Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New Adult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New Adult. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 listopada 2023

"Beginning moon" Jedersafe

Tytuł: Beginning moon
Autor: Jedersafe
Seria: Universe (tom 1)
Wydawnictwo: Amare
Rok wydania: 2023
Ilość stron: 438

Czasem jedno spotkanie może zmienić czyjeś życie, rozpocząć coś, czego nie da się wymazać, zatrzymać, czy po prostu zmienić. Pewnego dnia w wyniku drobnej stłuczki samochodowej w życiu Francessy pojawia się Dominic, arogancki, szorstki, zapatrzony w siebie i swoje nieskazitelne auto. Wydawałoby się, że na tym rozpocznie i równocześnie zakończy się ta znajomość, a tymczasem to dopiero początek krętej i wyboistej drogi, jaka rozpościera się przed tą dwójką. Ona nieco wycofana, ze stanami lękowymi, przyjaciółmi i grą na fortepianie, która jest dla niej swoistą terapią. On z mroczną przeszłością, tajemniczy, zdystansowany i stąpający twardo po ziemi. Pierwsze spotkanie nie jest ani trochę miłe, chociaż dosyć zaskakujące dla obojga. Czy powiedzenie, że przeciwności się przyciągają sprawdzi się w tym przypadku?

Pierwszy tom trylogii Universe przyciągnął moją uwagę za sprawą prostej, ale ładnie skomponowanej okładki, ale także zainteresował mnie tytuł. Z opisu wynikało, że można spodziewać się lekkiej opowieści usianej tajemnicami przeszłości, w której nie zabraknie wątku miłosnego. Czy pierwszy tom zachęca do sięgnięcia po kolejne z tej trylogii?

Poznajemy Francessę, która nie ma zbyt wysokiego poczucia własnej wartości. Uważa, że w jej życiu nic się nie dzieje, każdy dzień jest niemal taki sam. Określa się mianem bezbarwnej, a takie zdanie nasilają jeszcze stany lękowe, od których nie potrafi się uwolnić. Gdy pewnego dnia, w mało sprzyjających okolicznościach poznaje Dominica, który co prawda ma powód aby się zdenerwować, ale niekoniecznie do tego, by aż tak na nią napadać, to wyprowadza ją z równowagi i pozwala wyjść ze skorupy, w której sama się zamknęła. Nie od razu, ale powstaje rysa, która z każdym ich kolejnym ich spotkaniem się pogłębia. Co ciekawe, tych przypadkowych spotkań robi się coraz więcej, chociaż żadne z nich ich nie planuje. Czy to zrządzenie losu? On stara się ją od siebie odsunąć. Czy ma ku temu powód? Wszyscy jej mówią, że tak, że to nie jest ktoś, komu powinna zaufać. Czy Francessa posłucha serca czy rozumu? 

„Życie to najlepszy nauczyciel. Jest bezduszny, surowy i bezkompromisowy.” str. 144

W takich opowieściach można znaleźć zarówno trochę tajemnic do rozwikłania, ale także wydarzeń, które są przewidywalne. Mimo to z zainteresowaniem obserwuje się rozwijającą się relację pomiędzy Francessą i Brownem, chociaż ich zachowanie bywa niezrozumiałe, czy irytujące. Mają zupełnie inne podejście do życia, ale można też powiedzieć, że każde z nich przywdziewa maskę, która prezentowana jest wszystkim wokół. Opowieść poprowadzona jest lekko, ale pojawiają się w niej momenty, które dosyć zgrzytają. To dopiero początek, więc dalej może być lepiej, albo niekoniecznie, czas pokaże. Po poznaniu tego tomu tajemnicą dla mnie nadal pozostaje tytuł. Mam pewne domysły w tym zakresie, ale nie pewność. Dlatego ciekawa jestem, w jakim kierunku ta opowieść się potoczy.

„Beginning moon” to ciekawy początek trylogii Universe, który mimo pewnych zgrzytów zachęca do sięgnięcia po kontynuację. Opowieść dopiero się rozwija, ale już teraz czuć, że w zanadrzu skrywa jeszcze wiele tajemnic i pytań, na które odpowiedzi mogą okazać się dosyć zaskakujące.  

wtorek, 1 lutego 2022

"Paparazzi kropka com" Małgorzata Nowodworska

Źródło okładki: Novae Res

Tytuł: Paparazzi kropka com
Autor: Małgorzata Nowodworska
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 224
Data premiery: 4 lutego 2022 roku

Wiele osób marzy, aby chociaż raz stanąć na dużej scenie, w blasku reflektorów, stać się gwiazdą, być rozpoznawalnym. Takie możliwości daje talent show. Pozwala chociaż przez chwilę pokazać się szerszej publiczności, zmierzyć się z tremą, sprawdzić swoje możliwości. Dla jednych na tym się kończy, inni rozpoczynają karierę wygrywając program i spełniając marzenia. Laura postanawia spróbować swoich sił, chociaż nie nastawia się na wygraną. Śpiew daje jej dużo radości i chce podzielić się nią z innymi, ale równocześnie chciałaby, aby stał się jej pomysłem na dalsze życie. Udział w takim programie to dla niej duże wyzwanie, ale też olbrzymia trema. Gdy okazuje się, że wygrała z początku nie może uwierzyć, cieszy ją każda pozytywna opinia, każda wzmianka na różnych portalach. Z biegiem czasu zauważa, że wewnątrz wygląda to zupełnie inaczej a bycie znaną osobą po początkowym blasku może przynieść sporo cienia, cierpienia i zmartwień. Czy takie życie sobie wymarzyła?

Interesujący opis książki przyciągnął moją uwagę, dlatego postanowiłam się z nią zapoznać. W powieściach, które w ostatnim czasie czytałam nie spotkałam się akurat z taką tematyką, więc zapowiadało się ciekawie. Po lekturze mogę stwierdzić, że to był dobry wybór a sama powieść mimo niewielkich gabarytów skrywa na swoich kartach wiele ważnych tematów, emocji i niespodzianek.

Sięgając po ten gatunek literacki nie spodziewam się zazwyczaj wielu zaskoczeń, nie przeszkadza mi przewidywalność, ważne są emocje, życiowe wydarzenia, dobrze wykreowani bohaterowie. Książka Małgorzaty Nowodworskiej szybko przyciągnęła mnie opowieścią w niej zawartą, ale także pozytywnie zaskoczyła. Nie jest to bowiem tylko taka historia, którą się pozna i szybko zapomni, ale myślę, że pozostanie w pamięci znacznie dłużej. Sporo w niej życiowych momentów, takich, które nakreślone są realnie i wywołują emocje oraz tych, nad którymi warto pomyśleć. Łatwo wczuć się w sytuację głównej bohaterki i zastanowić, jak samemu postąpiłoby się w takiej sytuacji.

„Chciałam śpiewać i dawać ludziom radość. Jednak nikt mi nie powiedział wcześniej o tym, że wtedy ja zostanę tej radości pozbawiona.” str. 123

Poza głównym aspektem związanym z wygraniem programu przez Laurę, fabuła ma znacznie więcej wymiarów. Wplatają się w nią bliskie głównej bohaterce osoby i wydarzenia z nimi związane. Dobrze poprowadzony został wątek miłosny, niełatwy, pełen zawirowań, ale także przyjaźń tak istotna w trudnych momentach i wystawiana na próbę. Ponadto samotność, problemy rodzinne, zdrada i chwile zwątpienia. Nawet silną osobę mogą przytłoczyć niektóre sytuacje, chociaż tego nie widać na pierwszy rzut oka. Ponadto duże znaczenie w obliczu różnych prezentowanych wydarzeń ma słowo przyzwoitość, o którym często się zapomina goniąc za sensacją. To powieść, którą czyta się niezwykle szybko, ale równocześnie zawierająca w sobie niespodziewanie dużo skondensowanej treści, bez zbędnych opisów, przydługich wywodów. Niektóre wątki mogłyby być bardziej rozbudowane, lecz i w obecnej formie przyciągają uwagę. Warto zastanowić się, jak wiele chce się poświęcić dla własnych marzeń i czy za wszelką cenę należy do nich dążyć.

Autorka bez problemu poradziła sobie z kreacją bohaterów, którzy przyciągają uwagę i dają się polubić. Przede wszystkim taką postacią jest dwudziestoletnia Laura. Podoba mi się jej postawa, ponieważ po wygranej programu, gdy robi się o niej coraz głośniej, wciąż stara się być sobą, zwraca uwagę na bliskich, ma normalne podejście. Jej przyjaciółka Kaja wnosi sporo barw do opowieści, chociaż ma też swoje tajemnice i nie zawsze łatwo rozszyfrować jej zamiary. Miałam pewne podejrzenia, ale się nie sprawdziły. Warto wspomnieć też o Piotrku, bracie Laury, czy Kasi i Bartku. Kolejną postacią, chociaż drugoplanową, która zapada w pamięci i sercu jest pani Janina, ciepła, pomocna. Wszystkie te osoby i wydarzenia łączą się w życiową i przyciągającą uwagę opowieść, przy której czas płynie nadzwyczaj szybko.

„Paparazzi kropka com” to w wielu momentach zaskakująca powieść poruszająca równocześnie szereg ważnych, życiowych tematów. Jednym z nich jest cena sławy i konsekwencji bycia w jej blasku. To nie tylko uśmiechy i komplementy, ale także plotki i bycie ciągle w centrum uwagi, co niesie za sobą następstwa także dla bliskich i wymaga siły charakteru. Łatwo się zachłysnąć, zatracić i zagubić, trudniej zachować siebie, swoje wartości i zasady. Którą drogę wybierze Laura? Możecie się o tym przekonać poznając jej historię na kartach tej powieści.

sobota, 11 kwietnia 2020

"Ryzyko" Elle Kennedy

Tytuł: Ryzyko
Autor: Elle Kennedy
Seria: Briar U (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 456

Los bywa przewrotny i czasem jedno zdanie, wypowiedziane pod wpływem chwili, może pociągnąć za sobą spore konsekwencje i odnieść niespodziewany skutek. Przekonała się o tym Brenna. Teraz musi prosić o pomoc, a to do niej niepodobne. W dodatku prośba skierowana jest do napastnika Harvardu, aroganckiego, pewnego siebie, chociaż nie tylko to zwraca uwagę. Jake Connelly jest przystojny i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Zgadza się na jej prośbę, ale oczywiście chce coś w zamian. Ma udawać jej chłopaka, ale chce w rewanżu prawdziwej randki. Zapowiada się… sporo zawirowań.

Poznałam już pierwszy tom tej serii, a jego główni bohaterowie, czyli Summer i Fitz wciąż goszczą w mojej pamięci. W poprzedniej części pojawiła się też Brenna - wyróżniała się na tle grona bohaterów i tym chętniej rozpoczęłam drugi tom, by poznać jej historię. Czy jest równie ciekawa i z zapadającymi w pamięci bohaterami?

Od samego początku kipi od emocji. Dzieje się tak za sprawą Brenny i Jake’a, którzy są charakterystyczni, pewni siebie, jednocześnie realnie nakreśleni. Od razu między nimi są utarczki słowne, atmosfera pełna napięć i niedomówień, chemia. Coś, co z początku jest tylko grą, nabiera rozpędu. Czy jednak coś w tych relacjach jest prawdziwe, czy to tylko pozory? Obserwując rozwój wydarzeń trafia się na momenty zaskakujące, chociaż przewidujących też jest całkiem sporo. W tym gatunku literackim akurat ten element mi nie przeszkadza. W tym momencie liczą się emocje, a akurat w książkach tej pisarki ich nie brakuje, tak samo jak sporej dawki humoru. To wszystko razem zapewnia rozrywkę i pozwala oderwać się od ponurych myśli a przenieść do miejsca pełnego przystojnych hokeistów oraz pięknych, pewnych siebie kobiet, które w niczym im nie ustępują. Starcia są nieuniknione, a to tylko dodaje rumieńców opowieści.

Główni bohaterowie wzbudzają sympatię od pierwszych stron. Różnią się, ale być może nie tak bardzo, jak sądzą. Ich historia zaczyna się niepozornie i szybko nabiera rozpędu. Brenna wyróżnia się siłą charakteru, przebojowością, ale też dążeniem do spełnienia marzeń i tak lubianym na ustach kolorem czerwonym. Zwraca na siebie uwagę męskiego grona i dobrze się z tym czuje a czerwona szminka jest niczym jej znak rozpoznawczy. Jakby zakładała maskę, którą pokazuje światu. Jaka jest naprawdę? Gdy w jej życiu pojawia się Jake i niczym tornado przewraca wszystko do góry nogami, nic nie wygląda już tak samo. On też wie, czego chce i nie zamierza ustąpić. Rozpoczyna się emocjonująca, pełna napięć gra między tą dwójką.

Warto wspomnieć też o ważnych tematach, które w książce są poruszane. Trudne relacje rodzinne, wzajemne oskarżenia, ocenianie po pozorach, szantaż emocjonalny i traumatyczne wspomnienia, przebaczenie. Autorka poruszyła też istotną kwestię a związana z Brenną i wymarzonym przez nią stażem. Więcej na ten temat nie napiszę, aby nie zdradzić zbyt wiele.

„Ryzyko” to udana kontynuacja serii z charyzmatycznymi bohaterami, których historię dobrze się poznaje. Ma swój urok, jak każda z książek autorki, które cechują swobodny styl pisarski, zabawne dialogi i zgrabnie poprowadzona fabuła pełna emocji. Przyciąga uwagę, rozbawia, ale też daje do myślenia. Polecam na poprawę humoru, czy też po prostu na wieczór przy aromatycznej kawie, czy herbacie.

środa, 17 kwietnia 2019

"Pościg" Elle Kennedy

Tytuł: Pościg
Autor: Elle Kennedy
Seria: Briar U (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 424

W życiu Summer pozornie wszystko idzie gładko. Pochodzi z bogatej rodziny, więc piękne stroje i gustowne wnętrza nie są dla niej niczym niezwykłym. Ona chce jednak czegoś więcej, chce sama coś osiągnąć. Czy starczy jej determinacji, czy może to chwilowa zachcianka? Gdy poznaje Fitza, przystojnego i wytatuowanego hokeistę coś zaczyna ją do niego przyciągać, chociaż on skutecznie stara się jej unikać. Stopniowo jednak jego upór topnieje. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy on wypowiada kilka mało przyjemnych słów na jej temat, a ona akurat jest niedaleko i je słyszy. Czar pryska, pozostaje szara rzeczywistość, w której jako współlokatorzy muszą oboje się odnaleźć.

Twórczość Elle Kennedy poznałam już wcześniej za sprawą dwóch pierwszych tomów ciekawej i lekkiej serii Off Campus. Tym chętniej sięgnęłam po najnowszą książkę autorki, by przekonać się, jaką opowieść tym razem przygotowała.

Na początku poznajemy Summer, dziewczynę uśmiechniętą, lubiącą być w centrum zainteresowania a właściwie rzecz ujmując zawsze, gdzie się pojawia coś zaczyna się dziać. Mężczyźni wodzą za nią wzrokiem a kobiety jej zazdroszczą. Niezależnie od tego, co robi zawsze znajdzie się ktoś, kto ma na jej temat swoje zdanie, patrząc przez pryzmat jej rodziny i kierunku studiów, który wybrała. Z drugiej strony jest Fitz, ponury osiłek grający w drużynie hokejowej. Wysportowany i pewny siebie. Ma pewien cel, który stara się osiągnąć i Summer może tylko przeszkodzić w jego realizacji. Jest jego przeciwieństwem. On cichy, stroniący od ludzi. Ona hałaśliwa i przyciągająca kłopoty. Rozsądek podpowiada, by trzymać się od niej jak najdalej, ale gdy tylko znajduje się przy niej traci rezon i zachowuje się zupełnie inaczej, niżby chciał. Coś mimo różnic ich do siebie przyciąga, chociaż oboje starają się z tym walczyć bardziej lub mniej skutecznie. To nierówna walka. Czy są na pozycji wygranej?

Autorka dobrze przedstawiła głównych bohaterów i ich emocje. Dzięki narracji prowadzonej naprzemiennie przez Summer i Fitza można lepiej wczuć się w ich sytuację i poznać ich oczekiwania. Obraz jest pełniejszy i zabarwiony różnymi uczuciami, tymi pozytywnymi i negatywnymi. Wplatają się także historie innych postaci, które także przyciągają uwagę a w głównej mierze Hunter i Brenna. Bohaterów jest znacznie więcej, tak jak i różnych życiowych problemów, z którymi muszą się zmierzyć. Nie zawsze ich zachowania są zrozumiałe, czy też w pełni akceptowalne, ale dobrze oddane przez autorkę.
„Moim zdaniem zbyt wiele dziewczyn nie pamięta o jednej zasadniczej prawdzie: zasługujemy na kogoś, kto daje nam sto procent. Wymęczony wysiłek jest do bani. Wymęczona miłość to żadna miłość. Jeśli facet nie zaangażuje się całkowicie, to my całkowicie powinnyśmy zniknąć.” str. 246

Język powieści jest swobodny, okraszony humorem w odpowiednich miejscach. Między głównymi bohaterami iskrzy w związku z czym nie brak różnych, miejscami zabawnych wydarzeń, nieporozumień, potyczek słownych. Pisarka potrafi przyciągnąć uwagę do lektury i chociaż nie jest ona odkrywcza, a miejscami przerysowana to lekko się ją poznaje i wzbudza uśmiech. Zwraca też uwagę na między innymi jeden bardzo istotny aspekt a mianowicie jak łatwo oceniać kogoś zupełnie go nie znając i jak bardzo może to być krzywdzące. To oczywiście nie jedyny trudniejszy temat, który pod przykrywką lekkości autorka dotyka. Jest ich znacznie więcej.

„Pościg” to książka, która ma swój urok, dzięki czemu pozwala oderwać się od rzeczywistości i wczuć w losy bohaterów, poczuć ich emocje i wzajemne przyciąganie. Ciepła, zabawna, miejscami pikantna opowieść, którą poznaje się z ciekawością oraz błąkającym się uśmiechem a czasem wręcz głośnym śmiechem. To obiecujący pierwszy tom nowej serii, której ciąg dalszy chętnie poznam.

środa, 28 listopada 2018

"Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena" Jessica Sorensen

Tytuł: Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen
Seria: Przypadki (tom 6)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 262

Każdy pragnie być szczęśliwy, zwłaszcza po bolesnych doświadczeniach, gdy wspomnienia przytłaczają i nie napawają optymizmem. Gdy wówczas znajdzie się promyczek ciepła, które ogrzewa serce, bliską osobę, którą chce się mieć przy sobie w dobrych i złych chwilach, rodzi się nadzieja na lepszą przyszłość. Callie i Kayden są razem szczęśliwi, wspierają się, dodają sobie wzajemnie sił, spędzają wspólnie każdą wolną chwilę. Ona pogodziła się już z tym, co ją spotkało, jest silniejsza. On dopiero się tego uczy, nie zamknął pewnych rozdziałów w swoim życiu. Wciąż walczy, ale niespodziewanie pewne wydarzenia znów go osaczają. Czy udźwignie ciężar przeszłości i stawi jej czoło? Czy Callie go ocali, tak jak to było wcześniej w jej przypadku?

W moim sercu długo już gości pierwszy tom tej serii, który przekonał mnie też do gatunku New Adult. Pełen emocji, poruszający, dobrze napisany. Kolejne tomy także trzymały poziom, ale jak wiadomo różnie to bywa z kontynuacjami. Rozpoczynając tom szósty cieszyłam się na spotkanie z dobrze poznanymi już bohaterami. Jak dalej potoczą się ich losy?

Pierwszy tom tej serii, który wywarł na mnie duże wrażenie dotyczył Callie i Kaydena i dlatego też ich losy najmocniej zapadły w mojej pamięci. W szóstej części zgodnie z tytułem rozstrzygnie się ich przyszłość. Czy wygra przytłaczająca przeszłość, czy nadzieja na lepsze dni? Oboje w życiu wiele doświadczyli, co ma duży wpływ na decyzje, które podejmują. Każdy jednak inaczej radzi sobie z bólem, strachem i wyrzutami sumienia. Jedni uciekają, inni zrywają toksyczne relacje, albo też walczą i stawiają im czoło. Callie zmierzyła się już z własnym strachem, czuje, że go pokonała, ale czy na pewno? Kayden stara się nie myśleć o tym, co go przytłacza i cieszyć się chwilą obecną, ale jak wiadomo nie jest to dobre wyjście. Ucieczka nic nie da, gdyż przeszłość w końcu często powraca wtedy, gdy się tego najmniej spodziewamy. Unikanie myślenia o tym to tylko chwilowa ulga, po której złe emocje mogą uderzyć ze zdwojoną siłą. Czy obecność Callie pomoże Kaydenowi zmierzyć się z przeszłością?

W tej części można spotkać dobrze już poznane postacie, takie jak główni bohaterowie, ale też Violet i Luke’a, Seth’a i Greysona. Ich losy się splatają w wirze kolejnych wydarzeń, ale wzmacniają się też ich relacje. Czytelnik ma poczucie, jakby znalazł się w grupie przyjaciół, których losy nie są mu obojętne. Wciąż główną rolę grają emocje, które wypływają z każdego rozdziału. Jest ciekawie, wzruszająco, sentymentalnie, mrocznie i miejscami pikantnie. Kłębią się różne uczucia, jest miejsce na przyjaźń i miłość, ale też bezradność i strach.

„Rozeszli się w przeciwnych kierunkach, a umysł dziewczyny aż tętnił od różnych możliwości. Ale czy mogła mu zaufać? Bo w świecie pełnym potworów trudno jest rozpoznać, kto nim jest.” str 222

Wobec stylu pisarskiego nie mam żadnych zastrzeżeń. Autorka dobrze gra na emocjach czytelnika, lekko prowadzi opowieść, nie stroni od trudnych, życiowych tematów. Każdy z bohaterów musi zmierzyć się z własnymi problemami. Tym razem kolej na Kaydena. Jest szczęśliwy z Callie, ale jeden telefon burzy jego spokój i usuwa grunt pod nogami. Mimo, że się stara, to stare nawyki wciąż próbują przejąć nad nim kontrolę. Czy okaże wystarczającą siłę i odwagę, by spojrzeć prawdzie w oczy i pokonać demony przeszłości?

„Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena” to kolejny poruszający i ogrzewający serce tom serii, która na długo zapada w pamięci. Emocjonujący, przyciągający uwagę i wzbudzający nadzieję. Tym razem to Kayden musi zmierzyć się z przeszłością, chociaż i Callie musi wykazać się siłą. Każde z nich przeżywa własne wzloty i upadki, chwile niepewności i radości. W końcu życie to nie bajka i nie wszystko zawsze kończy się dobrze, a każdy podąża własną ścieżką, mniej lub bardziej krętą. Razem raźniej nią podróżować i pokonywać życiowe zakręty. Czy Kayden wybierze przyszłość, czy pochłonie go przeszłość?

poniedziałek, 30 lipca 2018

"Andromeda" Anna Kasiuk

Tytuł: Andromeda
Autor: Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 320

W życiu każdego jest wiele sytuacji, których nie sposób przewidzieć. Wydarzeń bolesnych i radosnych, które mają wpływ na to, co dzieje się teraz. Nie da się zmienić przeszłości, cofnąć czasu, by coś naprawić, ale równocześnie wszystkie te dobre i złe doświadczenia mają wpływ na naszą przyszłość. Wie o tym doskonale Judyta, młoda dziewczyna, która stroni od ludzi. Nie chodzi na imprezy, odsuwa się od każdego, kto chce ją lepiej poznać. Takim zachowaniem budzi coraz większą ciekawość ludzi z klasy. Atmosfera się jeszcze zagęszcza, gdy nauczycielka przydziela jej kolegę w celu przygotowania projektu. Zupełnie nie podoba się to jego zazdrosnej dziewczynie i jej jawna wrogość staje się początkiem lawiny wydarzeń, w centrum których znajduje się Judyta. Jaką tajemnicę skrywa? Dlaczego stroni od ludzi? 

Anna Kasiuk – pisarka, w której dorobku literackim znajdują się takie powieści jak: „Piąte – nie zabijaj”, „Lewy brzeg”, „Mroki Łowisk”, „Jagoda”, „Za zakrętem”. W wolnych chwilach prowadzi blog „Świat równoległy Anny Kasiuk” oraz napawa się urokami polskich gór i Mazur. 

Z twórczością pisarki nie miałam dotąd styczności, ale pozytywne opinie na temat jej powieści zachęciły mnie do sięgnięcia po „Andromedę”. Równie obiecujący okazał się ciekawy tytuł i ładna okładka. Pozostało więc tylko skupić się na lekturze.

Opis na okładce zapowiadał powieść obyczajową skierowaną do młodzieży, ale nie przygotował mnie na treść.  Poznajemy Judytę, młodą dziewczynę tuż przed maturą, której świat w pewnym momencie runął. Wcześniej radosna, pełna życia, zbuntowana, towarzyska i energiczna, teraz zamknięta w sobie, stojąca z boku, zdystansowana. Co sprawiło, że tak bardzo się zmieniła? Wokół niej narasta aura tajemnicy, co coraz bardziej intryguje ludzi z jej klasy. Każdy jest ciekawy, szuka sensacji. Zwłaszcza Olka, która na każdym kroku stara się utrudnić Judycie życie. Od początku za sobą nie przepadają, ale od momentu, gdy Judyta ma przygotować projekt z chłopakiem Olki ich relacje stają się coraz bardziej napięte a na światło dzienne zaczynają wychodzić rzeczy, o których Judyta wolałaby zapomnieć.

„Andromeda, żyjąca w otaczającej ją obłudzie. Sprzedana przez najbliższych, porzucona na pastwę potwora. Byłam taka jak ona…”
str. 313

Walorem powieści są dobrze nakreśleni bohaterowie, których emocje dobrze się odbiera. Sytuacja Judyty, jej nastawienie do życia i zmian, jakie w nim zachodzą wzbudzają zrozumienie. Być może nie każda z jej decyzji jest dobra, ale podejmowana jest pod wpływem chwili i wpływ na nią ma wiele czynników, emocji i doświadczeń z przeszłości, o których stopniowo się dowiadujemy. Szymon natomiast jest z początku trudny do rozszyfrowania tak jak i powody, dla których coraz bardziej interesuje się Judytą. Co się za tym kryje? Jest jeszcze landrynkowa Olka i jej świta, Paweł, czy Oliwia. Nie można zapomnieć o Eleonorze, której los i rady ubarwiają opowieść, dodając jej barw.

Autorka w interesujący sposób połączyła wydarzenia, które mogłyby dotyczyć niejednej osoby. Poruszyła ważne tematy, takie jak utrata bliskiej osoby, wyrzuty sumienia przytłaczające każdego dnia, wsparcie bliskich lub jego brak, wyniszczająca zawiść, strach, okrucieństwo, miłość i nienawiść, los ludzi starszych. Czasem po traumatycznych wydarzeniach trudno stanąć na nogi i poczuć promyk nadziei. Warto jednak spróbować, by nie stracić jeszcze więcej. W powieści ukazany jest też problem migren i ich uciążliwości. Dla osoby stojącej z boku taki stan może się wydać wyolbrzymiony lub niezrozumiały, lecz w takich chwilach trudno normalnie funkcjonować, zwłaszcza że pojawiają się w niespodziewanych momentach. Na kartach książki są też jaśniejsze strony oraz obraz tego, jak można czerpać siłę z otaczającej nas przyrody.

„Andromeda” to pełna blasków i cieni życia powieść, dobrze skomponowana, ciekawa i poruszająca. Wydarzenia w niej opisane wzbudzają emocje i dają do myślenia. Wiele w niej smutku, ale także wiele nadziei, gdyż nikt tak naprawdę nie wie, co los szykuje za zakrętem. Nie sposób być przygotowanym na wszystko, co może się wydarzyć i trudno pogodzić się z bolesnymi wspomnieniami, ale trzeba próbować. Zakończenie nie wyjaśnia wszystkiego i odniosłam wrażenie, że jest zapowiedzią kolejnego tomu. Jeśli tak, to chętnie go przeczytam, by poznać dalszy los Judyty.

środa, 6 czerwca 2018

"Niepewność Violet i Luke'a" Jessica Sorensen

Tytuł: Niepewność Violet i Luke’a
Autor: Jessica Sorensen
Seria: Przypadki (tom 5)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 268

Przeszłość wciąż zatruwa serce Violet, krok po kroku zbliżając ją do utraty kontroli nad własnym życiem. Nie widzi ratunku, nie radzi sobie, dawne sposoby nie pomagają, traci nadzieję na odmianę losu. Pewnego dnia prowadzi to niemal do katastrofy i wtedy Violet postanawia coś zmienić. Jej oparciem i jedyną bliską osobą jest Luke. To dzięki niemu do tej pory udaje się jej przetrwać trudne chwile, których jest więcej niżby chciała. Co jednak, gdy zabraknie go obok? Gdy nie zdąży, czy po prostu z niej zrezygnuje? Co właściwie Violet czuje do Luke’a? Czy jest on w stanie ocalić ją przed nią samą?
„Niczego nie można w życiu wymazać. Ono jest niezmienne, począwszy od oddechów, po podejmowane przez nas decyzje. A tak się składa, że ja podjęłam kilka naprawdę beznadziejnych.” str. 7
Trochę musiałam poczekać na piąty tom serii, ale w końcu trafił do moich rąk, z czego bardzo się cieszę. Pierwsze dwa tomy cyklu mocno utkwiły w mojej pamięci. Kolejne wywarły trochę mniejsze wrażenie, ale nadal czytało się je bardzo przyjemnie i z zainteresowaniem. Czy piąty tom wypadł równie pozytywnie?

Czasem tak jest, że kolejne tomy serii są coraz słabsze, jakby nie było pomysłu na dalsze losy bohaterów. W tym wypadku nie musicie się zupełnie tego obawiać. Ta część trzyma poziom swoich poprzedniczek, wzbudza emocje i porusza. Jak tytuł wskazuje opowieść dotyczy Violet i Luke’a. Oboje podatni na zranienie, ukrywający się za maską obojętności, borykający się z wciąż powracającymi wspomnieniami z przeszłości. Tym razem jednak ich role trochę się zmieniają i wiele się wyjaśnia.

Narracja prowadzona jest przez dwójkę głównych bohaterów na przemian, co pozwala na lepsze zrozumienie ich zachowania. Warstwa psychologiczna jest dobrze nakreślona i przyciąga uwagę. Jeśli chodzi o samych bohaterów to dużym zaskoczeniem okazał się dla mnie Luke. Nie spodziewałam się tego po nim. Violet natomiast jest mocno zagubiona, wciąż ucieka przed światem, czuje niepokój i radzi sobie z nim w jedyny, znany jej sposób, co może być katastrofalne w skutkach. Spowija ją gęstniejący mrok. Czy przebije się przez niego promyk nadziei? Czy coś jest ją w stanie wyrwać z tego błędnego koła?

Styl pisarski autorki poznałam już wcześniej i polubiłam, więc i tym razem się nie zawiodłam. Książkę czyta się lekko mimo poruszanych w niej trudnych tematów. Dialogi są dobrze wkomponowane, nie czuć w nich sztuczności. Bohaterów zaś traktuje się jak kogoś dobrze znanego, gdyż już wcześniej poznało się duży skrawek ich życia i wspomnień. Powieść daje też do myślenia, gdyż ukazuje, że nawet po upadku warto się podnieść i z nadzieją spojrzeć w przyszłość, której przecież nie sposób przewidzieć. Kolor zielony to kolor nadziei i widać ją w oczach Violet patrzącej na Luke’a na okładce. W takiej sytuacji przecież bardzo ważne jest też wsparcie kogoś bliskiego.

„Niepewność Violet i Luke’a” to powieść o zagubieniu, strachu, miłości i krętych życiowych ścieżkach. Wiele w niej strachu i mroku, ale równie wiele nadziei. Porusza, wzbudza zainteresowanie, daje do myślenia. Dzieje się sporo i z dużym rozmachem. A zakończenie? Tego Wam nie zdradzę, napiszę tylko, że ogrzewa serce. Polecam zwłaszcza miłośnikom powieści pisarki i gatunku New Adult.