Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2025

"Trzecia osoba" Anna Kańtoch

Tytuł: Trzecia osoba
Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 328

Las skrywa wiele tajemnic, a jedna z nich dotyczy rodziny Bresiów. Pewnego dnia Monika i Mirosław wybrali się wraz z trójką dzieci na wycieczkę. To miał być zwyczajny dzień spędzony aktywnie, do czego byli przyzwyczajeni. Tymczasem zakończył się zupełnie inaczej. Monika i Mirosław zniknęli bez śladu, pozostawiając dzieci, których życie zostało tym wydarzeniem naznaczone. Każde z nich zapamiętało ten ostatni dzień spędzony wspólnie inaczej, chociaż do takich wniosków dochodzą z czasem. Impulsem do powrotu do przeszłości staje się jeden z nowych lokatorów ich rodzinnego domu, czyli Sławek Dębski, którego zainteresowało zaginięcie sprzed lat. Czy rozgrzebywanie wydarzeń sprzed lat jest dobrym pomysłem? Co wydarzyło się w dniu zaginięcia Moniki i Mirosława?

Z książkami tej pisarki spotkałam się już wcześniej, więc wiedziałam, że mogę spodziewać się ciekawej opowieści z rozbudowaną warstwą psychologiczną oraz intrygującą zagadką kryminalną. Nie zawiodłam się na tej książce. Nie znajdziecie w niej spektakularnych zwrotów akcji, ale za to możecie zostać wciągnięci w dosyć skomplikowaną pajęczynę czasem w przypadkowy sposób splecionych wydarzeń, z których zbudowana jest fabuła.

Narracja podzielona jest na trzy części. Bohaterem każdej z nich jest jedno z dzieci Bresiów, czyli: Marcin, Milena i Mati. Dzieli ich wiek i częściowo to może być przyczyną ich wspomnień, lecz nasuwa się pytanie, czy tylko to. W dniu zaginięcia rodziców ich zeznania były spójne. Gdy nowy lokator ich rodzinnego domu przypomina sprawę sprzed lat nagle w ich umysłach pojawiają się wspomnienia, które wcześniej były wyparte lub pominięte. Ciekawie obserwuje się kolejne skrawki wspomnień, które wskakują na swoje miejsce niczym puzzle. Jaki obraz się z nich wyłoni? Co stało się z ich rodzicami? Dlaczego dopiero teraz pewne szczegóły dotyczące tego dnia wydają się im ważne?

Akcja rozkręca się dosyć leniwie, ale to nie ten element w tej książce jest tak istotny. Liczy się atmosfera i skomplikowana mozaika ludzkiego umysłu, który w momencie traumatycznych wydarzeń potrafi rozmazać szczegóły, zatrzeć je, zmodyfikować. Troje dzieci, które były w centrum wydarzeń zupełnie inaczej je pamiętają. Dopiero po latach są w stanie skonfrontować się z przeszłością i stanąć twarzą w twarz z tym, co wówczas się wydarzyło. Dobrze odbiera się ich emocje i poznaje wydarzenia ich oczami. Czytelnik otrzymuje skomplikowaną zagadkę do rozwikłania. Atmosfera się zagęszcza, a poznanie prawdy wydaje się coraz bardziej istotne dla każdego z rodzeństwa.

„Trzecia osoba” to intrygujący, płynący własnym tempem thriller z skomplikowaną zagadką kryminalną do rozwikłania i dobrze rozbudowaną warstwą psychologiczną. Pokazuje jak bardzo zniekształcone mogą być wspomnienia różnych wydarzeń z perspektywy czasu i w zależności od życiowego bagażu doświadczeń. Zaciekawia, daje do myślenia i zachęca do poznania kolejnych książek pisarki.

niedziela, 2 lutego 2025

"Ciężar strachu" Michał Mateusiak

Tytuł: Ciężar strachu
Autor: Michał Mateusiak
Rok wydania: 2024
Liczba stron: 256

Wydawać by się mogło, że w miejscu, w którym zazwyczaj jest dużo ludzi – spacerujących, odpoczywających, czy spieszących się do pracy, nie powinno wydarzyć się nic niepokojącego. Tymczasem na Polu Mokotowskim w Warszawie zostają znalezione poćwiartowane zwłoki znanego adwokata. Pierwsza myśl, która może się pojawić, to że sprawcą mógł być jeden z niezadowolonych, czy zdesperowanych klientów. Niepokojący wydaje się jednak fakt, że morderca pozostawił po sobie tylko jeden ślad, czyli mógł dokładnie zaplanować swoje działania. Śledztwo prowadzi komisarz Leonard Gardecki, który nie spodziewa się jeszcze, jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić.

Autor przenosi czytelnika do współczesnej Warszawy, w której rozgrywa się akcja. Rozpoczyna się dynamicznie i od razu wciąga nas w wir wydarzeń, które nie są spektakularne, ale żwawo płyną do przodu i wydają się przez to bardziej realne. W dobrym thrillerze, czy powieści kryminalnej ważnym elementem jest zagadka i w tej powieści na ten element nie można narzekać. Autor podsuwa nam szereg mylnych tropów i do pewnego momentu ciężko wywnioskować, kto jest sprawcą zbrodni. Wraz z kolejnymi krokami śledztwa, na zasadzie łączenia poszczególnych elementów, pojawia się odpowiedź i wiadomo, kto jest mordercą. Do odkrycia wciąż pozostają motywy jego działania i to też chwilę zajmuje.

Główny bohater, czyli komisarz Leonard Gardecki to postać wyrazista, chociaż moim zdaniem wykreowana nieco schematycznie. Mężczyzna odsunięty w pracy na bok, mający swoje problemy i traumy z przeszłości. Trudno mu nawiązać głębsze relacje, ale jest dobry w tym, co robi. Tym razem też ma swoje przeczucia, podejrzenia, nie podoba mu się podsunięty tok myślenia, nie wydaje mu się logiczny. Zwietrzył trop i stara się za nim podążać, chociaż pewnie prościej byłoby odpuścić zwłaszcza, że wraca do niego przeszłość, przygniata ciężar wspomnień i strachu, który tkwił cały czas w uśpieniu, czekając na odpowiedni moment, by znów owinąć się wokół jego serca nie dając normalnie funkcjonować. W śledztwie Leonardowi towarzyszy Eddie, w sumie można pokusić się o stwierdzenie, że to jego jedyny przyjaciel. Historia Eddiego porusza i zwraca uwagę na ważne zagadnienie. Można wyczuć w tej powieści, że autor jest miłośnikiem zwierząt i dobrze, że porusza aspekty związane z ich losem.

„Od kiedy pamiętał, zawsze był wyczulony na punkcie krzywdy zwierząt. Bolała go ich bezbronność i niekiedy konieczność zdania na łaskę człowieka.” str. 100

Ważnym elementem tej powieści są retrospekcje, gdyż pozwalają dowiedzieć się więcej na temat przeszłości komisarza i traumy, której doświadczył. Uprzedzam także, że w książce jest sporo drastycznych opisów, które mocno działają na wyobraźnię i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Były też takie momenty, w których zastanawiałam się, czy to nie jest kolejny tom serii, bo na początku pojawiają się nawiązania do przeszłości, ale w kolejnych rozdziałach wszystko się wyjaśnia i być może był to celowy zabieg.

„Mam zniszczoną psychikę! Ciężar strachu przygniótł mnie całkowicie.” str. 247

„Ciężar strachu” to książka mocno oddziałująca na wyobraźnię z ciekawą zagadką kryminalną do rozwiązania, mroczna, niepokojąca i pokazująca, jak bardzo przeszłość może zawładnąć umysłem oraz co oznacza piętno ciężaru strachu. To udany debiut autora, oby tak dalej.

środa, 4 września 2024

"The Reunion" Kit Frick

Tytuł: The Reunion
Autor: Kit Frick
Wydawnictwo: HarperYA
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 344

Perspektywa spędzenia czasu w ekskluzywnym kurorcie w Meksyku może wzbudzać ekscytację. Rysuje się niczym jasny promyk słońca – plaża, odpoczynek, słońce, piękna sceneria, elegancja, spokój. Tymczasem rodzinny zjazd Mayweatherów, który miał być też uczczeniem zaręczyn, okazał się pasmem niepokojących wydarzeń, czego następstwem jest morderstwo jednego z uczestników. W otoczeniu pięknej scenerii zaczęła rozprzestrzeniać się zgnilizna. Wszyscy wydają się podejrzani, każdy skrywa jakieś tajemnice.

„Za naszymi działaniami prawie zawsze kryje się powód, z którym należy się zmierzyć, zanim będziemy mogli pójść dalej.” str. 264

Zapowiadało się interesująco, ale nie spodziewałam się, że ta książka okaże się tak intrygująca. Nieco z wolniejszą akcją, skupiona bardziej na szczegółach i warstwie psychologicznej, ale to stanowi także jej plus. Początkowo myślałam, że będzie to taka mniej wymagająca lektura a tymczasem otrzymałam dobrze skonstruowany thriller, niejedną zagadkę do rozwikłania i precyzyjnie nakreśloną warstwę psychologiczną.

Jednym z walorów tej powieści jest wieloosobowa narracja pozwalająca spojrzeć na te same wydarzenia z różnych perspektyw. Takie poprowadzenie narracji potęguje napięcie i sprawia, że atmosfera aż iskrzy od niedomówień, tajemnic, nieporozumień. Niby wszyscy są uśmiechnięci, ale to tylko maska, pod którą kryją się latami nagromadzone urazy, które w sprzyjających warunkach mogą doprowadzić do tragedii.

Autorka oddała w ręce czytelników wielowymiarowy obraz trudnych relacji rodzinnych, w które każde z uczestników zjazdu jest uwikłany. Wszystko ma swoje konsekwencje, a z pozoru małe wydarzenia mogą stać się niezwykle istotne. Skomplikowana zagadka kryminalna będzie nie lada wyzwaniem i niemal do końca zastanawiałam się, czy moje podejrzenia w tym zakresie są słuszne. Z pewnością na nudę nie można narzekać a droga do wyjaśnienia, co tak naprawdę się wydarzyło jest kręta i pełna ślepych zaułków.

Warto wspomnieć także o bohaterach, z których część jest narratorami tej opowieści. To barwne grono, ale niektórzy z nich potrafią zaskoczyć. Dla mnie taką postacią okazała się Holly. Pozory potrafią wprowadzać w błąd. Kreacje postaci są wyraziste a wplecenie pewnej historii z przeszłości to całkiem dobry pomysł.

„The Reunion” to ciekawie skonstruowany thriller z wyrazistymi kreacjami bohaterów, z których niemal każdy skrywa jakieś tajemnice, przez co rozwikłanie zagadki kryminalnej staje się jeszcze trudniejsze. Dostarcza wielu wrażeń a dobrze nakreślona warstwa psychologiczna pozwala lepiej wczuć się w prezentowane wydarzenia. Podczas poznawania tej opowieści zapomina się o upływającym czasie. 

niedziela, 20 listopada 2022

"Wyleczeni" Alicja Horn

Źródło okładki: Zysk i S-ka

Tytuł: Wyleczeni
Autor: Alicja Horn
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 312

Mury starego, wybudowanego w XIX wieku szpitala były świadkiem nie jednego potwornego wydarzenia. Tym razem morderstwa zastępcy ordynatora, który nie wzbudzał sympatii wśród podwładnych. Wszyscy wokół wydają się podejrzani. W tym samym czasie trwa nadal poszukiwanie mordercy kobiet, ofiar jest coraz więcej. Zło rozprzestrzenia się wokół a w samym centrum wydarzeń znalazła się młoda lekarka Marta Wolska, która zaczyna mieć pewne podejrzenia dotyczące tych wydarzeń.

Pogoda za oknem i długie wieczory sprzyjają sięganiu po nieco mroczniejsze klimaty, co w moim przypadku oznacza więcej thrillerów. Jednym z planowanych od jakiegoś czasu jest ta książka. Tytuł, jak i opis na okładce zapowiadają medyczną tematykę, której dawno już nie poznawałam. Czy było warto?

Akcja rozgrywa się w Warszawie, a na główny plan wysuwa się Warszawski Szpital Kliniczny im. Wandy Błeńskiej. Budynek zbudowany w XIX wieku o bogatej historii, mrocznej, niepokojącej, mówiono że w nim straszy a zwłaszcza w podziemnym łączniku. Sama sceneria wprowadza odpowiedni klimat a to dopiero początek. Równie istotne są realia pracy personelu, relacje między nimi, rzeczy o których wszyscy wiedzą, ale albo przymykają oczy, albo obawiają się cokolwiek powiedzieć. Powiązania z firmami farmaceutycznymi i fundacjami oraz ich skutki. Niekompetencja i generowanie zysków to realia tego miejsca, a zwłaszcza na oddziale zamkniętym. To wszystko razem tworzy atmosferę i stanowi podłoże do innych wątków, gdyż opowieść ta spleciona jest z historii jej bohaterów, a zwłaszcza Marty Wolskiej i osób z nią związanych. Akcja jest dynamiczna, rozdziały krótkie, dialogi dobrze wkomponowane, więc nie sposób się nudzić w trakcie lektury. To debiut literacki w związku z tym pewne zgrzyty są, ale nie wpływają na odbiór całości.

W takich lekturach ważny jest wątek kryminalny i ten także mnie nie zawiódł. Właściwie to w tym przypadku otrzymujemy nie jeden. Z jednej strony niepokojące wydarzenia rozgrywające się w samym szpitalu. Z drugiej wątek związany z przeszłością głównej bohaterki, czyli Marty Wolskiej. Do tego jeszcze sprawa potwornych morderstw kobiet. Jak więc widzicie uzbierało się tajemnic, przeszłość przeplata się z teraźniejszością, tworząc na zakończenie jeden ostry obraz.

Charakteru tej opowieści dodają bohaterowie. Jedni bardziej, inni mniej zapadają w pamięci, ale wszyscy razem ją tworzą. Wszystko dzieje się wokół Marty Wolskiej, która przedstawiona jest wyraziście. To silna kobieta, która dzięki dociekliwości, ale także aury przeszłości na niej ciążącej wciągnięta zostaje w wir wydarzeń, których wynik stanowi spore zaskoczenie. Pozostali bohaterowie równie wiele wprowadzają do opowieści, nawet Wielka Kadrowa Rodziny na Swoim jak nazywają dyrektorkę szpitala. Zaskoczyła mnie dwoistość znaczenia tego tytułu, a także różne trafne spostrzeżenia.

„Wyleczeni” to pierwsza część opowieści, która zaskakuje, intryguje i w wielu momentach skłania do refleksji. Dobrze się ją poznaje, a wydarzenia dostarczają wielu wrażeń i zachęcają do sięgnięcia po kontynuację.

wtorek, 1 marca 2022

"Podszepty" Danuta Szulczyńska-Miłosz

Źródło okładki: Novae Res

Tytuł: Podszepty
Autor: Danuta Szulczyńska-Miłosz
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 628

Stare dwory skrywają swoje historie, które czają się w każdym zakamarku, roztaczając specyficzny klimat pełen tajemnic przeszłości. Opowiadają nam je zakurzone przedmioty, stukające okiennice, cienie na suficie, czy skrzypienie desek. Są takie miejsca, w których głęboko zaszył się też mrok, w których można poczuć się nieswojo, jakby coś czaiło się w ukryciu. Do takiego dworu, mrocznego i niepokojącego, osaczającego duszną atmosferą trafiają niemal co noc w snach dwie osoby. Nie znają się, nie widzą, chociaż czasem czują czyjąś obecność a ich sny są tak realistyczne, że z trudem po nich wracają do rzeczywistości. Dręczą, nie dają odetchnąć, odbierają radość. Trudno czasem wręcz wyczuć cienką granicę między jawą a snem, wszystko się ze sobą miesza. Skąd biorą się te koszmary? Dlaczego wciąż dotyczą starego, opuszczonego dworu? Czemu nie można się od nich uwolnić? 

Mroczna okładka i równie intrygujący opis zachęciły mnie do tej książki, zapowiadając opowieść o swoistym klimacie i wielu zagadkach do odkrycia. Wiadomo, że taki stary dwór może skrywać wiele tajemnic, historii jego mieszkańców wpisanych w jego zniszczone mury, emocji, które im towarzyszyły, tych dobrych i tych złych. Sam pomysł na fabułę wydał mi się niezwykle intrygujący, ale jak wiadomo równie istotne jest także jego wykonanie, zwłaszcza przy takiej objętości książki. Od razu spieszę z uspokojeniem, że tym razem objętość książki to jedna z jej zalet, gdyż wewnątrz otrzymujemy wielowątkową opowieść, która dzięki temu nabiera głębi i szczegółowości.

Na szczęście opis nie zdradza nam zbyt wiele, dzięki czemu niemal od początku można poczuć się zaskoczonym i odkrywać niespodzianki, z których utkana jest ta opowieść. Strona po stronie, rozdział po rozdziale z coraz większym zainteresowaniem śledzi się wydarzenia, będąc pod coraz większym wrażeniem finezji i wielowątkowości. Mam tu na myśli pozytywne odczucia, gdyż fabuła jest rozbudowana i równocześnie dokładnie przemyślana, łącząc w sobie czasem z pozoru mało istotne szczegóły. Niektóre luźne wątki wskakują w pewnym momencie na swoje miejsce, dostarczając kolejnych wskazówek, dzięki którym akcja sunie w swoim tempie do przodu. Nie ma w tej książce spektakularnych wydarzeń, a mimo to nie brakuje w niej emocji i potęgowania napięcia. Dzieje się tak za sprawą atmosfery, którą rozsiewa i tajemnic do odkrycia. Gdy już czuje się, że jest się blisko rozwiązania, pojawia się coś, co wprowadza ponownie chaos i niepokój.

W trakcie lektury można odnaleźć wiele przemyśleń i miejsc skłaniających do refleksji. Nie z wszystkimi trzeba się zgadzać, ale dostarczają one czasem innego spojrzenia, stwarzają okazję do zastanowienia się, wysnucia własnych spostrzeżeń na dany temat. W dużej mierze takie miejsca wiążą się z jednym z bohaterów a mianowicie Wincentym, który jest miejscowym proboszczem. To nietypowa postać, która dźwiga na barkach swój własny bagaż doświadczeń, ma słabości, których jest świadomy, chwile zwątpienia, ma też analityczny umysł i jest ciekawy świata, chce nadać życiu sens. Poza głównym wątkiem to właśnie historie poszczególnych bohaterów sprawiają, że ta historia jest tak barwna i działająca na wyobraźnię. Kolejną ciekawą postacią jest Seweryn Gardy, artysta, którego życie w pewnym momencie zaczęło stopniowo się rozpadać. Stara się je poskładać na nowo. To Seweryn wraz z Wincentym starają się rozwikłać przyczynę przytłaczających i wciąż powracających mrocznych snów związanych ze starym dworem a na ich drodze pojawi się wiele ciekawych osób, takich jak chociażby Marianna i jej rodzice Marta i Leopold. Pojawiają się co rusz nowe tajemnice, ale też sporo przeszkód do pokonania. 

Miłośnicy książek dodatkowo powinni zostać usatysfakcjonowani, ponieważ w tej opowieści występuje pewien klimatyczny antykwariat, do którego sama chętnie bym zajrzała. Miejsce, do którego trafiają stare książki i przedmioty z historią. W którym każdy coś znajdzie dla siebie. Autorka uzmysławia także z jakimi problemami może wiązać się prowadzenie takiego antykwariatu.

„Podszepty” to powieść, w której nic nie jest oczywiste, wielowątkowa, mroczna i wypełniona tajemnicami. Opowieść, w której zaciera się granica między jawą a snem, gdyż koszmary są tak realne, że trudno po nich wrócić do rzeczywistości, odzyskać kontrolę, zrozumieć, co się dzieje. Przyciągają do niej sceneria, atmosfera skrząca od niedomówień i zgrabne manewrowanie fabułą. Całość spaja historia pewnego starego dworu i jego mieszkańców, która elektryzująco wręcz działa na wyobraźnię.