Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pakuła Aleksandra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pakuła Aleksandra. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 października 2021

"Lekcja hiszpańskiego 2" Aleksandra Pakuła

Tytuł: Lekcja hiszpańskiego 2
Autor: Aleksandra Pakuła
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

Adrianna Małecka chociaż jest młodą kobietą, to w swoim życiu doświadczyła już wiele. Gdy już myśli, że udało się jej w miarę poskładać to, co zostało zniszczone, jej były mąż uderza ponownie. Czekał na odpowiedni moment, by udowodnić jej, że sama sobie nie poradzi i należy do niego. Poza tym, co dotychczas jej już odebrał, teraz chce jeszcze więcej. Stara się zrobić wszystko, by sama do niego wróciła i prosiła o przebaczenie. Traktuje ją jak własność. Wracają koszmary, które dręczyły ją przez długi czas i wzrasta brak wiary w siebie. Myślała, że po pewnym czasie da jej spokój, ale sytuacja wygląda nieciekawie a Jakub wciąż wymyśla nowe sposoby na jej dręczenie. Czy ten koszmar się skończy? Co tym razem zaplanował Jakub? Czy jest sposób na to, by go powstrzymać?

W mojej pamięci wciąż pozostaje poprzednia część tej opowieści, która wywołała wiele emocji. Zakończyła się też w takim momencie, że od razu chciałam poznać dalszy ciąg. Na szczęście długo nie musiałam czekać. Co wydarzyło się dalej w życiu Adrianny?

„Chciałam portu, już nie pragnęłam pływać pod prąd, bo zabawa i przygoda są fajne, ale jeszcze fajniejsze jest poznać kogoś, kto stanie się twoją najlepszą życiową przygodą. Zapomniałam tylko, że w moim wypadku miłość to słabość i bezbronność, które łatwo wykorzystać.” str. 152

Z przyjemnością wróciłam do dobrze poznanych bohaterów i do pełnej pasji i smakowitych zapachów restauracji Ahora. Książka rozpoczyna się zaskakującym wstępem. Następnie krok po kroku czytelnik poznaje dalsze wydarzenia, które przeplatane są też z wywołującymi wiele emocji wspomnieniami Adrianny. Okrucieństwo, którego doświadczyła wciąż do niej wraca, gdyż Jakub nie daje o sobie zapomnieć, powracają paraliżujący strach i bezsilność. Natomiast w tej części możemy lepiej poznać Maksa i jego historię, która w pewien sposób tłumaczy niektóre z jego działań. Wszystko razem stanowi spójną całość. Każde z nich nosi swój bagaż doświadczeń, które wpływają na ich relację. Dobrze się ją obserwuje, dostrzegając jak oboje się zmieniają, wspierają i jak między nimi iskrzy. Czy jednak relacja, która miała stanowić tylko przygodę rozwinie się bardziej? Czy po tak trudnych przeżyciach można komuś jeszcze zaufać?

Warstwa psychologiczna nie przytłacza, ale równocześnie pozwala na lepsze poznanie bohaterów, zrozumienie ich działań i emocji. Czasem trudno niektóre fragmenty się poznaje ze względu na treść i emocje, które wywołują. Ważne, aby takie tematy poruszać, chociaż nie zawsze jest to łatwe. Z opowieści bije realizm i przez to jeszcze mocniej oddziałuje ona na czytelnika. 

Autorka poza głównym wątkiem poruszyła też szereg innych życiowych tematów, trudnych wyborów, niosących konsekwencje decyzji. Utrata bliskich, zaufania, przyjaźń, toksyczne relacje, miłość i nadzieja. Wiele momentów skłania do przemyśleń, do spojrzenia oczami bohaterów na pewne wydarzenia, wczucie się w ich sytuację. Poza trudnymi tematami odnajdziemy tu też dawkę pozytywnej energii, zarówno związanej z pasją do gotowania i pieczenia, ale też płynącej od ludzi. Wspierających, wyciągających pomocną dłoń. Nie zawsze sytuacja wygląda tak beznadziejnie, jak się nam wydaje i nie warto się poddawać. W takich momentach ważne jest mieć u boku osoby, które wesprą i pozwolą optymistycznie spojrzeć w przyszłość.

„Lekcja hiszpańskiego 2” to kontynuacja historii Adrianny, dobrze napisana, poruszająca, wzbudzająca paletę emocji. Trudno o niej zapomnieć, gdyż porusza ważne tematy a tym samym mocno oddziałuje na czytelnika. To wypełniona życiowymi wydarzeniami opowieść, która pozostawia trwały ślad i porusza do głębi. Pokazuje, że warto wykazać się odwagą i zawalczyć o swoją przyszłość mimo przeciwności losu. Po raz kolejny autorka zakończyła opowieść w takim momencie, że już nie mogę doczekać się kontynuacji.

środa, 8 września 2021

"Lekcja hiszpańskiego" Aleksandra Pakuła

Tytuł: Lekcja hiszpańskiego
Autor: Aleksandra Pakuła
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

Czasami bywa tak, że z pozoru coś pięknego skrywa wewnątrz zgniliznę. Przykład może stanowić krótkie, ale burzliwe małżeństwo Adrianny i Jakuba. On przystojny, dobrze sytuowany, znany adwokat i psycholog. Ona piękna i zakochana w nim po uszy. Tylko oni wiedzą, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Na początku było jak w bajce, szybko zmieniło się w piekło, z którego Adriannie wraz z córką Klarą udało się wydostać. Myślała, że to koniec i teraz będzie tylko lepiej. Myliła się. Sytuacja zmusza ją do wyjazdu do Hiszpanii, gdzie będzie pracowała w restauracji. To trudna decyzja, ale w tym momencie wydaje się słuszna. Na miejscu czeka ją niespodziewane spotkanie z mężczyzną, który działa na nią jak płachta na byka. Irytuje, ale równocześnie przyciąga. Były mąż też nie pozwala o sobie zapomnieć. Czy w życiu Adrianny zapanuje upragniony spokój i wróci poczucie bezpieczeństwa?

Harmonijnie skomponowana, barwna okładka przyciągnęła moją uwagę, chociaż jak wiadomo nie należy oceniać książki w taki sposób, ponieważ można się rozczarować. Pierwsze wrażenie może okazać się złudne, ale w tym przypadku na nią zwróciłam uwagę. Zachęcił mnie także opis fabuły. Czy wybór okazał się trafny?

„Jakub zniewolił mnie, zmanipulował, okręcił wokół palca, sprawił, że stałam się słaba, uległa. Nie potrafiłam się od niego uwolnić. Trwałam w tym, mimo że niszczył mnie i moje poczucie własnej wartości, podcinał skrzydła, odsuwał od rodziny, przyjaciół.” str. 14 - 15

Zaskoczyło mnie tempo, w jakim ta historia mnie pochłonęła, dostarczając wielu emocji. Sądziłam, że to taka typowa powieść obyczajowa, przewidywalna, lekka, akurat na końcówkę lata. Tymczasem otrzymałam opowieść, która od razu trafia do serca, porusza i wywołuje skrajne emocje od zaskoczenia, po frustrację i bezsilność. Czytelnik, niczym główna bohaterka czuje się osaczony, bezradny, na pozycji przegranej. Mimo to walczy dalej, szuka odwagi do kolejnej rozgrywki. W fabule można odnaleźć wiele życiowych wydarzeń, ale przede wszystkim poruszony jest bardzo ważny temat dotyczący przemocy, nie tylko fizycznej, ale też głęboko zakorzeniającej się psychicznej. Warto na ten temat pisać, ukazując jak trudno z takiego błędnego koła się wyrwać, co dla niektórych osób może wydawać się niezrozumiałe. Warto odnaleźć odwagę, by wyrwać się z toksycznej relacji, nawet jeśli na zewnątrz może wyglądać zupełnie normalnie. Odczuwa się wręcz czasami bezsilność Adrianny, jej bardzo niskie poczucie własnej wartości i poczucie, że nikt jej nie uwierzy, że być może przesadza, że wyolbrzymia. Nawet po rozwodzie przeszłość wciąż do niej powraca, a były mąż nie daje o sobie zapomnieć. 

W fabułę został też wpleciony wątek miłosny, który dodaje blasku. Uzmysławia, że w każdym, nawet najmniej oczekiwanym momencie życia można odnaleźć szczęście, wsparcie, motyle w brzuchu. Czy warto dla takich chwil zaryzykować? Czy mając tak traumatyczne wspomnienia można jeszcze komuś zaufać?

„Gdy walczysz ze swoimi słabościami, stajesz się kimś silniejszym. Strach nie może kierować twoim życiem.” str. 405

Całość otoczona jest zapachami przypraw, świeżo pieczonego ciasta, atmosferą dobrej restauracji i pasją z tego płynącą. Dobrze chłonie się klimat tego miejsca, aż chciałoby się usiąść przy stoliku i zamówić jedną z serwowanych potraw, chociaż pewnie trudno byłoby poprzestać na jednej. Równie przyjemnie poznaje się każdą z osób pracujących w restauracji i relacje, jakie między nimi panują. Wszystko to razem sprawia, że nie jest to tylko opowieść skłaniająca do przemyśleń, niestroniąca od trudnych tematów, ale także ciekawa, ciepła i poruszająca historia. Gdybyście jeszcze nie czuli się przekonani, to napiszę, że zakończenie pozostawia czytelnika w takim momencie, że aż żal, że nie ma jeszcze kontynuacji.

„Lekcja hiszpańskiego” to książka obrazująca jak bardzo pozory mogą być mylące i jak wiele cierpienia może przysporzyć bliska osoba i toksyczna relacja, z której bardzo trudno się wyzwolić. Niszczy nie tylko teraźniejszość, ale pozostawia blizny, które pozostają w sercu skutecznie zaniżając poczucie własnej wartości. Wiele w niej emocji, także tych negatywnych, ale jest też nadzieja, jest przyjaźń, kiełkuje piękne uczucie. Są smaki i zapachy kuchni oraz temperament i pasja. To lekcja życia, z której można wyciągnąć wiele wniosków.