyeksponowane a dodają rumieńców opowieści.

„Przysięga” to ostatni tom serii „Grzechy mafii” i jednocześnie dobre zwieńczenie całej zawartej w niej opowieści. Lekko poprowadzony mimo mocniejszych akcentów, nacechowany emocjami i utrzymany na poziomie zachęcającym do sięgnięcia po kolejne książki pisarki. 

środa, 26 października 2022

"Meluzyna Noctis i Mroczna Głębia" Philip Reeve

Tytuł: Meluzyna Noctis i Mroczna Głębia
Autor: Philip Reeve
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 296

Głębiny oceanu stanowią od dawna tajemnicę i działają na wyobraźnię. Intrygują, lecz wzbudzają też strach. W przypadku mieszkańców Burzomorza strach ten przybierał oblicze Gorm, potwora, którego się bali od lat. Nad bezpieczeństwem czuwać miał co wieczór Strażnik, który obserwował horyzont z okien Strażnicy Zachodzącego Słońca, gdyż właśnie o zmierzchu zło może wtargnąć do ich świata i go zburzyć. Pewnego dnia, gdy nic nie zapowiada tragedii, okazuje się, że umiera Andrewe Noctis, Strażnik Burzomorza. Nikt nie wie do końca, jak to się stało. Meluzyna, jedenastoletnia dziewczynka, którą się opiekował postanawia sprostać zadaniu i przejąć jego obowiązki. Czy w porę zauważy zbliżające się niebezpieczeństwo? Czy wypatrzy Ukryte Wyspy? Jaka tajemnica się z nią wiąże i czemu dziewczynka nie boi się oceanu?

„Magia dzieje się: między nocą a dniem, lądem a wodą, kobietą a mężczyzną lub pomiędzy porami roku. Dlatego najmocniej odczuwamy ją w noc przesilenia letniego lub zimowego, albo w równonoc jesienną czy wiosenną. Ukryte Wyspy są wówczas najbliżej naszego świata.” str. 132

Do książek w baśniowym klimacie długo mnie przekonywać nie trzeba, gdyż stanowią zazwyczaj dobrą rozrywkę, działają na wyobraźnię i niejednokrotnie niosą pewien przekaz. Szybko wsiąka się w takie opowieści, zapominając o upływającym czasie i tak stało się w tym przypadku. Powieść spełniła moje oczekiwania i z przyjemnością wybrałam się w podróż do Burzomorza.

Gdy tylko przeczytałam tytuł książki to pierwsza moja myśl związana była z pewną starą piosenką z 1985 roku „Meluzyna, czyli historia podwodnej miłości”. Pewnie za sprawą imienia głównej bohaterki, które często w książkach nie występuje. Poznajemy niezwykłą dziewczynkę odpowiedzialnie podchodzącą do zadań, inteligentną, pomocną i ciekawą świata, a właściwie mogłabym uściślić, ciekawą oceanu. To ją odróżnia od pozostałych mieszkańców Burzomorza, którzy, mimo że trochę z przymrużeniem oka wspominają starą historię związaną z tym miejscem, to jednak boją się głębin oceanu. Od początku wiadomo, że Meluzyna odegra dużą rolę w tej opowieści, chociaż jeszcze nie wiadomo jaką. Jest ciekawą postacią, która poszukuje swojego miejsca, gdyż nie wie, kim byli jej rodzice. Pewnego dnia znalazł ją na brzegu Andrewe i się nią zaopiekował. Wraz z rozwojem opowieści poznajemy skrawki tajemnicy z nią związanej, co potęguje zainteresowanie. Poznajemy też inne charakterystyczne postacie związane z tym miejscem, chociaż nie każda z nich ma dobre zamiary. Wujek Will, trollica Aish, pani Dearlove, Thurza Froy, czy pan i pani Skraveling. Jedni są pomocni, inni zachłanni, czy egoistyczni. W przypadku niektórych zachodzą też zmiany, które dobrze się obserwuje. Oczywiście są też głębiny, barwne, pełne różnorodnych stworzeń, ale też mroku. Łatwo się w nich zatracić, zgubić właściwą drogę i podążyć w mrok. Z zainteresowaniem przemierza się z Meluzyną też Błazenadę, czyli miejsce zamieszkiwane przez trolle.

Klimat jest iście baśniowy, dobrze odbiera się tą opowieść i poznaje historie niektórych mieszkańców Burzomorza, zwłaszcza wiedźmy Thurzy Froy. Autor lekko prowadzi opowieść i w interesujący sposób splata wydarzenia, dzięki czemu potrafi też zaskoczyć. Sporo się dzieje, a tajemnice odkrywane są stopniowo. Trudno się nudzić.

„Meluzyna Noctis i Mroczna Głębia” to książka poruszająca, interesująca i zabierająca czytelnika w pełną przygód podróż do Burzomorza i mrocznych głębin otaczających to miejsce. W baśniowym klimacie, osnuta magią i tajemnicami opowieść o niezwykłej dziewczynce o imieniu Meluzyna, która musi zmierzyć się z niebezpieczeństwem i poznać prawdę o sobie.

poniedziałek, 24 października 2022

"Czytam sobie" obchodzi jubileusz 10 lat!

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Dziś chcę Wam napisać o wartościowej i zachęcającej najmłodszych do samodzielnego czytania serii „Czytam sobie”, która w tym roku obchodzi jubileusz 10 lat. Książeczki z tej serii są opracowane w taki sposób, aby poznawanie ich było przyjemnością, co jest kluczem do sukcesu, czyli nauki samodzielnego czytania i rozwijania tej umiejętności. 

Seria poprzez ciekawe, merytorycznie przygotowane historie i bardzo ładną, barwną oprawę graficzną, dużą czcionkę, czytelność, przyciąga uwagę i pokazuje, że połączenie nauki z zabawą to najlepszy sposób, by zachęcić do lektury. 

Program ten przeznaczony jest dla dzieci w wieku 5-7 lat i został podzielony na 3 poziomy:

  • Poziom 1 – opracowany na dobry początek, historie są proste i z humorem, zawierają maksymalnie 150 – 200 wyrazów, dziecko poznaje także 23 podstawowe głoski;
  • Poziom 2 – przeznaczony dla najmłodszych, którzy już rozpoczęli naukę czytania, zdania są bardziej złożone, historie są dłuższe, zawierają 800 - 900 wyrazów;
  • Poziom 3 – przygotowany z myślą o dzieciach, które już potrafią samodzielnie czytać, opracowany w celu doskonalenia tej umiejętności, w książeczkach znajduje się 2500 – 2800 wyrazów, obrazki są czarno białe, nie stanowią już głównego elementu, zdania są złożone, jest także słownik trudniejszych wyrazów.

Książeczki z tej serii zostały opracowane zgodnie z zaleceniami metodyków i mogą stanowić także świetny pomysł na prezent dla najmłodszych. Seria pokazuje, że czytanie to nie tylko zdobywanie wiedzy, ale także wspaniała rozrywka.

To jeszcze nie wszystko! Na stronie www.czytamsobie.pl możecie dowiedzieć się więcej na temat tej serii, ale także przeczytać o ciekawych akcjach promujących czytelnictwo. W serwisie można również znaleźć wiele pomocnych materiałów, informacji, pomysłów dla rodziców, czy też nauczycieli, a wszystko po to, aby czytanie stało się prawdziwą przygodą i przyjemnością już od najmłodszych lat.

Co myślicie na temat tego typu programów? Czy znacie serię „Czytam sobie”?

sobota, 22 października 2022

"Zła kobieta" Karolina Agata Socha

Tytuł: Zła kobieta
Autor: Karolina Agata Socha
Wydawnictwo: Amare
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 246

Kiedyś było inaczej. Kiedyś ona była inna. Młodsza, bardziej ufna, wierząca w to, że w życiu wszystko się poukłada, jeśli tylko się tego mocno chce. Teraz, czternaście lat później, nie patrzy już na świat przez różowe okulary. Inaczej patrzy na ludzi, zachowuje dystans, zmieniła priorytety, nie chce się wiązać a przygodny seks, alkohol i inne używki stanowią jej codzienność. Chce sama decydować o sobie, niezależnie od tego, co myślą o niej inni i czy jej zachowanie wzbudza kontrowersje. Nie pozwoli już nikomu podejmować decyzji za nią. Co wydarzyło się czternaście lat temu? Czy możliwe jest zbudowanie szczęśliwej przyszłości na podwalinach spustoszenia, które dokonało się w przeszłości?

Zainteresował mnie opis tej książki, zapowiada opowieść pełną emocji, wydarzenia z przeszłości osnute tajemnicą i ciekawą, życiową historią. Wzrok przykuwa także okładka, chociaż wiadomo, że nie zawsze oznacza wartościową treść. Tym razem wszystko zagrało, a opis i okładka są zapowiedzią ciekawej i poruszającej historii, niebanalnej i wartej poznania.

Główna bohaterka Monika to kobieta, której zachowanie wzbudza skrajne emocje. Z jednej strony może wzbudzać podziw ze względu na jej karierę zawodową. Jest bogata, pewna siebie, ceniona w pracy. Dba o siebie, jest świadoma, jakie wrażenie robi na mężczyznach i wie też czego od nich oczekuje. Zero tradycyjnych związków, miłych słówek, pocałunków, to nie dla niej. Z drugiej strony wiadomo, że jakieś wydarzenia z przeszłości sprawiły, że stała się, kim jest. Czy jest szczęśliwa? Czy o takim życiu marzyła? Poznając bohaterkę, skrawki jej życia, relacje rodzinne czuć, że ta historia ma jakieś głębsze dno. Coś musiało ją bardzo mocno zranić, gdyż odnosi się wrażenie, że niektóre jej wybory są po prostu ucieczką przed przeszłością i tarczą ochronną przed zranieniem. Autorka dobrze wykreowała postać Moniki, pokazała jak łatwo można się zatracić, zagubić po zranieniu przez bliskich. Jednocześnie uzmysławia, że mimo upływu lat o przeszłości nie da się zapomnieć, można tylko spróbować się z nią pogodzić, gdyż nie da się cofnąć czasu. Trzeba po prostu żyć dalej. Mówi się, że czas leczy rany, ale jak widać po historii Moniki to wcale nie jest takie proste.

„Nie mów do mnie. Nie mów do mnie takich rzeczy. Ja już nie jestem tamtą dziewczyną. Od dawna nią nie jestem. Jestem złą kobietą, rozumiesz? Bardzo złą. Nienawidzę ludzi, nawet siebie nienawidzę. Ciebie też. Rozumiesz?” str. 135

W tej opowieści otrzymujemy też szeroki wachlarz postaci drugoplanowych. Sporo emocji wywołuje postawa matki Moniki, tak jak i zachowanie Magdy, która jest zawistna i wyrachowana. Opowieść spleciona jest z wielu życiowych wydarzeń i porusza szereg ważnych tematów. Przeplatają się pozytywne i negatywne emocje, jak w życiu. Widać ile zgnilizny może kryć się pod pozornie pięknym obrazem rodziny, który prezentuje się innym. Świetnie poznaje się tę książkę, gdyż autorka ma lekki styl pisarski i z prawdziwą swobodą kreśli wydarzenia. Nie bez znaczenia jest też ciekawy pomysł na fabułę, życiową, pełną zawirowań. Są też mocniejsze akcenty.

„Zła kobieta” to powieść, którą ciężko odłożyć przed dotarciem do ostatnich stron. Osacza tajemnicą, której karty stopniowo odkrywane są w trakcie lektury. Dostarcza sporą dawkę emocji i życiowych wydarzeń. Jest niebanalna, ciekawa i warta poznania.

piątek, 14 października 2022

"Ogrzyca i dzieci" Kelly Barnhill

Źródło okładki: Wydawnictwo Literackie

Tytuł: Ogrzyca i dzieci
Autor: Kelly Barnhill
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 440

Ogrzyca od jakiegoś, zapewne długiego czasu, gdyż w przypadku ogrów czas płynie inaczej, wędrowała po świecie. Pewnego razu trafiła do Wdoliglaźna i zamieszkała na skraju miasteczka, które nie wyglądało już tak jak kiedyś, ale bardzo ją intrygowało. Ludzie nie ufali sobie nawzajem, zamykali się w domach, kłócili, a miasteczko nękały co rusz nowe katastrofy. Kiedyś było zupełnie inaczej, ludzie byli uśmiechnięci, pomagali sobie nawzajem, spotykali się, rozmawiali, wspierali się w trudnych momentach. Co sprawiło, że miasteczko aż tak się zmieniło? 

Książki tej pisarki są mi dobrze znane, przeczytałam już trzy („Dziewczynka, która wypiła księżyc” opinia, „Syn wiedźmy” opinia, „Straszliwe młode damy i inne osobliwe historie” opinia), dlatego też nie miałam wątpliwości, że ta lektura okaże się oryginalna i warta poznania. Ciekawa byłam natomiast samej historii w niej zawartej. Autorka bowiem potrafi tworzyć opowieści niczym z pogranicza baśni, oczarowując klimatem, ale zawierając też przesłanie i poruszając ważne tematy w innej formie.

Zacznę od tego, że lektura tej książki jest niezwykłą przygodą i od razu przyciąga uwagę. Trudno wskazać do jakiej grupy wiekowej jest skierowana, ponieważ poznając ją krok po kroku można odnaleźć wiele aktualnych i ważnych tematów. Myślę, że zainteresuje więc także starszych czytelników, w moim przypadku zdecydowanie tak się stało. 

„Ciekawość to potężny stan. Ciekawość nie jest statyczna – wręcz przeciwnie, znajduje się w ciągłym ruchu. Bardzo blisko jej do najprawdziwszej magii.” str. 92

Mamy więc nieduże miasteczko, w którym mieszkańcy się dobrze znają, o oryginalnej nazwie Wdoliglaźno. Miejsce, które kiedyś przyciągało miłą atmosferą i rozwojem, ale z jakiegoś powodu wszystko obróciło się w pył. Mamy pewnego Burmistrza, w którego mieszkańcy są wpatrzeni jak w lustro, czasem trudno powiedzieć z jakiego powodu. To jednak dopiero początek, lektura skrywa bowiem na swych kartach wielu bohaterów, jak i problemów z którymi się borykają. Zgodnie z tytułem dużą rolę odgrywa Ogrzyca, której mieszkańcy unikają i cokolwiek złego się wydarzy palcem kierują na nią. Są dzieci z Sierocińca, które zapadają w pamięci, zwłaszcza Antonia lubiąca nadawać przedmiotom z pozoru bezużytecznym nowe życie, niosąca pomoc Cesia, snujący opowieści Eliasz. Jest w tej opowieści pewien smok o wysokim ego, leniwy, ale przebiegły, niepozorne stado wron, niezauważany, ale ważny głaz i wiele, wiele więcej. 

„Jaki jest pożytek z prawdy, jeśli ludzie są ślepi na najbardziej oczywiste fakty?” str. 297

Widzicie więc, że sporo się dzieje, a wierzcie mi, że opowieść i tak potrafi zaskoczyć. Autorka porusza temat dobra a także tego, czy można coś zrobić, aby ludzie dojrzeli to co ważne, zmienili priorytety. Zresztą cokolwiek bym o tej książce napisała, będzie za mało. Trzeba ją po prostu przeczytać samemu, by docenić jej kunszt, przemyślaną i nieszablonową treść oraz przekaz, który niesie.

„Ogrzyca i dzieci” to misternie skonstruowana opowieść, która w nieoczywisty sposób i w nieco innej formie porusza ważne tematy, dając zarówno intrygującą historię osnutą magią, jak i pewien przekaz. Poznaje się ją z zaintrygowaniem i z pewnością nie jest to lektura, o której szybko się zapomni. Zachęcam Was do poznania tej niezwykłej opowieści w baśniowym klimacie.

środa, 14 września 2022

"Jesień zapomnianych" Anna Kańtoch

Tytuł: Jesień zapomnianych
Autor: Anna Kańtoch
Seria: Krystyna Lesińska (tom 3)
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 368

Gdy w jednej okolicy ginie kilku młodych mężczyzn sytuacja staje się coraz bardziej podejrzana. Wydaje się, że nic ich nie łączyło poza sposobem, w jaki zginęli. Każdy z nich się powiesił, chociaż trudno wskazać z jakiego powodu. Ostatni Karol Fiszel to kolega z dzieciństwa Krystyny Wojciechowskiej. Okazuje się też, że tą sprawę wcześniej, przed zaginięciem próbował wyjaśnić jej brat Romek. Z jakiego powodu? Czy ma to coś wspólnego z jego późniejszym zaginięciem? Tego stara się dowiedzieć Krystyna, która zostaje poproszona przez pewnego dziennikarza o pomoc w rozmowach z rodzinami zmarłych mężczyzn.

Czekałam z dużymi oczekiwaniami na ostatni tom tej trylogii, gdyż dwa poprzednie wywarły na mnie duże wrażenie („Wiosna zaginionych” opinia, „Lato utraconych” opinia). Stało się tak nie tylko za sprawą zawiłej intrygi, ale też samej konstrukcji tej serii. W tym tomie cofamy się do roku 1966, w którym Krystyna studiuje prawo, poznaje Łukasza a od zaginięcia Romka minęły trzy lata. Trzy lata, w trakcie których ich rodzice nie mogą dojść do siebie i nadal mają nadzieję na jego odnalezienie. Krystyna wciąż szuka, próbuje dowiedzieć się, co właściwie się wydarzyło w Tatrach.

Elementem, który jest w pewnym sensie stały w każdym tomie to wplecenie dodatkowej intrygi kryminalnej, która może być związana z zaginięciem Romka, ale wcale nie musi. Rozwiązanie sprawy zaginięcia brata Krystyny jest jakby na drugim planie. Intryga jest misternie zbudowana, pojawia się wiele mylnych tropów, ślepych zaułków. Czasem wydaje się, że każdy, z kim rozmawiają Krystyna i Łukasz ma coś do ukrycia, mija się z prawdą lub tez nie mówi wszystkiego a wierzcie mi, że w tej opowieści każdy szczegół może mieć znaczenie i trzeba być uważnym, by samemu rozwikłać zagadkę. Niemal do końca nie byłam w pełni przekonana, co do wyniku amatorskiego dochodzenia, które Krystyna z Łukaszem prowadzili. Na okładce jest napisane, że to ostatni tom, chociaż mam nadzieję, że nie, bo nie wszystkie drzwi zostały domknięte i nie wszystko w pełni wyjaśnione. Trochę zamieszania w tej książce jest, jakby dodania niektórych wątków nadmiarowo, ale poznaje się ją z dużym zainteresowaniem. Polecam zacząć od pierwszego tomu, aby w pełni docenić konstrukcję i fabułę tej trylogii.

„Jesień zapomnianych” to ostatni tom trylogii, który trzyma poziom i momentalnie wciąga w skomplikowaną intrygę. Osacza atmosferą pełną tajemnic i podejrzeń. Przyciąga obrazem zawiłych relacji międzyludzkich oraz dobrze skomponowaną warstwą psychologiczną. Ukazuje, jak wiele człowiek jest w stanie znieść, jak różnią się ludzkie dążenia i priorytety oraz jak różne oblicza może mieć ta sama osoba. To niepokojąca i intrygująca seria, którą Wam polecam.

środa, 7 września 2022

"Przyjaciółka" Anna Pasternak

Tytuł: Przyjaciółka
Autor: Anna Pasternak
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 116

Każdy szuka w życiu szczęścia, chociaż w zależności od osoby, może przybierać ono różne formy. Jedni potrzebują harmonii i spokoju, inni natomiast alkoholu, imprez, towarzystwa i bycia w centrum uwagi. Baśka wciąż szuka, ale na razie wybrała ten drugi kierunek. Dlaczego? Straciła zaufanie do bliskiej osoby, czuje się samotna, chociaż cały czas jest wśród ludzi, nieustannie szuka akceptacji w oczach innych. W głowie wciąż przewijają się myśli, że jest gorsza, brzydsza, nie zasługuje na nic dobrego. Nie zmienia się tylko jedno – przyjaciółka, która jest z nią niezależnie czy jest dobrze, czy źle, osacza, szepcze, podpowiada. Czy warto jej ufać?

Wiem, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale nie sposób nie zwrócić na nią uwagi. Ma w sobie symbolikę, którą dobrze rozumie się po przeczytaniu książki, ale także po prostu przyciąga wzrok. Prosta, dobrze skomponowana, wymowna. Skutecznie zachęciła mnie do zajrzenia do środka i poznania tej opowieści.

Nie zwróciłam uwagi czytając zapowiedź książki na to, jak niewiele stron ona ma. Można by powiedzieć, że jest takim rozbudowanym opowiadaniem i pod tym względem na początku poczułam się rozczarowana. Natomiast co do samej treści to nie mam wątpliwości, że warto ją poznać, chociażby ze względu na tematykę, którą porusza. Dobrze, że opis nie zdradza zbyt dużo. Sądziłam, że to historia, jakich wiele, ale ta ma drugie dno. Nie jest to opowieść, obok której można przejść obojętnie i dlatego mimo, że jest tak krótka warto się z nią zapoznać.

Bohaterowie są przedstawieni w sposób wyrazisty i chociaż nie zdążymy poznać ich zbyt dobrze, na tyle, na ile bym oczekiwała, to i tak zapadają w pamięci. Ich relacje, problemy, wydarzenia, które miały wpływ na to, kim teraz są. Powody, dla których obrali tą drogę. W głównej mierze to historia Baśki, ale poznajemy też osoby z nią związane, takie jak Grzesiek, Marcin, Marta. Narracja prowadzona jest przez kilka postaci, co daje lepsze zrozumienie sytuacji, spojrzenie z ich perspektywy na wydarzenia.

„Przyjaciółka” to krótka, ale treściwa opowieść, która dotyka bardzo ważnej tematyki, daje do myślenia. Pokazuje, jak wiele problemów może nieść niska samoocena i skrzywione spojrzenie na samego siebie. Książka zaskakuje i porusza. Warto ją poznać mimo, że nie jest zbyt obszerna.