Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassidy Cathy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassidy Cathy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2020

"Letnie marzenie" Cathy Cassidy

Tytuł: Letnie marzenie
Autor: Cathy Cassidy
Seria: Bombonierki (tom 3)
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 280

Warto mieć marzenia, pasje, cel, do którego się dąży. Często wymaga to dużego zaangażowania, wyrzeczeń, ciężkiej pracy, która też daje dużo satysfakcji. Dla Summer taniec to coś, bez czego nie jest w stanie funkcjonować, daje jej siłę, pewność siebie, radość. Jej celem i zarazem wielkim marzeniem jest dostanie się do cenionej, prowadzonej przez znakomitych tancerzy szkoły baletowej. Dostają się tam nieliczni, konkurencja jest ogromna. Jedna szansa jej umknęła, gdy pojawia się kolejna zajmuje to jej wszystkie myśli, staje się priorytetem. Musi ćwiczyć ponad siły, walczyć by być najlepszą, nie może dać się rozproszyć słońcem, wakacjami, spotkaniami ze przyjaciółmi. Czy to jednak dobra droga? Zwłaszcza, że czuje się coraz bardziej zmęczona. Czy jej marzenie się spełni?

„Chcę zobaczyć w was potencjał, pasję, głód sukcesu. Musicie mnie przekonać, że jedno z miejsc powinno przypaść właśnie wam.” str. 48

Pierwsze spojrzenie na książkę i jej piękną, barwną, wręcz słodką okładkę zachęca do lektury. Ponadto poznałam wcześniejsze dwa tomy tej serii (moje opinie: „Wiśniowe serce”, „Piankowe niebo”) i z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnego. Książki Cathy Cassidy mają w sobie coś takiego, że mimo, że to nie jest mój przedział wiekowy, gdyż skierowane są do młodzieży, to czyta się je tak dobrze, są pełne ciepła i poruszają wiele istotnych problemów. Każdy tom jest inny, dotyka innej tematyki i w każdym poznajemy kolejną z sióstr. Tak było też tym razem, od razu po rozpoczęciu lektury zapomniałam o upływającym czasie, poznając opowieść Summer, trzynastolatki, która uwielbia taniec.

Po raz kolejny otwieramy opakowanie bombonierek, by delektować się kolejną historią, która jest ciekawa, życiowa, z przekazem. Można w niej odnaleźć przyjaźń, zalążki miłości, dorastanie, czasem skomplikowane relacje rodzinne, codzienne zawirowania. W tym tomie autorka pokazuje też, jak zgubne może okazać się przesadne dążenie do doskonałości i jak trudno z tym samemu sobie poradzić. Gdy obraz jest tak zniekształcony trudno dostrzec, że to nie jest dobra droga i pogodzić się z tym, że nie wszystko musi być takie, jakbyśmy tego chcieli. Fabuła wzbudza zainteresowanie, jest lekka i dobrze poprowadzona, co sprawia, że lektura jest czystą przyjemnością i niestety szybko się kończy.

„Problem w tym, że kiedy przyzwyczaisz rodzinę i przyjaciół do swoich sukcesów, nie zawsze potrafią zauważać, że przestajesz sobie radzić.” str. 156

Główną bohaterką jest Summer, ambitna, kochająca taniec. Gdy dostrzega szansę na spełnienie marzenia chce czuć, że zrobiła wszystko, co w jej mocy, by się dobrze przygotować, nie chce też nikogo zawieść. Niestety kroki, które w tym celu podejmuje mogą okazać się zgubne, chociaż ciężko samemu to zauważyć, mimo tego, że sygnalizują o tym najbliżsi. Sylwetka Summer jest zaprezentowana realnie, wyraźnie. Odnosi się wrażenie, jakby się ją znało, dobrze odbiera się jej emocje, rozumie motywy działania. W opowieści pojawiają się też dobrze znane z poprzednich części postacie, między innymi nieobliczalna Honey, kreatywna Sky, Paddy, lubiący być w centrum zainteresowania Alfie, czy tajemniczy Finch. Tym razem bardzo przyciąga uwagę postać Alfiego, którego możemy poznać z nieco innej strony, bardziej pozytywnej.

Tematyka, tak jak wspomniałam, jest życiowa i skłania do zastanowienia się. Jednocześnie przedstawiona jest w sposób dobry w odbiorze, dostosowany do wieku grupy docelowej, do której skierowana jest ta seria. Każda z okładek kolejnych tomów serii jest słodka i wyróżnia się grafiką i kolorystyką. Treść kolejnych części natomiast utrzymana jest na podobnym poziomie i najlepiej poznawać ją od początku, by nie stracić za wiele z tej ciekawej opowieści.

„Letnie marzenie” to książka, której treść wbrew pozorom nie jest taka lekka jak tytuł wskazuje, gdyż dotyka ważnego tematu, ale przedstawionego w sposób trafiający do serca. To mądra i ciekawa lektura, która daje do myślenia. Połączenie przyjemności czytania z prezentacją życiowych wydarzeń. Każdy kolejny tom ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się więcej i z niecierpliwością wyczekuje się następnej części. Poznawanie kolejnych historii z serii jest natomiast jak delektowanie się smakiem czekoladek pięknie zapakowanych, z nietuzinkowym nadzieniem.

niedziela, 17 listopada 2019

"Piankowe niebo" Cathy Cassidy

Tytuł: Piankowe niebo
Autor: Cathy Cassidy
Seria: Bombonierki (tom 2)
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 288

Skye i Summer są siostrami bliźniaczkami. Niejedna osoba pomyśli pewnie, że to same plusy. Z wyglądu niewiele je różni, może poza stylem ubierania. Wydawało się też, że mają wiele wspólnych zainteresowań. W pewnym momencie Skye zaczęła zauważać, że jej zdanie mnie się liczy i że do Summer często lgną ludzie a ona zawsze stoi trochę z boku, w cieniu siostry. Nawet jej przyjaciele coraz częściej zaczynają pytać o Summer. Czy to możliwe, by spotykali się z nią, by być bliżej jej siostry? Skye postanawia coś zmienić, tylko sama nie wie, w jaki sposób mogłaby poprawić sytuację. 

Czas na drugi tom serii Bombonierki. Tom pierwszy zapamiętałam zarówno po słodkiej okładce, jak i jego głównej bohaterce Cherry. Teraz na plan pierwszy wysuwa się druga z sióstr Tanberry, czyli Skye. Chciałabym już na samym początku podkreślić, że opis na okładce w pełni nie zdradza, co tak naprawdę się dzieje. Byłam pozytywnie zaskoczona, ale o tym wspomnę jeszcze trochę później.

Autorka ma taki styl pisania, że w jej opowieść po prostu się wsiąka. Rozdziały są krótkie, ale treściwe, język plastyczny. W tym tomie dodatkowo został wpleciony pewien wątek, który nadał historii aury tajemniczości, dodał klimatu i to on sprawił, że z dużym zaciekawieniem czytało się dalej, a wszystko zaczęło się od Halloween. Więcej na ten temat nie chcę Wam zdradzać, abyście tak jak ja mieli niespodziankę zwłaszcza, że tak jak wspomniałam wcześniej, opis na okładce także o nim nie wspomina i słusznie. Dzięki temu jest element sporego zaskoczenia.

Skye to dziewczyna, na której ustach często gościł uśmiech, trochę zwariowana, mająca swój styl, lubiąca vintage. W pewnym momencie jej uśmiech gaśnie i zaczyna trochę stronić od ludzi. Ma poczucie, że jest gorsza od swojej bliźniaczki. Czy dobrze interpretuje wszystkie sygnały? Pod otoczką lekkości pisarka porusza istotne tematy związane między innymi z wkraczaniem w dorosłość. Poczucie, że jest się gorszym może skutecznie zatruć myśli i zablokować pozytywne działania. Do tego dochodzą pierwsze miłości, podążanie za innymi, bo tak lepiej, bo takie są oczekiwania. W takim wieku wszystko wydaje się bardzo ważne i trudno odnaleźć siebie, podążać we własnym kierunku. Pokazują to nie tylko wydarzenia związane z Skye, ale także z jej siostrami i przyjaciółmi. Zwłaszcza mam tu na myśli Millie i Alfiego.

Na koniec muszę przyznać, że nie próbowałam jeszcze pianek w gorącej czekoladzie, ale po tej lekturze mam je w planach. Swoją drogą sam tytuł kojarzy się z kolejnym smakiem w pudełeczku bombonierek, ale ma także pewne ukryte znaczenie, które w pewnym momencie staje się oczywiste i dopełnia całość. Sprytnie pomyślane. Jak więc widzicie wszystko razem splata się w przemyślany sposób dając ciekawy i wielowymiarowy obraz. Dobrym pomysłem jest też dodanie na końcu książki krótkich informacji na temat każdej z sióstr Tanberry oraz przepisu na coś słodkiego.

„Piankowe niebo” to słodko zapakowana ciekawa opowieść, w której nie zabrakło istotnych zagadnień, charakterystycznych bohaterów i elementów zaskoczenia. Osnuta nutką tajemnicy, która wplata się w życie codzienne rodziny Tanberry. Drugi tom serii urzekł mnie jeszcze bardziej niż pierwszy i mam nadzieję, że równie pozytywne wrażenia będę miała czytając kolejne tomy. Usiądźcie więc wygodnie i cieszcie się tą ciekawą opowieścią, poznając Skye i jej historię.

poniedziałek, 15 lipca 2019

"Wiśniowe serce" Cathy Cassidy

Tytuł: Wiśniowe serce
Autor: Cathy Cassidy
Seria: Bombonierki (tom 1)
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 278

Każdy z nas jest inny. Różne rzeczy nam się podobają, inne mamy cele i marzenia, cechy charakteru. Dzięki temu świat jest ciekawszy. Jak pięknie zapakowana bombonierka, pełna tajemnic, w której można odkrywać różne smaki i kolory. Jednym z nich jest wiśniowe serce a w nim opowieść o Cherry Costello, dziewczynie trzymającej się na uboczu, z głową w chmurach i wieloma marzeniami, z których jedno, to najważniejsze, wygląda na to, że mogłoby się spełnić. W jednej chwili ma możliwość pozostawienia pewnych rzeczy za sobą i oderwania się od tego, co ją przygnębia i stać się częścią nowej rodziny. Wygląda to dobrze, aż do momentu, gdy na jej drodze staje chłopak Honey, przyrodniej siostry. Czy wszystko musi się aż tak bardzo skomplikować?

Fabuła pod osłoną lekkości niesie sporą dawkę życiowych wydarzeń, dylematów, trudnych decyzji i kłopotliwych sytuacji. Z pozoru jest prosta, lecz w tej przyjemnej formie ukazuje losy młodej dziewczyny, która próbuje się odnaleźć w nowej dla niej sytuacji. Być może jej sposób uciekania od niemiłych komentarzy nie jest najwłaściwszy, a brnięcie w tym kierunku nie przyniesie nic dobrego, to jest to dla niej jakaś forma obrony przed atakiem. Gdy ojciec wraz z nią postanawia przeprowadzić się do kobiety, którą pokochał, Cherry dołącza do rodziny, w której w pakiecie dostaje cztery siostry. Dla każdej z nich to nowa sytuacja i zachwianie dotychczasowego porządku. Gdy do tego pojawia się pewien zbuntowany chłopak atmosfera się zagęszcza a sytuacja komplikuje jeszcze bardziej. Co z tego wyniknie?

„Marzenia tak łatwo się nie spełniają. Jak w ogóle mogłam pomyśleć, że to takie proste? Gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię, zawsze znajdzie się jakaś złośliwa lala, która narobi kłopotów, próbując zmącić moje szczęście.” str. 63

Cherry to postać na wskroś prawdziwa. Dobrze odbiera się jej emocje, rozumie zachowanie i patową sytuację, w której się znalazła. To inteligentna, młoda dziewczyna, która ze względu na trudniejszą sytuację rodzinną spotyka się z przytykami, brakiem zrozumienia. To sprawia, że obiera pewną formę obrony, która w jej przekonaniu jest dobra, a tak naprawdę przysparza jej tylko więcej kłopotów. Z drugiej strony jest Honey, rozkapryszona, wiecznie niezadowolona, szukająca zwady. Wzbudza antypatię niemal od początku, lecz gdy lepiej się ją poznaje jest się w stanie częściowo zrozumieć jej położenie. Nie wzbudza to akceptacji, ale wyjaśnia powody jej zachowania. Charlotte Tanberry to kolejna postać, która przyciąga uwagę, chociaż raczej należy do tych drugoplanowych. Wyrozumiała, lecz równocześnie stanowcza, ciepła, lecz potrafiąca też zganić. Spodobała mi się jej postawa w obliczu kryzysu, sprawiedliwe podejście, lecz również nie rezygnowanie z własnego szczęścia. Mogłabym też jeszcze wymienić kilka postaci, które przyciągnęły moją uwagę, lecz myślę, że będzie lepiej, gdy poznacie je sami.

„Sakura wybuchła płaczem, ale mama przytuliła ją mocno i powiedziała, żeby się nie smuciła, bo życie jest takie jak kwiaty wiśni – piękne, lecz kruche – i cała sztuka w tym, by cieszyć się jego pięknem, póki trwa, i korzystać z każdej danej nam sekundy….” str. 106

Książka kierowana jest do młodzieży, ale myślę, że bez względu na wiek czyta się ją równie szybko i dobrze. To taka miła odskocznia od własnych problemów i skupienie na sytuacji Cherry Costello i jej nowej rodziny. Problemy w niej poruszane są istotne i mogą odnosić się do sytuacji wielu osób. Są emocje, realizm i po prostu barwy życia.

„Wiśniowe serce” to słodko kwaśna niczym wiśnia, ale też gorzka niczym bywa czekolada opowieść o Cherry, rodzinie i miłości, smutkach i radościach, popełnianych błędach, marzeniach i porażkach. Życiowa, wypełniona emocjami pierwsza część serii, która jednocześnie uzmysławia jak w życiu ważna jest rodzina, poczucie bezpieczeństwa, ale też walka o siebie i własne marzenia. Otwórzcie więc tę pięknie zapakowaną bombonierkę i cieszcie się jej smakiem rozpoczynając od wiśniowego serca, by na koniec opowieści otrzymać przepisy na przysmak wiśniowo czekoladowy i czekoladową krówkę z wiśniami.