Trudno cały czas uciekać, lecz czasem nie ma innego wyjścia. Z takiego założenia wychodzi Kate, która po raz kolejny musi zostawić wszystko za sobą. Przeprowadza się wraz z córką na spokojne osiedle przy Parkview Road licząc, że tu spędzą trochę więcej czasu. Wszystko zależy od tego, jak bardzo będą się pilnować, by nie zdradzić za wiele ze swojego dawnego życia. Zupełnie inne podejście mają nowe sąsiadki Gisela i Sally, które bardzo chętnie dzielą się informacjami o sobie w mediach społecznościowych, co tym bardziej utrudnia zadanie by pozostać w cieniu. Drogi tych trzech kobiet przypadkowo się skrzyżowały, gdy zamieszkały obok siebie, chociaż każda z nich jest inna i ma różne doświadczenia życiowe. Przed czym Kate cały czas ucieka? Czy życie Giseli i Sally faktycznie wygląda tak pięknie?
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o książce, po której spodziewałam się emocji i lekkości, ale zupełnie zaskoczyła mnie wyrazistością, świetną kreacją bohaterów i stylem pisarskim, który po prostu się chłonie. Opis co prawda daje przedsmak tego, co jest jej treścią, ale nie oddaje wrażeń oraz wielu istotnych zagadnień, które zostały w niej poruszone.
Narracja prowadzona jest naprzemiennie przez trzy główne bohaterki: Kate, Giselę oraz Sally. Pozwala to na lepsze wczucie się w ich sytuację, poznanie ich życia, ale także na skonfrontowanie tego, w jaki sposób patrzą na siebie nawzajem z prawdą o rzeczywistości. Czasem pozory mogą być złudne i obrazować tylko jasne barwy. Gdy kogoś pozna się lepiej może się okazać, że tak samo boryka się z różnymi problemami, ma chwile słabości, lepsze i gorsze chwile.
„Patrzyłam, jak samochód odjeżdża, i kręciłam głową nad tym, jak chyłkiem dopada nas prawdziwe życie, podgryza rok po roku wszystko, co beztroskie i w zamian zostawia ciężkie brzemię – tam, gdzie najpierw były piórka, szczypta odpowiedzialności, tak lekkiej, że wydawała się przywilejem.” str. 342
Wspomniałam na początku o świetnych kreacjach bohaterów i jest to jeden z tych elementów, które sprawiają, że tak dobrze się tą książkę poznaje i równocześnie wzbudza tyle emocji. Historie głównych bohaterek są charakterystyczne, ale też pełne realizmu. Kate, stojąca nieco z boku, ostrożna, nie chce rzucać się w oczy i być w centrum wydarzeń. Niesie przytłaczający bagaż doświadczeń i stara się odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Czy to się jej uda? Sally, pewna siebie, odnosząca sukcesy zawodowe i z jednej strony niezależna, z drugiej wrażliwa i dostosowująca się do oczekiwań innych. Razem z mężem Chrisem prowadzą życie, o którym niejedna osoba mogłaby pomarzyć. Częste podróże, piękny dom. Czy czuje się spełniona? Gisela, przebojowa, uśmiechnięta, bardzo towarzyska, otwarta. U boku dający stabilizację finansową mąż Jack i dwójka dzieci. Rodzina jak z obrazka. Czy faktycznie codziennie ma powody do uśmiechu? W opowieści nie brakuje zwrotów, których się nie spodziewałam. Pisarka z prawdziwą wprawą prowadzi opowieść, lekko, ciekawie, barwnie.
Trzeba przyznać, że autorka doskonale potrafi obserwować otoczenie, by w swojej powieści zawrzeć aspekty tak charakterystyczne dla dzisiejszych czasów. Przede wszystkim zaznacza jak dużą rolę odgrywają media społecznościowe oraz jak bardzo obraz przedstawiany w nich może różnić się od rzeczywistości lub też przedstawiać po prostu piękny skrawek już nie tak ładnej całości. To tylko jeden z tematów, gdyż jest ich znacznie więcej i dotykają różnych obszarów życia zarówno osobistego, jak i zawodowego. Rodzina, praca, oczekiwania, marzenia, miłość, przyjaźń, trudne relacje międzyludzkie, kłamstwa, lęk – wszystko to odnajdziecie na kartach tej wypełnionej emocjami książki. Autorka wplotła w opowieść jeszcze jeden bardzo ważny temat związany z losem jednej z bohaterek, lecz nie będę o nim pisała, by za wiele nie zdradzić z fabuły. Wspomnę tylko, że porusza i skłania do przemyśleń. Jest miejsce na nowy początek, na zawalczenie o szczęście, chociaż też pójście na kompromisy, podejmowanie trudnych decyzji a także zmierzenie się z tym, co przytłacza.
„Kobieta, którą byłam” to emocjonująca i życiowa powieść, która pokazuje, że nie zawsze to, co widać na pierwszym planie pokrywa się z rzeczywistością. Każdy mierzy się z własnymi problemami, chociaż niektórzy próbują je pokonać samotnie, są mniej otwarci, bardziej nieufni. Historie trzech bohaterek i ich bliskich tworzą niepowtarzalny kolaż i ukazują, jak ważne jest wzajemne zrozumienie oraz jak wiele daje przyjaźń.