niedziela, 20 stycznia 2019

English Matters 74/2019

Tytuł: English Matters
Numer: 74/2019
Wydawnictwo: Colorful Media

Pora na pierwsze w tym roku wydanie magazynu English Matters. Każdy numer tego dwumiesięcznika zawiera artykuły dotyczące różnych tematyk. Które w tym wydaniu najbardziej mnie zainteresowały?

Tradycyjnie zaciekawia już pierwszy dział, czyli This and That. Tym razem zawiera trzy krótkie teksty, z których jeden dotyczy mitu związanego z częścią mózgu, z której człowiek korzysta. Czy faktycznie jest to tylko dziesięć procent? Skąd ten pomysł?

Na początku roku częstym postanowieniem jest zrzucenie zbędnych kilogramów, czy też po prostu zdrowsze odżywianie się. Czy słyszeliście o diecie związanej z grupą krwi? W artykule „Eating to Your Blood Type” z działu People and Lifestyle znajdziecie więcej informacji na ten temat.

W tym dziale zainteresował mnie także artykuł „Lee contra Jack” dotyczący znanego pod pseudonimem Lee Child brytyjskiego pisarza, którego prawdziwe imię to Jim Grant. Książki tego pisarza zdobyły olbrzymią popularność. W jaki sposób zaczęła się jego przygoda z pisaniem? Jakim tytułem debiutował? Mam w planach poznanie twórczości pisarza, więc chętnie przeczytałam artykuł na jego temat.

W dziale Culture znajduje się między innymi artykuł „Victorian Cultural Life”. Warto dowiedzieć się więcej na temat epoki, w której panowała królowa Wiktoria.

Dział Conversation Matters to „At the University”, czyli słówka, dialogi i zwroty związane ze studiowaniem.

Z działem Travel i artykułem „The Ambience of Aberdeen” wyruszamy do Szkocji. Do miasta pięknego, w którym znajduje się duży port i wiele atrakcji turystycznych. Gdzie usiane są klimatyczne herbaciarnie, restauracje i można zachwycić się widokami. Nie zabrakło rysu historycznego i ciekawostek.

Wspomnę jeszcze o jednym artykule, a mianowicie „Learning from Lyrics” z działu Leisure. Teksty piosenek mogą stanowić dobrą bazę do rozwijania języka angielskiego zarówno w mowie, jak i w piśmie, czego przykład może stanowić piosenka „Wonderful Tonigh”. 

Każde wydanie English Matters zawiera artykuły o różnej tematyce w związku z czym można poznać słówka i zwroty związane z różnymi dziedzinami, a także poszerzyć swoją wiedzę. Można wśród nich znaleźć coś dla siebie. W numerze 74/2019 znalazłam sporo ciekawych artykułów, które starałam się Wam przybliżyć. Na zakończenie natomiast czeka quiz. W każdym artykule trudniejsze słówka zostały podkreślone i przetłumaczone pod tekstem a ich listę można pobrać ze strony internetowej magazynu, tak jak i część artykułów w formacie mp3 do odsłuchania (po podaniu kodu).

Przydatne linki:
Strona o magazynach językowych:
http://www.magazynyjezykowe.pl/

środa, 16 stycznia 2019

"Until Nico" Aurora Rose Reynolds

Tytuł: Until Nico
Seria: Until (tom 4)
Autor: Aurora Rose Reynolds
Wydawnictwo: Editio
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 256

W życiu nie wszystko da się zaplanować. Czasem przypadkiem spotkana osoba może odegrać w nim dużą rolę. Gdy Sophie Grates gubi telefon nie spodziewa się, że będzie to początkiem zmian, które sprawią, że jej zaplanowana codzienność przestanie jej wystarczać. W jej poukładane życie wkracza pewny siebie, umięśniony i przystojny Nico Mayson. Bardzo się różnią i z pozoru nic ich nie łączy a właściwie, gdyby nie przypadek, pewnie by się wcale nie spotkali. Nico, od momentu gdy zobaczył Sophie wie, że to idealna kobieta dla niego. Sophie nie do końca się z tym zgadza, nie chce komplikacji, wciąż przytłaczają ją wspomnienia z przeszłości. Czy przypadkowe spotkanie splecie ich los? Czy da siłę do walki z przeciwnościami losu, czy raczej wprowadzi jeszcze większy zamęt?

Bracia Mayson już od pierwszego tomu serii przyciągają uwagę. Silni, zdecydowani, momentami wręcz aroganccy, ale poszukujący też właściwej kobiety i ciepła. Z poprzedniej części wiadomo było, że tom czwarty dotyczył będzie Nico. Mężczyzny zadziornego, wytatuowanego i wykonującego niebezpieczną pracę, gdyż jest łowcą głów. Nico wkracza w życie Sophie jak huragan i nie pozwala o sobie zapomnieć. Wie, czego chce, a raczej kogo i nie zamierza łatwo zrezygnować. Autorka po raz kolejny wykreowała postać wzbudzającą sympatię, silną, ale też wrażliwą, opiekuńczą, ale również charyzmatyczną i pełną życia.

Sophie natomiast to zupełne przeciwieństwo Nico. Nie lubi ryzyka, nie chce się wiązać, nie ma zaufania do ludzi. Dlaczego? By odpowiedzieć na to pytanie trzeba cofnąć się do jej przeszłości i stopniowo odkrywana jest ona w trakcie opowieści, co tłumaczy jej zachowanie. Sophie niesie ze sobą pewien bagaż doświadczeń, który czasem ją przytłacza. Czy Nico pomoże jej go udźwignąć, czy dołoży cierpień i złamie serce? Czy Sophie da mu szansę?

Pisarka dobrze nakreśliła relację między dwójką głównych bohaterów, chemię, która ich do siebie przyciąga mimo różnic. Nico od początku jest pewny swego, Sophie wręcz przeciwnie, nie ma zaufania. W opowieści przeplata się trochę różnych wątków, mieszają różne uczucia, zarówno te ogrzewające serce, jak i bardziej mroczne. Miesza się miłość z nienawiścią, szczęście ze smutkiem, śmiech ze łzami, utrata bliskiej osoby. Poza rodziną Maysonów występują też inni bohaterowie, a każdy z nich po części tworzy opowieść. Nie wszystkich zamiary są od początku jasne, jak też intencje dobre, raczej wręcz przeciwnie. Wpleciony jest wątek kryminalny, ale nie oczekujcie po nim wiele, gdyż niemal od początku można mieć przypuszczenie, kto za pewne wydarzenia jest odpowiedzialny.

Styl pisarski jest lekki i obrazowy, a książka nie jest obszerna, więc można ją przeczytać w parę godzin. Skutecznie zajmuje myśli i w wielu miejscach wzbudza uśmiech.

„Until Nico” to czwarty tom serii, utrzymany na zbliżonym do poprzednich części poziomie. Opowieść jest przewidywalna, ale przyjemna w odbiorze, lekko poprowadzona i miejscami pikantna. Spełnia więc swoje zadanie i dobrze się ją poznaje, chociaż pewnie szybko też z pamięci uleci.

sobota, 5 stycznia 2019

"Zamiana" Rebecca Fleet

Tytuł: Zamiana
Autor: Rebecca Fleet
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 320
Data premiery: 16.01.2019

Chcesz odpocząć od obowiązków i postanawiasz wyjechać gdzieś, chociaż na tydzień, odetchnąć, zmienić otoczenie. Trafia się idealna okazja i chwytasz ją od razu. Pakujecie z mężem walizki i wyjeżdżacie. Wszystko wygląda dobrze, podróż przebiega szybko i bezproblemowo, domek okazuje się ładny i utrzymany. Uśmiechasz się na myśl, że tak wam się poszczęściło. Wchodzicie do środka, oglądacie i utwierdzacie się w przekonaniu, że warto było tu przyjechać. Jest co prawda trochę pusto, jakby bezosobowo, ale czysto, na przedmieściach w ładnej, spokojnej okolicy. Z biegiem czasu zaczynasz dostrzegać drobne elementy, które wzbudzają twój niepokój, które są zbyt osobiste, by ktoś nieznajomy mógł o nich wiedzieć. Wygląda to, jakby ktoś z twojej przeszłości starał się o sobie przypomnieć. Ktoś, kto może zniszczyć tę odrobinę szczęścia, którą udało ci się odbudować. Czy tak jest faktycznie?

Książka jest debiutem powieściowym i ukazała się już w piętnastu krajach. Opis na okładce zapowiada ciekawą treść. Sama oprawa graficzna przyciąga wzrok, jest prosta, ale niepokojąca. Wszystkie te elementy złożyły się na moją decyzję o przeczytaniu powieści i bardzo dobrze, że tak się stało. Dlaczego?

„Gdyby ktoś zrobił nam teraz zdjęcie, wyglądalibyśmy jak szczęśliwa rodzina. Wprawdzie doskonale wiem, że fotografie kłamią, a chwile są ulotne, ale mimo to w tej znajduję pocieszenie: wszystkie fragmenty naszej małej układanki wskoczyły na swoje miejsce tak, jak zawsze miało być.” str. 118

Każdy w swoim życiu poszukuje choć odrobiny szczęścia. Jednym przychodzi to całkiem łatwo, inni borykają się z wieloma problemami, od których próbują uciec w różny sposób. W życiu Caroline wydarzyło się coś, co stara się zepchnąć w najgłębsze zakamarki umysłu. Teraz uczy się żyć dniem dzisiejszym i próbuje zapomnieć o tym, co było i czego nie da się już zmienić. Pomysł zamiany mieszkań przychodzi spontanicznie. Chcą z mężem umocnić więź, gdyż w ich związku było trochę zawirowań i jeszcze nie do końca wszystko odbudowali. Nowe miejsce, odpoczynek spacery, kolacje przy świecach, tak przecież może być, ale rzeczywistość okazuje się dużo bardziej skomplikowana. W końcu to nie komedia romantyczna, tylko thriller psychologiczny i to dobrze napisany.

Narracja jest pierwszoosobowa i prowadzona w znacznej części przez główną bohaterkę, czyli Caroline. W niektórych momentach także przez jej męża Francisa i co jakiś czas także przez tajemniczą postać, której tożsamość jest niejasna niemal do samego końca. Zagęszcza to atmosferę, dodając jej mroku i wzmacnia napięcie. Dzięki tego typu narracji dobrze odbiera się emocje, uważniej śledzi wydarzenia, z pewnym zaangażowaniem i przede wszystkim ciekawością. Akcja nie jest bardzo dynamiczna, raczej główny nacisk jest położony na warstwę psychologiczną i klimat opowieści. Za to jest w niej trochę zaskoczeń, ślepych uliczek i życiowych zakrętów. Wszystko przedstawione jest obrazowo i realnie, co bardzo działa na wyobraźnię. Wydarzenia prezentowane są dwutorowo, gdyż obserwujemy zarówno bieżące, jak i te, które miały miejsce dwa lata wcześniej. Pozory potrafią skutecznie zwodzić.

„Zawsze można upaść jeszcze niżej. Codziennie odkrywam tę prostą prawdę na nowo.” str. 217

Poza główną bohaterką występuje jeszcze parę dobrze wykreowanych postaci, ale nie będą zbyt wiele o tym pisała, by nie odkryć za dużo z tej mrocznej układanki, której obraz ukazuje się w pełni dopiero pod koniec opowieści. Pisarka dobrze poradziła sobie z kreacją poszczególnych postaci, nie czuć zupełnie, że jest to debiut. Nie zabrakło życiowych tematów, skomplikowanych relacji, smutku, żalu, rozczarowań.

„Zamiana” to intrygujący i zaskakujący debiut. Ukazuje, jak w życiu łatwo się zagubić, zatracić, popełnić nieodwracalny błąd. Powieść jest bardzo realnie napisana, osacza niepokojącą atmosferą i płynącymi z niej emocjami, nieprzewidywalna. To skrojony na miarę thriller psychologiczny z dobrze nakreśloną warstwą psychologiczną, któremu warto dać szansę.

wtorek, 1 stycznia 2019

"Srebrna Zatoka" Jojo Moyes

Tytuł: Srebrna Zatoka
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 512
Data premiery: 14.01.2019

Srebrna Zatoka to urocze miejsce z dala od chaosu dużych miast i ich rozrywek. To tu można kontemplować naturę, napawając się jej pięknem, odetchnąć, nabrać sił obserwując delfiny. Przy odrobinie szczęścia można też zobaczyć olbrzymie i łagodne humbaki. Do miejsca takiego jak to można też uciec, gdy przeszłość przytłacza, tak jak to zrobiła Liza. Zostawiła wszystko za sobą i przeniosła się do tego australijskiego zakątka by zapomnieć i dać sobie szansę na lepszą przyszłość. Los jednak bywa przewrotny i stawia na jej drodze Mike’a, mężczyznę pewnego siebie, biznesmena, który sprawia, że złudne poczucie bezpieczeństwa legnie w gruzach, a przeszłość wraca ze zdwojoną siłą.

Po przeczytaniu powieści „Ostatni list od kochanka” wiedziałam, że po tak udanym pierwszym spotkaniu z twórczością pisarki, chętnie powrócę do jej książek. Czy ta powieść okaże się dla mnie równie satysfakcjonująca?

Po raz kolejny autorka sprawiła, że zapomniałam o tym, co dzieje się wokół i tym razem od samego początku. Od razu czytelnik przenosi się do niezwykłego miejsca w Australii, jego mieszkańców i ich problemów. Można by pomyśleć, że w tak pięknym miejscu wszyscy są szczęśliwi i spokojni – nic bardziej mylnego, tu także rozgrywają się mniejsze, bądź większe ludzkie dramaty. Każdy z mieszkańców przeżywa chwile słabości, zwątpienia, radości i zwycięstwa. Każdego historia jest inna, ale warta poznania. Autorka świetnie oddała klimat tego miejsca, w którym ludzie często znają się od wielu lat, ale równocześnie szanują swoją prywatność, nie zadają zbędnych pytań, gdy ktoś nie chce o sobie mówić. Są między nimi nieporozumienia, lecz czuć, że łączy ich pewna nic zażyłości, poczucie wspólnoty, co daje siłę do walki z przeciwnościami losu. Widać to wyraźnie, gdy zaczyna dziać się coś niepokojącego.

Fabuła jest wielowymiarowa i mimo, że dotyczy w głównej mierze Lizy to składa się z historii każdego z bohaterów. Wszystko jest na swoim miejscu, przemyślane i misternie połączone. Całość tworzy skomplikowany wzór składający się z życiowych wydarzeń, emocji, trudnych wyborów i ich konsekwencji. Niesie wiele momentów skłaniających do refleksji i ukazujących, że mimo analizowania różnych scenariuszy, które mogą się wydarzyć i martwienia się tym, to i tak los może zaskoczyć i potoczyć się w kierunku, którego wcale nie brało się pod uwagę. Nawet, gdy ucieknie się na drugi koniec świata to nie da się całkowicie odgrodzić od przeszłości, gdyż ona jest w nas. Może się zdarzyć, że i tak wszystko, czego się obawialiśmy powróci. Zarówno by od tego uciec, jak by stawić temu czoło potrzebna jest odwaga. Jaką drogę wybierze Liza? Co ją tak przytłacza? Co się wydarzyło w jej przeszłości? Autorka poruszyła też ważny temat, który stanowi integralną część fabuły, a mianowicie wpływ ludzi na tak piękne miejsca jak Srebrna Zatoka.

„Hannah wyciągnęła ręce w moim kierunku, a kiedy się odwróciłem, latarka znów oświetlała około piętnastu metrów widmowej sieci, ciągnącej swój makabryczny, bezbronny łup. Ciarki mi przeszły na myśl o jej szerokości w pionie, o tym, ile stworzeń umiera w niej cicho w tym momencie, i o wielorybnikach, załogach tych statków, próbujących uwolnić z sideł te zwierzęta, które jeszcze żyły.” str. 353

Zalet tej książki jest wiele. Jedną z nich są wyraziści bohaterowie, wykreowani bardzo realnie. Odnosi się wrażenie, jakby dobrze się ich znało, z ich przywarami i silnymi stronami. To oni napędzają fabułę i stanowią jej centrum, dodają blasku i działają na wyobraźnię. Dzięki rozbudowanej warstwie psychologicznej doskonale odbiera się ich emocje i z uwagą śledzi ich wybory. Nie bez znaczenia jest też narracja prowadzona naprzemiennie przez różnych bohaterów, co pozwala spojrzeć ich oczami na wydarzenia. Spoiwem jest też lekki styl pisarski. Trudno byłoby mi wskazać głównych bohaterów, gdyż każdy ma do odegrania ważną rolę i każdy jest inny. Liza, Kathleen, Hannah, Letty, Vanessa, Mike, Greg, czy Nino – wszyscy na długo zagoszczą w mojej pamięci i żal mi się z nimi rozstawać.

„Srebrna Zatoka” to pełna magii codzienności, życiowa i poruszająca opowieść stopniowo wkradająca się do serca i pozostająca w nim na dłużej. Skłania do przemyśleń, ukazując że każdy w swoim życiu popełnia błędy, czy dokonuje złych wyborów, w końcu jesteśmy tylko ludźmi. Życie jednak potrafi zaskoczyć i w chwili, gdy zupełnie się tego nie spodziewamy przynieść nowy początek, rozwiać czarne chmury, dać nadzieję na lepsze jutro. Na szczęście nigdy nie jest za późno. Powieść, mimo pewnej przewidywalności, utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że chcę przeczytać inne książki pisarki.