Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gołębiewska Ilona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gołębiewska Ilona. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 grudnia 2023

"Ktoś mi bliski" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Ktoś mi bliski
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Wyobraźcie sobie zimową aurę za oknem, biel otulająca wszystko wokół, płatki śniegu wirujące na wietrze i skrzące się w promieniach słońca. Spacerujecie i nagle wzrok Wasz przyciąga kolorowa witryna sklepu, na wystawie którego można zobaczyć przedmioty niczym z bajki. Stare i nieco nowsze, misternie wykonane, dobre jakościowo i mające swoją historię. Takie magiczne miejsce, w którym można znaleźć oryginalne prezenty dla kogoś bliskiego, czy dla siebie. Sklep Fortuna Vintage to właśnie takie miejsce, prowadzone przez dwie młode kobiety o artystycznej duszy. W życiu ważne jest, aby spełniać marzenia a siostry Zoja i Lena Wiśniewskie spełniły jedno ze swoich, jednocześnie każdego dnia starając się, by każdy klient trafiający do ich sklepu poczuł się wyjątkowy i znalazł przedmiot, który go oczaruje. Gdy pewnego dnia do ich sklepu trafia piękny medalion ze szmaragdem zupełnie nie spodziewają się, jak wiele namiesza w ich życiu. Czy w pozytywnym sensie? Do kogo należał i jaką skrywa historię?

„Bo dopóki człowiek ma nadzieję, to czuje, że żyje. A jeśli jeszcze obok jest ktoś, kto czuje podobnie, to wszystko można razem pokonać. Los daje nowe szanse.” str. 307

Po książki niektórych pisarzy sięgam w ciemno i tak jest z twórczością Ilony Gołębiewskiej. Zdążyłam poznać kilka powieści tej autorki i każda z nich dała mi ciekawą, życiową opowieść. W każdej też można znaleźć momenty skłaniając do przemyśleń, ale nie brakuje również dawki humoru, czy po prostu ciepła, takiego ogrzewającego serce. Nie są przesłodzone, sporo w nich życiowych zawirowań, ale także radości i wiary w ludzi. Dziś chciałabym Wam przedstawić jedną z nich, taką w świątecznym klimacie.

Fabuła książki osadzona jest w Warszawie, a sklep Fortuna Vintage prowadzony przez główne bohaterki mieści się w kultowym miejscu na jej mapie, w samym sercu Pragi. Autorka pięknie maluje słowem obrazy, dzięki czemu możemy wręcz poczuć klimat tego miejsca i sklepu, w który siostry Wiśniewskie wkładają wiele pracy, zapału i po prostu serca. To sklep, do którego trafiają niepowtarzalne przedmioty, piękne, dobre gatunkowo, z drugiej ręki, z własną historią. Z jednej strony mamy klimat zbliżających się świąt, pięknie przystrojone miasto, z drugiej sklep, który jest niczym skrzynia pełna skarbów i tajemnic, w którym można znaleźć coś dla siebie, czy bliskich. Szkoda, że znajduje się tylko w książce, bo aż chciałoby się do niego zajrzeć i poczuć tę atmosferę. Jakby tego było mało pojawia się w nim niespodziewanie piękny medalion, który jak się okazuje skrywa pewną historię sprzed lat. Pełną bólu, ale też piękną jak on sam. Czy Zoji i Lenie uda się ją odkryć? Co sprawiło, że tak niepowtarzalna rzecz trafiła akurat do ich sklepu? W dosyć poukładane i wypełnione zadaniami niemal po brzegi życie sióstr wkrada się pewien chaos, o uwagę domaga się przeszłość a na drodze pojawiają się nowe osoby, które mogą zmienić jej kierunek. Zdradzę Wam jeszcze tylko, że sklep Fortuna Vintage to niejedyne klimatyczne miejsce w tej opowieści, pojawia się w niej bowiem jeszcze pewna pracownia, w której powstają smakowite torty o niepowtarzalnych smakach.

Głównych bohaterek nie sposób nie polubić. Stworzyły klimatyczne miejsce, ale nie przyszło im to łatwo. To pracowite młode osoby, które mają plan i starają się go wcielić w życie, przekuwając marzenia pracą. Mają też chwile słabości, jak każdy, ale starają się optymistycznie patrzeć w przyszłość, chociaż los też nie zawsze był dla nich łaskawy. Wspierają się wzajemnie, ale także sporo ciepła dają innym. Barw tej opowieści dodaje ich współlokator i przyjaciel Marcel, który pracuje jako kurier i ma wiele niesamowitych historii do opowiedzenia. Dodatkowo ma szczęście do kłopotów, ale też serce na dłoni, chociaż być może początkowo tego nie widać. Muszę wspomnieć też o niesamowitej bohaterce, jaką jest Celina Horn. Kobiecie, która mimo swoich lat aktywnie spędza czas, pomaga innym, niesie uśmiech, otuchę oraz swoje pomysły przekuwa w działania, jednocześnie zachęcając do tego innych. Jej postawa wzbudza podziw. Po raz kolejny pisarka wykreowała wachlarz barwnych postaci, których emocje dobrze się odbiera.

Poza klimatem sączącym się z tej książki z każdego rozdziału, emocjami oraz wzruszającą historią - autorka poruszyła w niej także wiele ważnych tematów, momentów skłaniających do przemyśleń i zastanowienia się, jak my w takiej sytuacji byśmy postąpili. O przebaczeniu, pogodzeniu się z losem, utracie bliskiej osoby, chorobie, nadziei na przyszłość i po prostu próbie bycia szczęśliwym niezależnie od okoliczności losu. Nie na wszystko mamy wpływ, nie możemy przewidzieć, co przyniesie nam przyszłość, ale możemy starać się cieszyć tym, co tu i teraz.

„Ktoś mi bliski” to książka, która otuli Was klimatem świąt, ogrzeje serce ciepłem, rozbudzi zainteresowanie pewną historią sprzed lat związaną z pięknym, starym medalionem i wywoła szeroki uśmiech nie raz, ale wiele razy.  

czwartek, 3 sierpnia 2023

"Zostań już na zawsze" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zostań już na zawsze
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Trudno jest zostawić za sobą wszystko co znane i podjąć decyzję, by zacząć od nowa. Nawet, gdy nie jest się szczęśliwym, gdy ma się poczucie, że trzeba iść dalej, to nadal nie jest to takie proste. Na taki krok odważyła się Kamila Bardo, wracając po latach do kraju i zostawiając za sobą przeszłość. Znalazła pracę, która daje je satysfakcję, ma mężczyznę u boku i przyjaciółkę, która ją wspiera. Gdy wygląda, że wszystko idzie w dobrym kierunku, nagle zaczyna się rozsypywać jak domek z kart. W pracy doświadcza mobbingu, w związku czuje się przytłoczona i wciąż krytykowana a na dodatek przeszłość, od której uciekła zaczyna do niej wracać. Czy jest jakieś dobre wyjście z takiej sytuacji?

Do książek tej pisarki nie trzeba mnie przekonywać, gdyż poznałam ich już trochę i każda z nich dostarczyła mi ciekawej historii z życiowymi wydarzeniami. To tego typu opowieści, które pochłania się bardzo szybko, zapominając o upływającym czasie. Z niecierpliwością czekałam na kolejną.

Tym razem opowieść dotyczy najmłodszej córki Otylii Bardo, czyli Kamili. Kobieta, mimo pewnego bagażu doświadczeń stara się pozytywnie patrzeć w przyszłość, zostawić pewne wydarzenia i dawne życie za sobą. Czuje, że zrobiła krok w dobrym kierunku. W pracy czuje się jak ryba w wodzie, chętnie podejmuje kolejne wyzwania, jest doceniana. Niestety wszystko do czasu za sprawą przełożonego traci grunt pod nogami, czuje się zaszczuta, a to dopiero początek mało przyjemnych dla niej wydarzeń. Autorka przedstawiła główną bohaterkę wyraziście i w taki sposób, że dobrze odbiera się jej emocje i kibicuje kolejnym krokom. Sporo zaczyna się dziać w jej życiu. Można też stopniowo poznać skrawki przeszłości, od której tak stara się uciec.

W trakcie lektury możemy przenieść się znów do Budlewic, które znane są z poprzednich książek pisarki. Spotkać Wiktora i jego rezolutną córkę Alicję oraz poznać nieco inne oblicze Otylii Bardo. W fabułę wplecionych jest sporo trudnych zagadnień, utrata bliskiej osoby i próba pogodzenia się z tym stanem, odwaga do zmiany swojego życia, przyjaźń, miłość, relacje międzyludzkie, także te toksyczne. Każdy z bohaterów ma swoje problemy, radości, marzenia i oczekiwania. Kolejnym ważnym zagadnieniem jest mobbing, którego doświadcza Kamila. Kobieta znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, boi się utraty pracy, czuje się zastraszona, nie wie jak sobie z tym poradzić. Autorka na każdym etapie powieści pokazuje jak ważne jest wsparcie ze strony bliskich, rodziny, przyjaciół. Nie wszystko da się zrobić samemu, czasem dobrze mieć poczucie, że jest ktoś obok, daje to siłę i odwagę do zmian. Warto też wyciągać wnioski z popełnianych błędów, bo przecież każdy je popełnia. Wiele osób chciałoby mieć takiego brata jak Wiktor, czy taką przyjaciółkę jak Ada. Ta książka jest też o docenianiu prostych rzeczy i dostrzeganiu w nich piękna. 

Całość przedstawiona jest ciekawie. Z zainteresowaniem poznaje się kolejne wydarzenia za sprawą swobodnego, lekkiego stylu pisarskiego, wyrazistych bohaterów i misternie splecionej fabuły. Kolejna książka pisarki, która porusza, wywołuje uśmiech i dostarcza sporej dawki emocji.

„Zostań już na zawsze” to powieść osnuta tajemnicami przeszłości, życiowa i przyciągająca ciekawym splotem wydarzeń. Porusza trudne zagadnienia. Pokazuje, że zawsze jest dobry moment na nowy początek, na zostawienie przeszłości za sobą i pozytywne spojrzenie w przyszłość. Dobra lektura na letnie wieczory, tak jak i pozostałe książki pisarki.

niedziela, 25 czerwca 2023

"Zaufaj swojemu sercu" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zaufaj swojemu sercu
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 320

Zdarzają się w życiu takie momenty, że wydarzenia przytłaczają, nie pozwalają odetchnąć. Chwile, które sprawiają, że trzeba podjąć ważne decyzje, zrezygnować z tego, co było i zacząć od nowa, czy tego chcemy, czy też nie. Trudno się wówczas podnieść, spojrzeć pozytywnie w przyszłość. Marta Kamińska znalazła miejsce, w którym czuje się szczęśliwa, nie myśli o przeszłości, chociaż może należałby powiedzieć, że stara się do niej nie wracać, bo to zbyt bolesna podróż. Mieszka u sióstr zakonnych już cztery lata. Tu czuje się bezpiecznie, czuje się potrzebna a codzienne zajęcia skutecznie zajmują myśli. Przychodzi jednak taki moment, że trzeba coś zmienić, wykazać się odwagą, iść dalej. Iskrą do tego staje się pewna oferta pracy na Mazurach. Czy okaże się to słuszną decyzją, czy spowoduje pogłębienie dawnych ran?

„Każdy tak czuje, kiedy traci kogoś, kogo kochał ponad własne życie. Możesz mieć wokół i tysiąc ludzi, którzy będą cię pocieszali, ale ze swoimi emocjami zostajesz zawsze sama. Dlatego jest tak ciężko.” str. 222

Po książki tej pisarki sięgam już bez zastanowienia, ponieważ jestem po lekturze kilku i wiem czego się spodziewać. W każdej bowiem znalazłam życiowe wydarzenia, emocje i lekko poprowadzoną oraz ciekawą opowieść. Każda też ogrzewa serce i pokazuje, że mimo gęstych, czarnych chmur nie należy się poddawać, ale mieć nadzieję na lepsze jutro. Czy w tej również odnajdę elementy, które sprawiają, że chętnie sięgam po książki tej pisarki?

Autorka po raz kolejny zaserwowała ciekawą historię, w której nie brakuje barwnych postaci, ale też tajemnic przeszłości, które odkrywane są stopniowo w trakcie lektury. Nie bez znaczenia jest lekki styl, obrazowy język, ale też zabawne momenty, których także nie brakuje. Uśmiech wywołuje Alicja, rezolutna dziewczynka, której życie toczy się pod kloszem za sprawą jej najbliższych. Chcą dobrze, ale czy faktycznie takie zachowanie przyniesie korzyści? Śledząc ich zachowanie rodzi się wiele pytań, przede wszystkim o przyczyny takiej nieufności do ludzi, o powód odizolowania się od innych. Odpowiedzi na te pytania nie są proste. Nic nie jest czarno białe i trudno oceniać pewne decyzje. Widać, że coś bardzo złego musiało się wydarzyć w tej rodzinie. Mamy też pewien tajemniczy ogród, ale to nie wszystko. Fabuła jest wielowątkowa i w wielu momentach pojawiają się tajemnice. Czasem odnosi się wrażenie, że każdy z bohaterów jakieś skrywa. Z ciekawością, krok po kroku się je odkrywa, chociaż różne emocje temu towarzyszą. Nie brakuje smutku, poruszenia, ale także zdziwienia. Wszystko splata się ze sobą, losy różnych osób, historie tego, co przeżyli, traumy, z którymi muszą sobie radzić. 

„Zaufaj swojemu sercu” to jedna z tych książek, które poza życiowymi wydarzeniami skrywają też wiele tajemnic i przyciągają wachlarzem barwnych postaci. Istotne jest też to, że ogrzewa serce i pokazuje, że trzeba mieć nadzieję i odwagę by zawalczyć o siebie, niezależnie od tego, co skrywa przeszłość i jak bardzo stara się nas przytłoczyć. Za to z każdym kolejnym krokiem w przyszłość jest trochę lżej i być może tuż za rogiem czeka szczęście, którego zupełnie się nie spodziewamy.

piątek, 22 lipca 2022

"Twój uśmiech" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Twój uśmiech
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 352

Lena Mazur niesie już swój bagaż doświadczeń i chociaż nadal wracanie pamięcią do niektórych wydarzeń z przeszłości jest bolesne, udało się jej odzyskać spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ma dobre stanowisko w liczącej się na rynku firmie i córeczkę Basię, która jest jej promykiem w pochmurne dni. Są takie chwile, gdy samotność puka do jej serca, ale na razie nie znalazła osoby, która zburzyłaby mur, którym kobieta się otoczyła po nieudanym i pozostawiającym traumatyczne wspomnienia związku z Borysem. Nic nie zapowiada tego, co ma nastąpić. Po latach, niczym z koszmaru po raz kolejny pojawia się on. Z firmą, z którą wiązała swoją przyszłość musi się rozstać w mało przyjemnych okolicznościach. Problemy piętrzą się coraz bardziej. Czy z pomocą przyjaciół uda się jej uporać z problemami? W jakim celu powrócił Borys i czy ma dobre zamiary?

Gdy w zapowiedziach pojawiają się kolejne książki pisarki wiem, że prędzej, czy później trafią na moją półkę. Poznałam do tej pory na razie trzy, ale w planach mam kolejne, gdyż to tego typu literatura, która dostarcza wzruszeń, wywołuje uśmiech i pozwala optymistyczniej spojrzeć na świat. Pozwala oderwać się od codziennych problemów, by z zaangażowaniem śledzić losy bohaterów i przekonać się, jak oni sobie z nimi radzą. Każda z kolejnych książek autorki dotyka nieco innych problemów, chociaż łączą je życiowa tematyka i pozytywna dawka energii. O czym dokładniej  jest ta książka?

Fabuła, tak jak wspomniałam wyżej jest życiowa i pełna zakrętów. Główna bohaterka Lena ma 34 lata i samotnie wychowuje córkę. Teraz jest w takim momencie, gdy wydaje się, że jej życie się ustabilizowało. Ma dobrą pracę, przyjaciół, radzi sobie mimo, że nie zawsze jest łatwo. Pisarka poruszyła ważny temat dotyczący niskiego poczucia własnej wartości. Niezależnie od tego, czy ma się dobre wykształcenie, dyplomy i doświadczenie, jeśli jednocześnie ma się zaniżone poczucie własnej wartości nie osiągnie się tego, o czym się marzy a wręcz będzie się pracowało za dużo, biorąc na swoje barki więcej niż inni. W trakcie lektury można także odczuć, jak ważne jest wykształcenie, które może stać się drogą do wolności, tym bardziej, gdy nie ma się wsparcia bliskich. Wiele jest momentów, które skłaniają do refleksji, poruszających, wzbudzających emocje.

„Najważniejsze, żebyś była szczęśliwa. Po swojemu. Nie oglądaj się na przeszłość, nie słuchaj ludzkiego gadania. Szkoda na to życia…” str. 345

Styl pisarski przyciąga do lektury, jest lekki, trafiający do odbiorcy. Z przyjemnością poznaje się kolejne historie, które autorka przygotowuje dla czytelników. Tym razem poza Leną i Borysem w mojej pamięci pozostanie Alicja. Miła, pomocna a jednocześnie potrafiąca realnie spojrzeć na problemy. Każdy z bohaterów coś wnosi do tej opowieści, chociaż nie każdy pozostawia po sobie pozytywne wrażenia.

„Twój uśmiech” to opowieść, która Was poruszy, dostarczy wielu emocji, roztoczy pozytywną aurę i uzmysłowi, że rodzina, to nie tylko więzy krwi. W życiu ważne jest by otaczać się pozytywnymi ludźmi, którzy akceptują nas i są obok niezależnie od tego, czy jesteśmy u szczytu formy, czy wokół piętrzy się mnóstwo problemów. Ważne, by się nie poddawać, a czasem wręcz zostawić to, co przytłacza, zwolnić, by dojrzeć nowy początek. 

sobota, 5 lutego 2022

"Czas na miłość" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Czas na miłość
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

W starej kamienicy mieszkają trzy kobiety. Są w różnym wieku, mają różne doświadczenia życiowe i chociaż żadna z nich nie szuka miłości to przeplata się ona w ich życiu a sercem wielu wydarzeń staje się restauracja z wieloletnią tradycją „Gościna u Wajsów”. Wanda mimo upływu lat wciąż nie może zapomnieć o mężczyźnie, który kiedyś skradł jej serce. Starała cieszyć się życiem, zapomnieć i chociaż fotografia wyblakła to w sercu nadal obraz jest tak samo żywy. Marta otrzymała od losu lekcję i postanowiła, że nie pozwoli by jeszcze jakiś mężczyzna ją skrzywdził. Pochłania ją praca i w nią wkłada swoje serce i poświęca czas. Pola, młoda, ambitna i zbuntowana. Nie planuje żadnego związku na dłużej. Tymczasem przed każdą z nich pojawi się nowa szansa na szczęście. Czy będą potrafiły chwycić ją w odpowiednim czasie i zaryzykować?

Wiem, że klimat świąteczny już za nami, ale tak jak już Wam wspominałam, mam w planach jeszcze trochę książek z tą magiczną atmosferą. Sprzyja temu śnieg, który nadal co jakiś czas sypie otulając wszystko wokół bielą. Z książkami Ilony Gołębiewskiej miałam przyjemność się już spotkać za sprawą powieści „Dotyk” i „Zmysły”, dlatego też miałam pewne wyobrażenie na temat twórczości pisarki. Przeczytałam, że to trzynasta książka w jej dorobku literackim. Czy okazała się warta uwagi? W moim odczuciu wypadła najlepiej z dotychczas przeze mnie przeczytanych, chociaż jeszcze mam sporo do nadrobienia. Nie sądziłam, że aż tak klimatycznie i pięknie otuli mnie słowem, zapachami smakowitego jedzenia, ciepłem płynącym z każdej strony i nadzieją.

Od samego początku zauroczyła mnie atmosfera tej książki, ciepła, skrząca tajemnicami, wzbudzająca ciekawość. Autorka potrafi pięknie kreślić obrazy, wyraziście, życiowo i jednocześnie w zawiły i interesujący sposób posplatać poszczególne wydarzenia. Z tego obrazu wyłaniają się trzy historie, które stanowią plan pierwszy, ale równie istotne znaczenie ma też wszystko, co je otacza. Pokazują, że niezależnie od wieku i przeszłości zawsze jest dobry moment na nową szansę od losu. Wszystko zależy tylko od tego, czy ją zauważymy i czy odważymy się z niej skorzystać. Odnalezienie szczęścia nie jest sprawą prostą zwłaszcza, gdy ma się ze sobą ciężki bagaż doświadczeń, który przytłacza i zniekształca obraz tego, co mamy przed sobą, co widać chociażby na przykładzie Marty. Tajemnica Wandy natomiast tak skrzętnie skrywana wraca do niej niespodziewanie i być może pozwoli na wyjaśnienie wydarzeń, które starała się wyrzucić z pamięci. Pola, a właściwie Apolonia, poznaje co znaczy rywalizacja, zawiść, ale także staje przed ważną decyzją związaną z jej karierą. Czy warto mieć swoje zdanie i zaryzykować? W opowieści widać także jak ważna jest rodzina, wsparcie, wzajemne zrozumienie i pomoc. Iście świątecznie, klimatycznie i po prostu pięknie. Czytając taką książkę można oderwać się od codziennych problemów i otrzymać dużą dawkę pozytywnej energii do radzenia sobie z przeciwnościami losu.

Niesamowicie przyciągają do opowieści jej trzy główne bohaterki, które od pierwszych stron wzbudzają sympatię. To silne kobiety, pracowite i odważne, wspierające się nawzajem, ale także popełniające błędy jak każdy. W ich życiu wiele się dzieje, stają przed różnymi decyzjami, ale nie poddają się i starają dostrzegać to, co dobre. 

Bardzo istotnym aspektem jest sceneria, która może wzbudzić sentyment i przywołać wspomnienia. W restauracji "Gościna u Wajsów” można bowiem rozsmakować się w potrawach z dawnych lat, z okresu PRL, ale związanych z historią Warszawy jak chociażby pyzy w słoiku, czy na deser znany torcik czekoladowy Wuzetka. Poza tradycyjną kuchnią kucharz potrafi wyczarować całą gamę smakowitych dań takich jak przykładowo racuchy z rabarbarem i sosem malinowym. Musicie przyznać, że można po tej lekturze zgłodnieć.

„Czas na miłość” to książka, która oczarowuje klimatem, przyciąga treścią, dostarcza dawkę pozytywnej energii pozwalając optymistyczniej spojrzeć w przyszłość. Jest niczym promyk słońca trafiający prosto do serca, otacza ciepłem, daje nadzieję i poprawia humor jednocześnie skutecznie zajmując myśli. Polecam Wam tą pozytywną lekturę, w której odnajdziecie wyrazistych bohaterów, życiowe zawirowania i mnóstwo emocji.

poniedziałek, 10 stycznia 2022

"Niezapowiedziany gość"

Tytuł: Niezapowiedziany gość
Autor: Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska,
Ilona Gołębiewska, Małgorzata Warda, Natasza Socha,
Sabina Waszut, Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 320

Okres świąteczny to magiczny czas, gdy czuć dobro i odnosi się wrażenie, że wszystko może się wydarzyć, jak chociażby pojawienie się niezapowiedzianego gościa. Życie mknie cały czas do przodu w zastraszającym tempie, lecz w tym okresie czas jakby zwalnia, skłania do refleksji, zmiany kierunku, czegoś nowego. Gdy wokół pięknie mieni się śnieg, a w powietrzu unosi się magiczna mgiełka, słychać piękne kolędy a serca ogrzewa dobro, może zdarzyć się coś, co rozjaśni kolejne dni. O tym możecie przeczytać w siedmiu opowiadaniach, które roztoczą wokół Was świąteczną atmosferą.

W tym okresie w planach mam jeszcze trochę książek w klimacie świątecznym i o takiej chciałabym teraz Wam opowiedzieć. Dokładniej chodzi o zbiór opowiadań, w którym każde napisane jest przez inną pisarkę. Być może znacie twórczość autorek tych opowieści, dla mnie w większości stanowią jeszcze niespodziankę. Po zapoznaniu się z tą publikacją postanowiłam to zmienić, zwłaszcza w przypadku tych historii, które najmocniej oczarowały mnie atmosferą i chwyciły za serce. To dobry sposób na poznanie takiej „próbki” twórczości, która być może zachęci do sięgnięcia po więcej, tak jak stało się w moim przypadku.

Ciepła i optymistyczna okładka przyciąga wzrok, a wewnątrz robi się jeszcze bardziej klimatycznie. Do przeczytania, tak jak wspomniałam, otrzymujemy siedem opowiadań przygotowanych przez różne pisarki. Ich treść łączy pozytywna, świąteczna atmosfera, nadzieja, bijące od nich ciepło. Każde w innym stylu i z inną, ciekawą i ciepłą opowieścią. Nie stronią od trudnych wydarzeń, smutku, życiowych zawirowań, ale jednocześnie ukazują, że ważne jest to, co tu i teraz, że po trudniejszych momentach może być lepiej. Dają optymizm i rozsiewają pozytywną energię, co bardzo sobie cenię w tego typu książkach. Pozwalają oderwać się od codziennych problemów i ukazują dobro, które ogrzewa serce. Oczywiście, jak często bywa w tego typu zbiorach, jedne mocniej przykuwają uwagę, inne nieco mniej, w zależności od czytelnika. Wspomnę Wam o tych, które najbardziej mnie zauroczyły, chociaż muszę przyznać, że wszystkie poznawałam z ciekawością i poczuciem dobrze spędzonego czasu.

„Nagle uświadomiłem sobie, że w naszym życiu nie ma zbyt dużych zmian. Każda, która pojawia się na horyzoncie, jest szansą, tylko my często za bardzo obawiamy się ją przyjąć. Ale czasami warto postawić świat na głowie i po prostu zaryzykować.” str. 35

Do tej pory poznałam tylko powieści dwóch autorek tych opowiadań. Lektura tej publikacji zachęciła mnie do rozejrzenia się za książkami pisarek, których opowiadania wywarły na mnie największe wrażenie. Pierwsze opowiadanie w zbiorze i równocześnie pierwsze, które zapadło w mojej pamięci to „Zabłąkani wędrowcy”. Malownicze miejsce, nowa droga, czworonożni przyjaciele, ciepło i czerwone włosy. To tylko w wielkim skrócie, ale nie chcę zdradzać Wam za wiele. Kolejna historia porusza, bije z niej smutek, ale też nadzieja. Mam tu na myśli opowiadanie „Biel”. Ostatnia historia, o której chciałabym wspomnieć to „Świeca w oknie”. To magiczna opowieść o zagubieniu i odnalezieniu szczęścia i o tym, że w domu najlepiej. Jest też miejsce na pewnego niezapowiedzianego gościa, który odegra dużą rolę w tej intrygującej opowieści.

„Niezapowiedziany gość” to zbiór opowiadań w świątecznym klimacie, skłaniający do przemyśleń, ciepły, poruszający i rozsiewający pozytywną atmosferę. Każde z nich zawiera ciekawą historię w swoim stylu, wywołującą emocje i ciepło. Skrzący się śnieg, malownicze miejsca, zawirowania losu i niespodziewany gość. Polecam Wam tą publikację, która mnie urzekła klimatem, pozytywną energię z niej płynącą i ciekawymi, barwnymi historiami.

niedziela, 22 sierpnia 2021

"Dotyk" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Dotyk
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

Majka czuje się szczęśliwa. Jest w związku z mężczyzną, z którym wiąże przyszłość. Wykonuje pracę, w której się spełnia, która stanowi bardzo ważną część jej życia. Tak to wygląda na zewnątrz, ale gdyby się dokładniej przyjrzeć, to można dojrzeć pierwsze rysy na tym pięknym obrazku. Rysy, które pogłębiają się z każdym kolejnym dniem, aż do momentu, gdy nie ma już odwrotu. Michał skrywa swoje tajemnice, przeszłość na nim ciąży codziennie, teraz stara się jak może, aby mając ją przed oczami żyć odpowiedzialnie. Zatraca się w pracy. Niespodziewane spotkanie Majki i Michała zupełnie zmienia ich spojrzenie na to, co było i na to, co jest. Ich losy się splatają, chociaż może to prowadzić zarówno w dobrym, jak i złym kierunku. 

Moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki było udane, dlatego postanowiłam przeczytać kolejną jej książkę. Książka „Zmysły” (opinia) dostarczyła mi wielu emocji i zachęciła do lektury kolejnych powieści tej autorki. Czy ta opowieść wywołała równie wiele wrażeń? Czy pozostaje w pamięci?

Majka to postać, z którą niestety nie czułam nici porozumienia. Jej zachowanie, uciekanie od problemów, w pewnym sensie naiwność i lekkomyślność sprawiały, że miejscami wzbudzała irytację. Z drugiej strony dobrze to obrazuje jej zagubienie i mimo pozorów pewności siebie, pokazuje miejscami jej niską samoocenę. Postać ta jest dobrze nakreślona i wzbudza emocje, chociaż jak widać, nie zawsze tylko pozytywne. Kolejną postacią jest Michał, tajemniczy, opiekuńczy, pewny siebie. Otacza go jednak pewnego rodzaju aura przeszłości. Wydarzenia, które zaważyły na wszystkim, co po nich nastąpiło. Nie zawsze wszystko układało się tak, jakby sobie tego życzył, nie da się też cofnąć czasu i zmienić przeszłość. Może ona przytłoczyć, zatruć radość życia. Jakie wydarzenia z przeszłości odcisnęły piętno na tej postaci? Kolejną postacią jest Olga, zachowawcza, odpowiedzialna. Niestety niewiele o niej wiadomo i nie wzbudza zbyt wielu emocji. Postaci oczywiście jest znacznie więcej, jedne mniej, inne bardziej oddziałują na czytelnika, ale dobrze wpisują się w opowieść.

Spodobało mi się wplecenie w fabułę wątku rozwijania swojej pasji i przeniesienia jej na etap zawodowy, a mam tu na myśli PodSZEFkę. Ukazanie, jak wiele wyzwań w takich momentach czeka oraz jak łatwo popełnić błąd, który może zaważyć na rozwoju firmy. Błąd wynikający z niewiedzy, a nie celowego działania. Kolejnym ciekawym i wartościowym oraz wartym poznania wątkiem jest fundacja Zaczarowana Literka. Ponadto autorka poruszyła w tej powieści ważne tematy, takie jak zatruwająca życie przeszłość, trudne relacje rodzinne, utrata zaufania, przyjaźń i oczywiście miłość. Wszystkie te wątki przeplatają się ze sobą tworząc barwną opowieść i chociaż poprzednia książka autorki podobała mi się bardziej, to ta również zapadnie w mojej pamięci.

Styl pisarski jest lekki, a samą opowieść poznaje się bardzo dobrze. Płyną z niej emocje, porusza wiele życiowych tematów, daje do myślenia. Życiowa, poruszająca, ale przede wszystkim ciekawa opowieść, którą poznaje się zapominając o upływającym czasie.

„Dotyk” to pełna emocji opowieść o życiowych zakrętach, trudnych wyborach, zawirowaniach losu. Nasz dobrze znany, poukładany świat może runąć w jednym momencie. Los bywa okrutny, a przeszłość potrafi skutecznie zawładnąć teraźniejszością. Tymczasem przypadkowe spotkanie może odmienić wszystko, zmienić spojrzenie na to, co ważne, dodać energii, lub też skomplikować to, co było dotychczas. Upewniłam się tylko w przekonaniu, że warto poznać kolejne książki pisarki. Jeśli więc lubicie opowieści pełne emocji, to ta z pewnością do nich należy.

wtorek, 6 lipca 2021

"Zmysły" Ilona Gołębiewska

Tytuł: Zmysły
Autor: Ilona Gołębiewska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 416

Eliza powinna czuć się szczęściarą, tak słyszy od swoich bliskich, co tylko utwierdza ją w tym przekonaniu. Jest w związku z przystojnym i dobrze sytuowanym mężczyzną, jej kariera się rozwija a ponadto w ramach odskoczni ma swoją pasję, czyli muzykę. Są pewne zgrzyty, nieporozumienia, które stara się lekceważyć, lecz one się nasilają i w końcu stawiają ją w momencie, z którego nie ma odwrotu. Musi podjąć decyzję, która zaważy na dalszym jej życiu i albo zaryzykować, albo spełniać dalej oczekiwania innych. Pewnego dnia na jej drodze, w dosłownym tego słowa znaczeniu, staje Natan. Mężczyzna, który wzbudza niepokój, ale równocześnie sprawia, że inaczej zaczyna patrzeć na swoje życie. Czy warto zaryzykować bezpieczną egzystencję na rzecz niewiadomej przyszłości? 

Do książki przyciągnęła mnie okładka, barwna, optymistyczna, ale także opis, który zapowiada romantyczną, chociaż też pełną zawirowań historię. Twórczość pisarki stanowiła w tym momencie dla mnie prawdziwą niespodziankę, więc teraz napiszę Wam, jakie było moje pierwsze spotkanie z opowieściami, które tworzy.

Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po zapoznaniu się z początkowymi rozdziałami dotyczy stylu pisarskiego. Historię poznaje się bardzo dobrze, a nawet mogłabym rzec niezwykle szybko. Książka napisana jest w taki sposób, że od samego początku wzbudza zainteresowanie, lekko, ale też z nutką pikanterii i rozmachu. Wszystko wyważone w odpowiednich proporcjach, przedstawione obrazowo, swobodnie i w sposób wzbudzający zainteresowanie. Być może nie jest to bardzo odkrywcza historia, ale życiowa, ciekawa i przede wszystkim emocjonująca, a takie wobec niej miałam oczekiwania. Można powiedzieć, że idealna na lato, ogrzewająca serce, życiowa, ciepła.

Fabuła splata ze sobą losy trzech postaci, które stanowią pierwszy plan, czyli Elizy, Roberta i Natana. To dosyć charakterystyczne osobowości, każdy ma swoje pragnienia, oczekiwania, doświadczenia. Eliza i Robert to z pozoru szczęśliwa para, dobrze się znają, mają wspólne cele, oczekiwania, wiążą wspólną przyszłość. Czy jednak oboje czują się w pełni w tym związku szczęśliwi? Robert zna swoją wartość i za każdym razem ją zaznacza. Eliza natomiast nie do końca czuje się szczęśliwa, raczej dostosowuje się do tego, czego inni od niej oczekują. Każdy jej powtarza, że jest szczęściarą. Czy aby na pewno? Jej emocje są dobrze odwzorowane, można je poczuć, niepewność, poczucie utraty czegoś ważnego, zaniżoną ocenę własnej wartości. Robert natomiast to zupełne jej przeciwieństwo, pewny siebie, przystojny, znający swoją wartość. W pewnym momencie pojawia się Natan, który stanowi pewną niespodziankę. Niepokojący, tajemniczy, żywiołowy i wnoszący wiele do tej historii. Bohaterowie drugoplanowi są równie dobrze zaprezentowani, tak jak chociażby Zośka, która kojarzy mi się trochę z postacią Korby z jednego z filmów. Dzieje się dzieje, więc i interesujących drugoplanowych postaci nie brakuje.

„Każdy z nas ma takie chwile, kiedy czuje się mocno zagubiony. Ty, ja, inni ludzie. O tym jest ta piosenka. Daje nadzieję, że wreszcie przychodzi taki moment, kiedy spotykamy kogoś, kto zawsze na nas czekał. I już nie jesteśmy zagubieni.” str. 321

Zdecydowanie walorem tej książki są emocje i życiowe wydarzenia, które prezentuje. Dobrze się je poznaje, ale też pozostają w pamięci. Pewne elementy są bardziej, inne mniej przewidywalne, lecz powieść kryje w zanadrzu parę niespodzianek. Daje też do myślenia, gdyż zawiera sporo życiowych wydarzeń.

„Zmysły” to otulająca ciepłem, ale także intrygująca opowieść poprowadzona lekko i plastycznie kreśląca obrazy przed oczami czytelnika. Obrazy barwne, trójwymiarowe i skłaniające do zastanowienia się nad życiowymi priorytetami, codziennymi wyborami, relacjami, problemami i radościami dnia codziennego. Pełna emocji, różnego kalibru wydarzeń i przede wszystkim charakterystycznych bohaterów, których losy śledzi się z uwagą.