wtorek, 5 maja 2026

"Magiczny świat Disneya w komiksie. Zwierzogród"

Tytuł: Magiczny świat Disneya w komiksie. Zwierzogród
Autor: Alessandro Ferrari
Seria: Magiczny świat Disneya w komiksie
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 56

Zwierzogród to miejsce, w którym każdy może poczuć się szczęśliwy i spełnić marzenie o byciu tym, kim chce. Czy w rzeczywistości faktycznie tak to wygląda? Judy Hops chce zostać policjantką, marzy o tym od dawna i udaje się jej zrealizować marzenie. Jest pierwszym w historii KZP królikiem-policjantem. Gdy trafia do jednostki widzi, że nie będzie łatwo, ponieważ nikt nie traktuje jej poważnie. Wie, że musi pokazać, co potrafi. Gdy niespodziewanie pojawia się szansa wyjaśnienia pewnej tajemnicy rusza do akcji, chociaż potrzebuje pomocy. Na jej drodze staje się pewien lis Nick Bajer. Czy będą w stanie sobie zaufać i rozwiązać sprawę?

Dziś przychodzę do Was z ciekawą, komiksową adaptacją filmu Zwierzogród. Niezależnie od tego, czy znacie ten film, czy jeszcze go nie poznaliście warto zapoznać się z tą publikacją, gdyż jest barwna, ciekawa i motywująca. Z okładki uśmiecha się do Was ciekawy duet królik i lis, czyli para głównych bohaterów tej opowieści. Czy będą w stanie sobie zaufać i udowodnić, że pozory bywają mylące?

Komiks ma miękką okładkę, ale strony są z dobrej jakości papieru. Ilustracje przyciągają uwagę, są barwne, wyraziste w dobrze skomponowanej kolorystyce. Teksty w dymkach są dobrze widoczne i kontrastują z ilustracjami. 

Historia przedstawiona w tym komiksie jest motywująca i pokazuje, że warto marzyć i próbować spełniać swoje marzenia tak jak króliczka Judy Hops, która pomimo trudności nie poddaje się i wciąż pozytywnie patrzy w przyszłość. To także opowieść o tym, że pozory bywają mylące a zło często skrywa się za piękną otoczką.

 „Magiczny świat Disneya w komiksie. Zwierzogród” to komiksowa adaptacja filmu, która jest barwna, ciekawa i warta poznania. Przyciąga uwagę ciekawą opowieścią i pełnymi kolorów, wyrazistymi ilustracjami. To inspirująca historia dla młodszych i starszych czytelników.

niedziela, 3 maja 2026

"Floren" Magdalena Parys

Tytuł: Floren
Autor: Magdalena Parys
Seria: Trylogia berlińska (tom 3)
Wydawnictwo: Agora
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 428

Elke Roland przez wiele lat piastująca stanowisko kanclerz Niemiec postanawia przekazać swoje stanowisko następcy, którego wybrała a sama nacieszyć się spokojem i przejść na emeryturę. Wybór kandydata na jej następcę był dokładnie przemyślany, gdyż jest to osoba, z którą pracuje już dłuższy czas, doradza i obserwuje. Kanclerz snuje plany dotyczące swojego rychłego odpoczynku, gdy niespodziewanie dowiaduje się, że przeszłość rodziny kandydata nie jest tak przejrzysta, jak wcześniej jej się wydawało. Informacje te mogą zupełnie go zdyskredytować, podważyć zaufanie do niej, a tym samym wprowadzić chaos w państwie. Co jest prawdą a co fake newsem? Tego próbują dowiedzieć się między innymi dziennikarka Dagmara Bosch oraz komisarz Kowalski, którzy rozpoczynają pełną niebezpieczeństw grę z czasem i niewidzialnym przeciwnikiem.

Kto poznał poprzednie tomy, ten wie czego spodziewać się po twórczości pisarki i tej trylogii. Ja niestety zaczęłam od finałowej części, ale będąc świeżo po lekturze i pod jej wrażeniem zachęcam Was do poznania całości w odpowiedniej kolejności. Z pewnością da to lepszy obraz i pozwoli dłużej nacieszyć się tą niezwykle intrygującą opowieścią. Pierwszy raz sięgnęłam po gatunek political fiction, gdyż raczej unikam takiej tematyki w książkach i tym bardziej jestem zaskoczona, że ta książka tak przyciągnęła moją uwagę i tak dobrze się ją poznawało. To pokazuje, że czasem warto sięgnąć po coś innego i dać szansę lekturom z innych gatunków literackich. Za pierwszy tom tej trylogii pisarka została uhonorowana Europejską Nagrodą Literacką. 

„Dagmara myślała o tym, jak łatwo zło przybiera kształt obowiązku, jak przeradza się w rutynę, a nawet w misję.” str. 170

Walorów tej opowieści jest wiele, a jednym z nich jest lekki, obrazowy styl pisarski, dzięki któremu wszystko wydaje się bardzo realistyczne. Pisarka potrafi z niezwykła precyzją kreślić obrazy, które są niepokojące i intrygujące zarazem. Każdy szczegół fabuły jest dopracowany i mam wrażenie, że dokładnie przemyślany, gdyż całość jest niczym skomplikowany do odszyfrowania wzór, który z każdym kolejnym rozdziałem ewoluuje, zmienia swój kształt i odkrywa trochę więcej, ale nadal jest zagadką. W fabułę wpleciony jest także motyw pewnego intrygującego projektu, który jak wyjaśnia autorka na koniec, istnieje naprawdę. Akcja nie zwalnia a rwie do przodu dostarczając wciąż niespodzianek. Z tego też powodu napięcie podtrzymywane jest do samego końca, a zakończenie także trzyma poziom. Każdy rozdział rozpoczyna cytat z „Tablicy Szmaragdowej”, której autorstwo przypisywane jest Hermesowi Trismegistosowi oraz czarno białe obrazy malarzy i rzeźbiarzy przykładowo Piero del. Pollaiuolo, czy Hendrika Goltziusa, które stanowią swoiste wprowadzenie.

„Jeśli nie zrozumiesz wszystkiego od razu, to dobrze. Bo to, co prawdziwe, nigdy nie przychodzi szybko. Ale jeśli coś ci zadrży w sercu podczas lektury tego listu – to znaczy, że wszystko już się zaczęło.” str. 417

Nie byłoby tak ciekawie, gdyby nie wachlarz charakterystycznych bohaterów, z których każdy jest przedstawiony równie wyraziście i precyzyjnie jak fabuła. Nie są to postaci papierowe, a pełne życia, w związku z tym kibicuje się ich kolejnym krokom i z ciekawością obserwuje wydarzenia. Poza Elke Roland, która jest charyzmatyczna, wzbudza szacunek i zadziwia, warto wspomnieć o byłym szefie berlińskiej policji Tschapielskim, zwanym Buldogiem. Mężczyzna ma charakter i wiele twarzy, potrafi być stanowczy i niebezpieczny, a równocześnie wrażliwy i pomocny. Kolejną wartą uwagi postacią jest dziennikarka Dagmara Bosch, która mimo zagrożenia nie poddaje się i wciąż próbuje dociec prawdy, przedzierając się przez fałszywe informacje i docierając do tajnych akt. Mogłabym tak jeszcze sporo wymieniać, ale lepiej samemu poznać bohaterów rozpoczynając lekturę. Kolejny punkt dla pisarki za pójście z duchem czasu i wplecenie w fabułę także motywu technologii i sztucznej inteligencji.

„Floren” to trzeci tom trylogii berlińskiej z gatunku political fiction, przyciągający uwagę, intrygujący, ale też niepokojący i skłaniający do przemyśleń. Realistyczny, z rozmachem i jednocześnie niezwykłą precyzją poprowadzony. Pełen zwrotów akcji, niespodzianek i charyzmatycznych bohaterów, przez co niepokojąco realny. Pisarka zaprasza Was do opowieści, w której za kulisami, niczym na szachownicy ważą się losy Europy, nic nie jest czarno białe, akcja gna do przodu dostarczając wielu wrażeń a zakończenie jest jej doskonałym zwieńczeniem.

sobota, 2 maja 2026

"Dzikie łapy. Wyprawa przez las. Tom 2" Victor Nordahl

Tytuł: Dzikie łapy. Wyprawa przez las. Tom 2
Autor: Victor Nordahl
Seria: Dzikie łapy (tom 2)
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 144

Ferma futrzarska nie była dobrym miejscem dla Lukasa i Tryma, ale udało się im uciec, chociaż nie było łatwo. Wydawać by się mogło, że będzie tylko lepiej. Tymczasem życie na wolności niesie ze sobą różne trudności, z którymi Lukas wcześniej się nie spotkał. Na farmie znał głównie swoją klatkę, nie korzystał z węchu, czy też nie musiał polować ani pływać. Jednak nie to jest dla niego najgorsze. Gorsza jest informacja o tym, czym żywią się dzikie lisy. Nie może pogodzić się z tym, że polują na inne zwierzęta. Wokół czai się także wiele niebezpieczeństw, a jednym z nich jest pewien drapieżnik, który od jakiegoś czasu podąża ich tropem. Jak zakończy się ta wyprawa? 

Komiks jest w pięknej oprawie graficznej. Twarda okładka i wyraziste kolory oraz sympatyczna postać Lukasa o niezwykłym spojrzeniu oczu w dwóch kolorach na okładce, przyciągają uwagę i zachęcają do lektury. Dalej jest równie estetycznie i ciekawie. Strony są grube, z dobrej jakości papieru a grafiki wyraziste, interesujące i zapraszające czytelnika do wspólnej wyprawy z trójką bohaterów przez las. Tak, nie pomyliłam się, gdyż do Lukasa i Tryma dołącza jeszcze jedna charyzmatyczna i wesoła bohaterka. Chociaż właściwie powinnam powiedzieć, że może trochę więcej, ponieważ kto już poznał pierwszą część przygód Lukasa to wie, że podróżuje on z Zielonkiem, który dla niego jest niezwykle ważny, ponieważ pomógł mu przetrwać trudne chwile.

Opowieść jest ciekawa, lekko poprowadzona, przyjemna w odbiorze. Cały czas dzieje się coś nowego, nie brak także zabawnych momentów. Pokazuje, jak ważna jest rodzina i przyjaciele. Dodaje odwagi, wzbudza uśmiech oraz zachęca do kolejnego tomu. Opowieść podzielona została na pięć rozdziałów. Tekst kontrastuje z ilustracjami, jest wyraźny. Całość dobrze się komponuje. Na zakończenie czytelnik otrzymuje ciekawą galerię.

„Dzikie łapy. Wyprawa przez las” to drugi tom serii, który zaprasza czytelników do wspólnej wyprawy do lasu wraz z trójką sympatycznych bohaterów. Pełna przygód, zabawnych momentów, ale też niebezpieczeństw czających się tuż obok. Pokazuje, że każdy jest inny, ale dzięki temu świat jest tak ciekawym miejscem. Zachęca do poznania kolejnego tomu.

niedziela, 12 kwietnia 2026

"Siostry Niezapominajki. Złoty smok. Tom 7" Giovanni Di Gregorio, Alessandro Barbucci

Tytuł: Siostry Niezapominajki.
Złoty smok. Tom 7
Autor: Giovanni Di Gregorio, Alessandro Barbucci
Seria: Siostry Niezapominajki (tom 7)
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 72

W malowniczym, miejskim parku na niewielkim cokole stała rzeźba smoka. Dla sióstr: Sary, Kasjopei i Lucilli był on symbolem klubu, który utworzyły, stał się dla nich totemem. Gdy pewnego dnia rzeźba znika, postanawiają rozpocząć śledztwo i za wszelką cenę ją odnaleźć, czego bowiem nie robi się dla Klubu Trzech Sióstr. Nie jest to łatwe, gdyż każda z nich ma wiele zajęć. Sara udziela się sportowo, Kasjopeja postanowiła napisać opowiadanie na konkurs, a Lucilla często odwiedza schronisko dla zwierząt. Poszukiwania smoka sporo je nauczą i pokażą, jak wielką moc ma magia słów.

„Jeśli ludzie przestaną czytać, cała magia zniknie na zawsze!" str. 41

Do tego komiksu zachęciło mnie piękne wydanie, ale też zapowiedź ciekawej opowieści. Z okładki spoglądają na nas bohaterki tej serii, czyli Sara, Kasjopeja oraz Lucilla, przed którymi staje niełatwe zadanie, czyli poszukiwanie rzeźby smoka. Staje się to też początkiem pełnej niespodzianek wyprawy, wymagającej uwagi i wyobraźni. Siostry nie poddają się mimo przeszkód i wyciągają wnioski z tego zadania.

Wydanie komiksu jest dopracowane, kolorowe i przyciągające uwagę. Rysunki są wyraziste a tekst w dymkach dobrze z nimi kontrastuje sprawiając, że poznawanie tej opowieści to czysta przyjemność. Walorem jest także sama historia, ponieważ pokazuje jak ważna jest przyjaźń, ale też niepoddawanie się mimo porażek. Bohaterki są sympatyczne, wspierają się oraz ambitnie podchodzą do zadań, jakie przed nimi stają.

„Złoty smok” to siódma część serii „Siostry Niezapominajki” o trzech sympatycznych i ambitnych siostrach, przed którymi staje kolejne zadanie. Tym razem rozpoczynają poszukiwania rzeźby smoka, która zniknęła z parku. Nie jest to łatwa sprawa, a w trakcie śledztwa napotykają na różne przeszkody. To piękna i mądra opowieść o przyjaźni, pokonywaniu przeszkód, sile wyobraźni i mocy słowa.

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

"Czarująca poetka. O Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej" Joanna Jurgała-Jureczka

Tytuł: Czarująca poetka.
O Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
Autor: Joanna Jurgała-Jureczka
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 288

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska to wybitna poetka dwudziestolecia międzywojennego, której twórczość zachwyca do dziś. Tworzyła piękne, liryczne wiersze o miłości, przemijaniu, życiu, marzeniach. Inteligentna, czarująca, bawiąca się słowem z lekkim humorem, czy czasem ironią. Interesowała się zjawiskami nadnaturalnymi, astrologią, co także miało wpływ na jej twórczość. Oddziaływała na ludzi wokół nie tylko słowem pisanym. Jaka naprawdę była Lilka i jakie tajemnice skrywała?

Książka, o której chcę Wam dziś opowiedzieć nie jest typową biografią, co zaznacza sama autorka już na wstępie. Skupia się raczej na tym, by przedstawić jaka była Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i co sprawiło, że mówiło się o niej czarująca. Słowo to bowiem może mieć różne znaczenia, bardziej i mniej pozytywne a sposób w jaki oddziaływała na ludzi, nie tylko poprzez swoje wiersze, dobrze do tego słowa pasuje. 

Pamiętam niektóre wiersze tej pisarki, są piękne, jakby eteryczne, wprowadzają charakterystyczny nastrój. Są niczym piękne motyle, delikatne, pastelowe, tajemnicze, jakby odrealnione, wzbudzające zainteresowanie. Czasem bardziej melancholijne, innym razem bardziej radosne, chociaż w wielu przebrzmiewa nuta o miłości. Dobrze oddają to, jak skomplikowaną osobą była poetka, kobietą jakby z innej epoki, dostrzegającą więcej, czującą mocniej, wrażliwą. Przyciągała ludzi, a jednak sama nie czuła się w pełni szczęśliwa, poszukiwała miłości, analizowała sny, interesowała się zjawiskami nadnaturalnymi. Wszystko to wpływało na jej wiersze. Fragmenty niektórych z nich możecie przeczytać w tej książce, a jeden szczególnie zapada w pamięci, czyli „Najpiękniejszy sen” z tomu „Cisza leśna”. Poznawanie tej książki uświadomiło mi także, jak dawno nie czytałam już poezji.

Autorka starała się pokazać jaką kobietą była poetka, rozwiać nieco jej tajemniczości, przeglądając dokumenty, rozmawiając, szukając ciekawostek, czy analizując tło obyczajowe. Rozszyfrować to, co sprawiało, że miała taką siłę. Pewnych tajemnic wyjaśnić się już nie da, ale uważam, że w tej opowieści można odnaleźć wiele ciekawych informacji na temat poetki, jej życia, otoczenia, rodziny i znajomych a także zawirowań życiowych. Poznaje się ją z zaangażowaniem a szereg dodanych fragmentów wierszy oraz zdjęć wzmacniają wrażenia i zachęcają do tego, by poznać w całości twórczość Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Dodatkowym atutem jest bardzo ładne wydanie książki, w twardej oprawie, ładnej kolorystyce.

„Czarująca poetka. O Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej” to opowieść o wspaniałej, nietuzinkowej poetce i jej twórczości. O kobiecie, która marzyła, kochała, była wrażliwa i czarująca w obu znaczeniach tego słowa. Książka, która nie jest typową biografią a raczej zawiera wiele ciekawych informacji i innego spojrzenia na to, kim była Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i co sprawiało, że tak przyciągała ludzi.

sobota, 21 marca 2026

"Kurczaczek. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer" Nathalie Choux

Tytuł: Kurczaczek. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer
Autor: Nathalie Choux
Seria: Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 10

Niesamowity spacer tym razem zaczyna się od wyklucia malutkiego, żółtego kurczaczka, ciekawego otaczającego go świata. Razem z nim wyruszamy w drogę, poznając kolejne zwierzątka. Witają malucha między innymi puchate owieczki, rozbawione prosiaczki, łaciate krówki. Wycieczka pełna jest przygód.

Poznałam już jedną książeczkę z tej serii przedstawiającą drzewo i oczarowała mnie barwami i oprawą graficzną. Tym razem mam podobne wrażenia. Opowieść o malutkim kurczaczku przedstawiona jest ciekawie i w pięknej oprawie. 

Książeczka przeznaczona jest dla dzieci od 3 lat. Strony są grube, kartonowe, łatwe do przewracania. Każda strona wypełniona jest wieloma elementami w optymistycznych, wyraźnych barwach dodatkowo ozdobionymi kolorem srebrnym, w związku z czym pięknie połyskują. Witają nas różne zwierzątka, ale też z przyjemnością patrzy się na otoczenie, kolorowe kwiatki, motylki i wiele innych barwnych akcentów. Czcionka jest duża i dobrze widoczna. Zaletą są także ruchome elementy, które zaskakują, wzbudzają zainteresowanie i wpierają rozwój manualny. Elementy ruchome są dobrze widoczne i przesuwanie ich nie sprawia trudności.

„Kurczaczek. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer” to książeczka dla dzieci od 3 lat, która oczarowuje kolorami, zaciekawia opowieścią i zaskakuje ruchomymi elementami. Przyciąga uwagę barwnym i dopracowanym w każdym szczególe wydaniem. Ta niewielkich rozmiarów książeczka może stanowić piękny prezent dla najmłodszych.

niedziela, 15 marca 2026

"Wymieranie Ireny Rey" Jennifer Croft

Tytuł: Wymieranie Ireny Rey
Autor: Jennifer Croft
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pauza
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 464

Czekali na tę chwilę z wytęsknieniem, jakby tylko ten moment był w ich życiu ważny. Czuli się wyróżnieni dołączając do grona osób, którym dane jest spotkanie z autorką i jej dziełem. To od nich zależało dobre oddanie w ich językach tego, co chciała przekazać, w taki sposób, aby jej dzieło przetrwało i zostało przekazane dalej. Osiem wybranych osób dostąpiło zaszczytu tłumaczenia dzieła życia autorki pod tytułem „Szara eminencja”. Spotkali się w Puszczy Białowieskiej, w jej domu nieco odosobnionym od reszty świata, by wspólnie pracować nad najnowszym jej utworem. Wszystko szło dobrze do momentu, gdy niespodziewanie ich autorka zniknęła. Rozpoczynają poszukiwania, które odkrywają przed nimi wiele niespodzianek.

„TŁUMACZENIE to nowe doświadczenie czegoś, co jest fundamentalnie tym samym.” str. 76

Są takie książki, które poznaje się nieco wolniej, z większą uwagą ze względu na oryginalną, nieco zagmatwaną, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, treść i o takiej dziś chcę Wam opowiedzieć. O książce, która pokazuje jak trudna potrafi być praca tłumacza i jak wielka jest potęga języka. To dzięki tłumaczom możemy poznać takie książki jak ta, która jest wyrazista, nieco szalona, osnuta tajemnicami i przyciągająca uwagę, tak jak już sama jej okładka.

W tej książce znajdziecie wszystko to, co cechuje bardziej wymagającą lekturę. Zaczynając od samej tematyki, poprzez konstrukcję i styl a kończąc na przekazie. Każdy rozdział dostarcza nowych informacji, które z jednej strony rozjaśniają obraz, z drugiej natomiast stawiają szereg kolejnych pytań. To opowieść osnuta tajemnicą, wielowymiarowa i nieszablonowa. Ponadto pokazuje od kulis pracę tłumaczy, którzy niczym szara eminencja są niewidoczni, chociaż to od nich zależy odbiór przekazywanych historii. To ich praca nie jest doceniana, chociaż bez nich nie poznalibyśmy tak wielu książek. 

Bohaterem niejako drugoplanowym jest Puszcza Białowieska, miejsce, w którym znajduje się dom autorki wraz z wszystkimi tajemnicami, które skrywa. Miejsce, w którym splatają się różne historie i losy wielu osób. Otoczone historią, ważne i warte odwiedzenia. Na uwagę zasługują także bohaterowie, tłumacze, których imion początkowo nie poznajemy. Znamy ich po języku, w którym tłumaczą. Każdy z nich skrywa własną historię, ale niezależnie od swojej sytuacji życiowej najważniejszy dla nich jest przekaz dzieł autorki, która dla nich jest niczym bożyszcze. Tymczasem im bardziej zagłębiają się w drobne elementy z jej życia, tym mocniej otwierają się ich oczy na wszystko, co do tej pory się wydarzyło. Co było prawdą a co iluzją? Tajemnice się mnożą i kolejne elementy tej kryminalnej zagadki wskakują na swoje miejsce wraz z przeczytanymi rozdziałami tej książki, które pochłania się z ciekawością. Czy wszystko, co do tej pory się wydarzyło, warte było poświęconego czasu? Co stało się z autorką? Opowieść ta powinna spodobać się też miłośnikom grzybobrania, gdyż nie tylko na okładce, ale także w treści grzyby odgrywają swoją, niepowtarzalną rolę.

„W ostatecznym rozrachunku to, co robimy, jest grzybnią. Jako tłumacze i tłumaczki zszywamy świat w zjednoczoną i komunikującą się całość.” str. 236

„Wymieranie Ireny Rey” to wyróżniająca się konstrukcją i tematyką lektura. Każdy jej rozdział roztacza aurę tajemnicy, przyciąga uwagę i zaskakuje, ale stawia także przed czytelnikiem szereg pytań, skłaniając do refleksji. To interesująca, oryginalna i obrazująca potęgę języka lektura, która pokazuje jak ważna, czasem niedoceniana jest praca tłumaczy. Powieść ta wyróżnia się, wymaga większego skupienia i nie każdemu przypadnie do gustu. Jest nieprzewidywalna i miejscami ironiczna. Warto dać jej szansę.