Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść graficzna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść graficzna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2025

"Młodzi tytani. Starfire" Kami Garcia, Gabriel Picolo

Tytuł: Młodzi tytani. Starfire
Autor: Kami Garcia, Gabriel Picolo
Seria: Młodzi Tytani  (tom 5)
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 200

Kori i Kira to siostry o odmiennym podejściu do życia. Kori woli spokój, książki oraz czas dla swojej pasji, którą jest astronomia. Kira zaś lubi być w centrum wydarzeń, staje się najpopularniejszą dziewczyną, stara się modnie ubierać i spotyka się z przystojnym chłopakiem o imieniu Tate. Poza podejściem do życia różni je jeszcze opinia o Tate, Kori nie jest do niego przekonana, ale siostra nie bierze jej zdania pod uwagę. To staje się kolejnym punktem niezgody i je jeszcze bardziej od siebie oddala. Tego lata dzieje się znacznie więcej. Jedna z nich odkryje nowe zdolności. Czy druga także? Czy będą potrafiły sobie zaufać i połączyć siły?

W ramach odskoczni, co jakiś czas sięgam po powieści graficzne, by przekonać się, co ciekawego pojawia się na rynku. Tym razem trafił do mnie tom 5 serii Młodzi Tytani, który mnie mocno zaskoczył. Byłam zdziwiona, że aż tak się wciągnęłam w tę opowieść, mimo że ma pewne niedociągnięcia.

Przechodząc do bohaterów, a jest ich trochę, grono jest ciekawe i nie zawodzi. Główne bohaterki różni bardzo wiele, lecz można zrozumieć ich zachowanie. Każda z nich inaczej patrzy na świat. Czasem popularność może przyćmić wszystko a chęć zaimponowania innym sprawić, że rani się bliskich. Kori jest na to odporna, jej siostra niestety nie. To je różni i powoduje nieporozumienia. Rodzi się też niechciane współzawodnictwo. Ciekawą postacią jest Vic, będący na praktykach w laboratorium. Wydaje mi się, że odegra jeszcze pewną rolę w dalszych częściach.

Pod względem grafiki publikacja ta jest dopracowana, spójna, przyciągająca uwagę. Z przyjemnością przewraca się kolejne strony, by przekonać się, co ciekawego w tej opowieści się jeszcze wydarzy. Czcionka jest wyraźna, a teksty w dymkach dobrze oznaczone. Sama opowieść wzbudza zainteresowanie i zachęca do poznania kolejnych tomów. Jest w niej sporo niespodzianek, na nudę nie można narzekać.

„Młodzi Tytani. Starfire” to powieść graficzna dla młodych czytelników, która przyciąga uwagę ciekawą opowieścią, ale także oprawą graficzną. To interesująca, wypełniona po brzegi treścią oraz dopracowanymi ilustracjami i pewnym przesłaniem opowieść o zaufaniu, które nie jest łatwo odbudować. Porusza ważne tematy i wzbudza emocje.

poniedziałek, 4 listopada 2019

"Tetris. Ludzie i gry" Box Brown

Tytuł: Tetris. Ludzie i gry
Autor: Box Brown
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 248

Gra, która powstała 35 lat temu a nadal jest ceniona i popularna. Mowa o Tetrisie, który dzięki prostocie i świetnemu pomysłowi zyskał uznanie i stał się rozpoznawalny na całym świecie. Czy wiecie, kto utworzył Tetrisa? Jaka jest jego historia oraz kiedy i w jakich okolicznościach powstała jego koncepcja? Jeżeli ciekawi jesteście odpowiedzi na te pytania to ta książka jest dla Was.

Z powieścią graficzną spotkałam się już dwukrotnie i mimo, że rzadko sięgałam po typowe komiksy, to od tego momentu chciałam poznać ich więcej. Tym razem do moich rąk trafiła książka o grze Tetris i jej twórcy. Grę znam, lecz niewiele do tej pory wiedziałam o jej początkach i nawet nie zastanawiałam się, kto jest jej twórcą. W tego typu publikacjach zaczęłam doceniać między innymi właśnie to, że w ciekawy, prosty i łatwy do przyswojenia sposób przedstawiają fakty i ciekawostki z różnych dziedzin. Dzięki ilustracjom są też szybciej zapamiętywane. Czy w tym przypadku było podobnie?

Zawartość utrzymana jest w jednolitych barwach, a właściwie trzech kolorach: białym, czarnym i żółtym. Rysunki dobrze prezentują opisywane wydarzenia a dialogi są łatwe w odbiorze i jednocześnie zaciekawiają na tyle, by chcieć poznawać historię krok po kroku. Po raz kolejny dzięki powieści graficznej poszerzyłam wiedzę i miło spędziłam przy niej czas. Z zainteresowaniem śledziłam losy, tej powstałej bez żadnego planu gry, która w szybkim tempie podbiła serca graczy. Początkowo przekazywana na dyskietkach, w późniejszym czasie dostępna na automatach, obecnie można w nią pograć na telefonach. Najbardziej znane marki takie jak Atari, Nintendo, czy Sega walczyły o prawa do jej wydania. Okazuje się, że nie tylko prostota, ale też pewne mechanizmy działające na ludzki mózg sprawiły, że gra stawała się tak przyciągająca i coraz bardziej popularna. Jakie? O tym przeczytajcie sami.

„Tetris. Ludzie i gry” to powieść graficzna prezentująca historię gry, która przez wiele lat nie traciła na popularności a znana jest do dziś. W tej niepozornej książce znajduje się opowieść o genialnym pomyśle i jego twórcy. Opowieść przedstawiona w przystępny sposób i ciekawie. Być może, jeśli jeszcze nie znacie tej gry, po lekturze tej powieści będziecie mieli ochotę zagrać w Tetrisa, by przekonać się co sprawia, że jest tak wyjątkowy.

niedziela, 4 sierpnia 2019

"Audubon. Na skrzydłach świata" Fabien Grolleau, Jérémie Royer

Tytuł: Audubon. Na skrzydłach świata
Autor: Fabien Grolleau, Jérémie Royer
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 192

John James Audubon – człowiek, którego wielką pasją były ptaki, badacz natury i miłośnik przyrody. W XIX wieku odbył trudną, pełną niebezpieczeństw i przeszkód podróż, podczas której powstawał niezwykły album składający się ostatecznie z 435 akwareli uwieczniających ptaki Ameryki. Album przetrwał do dziś, jest ceniony i uznany za arcydzieło. Teraz i Wy możecie poznać historię człowieka, który poświęcił dla pasji niemal wszystko a dzieło jego pracy jest dziś bardzo cenione.

Po udanym poprzednim spotkaniu z powieścią graficzną postanowiłam sięgnąć po kolejną, chociaż o zupełnie innej tematyce. Wcześniej zgłębiałam tajniki ludzkiego mózgu z lekturą „Neurokomiksu” a tym razem mogłam poznać sylwetkę niezwykłego człowieka, którego fascynowały ptaki. Czy słyszeliście wcześniej o Audubunie i jego dziele? Muszę przyznać, że ja nie, ale dzięki tej powieści graficznej się to zmieniło a ilustracje jego prac na długo zagoszczą w mojej pamięci.

Książka została bardzo ładnie wydana. Format typowo albumowy, twarda okładka i dobrej jakości papier. Zawartość także jest ciekawa, ale też trochę w stonowanych barwach. Stanowi to kontrast z pracami samego Audubona, których skrawek został przedstawiony na sam koniec. Ptaki namalowane przez badacza są barwne, jakby za chwilę miały odlecieć. W tej opowieści trochę tych kolorów zabrakło, chociaż może to też celowe działanie. Czasem także czcionka mogłaby być trochę większa, gdyż miejscami jest mniej czytelna. Poza tym nie mam większych zastrzeżeń.

Sama opowieść jest interesująca i przedstawia, jak wiele Audubon musiał poświęcić dla swojej pasji. To godne podziwu, chociaż też smutne. Jego dzieło jest teraz znane i podziwiane, ale nie zawsze tak było. Były momenty zwątpienia. Droga do powstania albumu była pełna cierni. Jak to się mówi, wszystko ma swoją cenę, lecz czasem jest ona bardzo wysoka i dotyczy to samego badacza, jak i ptaków, które zostały uwiecznione na jego pracach.

Każdy rysunek, każda kreska tworzą spójną całość i przedstawiają historię w stonowanych barwach, interesującą i przybliżającą cele, osiągnięcia i samą postać Audubona. Bazą do powstania opowieści były notatki głównego jej bohatera, ale także w dużej mierze wyobraźnia autorów powieści, którzy starali się dobrze oddać jego pasję, poświęcenie i przedstawić realia czasów, w których żył. Na ostatnich stronach można zapoznać się zarówno z bardziej szczegółową notką biograficzną, jak też zobaczyć kilka prac badacza. Jest na co popatrzeć.

„Audubon. Na skrzydłach świata” to inspirująca opowieść ukazująca barwną postać człowieka odważnego i dążącego do celu, który przed sobą postawił. Jego prace po dziś dzień wzbudzają zachwyt a dzięki tej powieści graficznej można zarówno poznać skrawek życia ich autora, jak i zobaczyć parę jego rysunków. Czy jesteście gotowi na tę pełną przygód podróż tropem ptaków Ameryki?

środa, 24 lipca 2019

"Neurokomiks" Matteo Farinella, Hana Roš

Tytuł: Neurokomiks
Autor: Mateo Farinella, Hanna Roš
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 144

Mózg – organ, który nadal skrywa tajemnice i wciąż jest badany przez naukowców. Dobrze jest wiedzieć, w jaki sposób funkcjonuje i jak bardzo procesy, które w nim zachodzą mają wpływ na nasze życie, emocje, sposób postrzegania sytuacji. Jak wiadomo, nie każdy lubi i chce poznawać publikacje naukowe. Autorzy tej niepozornej książki wyszli tym oczekiwaniom naprzeciw. Przygotowali propozycję, która jest połączeniem rozrywki z nauką a jednocześnie dobrze działa na wyobraźnię. Przybliżają nam ludzki mózg na kartach powieści graficznej. Czy jesteście ciekawi, czy taka forma to dobry pomysł?

Autorzy publikacji swoją pracę zawodową związali z badaniami dotyczącymi mózgu. Hanna Roš uzyskała tytuł doktora na Uniwersytecie Oksfordzkim, natomiast Matteo Farinella to doktor neurologii Kolegium Uniwersyteckiego w Londynie. Informacje te tym bardziej zachęciły mnie do sięgnięcia po tę powieść, chociaż nie ukrywam, że również ciekawość formy, w której przekazywana jest wiedza.

Książka została bardzo ładnie wydana. Twarda okładka i intrygująca grafika przyciągająca wzrok. Zawartość natomiast to czarno – białe grafiki układające się w ciekawą opowieść, w której wraz z głównym bohaterem wyruszamy w głąb ludzkiego mózgu, poznając krok po kroku procesy w nim zachodzące, ale także nazwiska znanych naukowców i odkrycia, których dokonali. Czasem czułam lekki niedosyt czytając dialogi, które mogłyby być bardziej rozbudowane, lecz jak wiadomo nie mogą też przytłaczać nadmiarem informacji. To mogłoby odnieść odwrotny skutek, czyli nużyć. Po prostu najczęściej sięgam po powieści, więc do formy komiksowej muszę się przekonać. Myślę, że książka spełniła swoje zadanie, czyli zachęciła mnie do sięgnięcia po podobne publikacje, ale także w przystępny i ciekawy sposób przybliżyła sposób funkcjonowania mózgu.

W tej książce, niczym w powieści rodem z fantastyki pojawia się sporo ciekawych istot, co ma na celu lepsze zapamiętanie poznawanych informacji. Na długo w mojej pamięci zagości hipokamp archiwista, mapa Neurolandii, antagoniści, czy aplysia. Na stronach publikacji podróżujemy po lesie, latamy ze spadochronem, czy pływamy łodzią podwodną. Roi się też od niebezpieczeństw. Jak na tak niewielką ilość stron to dzieje się całkiem sporo. W tej zabawnej i lekkiej formie autorzy przybliżają, jak to wszystko funkcjonuje, jak działa pamięć, sen, skąd biorą się halucynacje, jak duży wpływ mają nasze doświadczenia na połączenia neuronowe, czym jest elektroencefalograf, przy którego wymowie można sobie język połamać. Zagadnień nie brak i na nudę narzekać nie sposób. 

„Neurokomiks” to połączenie wiedzy z rozrywką. W przystępnej formie przedstawione są podstawowe procesy zachodzące w mózgu, a ciekawe ilustracje i porównania utrwalają poznawane informacje. To ciekawa publikacja, która zachęca do poszerzania wiedzy w tym zakresie i może być też dobrym pomysłem na prezent.