niedziela, 28 czerwca 2026

"Opowieść dla smutnych ludzi" Mia Morte

Tytuł: Opowieść dla smutnych ludzi
Autor: Mia Morte
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 334

Wymarzony domek w malowniczym, spokojnym miejscu z dala od zgiełku miasta, w otoczeniu przyrody. Mąż, który każdego dnia okazuje swoją miłość, jest blisko, gdy jest to potrzebne, ale równocześnie daje przestrzeń i okazuje wsparcie. Czy w takiej sytuacji można być nieszczęśliwym? Wydawać by się mogło, że nie, lecz depresja to podstępna choroba, która potrafi zniekształcić każdy dzień i sprawić, że bije z niego smutek. Jula od jakiegoś czasu się z nią zmaga a dom miał stać się jej azylem i pomóc w odzyskaniu radości. Gdy niespodziewanie na jej drodze staje Romek, nieznajomy, z którym czuje niemal pokrewieństwo dusz, odzyskuje radość a kolejne dni zaczynają nieść więcej nadziei. Ich rozmowy stają się balsamem na duszę, lecz nieuchronnie przybliżają ich do granicy, której przekroczenie może zmienić wszystko i nieść swoje konsekwencje. Pewnych decyzji nie da się cofnąć a ich konsekwencje mogą zniszczyć wszystko, co się zbudowało.

Nie ukrywam, że w pierwszym momencie do tej książki przyciągnęła mnie okładka. Klimatyczna, pięknie skomponowana kolorystycznie. Następnie zaintrygował mnie tytuł. Po poznaniu całej opowieści mogę tylko stwierdzić, że i jedno i drugie idealnie do niej pasuje. Warto było ją poznać, chociaż przygotujcie sobie paczkę chusteczek przed lekturą. Na okładce jest informacje, że nie jest to lektura na plażę i że lepiej poznaje się ją nocą. Moim zdaniem dobrze się ją poznaje niezależnie od miejsca i pory dnia. Gdybym jednak miała coś rekomendować, to wieczór przy blasku świec, klimatycznej muzyce, czy też dźwiękach burzy, lepiej wprowadzałby nastrój, który książka niesie.

Trudno mi trochę zebrać myśli po tej lekturze, niesie sporo emocji. Nie spodziewałam się, że okaże się tak przyciągająca. Poznajemy czwórkę bohaterów: Julę, Magdę, Karola i Romka. To oni opowiadają nam swoją historię. Narracja jest pierwszoosobowa, więc dobrze odbiera się ich emocje. Nie oznacza to, że ich decyzje będą dla czytelnika zrozumiałe, czy w pełni akceptowalne. Poznajemy motywy ich działania i krok po kroku wszystko, co sprawiło, że takie zawirowania w ich życiu się wydarzyły. Poznajemy też skrawki ich przeszłości, która mocno ich ukształtowała i w pewnym sensie wpłynęła na podejmowane przez nich życiowe decyzje. Co by się wydarzyło, gdyby podjęli inne decyzje? Trudno powiedzieć, lecz odnoszę wrażenie, że niezależnie od tego ich życie i tak mocno by się skomplikowało. Dzięki temu, że bohaterowie zostali dobrze nakreśleni i narracja jest pierwszoosobowa, mocniej odbiera się tę opowieść i trudno się z nimi rozstać. Ciekawym elementem są też opowiadane sny i ich analiza. Dodają klimatu całości, rozjaśniają też miejscami obraz lub go bardziej komplikują. 

„Ja myślę, że wyrosły z nas okazałe, piękne drzewa. Które nawet ciesząc się ukochanym słońcem, zawsze mają swoje cienie. A ich liście mogłyby wyszumieć niejedną ciekawą historię.” str. 140

W tej książce przeplata się smutek z chwilami radości i nadziei. Smutek, który determinuje kolejne działania, nie pozwala cieszyć się z życia, pochłania duszę, zniekształca codzienność. Ponadto autorka poruszyła wiele istotnych tematów, takich jak mierzenie się z depresją, traumatycznymi wspomnieniami i toksycznymi relacjami rodzinnymi. Pokazuje, jak bardzo dzieciństwo kształtuje dalsze nasze życie, podejście do ludzi, wiarę w swoje możliwości. Można mieć wiele, lecz nie przynosi to radości a każdy dzień jest walką o lepszy nastrój, poczucie sensu, chwile bliskości bez przytłaczającego serce ciężaru. Czuć także, że autorka jest miłośniczką zwierząt, że ich los nie jest jej obojętny, na co wskazują niektóre elementy tej opowieści. Zwraca uwagę na to, że warto reagować i pomagać, gdy jest taka okazja. 

„Opowieść dla smutnych ludzi” to zaskakująca w pozytywnym sensie książka, która chwyta za serce, skłania do refleksji i pokazuje jak trudno jest podjąć niektóre życiowe decyzje oraz jak duży wpływ na nie ma nasza przeszłość. Przeszłość, która kształtuje to, kim się człowiek staje, jak o sobie myśli i czy wierzy w swoje możliwości. Klimatyczna, wzruszająca i przyciągająca uwagę lektura, o której trudno będzie zapomnieć, gdyż niesie duży bagaż emocji, które momentami przytłaczają. Warto ją poznać.

niedziela, 31 maja 2026

"Zwierzaki cwaniaki. Jak to jest być krewetką, szklaną żabą czy mrówkojadem?" Johan Klungel

Tytuł: Zwierzaki cwaniaki.
Jak to jest być krewetką, szklaną żabą czy mrówkojadem?
Autor: Johan Klungel
Seria: Akademia Mądrego Dziecka. Chcę wiedzieć
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 36

Na świecie żyje mnóstwo gatunków zwierząt zarówno tych dużych, jak i zupełnie malutkich. Niektóre możemy spotkać na co dzień przykładowo ważkę, innych nie widać bez mikroskopu tak jak niesporczaka, a o niektórych możemy dowiedzieć się z książek czy filmów przyrodniczych, ponieważ żyją w różnych częściach świata, przykładowo niedźwiedź grizzly. Okazuje się, że nawet takie niepozorne zwierzątka mają zadziwiające cechy. Co by mogło się wydarzyć gdybyście Wy mieli takie supermoce?

Akademia Mądrego Dziecka to seria, która nie rozczarowuje, gdyż w jej zasobach można odnaleźć wiele książeczek, które poszerzają wiedzę z różnego zakresu. Poza dawką wiedzy, którą przekazują w przystępnej, dostosowanej do wieku odbiorców formie są estetycznie wydane, zabawne i przyciągające uwagę pięknymi grafikami. W tej serii można znaleźć książeczki dla dzieci od 0 do 3 lat, ale także powyżej 4 lat. Chętnie do nich zaglądam, by się przekonać, co nowego tym razem znajdę. Muszę przyznać, że o niektórych zwierzątkach opisanych w tej książce sama wcześniej nie słyszałam. Książeczka przeznaczona jest dla dzieci powyżej 4 lat.

Książka jest większego formatu w twardej oprawie, bardzo ładnie wydana a na okładce wita nas jeden z jej bohaterów, czyli aksolotl. Wewnątrz znajdziecie informacje na temat szesnastu zwierzątek, tych malutkich, niewidocznych bez mikroskopu, jak i tych całkiem dużych ważących nawet 680 kilogramów, dobrze znanych, ale też zupełnie zaskakujących. Niezależnie od tego, którego zwierzątka dotyczą informacje, przygotowane są na dwóch stronach i w dwóch formach: informacyjnej i humorystycznej. Poza informacjami na temat tych zwierząt autor prezentuje jak mogłoby to wyglądać, gdyby ludzie mieli takie supermoce. To dobry pomysł, gdyż w takiej formie łatwiej przyswaja się wiedzę i na dłużej ją zapamiętuje. Tekst harmonijnie współgra z grafikami, jest wyraźny, dużą czcionką, zachęca do samodzielnego czytania.

 „Zwierzaki cwaniaki. Jak to jest być krewetką, szklaną żabą czy mrówkojadem?” to dużego formatu, pięknie wydana i poszerzająca wiedzę książeczka dla najmłodszych, która pokazuje jak zadziwiające są zwierzęta, zarówno te zupełnie malutkie, jak i całkiem duże, spotykane na co dzień, ale też z odległych zakątków świata. Informacje przedstawione są w przystępny, ale też humorystyczny sposób, dzięki czemu wzbudzają zainteresowanie i na dłużej się je zapamiętuje. Odkrywanie ich na kolejnych stronach tej barwnej książeczki jest połączeniem nauki z rozrywką, co jest bardzo dobrym pomysłem.

niedziela, 24 maja 2026

"Niesamowite przygody Bereniki Szprot. Część 1: Zagubiona przesyłka" Agnieszka Stelmaszyk

Tytuł:. Zagubiona przesyłka
Autor: Agnieszka Stelmaszyk
Seria: Niesamowite przygody Bereniki Szprot  (tom 1)
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 280

Wiele osób pewnie chciałoby się dostać do Eskadry Podniebnych Podróżników, lecz nie jest to takie proste. Po pierwsze nie każdy o niej wie, a po drugie trzeba mieć określone predyspozycje, gdyż zadania wiążą się z wieloma przygodami, ale też z niebezpieczeństwami. Liczy się ciekawość świata, odwaga, ale także wrażliwość i poczucie humoru. Jeśli już jednak dołączy się do drużyny zdobywa się przyjaciół oraz wiele zagadek do rozwiązania i przeszkód do pokonania, ale przede wszystkim ratuje się niesamowite istoty, czyli elfy i przemierza przestrzeń dwupłatowcem. Tym razem przed eskadrą kolejne zadanie, gdyż w tajemniczych okolicznościach zaginęła cenna przesyłka. Czy uda się ją odnaleźć?

Patrząc na barwną i przyciągającą uwagę okładkę czułam, że to będzie niesamowita lektura, pełna przygód, zagadek i zadziwiającego świata wokół. Nie pomyliłam się. Na wstępie autorka przygotowała krótki opis głównych postaci, co jest dobrym pomysłem, gdyż pozwala szybciej wciągnąć się w opowieść. Berenika Szprot to dziewczynka, którą fascynuje przyroda, jest ciekawa otaczającego świata i każdego dnia odkrywa w nim coś nowego, co dla innych może być nieco niezrozumiałe, tak jak i to, że czasem potrafi mówić do siebie. To świetnie wykreowana postać, która od początku wzbudza sympatię, dlatego z uwagą obserwuje się jej los i zadania, które przed nią stają. Dziewczynka jest też wrażliwa i dostrzega rzeczy, które dla innych mogą być niezauważalne. To ona jest siłą napędową tej opowieści. Otrzymujemy oczywiście także szereg innych postaci, które są równie charakterystyczne, chociaż nie każda ma dobre zamiary.

Poza bohaterami do tej książki przyciąga po prostu fabuła, która jest dobrze przemyślana, lekka, ale też usiana tajemnicami do wyjaśnienia. Przygodami, ale też niebezpieczeństwami. Przede wszystkim jednak zabiera nas do niesamowitego świata, w którym niemal wszystko jest możliwe. Obok ludzi żyją w nim niesamowite istoty, takie jak chociażby elfy, czy prastare drzewo o niezwykłych właściwościach, czyli Włóczykij. Przemierzając wraz z Bereniką ten świat, można wiele w nim dostrzec, ale nie tylko w aspekcie takich niezwykłych istot, ale także szczegółów dotyczących otaczającej nas przyrody, która sama w sobie jest niezwykła i wzbudza podziw. Pisarka jest podróżniczką i mieszka w leśniczówce a w jej książce można poczuć szacunek dla przyrody i zachwyt otaczającym światem. W książce przeplatają się rozdziały z notatnikiem Bereniki, w którym można znaleźć nie tylko krótki opis wydarzeń, ale także wiele ciekawostek przyrodniczych przedstawionych w przystępnej formie. Przykładowo na temat świerku pospolitego, rudzika, wiewiórek i wiele innych. Poznawanie tej książki to przeżywanie przygód, ale także nauka.

Pisarka wykreowała ciekawy świat, w którym żyją niezwykłe istoty i jest wiele zagadek do rozwiązania. W trakcie poszukiwania zaginionej przesyłki krok po kroku odkrywa się jego tajemnice, przemierzamy lasy, lecimy dwupłatowcem, poznajemy Wyspy Szmaragdowe. Spotykamy różne zwierzęta, elfy, smoki, olbrzymie cyklopy, ale też niebezpiecznych przemytników. Przygód nie brakuje. Ponadto rozdziały mają ciekawe tytuły a opowieść uzupełniają barwne i przyciągające uwagę ilustracje. Książka jest bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie, harmonijnej kolorystyce, z sporą, czytelną czcionką. Zawiera szereg ozdobników przykładowo na początku rozdziałów, czy w notatnikach Bereniki. Książka dedykowana jest dla dzieci w wieku 9 – 12 lat.

„Zagubiona przesyłka” to pierwszy tom serii Niesamowite przygody Bereniki Szprot, który jest pełen przygód i zabiera czytelnika do oczarowującego świata, w którym obok ludzi żyją niesamowite istoty. To także opowieść, która pokazuje jak niezwykła jest przyroda i jak wiele ciekawostek jest w niej do odkrycia. Na Berenikę czekają ciekawe zadania i różne zagadki do rozwiązania, co wiąże się też z niebezpieczeństwami i przeszkodami do pokonania. Książka jest uzupełniona barwnymi ilustracjami i pięknie wydana. Polecam.

sobota, 23 maja 2026

Barbie. Magazyn 4/2026

Tytuł: Barbie. Magazyn 4/2026
Seria: Barbie
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 32

Czy pamiętacie Barbie? Opowiem Wam dziś o ciekawym i barwnym magazynie dla najmłodszych (5 - 9 lat) z serii Barbie. Znajduje się w nim sporo kreatywnych zadań do wykonania. Nie zabrakło historii do przeczytania a dołączony do tego numeru prezent może stać się elementem wspólnej zabawy.

Od samego początku wzbudził moje zainteresowanie pomysł, który pamiętam z dzieciństwa, czyli wycinanie lalek z papieru i przygotowywanie dla nich różnej garderoby a następnie wykonywanie różnych stylizacji. Dla czytelników zostały przygotowane wzory lalki Barbie i kolorowa garderoba dla nich do wycięcia. To tylko jeden z ciekawych elementów tego magazynu, gdyż na tak niewielu stronach udało się pomieścić dużo rozwijających i kreatywnych zadań do wykonania. Wszystkie oczywiście w barwnym świecie Barbie. Znajdziecie tu wiele elementów do kolorowania, wyszukiwanie różnych kształtów, quizy sprawdzające wiedzę z poznanych historii, czy dotyczące ilustracji, labirynt do pokonania, grę i jeszcze więcej. Nie zabrakło plakatu. Kolorując można poczuć się jak projektant/ka mody. Uwagę przyciąga także dołączony prezent, który może stać się początkiem wspólnej zabawy.

Magazyn jest interesujący, przyciągający uwagę barwami i ciekawymi, kreatywnymi zadaniami do wykonania. Dodatkowym atutem poza treścią, jest dołączony prezent, oczywiście w stylu Barbie. Czcionka jest wyraźna, zadania do wykonania jasno opisane a treść różnorodna. Nie sposób się nudzić. Ważne, że w trakcie poznawania łączy w sobie zabawę z nauką, gdyż zadania rozwijają kreatywność, ale także zdolności poznawcze, czy manualne.

„Barbie. Magazyn 4/2026” to magazyn dla najmłodszych miłośników Barbie. Barwne wydanie oraz dołączony prezent przyciągają uwagę. Treść jest różnorodna, poczynając od różnych rozwijających zadań do wykonania, poprzez ciekawą historię do poznania, gry, czy też quizy. Łączy w sobie zabawę z nauką, czyli zapewnia dobrą rozrywkę i rozwija chociażby kreatywność.

poniedziałek, 18 maja 2026

"Wystarczy kochać" Kinga Kalinowska

Tytuł: Wystarczy kochać
Autor: Kinga Kalinowska
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 86

Życie potrafi płatać nam figle w zupełnie nieoczekiwanym momencie, tak jak to dzieje się w przypadku Kingi. Kobieta jest czterdziestoczteroletnią lektorką hiszpańskiego i pilotką zagranicznych wycieczek oraz szczęśliwą singielką, chociaż nadal nie przekreśliła wiary w miłość. Niesie bagaż różnych doświadczeń, lecz stara cieszyć się każdą chwilą i optymistycznie patrzeć w przyszłość. Sporo podróżuje, w związku z czym cały czas poznaje ciekawych ludzi. Gdy na jednej z takich wycieczek na jej drodze staje pewien mężczyzna od razu wzbudza jej zainteresowanie, chociaż nie wie jeszcze, jak wielką tajemnicę skrywa. 

„Zazwyczaj lubię ten dreszczyk, który czuję, gdy wyruszam w świat” str. 11

Uwagę przykuwa barwna okładka, która wygląda jakby była namalowana farbami, tradycyjnie przedstawiająca główną bohaterkę i towarzyszącego jej kota. Opis również zaciekawia. Zastanawia mnie tylko, czy historia przedstawiona na kartach tej opowieści jest prawdziwa, ponieważ imię i nazwisko głównej bohaterki jest takie, jak i autorki.

„Ta historia nie mogłaby wydarzyć się dzisiaj, w dobie telefonów komórkowych, internetu i tak dalej. Wtedy pewnie wydarzyło się wiele podobnych.” str. 55

Jedynym w moim odczuciu minusem tej opowieści jest to, że jest tak krótka, przez co nie da się w pełni odebrać drzemiących w niej emocji. Poznaje się ją niezwykle szybko, jest ciekawa i pokazuje jak nieprzewidywalne potrafi być życie niezależnie od tego, w jakim wieku jesteśmy. Na miłość nigdy nie jest za późno.

Bohaterka od pierwszych stron wzbudza sympatię swoim podejściem do życia, przemyśleniami na różne tematy i po prostu optymizmem. To osoba towarzyska, pewna siebie, ale w głębi także wrażliwa, chociaż na pierwszy rzut oka pewnie tego nie widać. Ma swoje słabości, o których nie boi się wspomnieć, czasem w humorystyczny sposób. Na podziw zasługują jej gotowość do podróży, ciekawość świata i dystans, który wypracowała. Wspierają ją córka i przyjaciółki. W jej z pozoru chaotycznym, lecz w gruncie rzeczy poukładanym życiu wydarza się coś zupełnie niespodziewanego, co sprawia, że jej serce znów zaczyna mocniej bić a codzienność nabiera wyraźniejszych kolorów. Pojawia się mężczyzna, który wywraca wszystko do góry nogami. Przeszłość splata się z teraźniejszością, a pewne tajemnice wyjaśniają się właśnie teraz. 

„Wystarczy kochać” to krótka, ale wymowna opowieść o tym, co w życiu jest ważne i jak nieprzewidywalny potrafi być los. Historia ogrzewająca serce, wzbudzająca uśmiech i pokazująca, że warto mieć nadzieję i cieszyć się każdą chwilą niezależnie od wieku. Autorka zabiera nas do malowniczego miasteczka, w którym jej życie zaczyna się zmieniać w nieoczekiwanym kierunku rozświetlone promykami słońca.

sobota, 16 maja 2026

"Strażniczka małych ludzi. Rytuał ochronny. Tom 5"

Tytuł: Strażniczka małych ludzi. Rytuał ochronny. Tom 5
Autor: Carbone i Véronique Barraw
Seria: Strażniczka małych ludzi (tom 5)
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 56

Przed Eliną staje kolejne zadanie. Jako strażniczka małych ludzi rusza na pomoc syrenie, która zaplątała ogon w sieć rybacką i uciekła. Sama nie poradzi sobie z siecią, trzeba jej pomóc, ale na początek należy ją znaleźć. W poszukiwaniach towarzyszą Elinie wróżka Nelvyna oraz elf Llyam. Niestety nie jest to proste zadanie tym bardziej, że  starają się im przeszkodzić pewne groźne, złośliwe istoty z morskich głębin. Niebezpieczeństw nie brakuje. Czy strażniczce uda się pokonać przeszkody i uratować syrenę?

Dziś chcę Wam przedstawić kolejny pięknie wydany komiks dla młodszych czytelników, który jest już piątym tomem serii o sympatycznej strażniczce Elinie i jej przyjaciołach. Komiks jest dużego formatu, w twardej oprawie i z przyciągającą wzrok grafiką na okładce. Zarówno opis, jak i grafika zapowiadają opowieść pełną przygód i magicznych istot.

W tej części przed Eliną staje kolejne zadanie do wykonania, czyli uratowanie syreny zaplątanej w sieci. W trakcie poznawania tej historii pojawiają się różne ciekawe istoty, czasem bardziej a czasem mniej przyjazne. Nie sposób się nudzić, gdyż cały czas coś się dzieje. Opowieść jest ciekawie poprowadzona a treść dostosowana jest do wieku odbiorców. Teksty w dymkach są krótkie, wyraźne, dobrze kontrastują z tłem. Duża czcionka ułatwia czytanie. Rysunki wykonane przez Charline Forns są dopracowane, barwne. Zarówno opowieść jak i grafiki dobrze się uzupełniają.

„Strażniczka małych ludzi. Rytuał ochronny. Tom 5” to piąty tom komiksowej serii „Strażniczka małych ludzi”, w którym wraz z Eliną, wróżką Nelvyną i elfem  Llyamem wyruszamy na pomoc syrenie. To opowieść pełna przygód, dopracowana graficznie i w pięknej oprawie. Pokazuje, że nie można się poddawać mimo przeciwności, ale także jak ważne jest wsparcie rodziny i przyjaciół.

środa, 13 maja 2026

"Isola" Allegra Goodman

Tytuł: Isola
Autor: Allegra Goodman
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 520

Francja XIV wiek. Marguerite od najmłodszych lat mieszka w pięknym zamku, w malowniczym Périgord, który odziedziczyła. Nie poznała rodziców, opiekę nad nią i jej majątkiem sprawuje kuzyn Roberval, o którym opinia nie jest najlepsza. Uważany jest za awanturnika i człowieka, który miesza się w różne niepewne interesy. W taki też sposób roztrwania jej fortunę, a tym samym dziewczyna traci możliwość dobrego wyjścia za mąż i zabezpieczenia swojej przyszłości. To staje się dopiero początkiem jej walki o przetrwanie, gdyż to, co przygotował dla niej opiekun jest trudne do wyobrażenia i przerażające. Gdy Marguerite zakochuje się, jej kuzyn uznaje to za zdradę i porzuca ją na jednej z nieprzyjaznych pod względem klimatu wysp w drodze do Nowego Świata.  Czy uda się jej wytrwać?

Od razu po przeczytaniu opisu czułam, że to będzie niesamowita opowieść tym bardziej, że inspiracją dla niej była prawdziwa historia szlachcianki Marguerite de la Rocque de Roberval. Nie spodziewałam się jednak, że tak bardzo mnie pochłonie, wywołując wiele emocji i sprawiając, że pozostanie w mojej pamięci na długo. To jedna z takich książek, o których wręcz trudno będzie zapomnieć nie tylko ze względu na historię, którą przedstawia, ale też sposób jej zaprezentowania. Autorka sprawiła, że każda z przedstawianych postaci jest niemal realna, pełna życia. Przekaz tej książki wzmacnia także pierwszoosobowa narracja głównej bohaterki, czyli Marguerite. Poznajemy jej przemyślenia, odbieramy jej emocje, w których mimo trudności wciąż przebijają się wiara i nadzieje na lepsze jutro.

„Wszystko, co cenimy, ma swoją cenę.” str. 81

Marguerite poznajemy jako dziewczynkę, która wychowuje się w pięknym zamku otoczonym malowniczym terenem, którego jest właścicielką. Opiekuje się nią piastunka Damienne, która stara się też ją wielu rzeczy nauczyć. Dziewczynka jest ciekawa świata, wesoła i z początku niewielki ma kontakt ze swoim opiekunem. Jest zupełnie nieświadoma tego, w jak dużym jest niebezpieczeństwie się znajduje i jak burzliwa będzie jej przyszłość. Opowieść o dzieciństwie Marguerite wprowadza nas stopniowo w jej historię i krok po kroku buduje fundamenty pod wydarzenia, których doświadczy później. Pokazuje też kontrast pomiędzy tym co było przed osiągnięciem przez nią pełnoletności, a tym co za sprawą Robervala stało się później. Trudno wręcz wyobrazić sobie, w jakiej niepewności musiała żyć i jak dużą determinacją się wykazać, by bronić się przed okrucieństwem, ale też przeżyć w miejscu, do którego trafiła. Brak możliwości decydowania o sobie, pokora, ból, upokorzenie, miłość, strata bliskich, przyjaźń i nienawiść, ale też wiara i walka o przetrwanie – wszystko to przeplata się w tej zadziwiającej historii, która pokazuje okrucieństwo w pięknej scenerii. Wywołuje wachlarz emocji. Autorka z każdym kolejnym rozdziałem potęguje napięcie, a cała opowieść wzbudza zdziwienie, niedowierzenie i poczucie niesprawiedliwości.

Nie tylko główna bohaterka została tak wyraziście wykreowana. Grono bohaterów jest całkiem spore i dobrze wpisuje się w fabułę, która jest wielowymiarowa i dobrze poprowadzona. Na uwagę zasługują także jej piastunka Damienne prostolinijna, lojalna, pracowita, czy nauczycielka Madame D’Artois, małomówna z goszczącą na twarzy melancholią a jednak bez skrupułów, gdy chodzi o los jej i córki. Wyczuwa się też zło płynące od Robervala, który pod maską obojętności skrywa brutalność i okrucieństwo, ma zmienny charakter, jest nieobliczalny, nic nie umyka jego uwadze. Jest niczym czający się drapieżnik, który czeka tylko na moment aby dopaść ofiarę.

„Isola” to książka, która mocno działa na wyobraźnię i wzbudza wiele skrajnych emocji. To poruszająca, misternie ubrana w słowa opowieść o której nie sposób zapomnieć, gdyż pokazuje z jakimi trudnościami i okrucieństwem musiały się mierzyć kobiety, których los często nie zależał od nich samych. To w pewnym sensie także książka drogi, nie tylko tej fizycznej, ale także wewnętrznej przemiany. Z całego serca polecam Wam tę zadziwiającą, niepokojącą i poruszającą powieść.

wtorek, 5 maja 2026

"Magiczny świat Disneya w komiksie. Zwierzogród"

Tytuł: Magiczny świat Disneya w komiksie. Zwierzogród
Autor: Alessandro Ferrari
Seria: Magiczny świat Disneya w komiksie
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 56

Zwierzogród to miejsce, w którym każdy może poczuć się szczęśliwy i spełnić marzenie o byciu tym, kim chce. Czy w rzeczywistości faktycznie tak to wygląda? Judy Hops chce zostać policjantką, marzy o tym od dawna i udaje się jej zrealizować marzenie. Jest pierwszym w historii KZP królikiem-policjantem. Gdy trafia do jednostki widzi, że nie będzie łatwo, ponieważ nikt nie traktuje jej poważnie. Wie, że musi pokazać, co potrafi. Gdy niespodziewanie pojawia się szansa wyjaśnienia pewnej tajemnicy rusza do akcji, chociaż potrzebuje pomocy. Na jej drodze staje się pewien lis Nick Bajer. Czy będą w stanie sobie zaufać i rozwiązać sprawę?

Dziś przychodzę do Was z ciekawą, komiksową adaptacją filmu Zwierzogród. Niezależnie od tego, czy znacie ten film, czy jeszcze go nie poznaliście warto zapoznać się z tą publikacją, gdyż jest barwna, ciekawa i motywująca. Z okładki uśmiecha się do Was ciekawy duet królik i lis, czyli para głównych bohaterów tej opowieści. Czy będą w stanie sobie zaufać i udowodnić, że pozory bywają mylące?

Komiks ma miękką okładkę, ale strony są z dobrej jakości papieru. Ilustracje przyciągają uwagę, są barwne, wyraziste w dobrze skomponowanej kolorystyce. Teksty w dymkach są dobrze widoczne i kontrastują z ilustracjami. 

Historia przedstawiona w tym komiksie jest motywująca i pokazuje, że warto marzyć i próbować spełniać swoje marzenia tak jak króliczka Judy Hops, która pomimo trudności nie poddaje się i wciąż pozytywnie patrzy w przyszłość. To także opowieść o tym, że pozory bywają mylące a zło często skrywa się za piękną otoczką.

 „Magiczny świat Disneya w komiksie. Zwierzogród” to komiksowa adaptacja filmu, która jest barwna, ciekawa i warta poznania. Przyciąga uwagę ciekawą opowieścią i pełnymi kolorów, wyrazistymi ilustracjami. To inspirująca historia dla młodszych i starszych czytelników.

niedziela, 3 maja 2026

"Floren" Magdalena Parys

Tytuł: Floren
Autor: Magdalena Parys
Seria: Trylogia berlińska (tom 3)
Wydawnictwo: Agora
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 428

Elke Roland przez wiele lat piastująca stanowisko kanclerz Niemiec postanawia przekazać swoje stanowisko następcy, którego wybrała a sama nacieszyć się spokojem i przejść na emeryturę. Wybór kandydata na jej następcę był dokładnie przemyślany, gdyż jest to osoba, z którą pracuje już dłuższy czas, doradza i obserwuje. Kanclerz snuje plany dotyczące swojego rychłego odpoczynku, gdy niespodziewanie dowiaduje się, że przeszłość rodziny kandydata nie jest tak przejrzysta, jak wcześniej jej się wydawało. Informacje te mogą zupełnie go zdyskredytować, podważyć zaufanie do niej, a tym samym wprowadzić chaos w państwie. Co jest prawdą a co fake newsem? Tego próbują dowiedzieć się między innymi dziennikarka Dagmara Bosch oraz komisarz Kowalski, którzy rozpoczynają pełną niebezpieczeństw grę z czasem i niewidzialnym przeciwnikiem.

Kto poznał poprzednie tomy, ten wie czego spodziewać się po twórczości pisarki i tej trylogii. Ja niestety zaczęłam od finałowej części, ale będąc świeżo po lekturze i pod jej wrażeniem zachęcam Was do poznania całości w odpowiedniej kolejności. Z pewnością da to lepszy obraz i pozwoli dłużej nacieszyć się tą niezwykle intrygującą opowieścią. Pierwszy raz sięgnęłam po gatunek political fiction, gdyż raczej unikam takiej tematyki w książkach i tym bardziej jestem zaskoczona, że ta książka tak przyciągnęła moją uwagę i tak dobrze się ją poznawało. To pokazuje, że czasem warto sięgnąć po coś innego i dać szansę lekturom z innych gatunków literackich. Za pierwszy tom tej trylogii pisarka została uhonorowana Europejską Nagrodą Literacką. 

„Dagmara myślała o tym, jak łatwo zło przybiera kształt obowiązku, jak przeradza się w rutynę, a nawet w misję.” str. 170

Walorów tej opowieści jest wiele, a jednym z nich jest lekki, obrazowy styl pisarski, dzięki któremu wszystko wydaje się bardzo realistyczne. Pisarka potrafi z niezwykła precyzją kreślić obrazy, które są niepokojące i intrygujące zarazem. Każdy szczegół fabuły jest dopracowany i mam wrażenie, że dokładnie przemyślany, gdyż całość jest niczym skomplikowany do odszyfrowania wzór, który z każdym kolejnym rozdziałem ewoluuje, zmienia swój kształt i odkrywa trochę więcej, ale nadal jest zagadką. W fabułę wpleciony jest także motyw pewnego intrygującego projektu, który jak wyjaśnia autorka na koniec, istnieje naprawdę. Akcja nie zwalnia a rwie do przodu dostarczając wciąż niespodzianek. Z tego też powodu napięcie podtrzymywane jest do samego końca, a zakończenie także trzyma poziom. Każdy rozdział rozpoczyna cytat z „Tablicy Szmaragdowej”, której autorstwo przypisywane jest Hermesowi Trismegistosowi oraz czarno białe obrazy malarzy i rzeźbiarzy przykładowo Piero del. Pollaiuolo, czy Hendrika Goltziusa, które stanowią swoiste wprowadzenie.

„Jeśli nie zrozumiesz wszystkiego od razu, to dobrze. Bo to, co prawdziwe, nigdy nie przychodzi szybko. Ale jeśli coś ci zadrży w sercu podczas lektury tego listu – to znaczy, że wszystko już się zaczęło.” str. 417

Nie byłoby tak ciekawie, gdyby nie wachlarz charakterystycznych bohaterów, z których każdy jest przedstawiony równie wyraziście i precyzyjnie jak fabuła. Nie są to postaci papierowe, a pełne życia, w związku z tym kibicuje się ich kolejnym krokom i z ciekawością obserwuje wydarzenia. Poza Elke Roland, która jest charyzmatyczna, wzbudza szacunek i zadziwia, warto wspomnieć o byłym szefie berlińskiej policji Tschapielskim, zwanym Buldogiem. Mężczyzna ma charakter i wiele twarzy, potrafi być stanowczy i niebezpieczny, a równocześnie wrażliwy i pomocny. Kolejną wartą uwagi postacią jest dziennikarka Dagmara Bosch, która mimo zagrożenia nie poddaje się i wciąż próbuje dociec prawdy, przedzierając się przez fałszywe informacje i docierając do tajnych akt. Mogłabym tak jeszcze sporo wymieniać, ale lepiej samemu poznać bohaterów rozpoczynając lekturę. Kolejny punkt dla pisarki za pójście z duchem czasu i wplecenie w fabułę także motywu technologii i sztucznej inteligencji.

„Floren” to trzeci tom trylogii berlińskiej z gatunku political fiction, przyciągający uwagę, intrygujący, ale też niepokojący i skłaniający do przemyśleń. Realistyczny, z rozmachem i jednocześnie niezwykłą precyzją poprowadzony. Pełen zwrotów akcji, niespodzianek i charyzmatycznych bohaterów, przez co niepokojąco realny. Pisarka zaprasza Was do opowieści, w której za kulisami, niczym na szachownicy ważą się losy Europy, nic nie jest czarno białe, akcja gna do przodu dostarczając wielu wrażeń a zakończenie jest jej doskonałym zwieńczeniem.

sobota, 2 maja 2026

"Dzikie łapy. Wyprawa przez las. Tom 2" Victor Nordahl

Tytuł: Dzikie łapy. Wyprawa przez las. Tom 2
Autor: Victor Nordahl
Seria: Dzikie łapy (tom 2)
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 144

Ferma futrzarska nie była dobrym miejscem dla Lukasa i Tryma, ale udało się im uciec, chociaż nie było łatwo. Wydawać by się mogło, że będzie tylko lepiej. Tymczasem życie na wolności niesie ze sobą różne trudności, z którymi Lukas wcześniej się nie spotkał. Na farmie znał głównie swoją klatkę, nie korzystał z węchu, czy też nie musiał polować ani pływać. Jednak nie to jest dla niego najgorsze. Gorsza jest informacja o tym, czym żywią się dzikie lisy. Nie może pogodzić się z tym, że polują na inne zwierzęta. Wokół czai się także wiele niebezpieczeństw, a jednym z nich jest pewien drapieżnik, który od jakiegoś czasu podąża ich tropem. Jak zakończy się ta wyprawa? 

Komiks jest w pięknej oprawie graficznej. Twarda okładka i wyraziste kolory oraz sympatyczna postać Lukasa o niezwykłym spojrzeniu oczu w dwóch kolorach na okładce, przyciągają uwagę i zachęcają do lektury. Dalej jest równie estetycznie i ciekawie. Strony są grube, z dobrej jakości papieru a grafiki wyraziste, interesujące i zapraszające czytelnika do wspólnej wyprawy z trójką bohaterów przez las. Tak, nie pomyliłam się, gdyż do Lukasa i Tryma dołącza jeszcze jedna charyzmatyczna i wesoła bohaterka. Chociaż właściwie powinnam powiedzieć, że może trochę więcej, ponieważ kto już poznał pierwszą część przygód Lukasa to wie, że podróżuje on z Zielonkiem, który dla niego jest niezwykle ważny, ponieważ pomógł mu przetrwać trudne chwile.

Opowieść jest ciekawa, lekko poprowadzona, przyjemna w odbiorze. Cały czas dzieje się coś nowego, nie brak także zabawnych momentów. Pokazuje, jak ważna jest rodzina i przyjaciele. Dodaje odwagi, wzbudza uśmiech oraz zachęca do kolejnego tomu. Opowieść podzielona została na pięć rozdziałów. Tekst kontrastuje z ilustracjami, jest wyraźny. Całość dobrze się komponuje. Na zakończenie czytelnik otrzymuje ciekawą galerię.

„Dzikie łapy. Wyprawa przez las” to drugi tom serii, który zaprasza czytelników do wspólnej wyprawy do lasu wraz z trójką sympatycznych bohaterów. Pełna przygód, zabawnych momentów, ale też niebezpieczeństw czających się tuż obok. Pokazuje, że każdy jest inny, ale dzięki temu świat jest tak ciekawym miejscem. Zachęca do poznania kolejnego tomu.

niedziela, 12 kwietnia 2026

"Siostry Niezapominajki. Złoty smok. Tom 7" Giovanni Di Gregorio, Alessandro Barbucci

Tytuł: Siostry Niezapominajki.
Złoty smok. Tom 7
Autor: Giovanni Di Gregorio, Alessandro Barbucci
Seria: Siostry Niezapominajki (tom 7)
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 72

W malowniczym, miejskim parku na niewielkim cokole stała rzeźba smoka. Dla sióstr: Sary, Kasjopei i Lucilli był on symbolem klubu, który utworzyły, stał się dla nich totemem. Gdy pewnego dnia rzeźba znika, postanawiają rozpocząć śledztwo i za wszelką cenę ją odnaleźć, czego bowiem nie robi się dla Klubu Trzech Sióstr. Nie jest to łatwe, gdyż każda z nich ma wiele zajęć. Sara udziela się sportowo, Kasjopeja postanowiła napisać opowiadanie na konkurs, a Lucilla często odwiedza schronisko dla zwierząt. Poszukiwania smoka sporo je nauczą i pokażą, jak wielką moc ma magia słów.

„Jeśli ludzie przestaną czytać, cała magia zniknie na zawsze!" str. 41

Do tego komiksu zachęciło mnie piękne wydanie, ale też zapowiedź ciekawej opowieści. Z okładki spoglądają na nas bohaterki tej serii, czyli Sara, Kasjopeja oraz Lucilla, przed którymi staje niełatwe zadanie, czyli poszukiwanie rzeźby smoka. Staje się to też początkiem pełnej niespodzianek wyprawy, wymagającej uwagi i wyobraźni. Siostry nie poddają się mimo przeszkód i wyciągają wnioski z tego zadania.

Wydanie komiksu jest dopracowane, kolorowe i przyciągające uwagę. Rysunki są wyraziste a tekst w dymkach dobrze z nimi kontrastuje sprawiając, że poznawanie tej opowieści to czysta przyjemność. Walorem jest także sama historia, ponieważ pokazuje jak ważna jest przyjaźń, ale też niepoddawanie się mimo porażek. Bohaterki są sympatyczne, wspierają się oraz ambitnie podchodzą do zadań, jakie przed nimi stają.

„Złoty smok” to siódma część serii „Siostry Niezapominajki” o trzech sympatycznych i ambitnych siostrach, przed którymi staje kolejne zadanie. Tym razem rozpoczynają poszukiwania rzeźby smoka, która zniknęła z parku. Nie jest to łatwa sprawa, a w trakcie śledztwa napotykają na różne przeszkody. To piękna i mądra opowieść o przyjaźni, pokonywaniu przeszkód, sile wyobraźni i mocy słowa.

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

"Czarująca poetka. O Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej" Joanna Jurgała-Jureczka

Tytuł: Czarująca poetka.
O Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
Autor: Joanna Jurgała-Jureczka
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 288

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska to wybitna poetka dwudziestolecia międzywojennego, której twórczość zachwyca do dziś. Tworzyła piękne, liryczne wiersze o miłości, przemijaniu, życiu, marzeniach. Inteligentna, czarująca, bawiąca się słowem z lekkim humorem, czy czasem ironią. Interesowała się zjawiskami nadnaturalnymi, astrologią, co także miało wpływ na jej twórczość. Oddziaływała na ludzi wokół nie tylko słowem pisanym. Jaka naprawdę była Lilka i jakie tajemnice skrywała?

Książka, o której chcę Wam dziś opowiedzieć nie jest typową biografią, co zaznacza sama autorka już na wstępie. Skupia się raczej na tym, by przedstawić jaka była Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i co sprawiło, że mówiło się o niej czarująca. Słowo to bowiem może mieć różne znaczenia, bardziej i mniej pozytywne a sposób w jaki oddziaływała na ludzi, nie tylko poprzez swoje wiersze, dobrze do tego słowa pasuje. 

Pamiętam niektóre wiersze tej pisarki, są piękne, jakby eteryczne, wprowadzają charakterystyczny nastrój. Są niczym piękne motyle, delikatne, pastelowe, tajemnicze, jakby odrealnione, wzbudzające zainteresowanie. Czasem bardziej melancholijne, innym razem bardziej radosne, chociaż w wielu przebrzmiewa nuta o miłości. Dobrze oddają to, jak skomplikowaną osobą była poetka, kobietą jakby z innej epoki, dostrzegającą więcej, czującą mocniej, wrażliwą. Przyciągała ludzi, a jednak sama nie czuła się w pełni szczęśliwa, poszukiwała miłości, analizowała sny, interesowała się zjawiskami nadnaturalnymi. Wszystko to wpływało na jej wiersze. Fragmenty niektórych z nich możecie przeczytać w tej książce, a jeden szczególnie zapada w pamięci, czyli „Najpiękniejszy sen” z tomu „Cisza leśna”. Poznawanie tej książki uświadomiło mi także, jak dawno nie czytałam już poezji.

Autorka starała się pokazać jaką kobietą była poetka, rozwiać nieco jej tajemniczości, przeglądając dokumenty, rozmawiając, szukając ciekawostek, czy analizując tło obyczajowe. Rozszyfrować to, co sprawiało, że miała taką siłę. Pewnych tajemnic wyjaśnić się już nie da, ale uważam, że w tej opowieści można odnaleźć wiele ciekawych informacji na temat poetki, jej życia, otoczenia, rodziny i znajomych a także zawirowań życiowych. Poznaje się ją z zaangażowaniem a szereg dodanych fragmentów wierszy oraz zdjęć wzmacniają wrażenia i zachęcają do tego, by poznać w całości twórczość Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Dodatkowym atutem jest bardzo ładne wydanie książki, w twardej oprawie, ładnej kolorystyce.

„Czarująca poetka. O Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej” to opowieść o wspaniałej, nietuzinkowej poetce i jej twórczości. O kobiecie, która marzyła, kochała, była wrażliwa i czarująca w obu znaczeniach tego słowa. Książka, która nie jest typową biografią a raczej zawiera wiele ciekawych informacji i innego spojrzenia na to, kim była Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i co sprawiało, że tak przyciągała ludzi.

sobota, 21 marca 2026

"Kurczaczek. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer" Nathalie Choux

Tytuł: Kurczaczek. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer
Autor: Nathalie Choux
Seria: Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 10

Niesamowity spacer tym razem zaczyna się od wyklucia malutkiego, żółtego kurczaczka, ciekawego otaczającego go świata. Razem z nim wyruszamy w drogę, poznając kolejne zwierzątka. Witają malucha między innymi puchate owieczki, rozbawione prosiaczki, łaciate krówki. Wycieczka pełna jest przygód.

Poznałam już jedną książeczkę z tej serii przedstawiającą drzewo i oczarowała mnie barwami i oprawą graficzną. Tym razem mam podobne wrażenia. Opowieść o malutkim kurczaczku przedstawiona jest ciekawie i w pięknej oprawie. 

Książeczka przeznaczona jest dla dzieci od 3 lat. Strony są grube, kartonowe, łatwe do przewracania. Każda strona wypełniona jest wieloma elementami w optymistycznych, wyraźnych barwach dodatkowo ozdobionymi kolorem srebrnym, w związku z czym pięknie połyskują. Witają nas różne zwierzątka, ale też z przyjemnością patrzy się na otoczenie, kolorowe kwiatki, motylki i wiele innych barwnych akcentów. Czcionka jest duża i dobrze widoczna. Zaletą są także ruchome elementy, które zaskakują, wzbudzają zainteresowanie i wpierają rozwój manualny. Elementy ruchome są dobrze widoczne i przesuwanie ich nie sprawia trudności.

„Kurczaczek. Akademia mądrego dziecka. Niesamowity spacer” to książeczka dla dzieci od 3 lat, która oczarowuje kolorami, zaciekawia opowieścią i zaskakuje ruchomymi elementami. Przyciąga uwagę barwnym i dopracowanym w każdym szczególe wydaniem. Ta niewielkich rozmiarów książeczka może stanowić piękny prezent dla najmłodszych.

niedziela, 15 marca 2026

"Wymieranie Ireny Rey" Jennifer Croft

Tytuł: Wymieranie Ireny Rey
Autor: Jennifer Croft
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pauza
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 464

Czekali na tę chwilę z wytęsknieniem, jakby tylko ten moment był w ich życiu ważny. Czuli się wyróżnieni dołączając do grona osób, którym dane jest spotkanie z autorką i jej dziełem. To od nich zależało dobre oddanie w ich językach tego, co chciała przekazać, w taki sposób, aby jej dzieło przetrwało i zostało przekazane dalej. Osiem wybranych osób dostąpiło zaszczytu tłumaczenia dzieła życia autorki pod tytułem „Szara eminencja”. Spotkali się w Puszczy Białowieskiej, w jej domu nieco odosobnionym od reszty świata, by wspólnie pracować nad najnowszym jej utworem. Wszystko szło dobrze do momentu, gdy niespodziewanie ich autorka zniknęła. Rozpoczynają poszukiwania, które odkrywają przed nimi wiele niespodzianek.

„TŁUMACZENIE to nowe doświadczenie czegoś, co jest fundamentalnie tym samym.” str. 76

Są takie książki, które poznaje się nieco wolniej, z większą uwagą ze względu na oryginalną, nieco zagmatwaną, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, treść i o takiej dziś chcę Wam opowiedzieć. O książce, która pokazuje jak trudna potrafi być praca tłumacza i jak wielka jest potęga języka. To dzięki tłumaczom możemy poznać takie książki jak ta, która jest wyrazista, nieco szalona, osnuta tajemnicami i przyciągająca uwagę, tak jak już sama jej okładka.

W tej książce znajdziecie wszystko to, co cechuje bardziej wymagającą lekturę. Zaczynając od samej tematyki, poprzez konstrukcję i styl a kończąc na przekazie. Każdy rozdział dostarcza nowych informacji, które z jednej strony rozjaśniają obraz, z drugiej natomiast stawiają szereg kolejnych pytań. To opowieść osnuta tajemnicą, wielowymiarowa i nieszablonowa. Ponadto pokazuje od kulis pracę tłumaczy, którzy niczym szara eminencja są niewidoczni, chociaż to od nich zależy odbiór przekazywanych historii. To ich praca nie jest doceniana, chociaż bez nich nie poznalibyśmy tak wielu książek. 

Bohaterem niejako drugoplanowym jest Puszcza Białowieska, miejsce, w którym znajduje się dom autorki wraz z wszystkimi tajemnicami, które skrywa. Miejsce, w którym splatają się różne historie i losy wielu osób. Otoczone historią, ważne i warte odwiedzenia. Na uwagę zasługują także bohaterowie, tłumacze, których imion początkowo nie poznajemy. Znamy ich po języku, w którym tłumaczą. Każdy z nich skrywa własną historię, ale niezależnie od swojej sytuacji życiowej najważniejszy dla nich jest przekaz dzieł autorki, która dla nich jest niczym bożyszcze. Tymczasem im bardziej zagłębiają się w drobne elementy z jej życia, tym mocniej otwierają się ich oczy na wszystko, co do tej pory się wydarzyło. Co było prawdą a co iluzją? Tajemnice się mnożą i kolejne elementy tej kryminalnej zagadki wskakują na swoje miejsce wraz z przeczytanymi rozdziałami tej książki, które pochłania się z ciekawością. Czy wszystko, co do tej pory się wydarzyło, warte było poświęconego czasu? Co stało się z autorką? Opowieść ta powinna spodobać się też miłośnikom grzybobrania, gdyż nie tylko na okładce, ale także w treści grzyby odgrywają swoją, niepowtarzalną rolę.

„W ostatecznym rozrachunku to, co robimy, jest grzybnią. Jako tłumacze i tłumaczki zszywamy świat w zjednoczoną i komunikującą się całość.” str. 236

„Wymieranie Ireny Rey” to wyróżniająca się konstrukcją i tematyką lektura. Każdy jej rozdział roztacza aurę tajemnicy, przyciąga uwagę i zaskakuje, ale stawia także przed czytelnikiem szereg pytań, skłaniając do refleksji. To interesująca, oryginalna i obrazująca potęgę języka lektura, która pokazuje jak ważna, czasem niedoceniana jest praca tłumaczy. Powieść ta wyróżnia się, wymaga większego skupienia i nie każdemu przypadnie do gustu. Jest nieprzewidywalna i miejscami ironiczna. Warto dać jej szansę.

czwartek, 5 marca 2026

"Zwierzęta. Akademia mądrego dziecka. Kolorowy świat malucha"

Tytuł: Zwierzęta. Akademia mądrego dziecka.
Kolorowy świat malucha
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Akademia Mądrego Dziecka
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 6

Świat zwierząt przyciąga uwagę różnorodnością i kolorami. W jaki sposób przedstawić go najmłodszym, by jednocześnie zachęcić ich do nauki? Z pomocą przychodzi wydawnictwo HarperCollins Polska i barwny zestaw edukacyjny, który łączy w sobie zarówno zabawę, jak i naukę. Zestaw, który spełnia wiele zadań, gdyż wspiera też rozwój koordynacji oraz ciekawość świata, który nas otacza.

Patrząc już na samą okładkę widać, jak pięknie jest wydana ta publikacja. Wyraziste kolory, piękne grafiki i przejrzystość. Zestaw składa się z książeczki oaz dwunastu puzzli, które w trakcie jej poznawania można dopasowywać. Pozwala to na naukę nowych słów, wkroczenie do świata zwierząt, ale także zapewnia rozrywkę. Ponadto każde udane dopasowanie elementu w książeczce pozwala poczuć satysfakcję a tym samym budować pewność siebie.

Zarówno książeczka jak i puzzle wykonane zostały z grubego kartonu, dzięki czemu są trwałe i łatwiej się je dopasowuje. Kartonowe strony łatwo jest przekładać, poznając kolejne zwierzęta, które przedstawione są w pozytywny, wzbudzający uśmiech sposób. Zestaw przeznaczony jest dla dzieci do 2 lat i może zachęcić zarówno do poznawania nowych słów, jak i do wspólnej zabawy.

„Zwierzęta. Akademia mądrego dziecka. Kolorowy świat malucha” to zestaw edukacyjny, który pozwala na wkroczenie do świata zwierząt i poznanie niektórych z nich. Zapewnia rozrywkę, zachęca do nauki nowych słów i wspiera motorykę. To połączenie nauki z zabawą  a piękne wydanie świetnie spełnia swoje zadanie. Idealnie sprawdzi się jako prezent.

niedziela, 15 lutego 2026

"Agenci AI bazujący na modelach językowych. Istota, konfiguracje, zastosowania" Mariusz Hofman

Tytuł: Agenci AI bazujący na modelach językowych.
Istota, konfiguracje, zastosowania
Autor: Mariusz Hofman
Wydawnictwo: Helion
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 145

Duże modele językowe to potęga możliwości, gdyż bardzo szybko nastąpił ich rozwój a obecnie potrafią generować spójne i dostosowane do danej sytuacji odpowiedzi, będące wynikiem analizy i wnioskowania. Natomiast Agenci AI to oprogramowanie bazujące na modelach językowych. W przeciwieństwie do człowieka, analiza olbrzymich zbiorów danych zajmuje im chwilę. Mogą pomóc dzięki temu w podejmowaniu decyzji, w analityce, automatyzacji niektórych działań, czy też innych dziedzinach. Dziś chcę Wam opowiedzieć o książce, w której autor wyjaśnia, czym dokładnie są agenci AI, jak wygląda ich architektura oraz jakie dają możliwości.

„Patrząc w przyszłość, można oczekiwać, że dalsze postępy w szkoleniu modeli oraz ich ewaluacji będą umacniać pozycję agentów jako partnerów człowieka.” str. 134

Obecnie AI ma coraz większe zastosowanie w różnych dziedzinach naszego życia, dlatego warto zrozumieć jej sposób działania oraz możliwości jakie daje by być bardziej konkurencyjnym na rynku. Niedawno przedstawiałam Wam już książkę dotyczącą AI w biznesie, tym razem skupimy się na modelach językowych i agentach AI bazujących na nich. 

Publikacja nie jest obszerna, lecz opracowana jest mniejszą czcionką w związku z tym znajduje się w niej sporo informacji. Po wstępie przybliżającym jej tematykę i stanowiącym wprowadzenie autor podzielił treść na pięć rozdziałów, rozpoczynając od bazowych zagadnień, przeprowadzając czytelnika przez konfigurację agentów, implementacje i współdziałanie, a kończąc na konkretnych przykładach zastosowania. Patrząc na te wszystkie aspekty można stwierdzić, że jest to spora dawka wiedzy przekazywanej w rzeczowy sposób. Wiadomo, że książka najbardziej przypadnie do gustu osobom, które są zainteresowane tą tematyką, zawiera bowiem opisy technicznych aspektów, czy też przykładowe kawałki kodu, które nie dla każdego będą zrozumiałe. Znajduje się w niej też sporo rysunków, pozwalających lepiej zaprezentować poszczególne zagadnienia.

Agenci AI oferują wiele możliwości. Ich zastosowanie w biznesie pozwala być bardziej konkurencyjnym na rynku poprzez oszczędność czasu i wsparcie. Ich ogromną zaletą jest możliwość uczenia się, w związku z tym potrafią coraz lepiej reagować na różne interakcje z człowiekiem i udzielać coraz precyzyjniejszych odpowiedzi. Autor podpowiada, co jest ważne w procesie konfigurowania takiego agenta, co powinien zawierać dobrze przygotowany prompt, aby agent zadowalająco wykonywał stawiane przed nim, spersonalizowane zadania. Wspomina także o ograniczeniach. Dla osób zainteresowanych zgłębieniem tematyki na końcu książki znajduje się spora bibliografia.

„Agenci AI bazujący na modelach językowych. Istota, konfiguracje, zastosowania to skondensowana dawka wiedzy na temat agentów AI przedstawionej w zwięzły i spójny, chociaż miejscami trudniejszy w odbiorze sposób. Zawiera zarówno omówienie podstawowych pojęć, jak i przedstawienie architektury, czy też konfiguracji takich agentów. Pokazuje ich zalety oraz sposoby zastosowania, ale omawia także pewne ograniczenia. Książka dostarcza wiedzę, ale też zachęca do jej poszerzenia i zastosowania jej w praktyce. 

wtorek, 10 lutego 2026

"Lilo i Stitch" Silvia Dell’Amore

Tytuł: Lilo i Stitch
Autor: Silvia Dell’Amore
Seria: Klasyczne baśnie Disneya w komiksie
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 64

Gdy Lilo postanawia zaopiekować się pieskiem ze schroniska i wybiera niebieskie, kudłate stworzenie, zupełnie nie spodziewa się, że jest to mieszkaniec odległej galaktyki w dodatku poszukiwany. Dała mu na imię Stitch i od tej pory stał się jej przyjacielem, chociaż sprawiającym całkiem sporo kłopotów i wprowadzającym jeszcze większy chaos. Dziewczynka nie zraża się tym zupełnie, bo najważniejsza jest rodzina, którą się stworzyło a właśnie Stitch do niej zaczął należeć.

Niezależnie od tego, czy znacie filmową adaptację, czy nie, to warto zajrzeć do tego barwnego komiksu, by poznać lub przypomnieć sobie opowieść o wzbudzającej sympatię Lilo i jej nowym, niesfornym przyjacielu Stitchu. Opowieść w formie komiksu, która przyciąga uwagę barwami, ciekawą treścią i bohaterami, którzy sprawiają, że jest tak ciepła i ciekawa.

Przed lekturą tego komiksu poznałam filmową adaptację i muszę przyznać, że jest poruszająca i zabawna. Podczas poznawania kolejnych stron tego komiksu wracały do mnie wspomnienia i emocje towarzyszące przedstawianym w nim wydarzeniom, które wcześniej poznałam. Opowieść o Lilo i Stitchu dostarcza wielu wrażeń. Jest interesująca i wzbudza różne emocje. Lilo jest dziewczynką, która nie ma wielu przyjaciół, chociaż stara się to zmienić. Najważniejsza jest dla niej rodzina, ale nie tylko taka, którą tworzą więzy krwi, ale taka, którą się samemu utworzyło. Gdy w jej życiu pojawia się Stitch wprowadza wiele chaosu, chociaż sprawia też, że staje się ono pełniejsze. Uczą się od siebie nawzajem, akceptując swoje wady.

Komiks przyciąga uwagę barwami, pięknymi ilustracjami wykonanymi przez Federico Bertolucci, które są wyraziste i pełne detali. Tekst zaprezentowany w dymkach jest dobrze widoczny i kontrastuje z tłem. Opowieść o Lilo i Stitchu zapada w pamięci, wypełniona jest przygodami  i warta jest poznania.

„Lilo i Stitch” to komiks zarówno dla osób nieznających adaptacji filmowej, jak i dla jej miłośników. Wyrazisty, barwny i prezentujący opowieść o rodzinie, która zbudowana jest z wzajemnej miłości i troski, w której nawet istota z odległej galaktyki może poczuć się jak u siebie. 

sobota, 31 stycznia 2026

"Uwolnij swój genialny umysł. Kurs sukcesu według metody Silvy" José Silva, Ed Bernd Jr.

Tytuł: Uwolnij swój genialny umysł.
Kurs sukcesu według metody Silvy
Autor: José Silva, Ed Bernd Jr.
Wydawnictwo: Sensus
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 208

Książka ta, to kurs przygotowany pod nadzorem José Silvy, który krok po kroku pomaga rozwinąć możliwości mózgu. Opisuje proste techniki, które pozwalają zagłębić się w meandry naszego umysłu i wyzwolić to, co może sprawić, że życie stanie się lepsze. Metoda opracowana przez José Silva została doceniona na całym świecie, a jego badania dotyczące rozwoju osobistego pomogły niejednej osobie.

„Sny są jak pocztówki od twojej podświadomości.” str. 41

Są takie książki, które zachwycają swoją prostotą oraz równocześnie wartościową treścią. Takie, które mimo niedużej objętości niosą więcej treści niż na początku mogłoby się wydawać. Na ich poznanie nie wystarczy dzień, czy dwa, gdyż wymagają ćwiczeń pozwalających na zastosowanie zawartych w nich technik. Do takich książek należy „Uwolnij swój genialny umysł. Kurs sukcesu według metody Silvy”. Zainteresował mnie jej tytuł, a ponieważ chętnie sięgam po książki związane z rozwojem osobistym, postanowiłam ją poznać. I to była bardzo dobra decyzja. Z pewnością ta publikacja zostanie ze mną na dłużej.

Okładka jest intrygująca i w prosty sposób pokazuje o czym jest ta publikacja. Niejednokrotnie słyszymy, że umysł to potęga i od tego, jakie mamy nastawienie, o czym myślimy może zależeć wiele aspektów naszego życia. Tymczasem okazuje się, że pewne rzeczy można po prostu opanować, wyćwiczyć, zwizualizować. Pozytywne myślenie to podstawa, ale nie myślcie, że znajdziecie tu tylko porady typu, że takie nastawienie pomaga. Otóż niemal cała książka to zestaw niezwykłych w swej prostocie i nie zajmujących wiele czasu technik do zastosowania od razu. Nie zadziałają już pierwszego dnia, potrzeba na to systematyczności, ale ich wykonywanie może zajmować po kilkanaście minut dziennie a efekty mogą okazać się zaskakujące. Autorzy wspominają, że nasz umysł jest trochę jak komputer, który można zaprogramować w taki sposób, by poradzić sobie z problemami, być szczęśliwszym, pewniejszym siebie, mieć lepsze relacje z innymi. 

Techniki, formuły do zastosowania są jak przepisy kulinarne, wymagają zastosowania dokładnie z opisem, przynajmniej na początku, aby zadziałały. Przykładowo techniki kontroli snu, które mogą pomóc w lepszym wysypianiu się, zapamiętywaniu i interpretowaniu tego, co nam się przyśniło. Inne pozwalają na polepszenie pamięci, czy ku mojemu zdziwieniu nawet mogą pomóc w pozbyciu się bólu głowy. Rozdziały nie są długie i rozpoczyna je krótkie wprowadzenie przed opisaniem technik. Czasem dodane są proste rysunki pomagające lepiej zrozumieć opisywane zagadnienie. Na końcu książki natomiast znajduje się sama esencja, czyli w dodatkach od A do D w skróconej formie opisane są wszystkie techniki omawiane w poszczególnych rozdziałach. Dla osób zainteresowanych, w dodatku E podane są linki do stron internetowych, na których znajdują się darmowe lekcje wprowadzające oraz filmy, a także informacje o kursach. Warto też wspomnieć, że książka napisana jest lekko, ciekawie a przy omawianiu niektórych technik opisane są doświadczenia osób, które je zastosowały i efekty, jakie dzięki temu uzyskały.

„Uwolnij swój genialny umysł. Kurs sukcesu według metody Silvy” to książka, która zachwyca prostą, ale wartościową treścią. Opisane w niej techniki są do zastosowania od razu i chociaż wymagają systematyczności, to nie zajmują bardzo dużo czasu a efekty mogą nas zaskoczyć. Z pewnością to publikacja, która zostanie ze mną na dłużej. Warto dać jej szansę.

czwartek, 29 stycznia 2026

"Daliśmy radę, chłopaku. Wspomnienia” Anthony Hopkins

Tytuł: Daliśmy radę, chłopaku.
Wspomnienia
Autor: Anthony Hopkins
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 336

Sir Anthony Hopkins to aktor, którego nikomu przedstawiać nie trzeba, znany i ceniony. Od ponad sześćdziesięciu lat wciela się w różne role, przyciągając uwagę i rozwijając talent. Był wielokrotnie nagradzany, otrzymał dwa Oscary i cztery nagrody BAFTA. Dziś dzieli się wspomnieniami, szczerze, bez lukru zarówno na temat etapów swojej kariery, jak i skrawków swojego życia. Pokazuje swoje oblicze, którego nie widać w blasku fleszy ani w rolach, które odgrywa. Skomplikowaną naturę, która nie raz prowadziła go na skraj przepaści.

„Zapoznawanie się ze scenariuszem jest jak podnoszenia kamieni z brukowanej ulicy, przyglądanie się im i układanie ich w odpowiedniej kolejności. Tylko wówczas można spojrzeć na drogę przed sobą i powiedzieć, że zna się każdy, nawet najmniejszy fragment.” str. 107

Do tej pory niewiele czytałam na temat Anthony’ego Hopkinsa, chociaż cenię filmy w których występował. Najmocniej w mojej pamięci zaznaczyły się dwa: „Milczenie owiec” oraz „Joe Black”, chociaż też nie wszystkie, w których grał oglądałam. Po biografie natomiast sięgam, ponieważ bywają inspirujące i zaskakujące. Czasem życie potrafi pisać najlepsze scenariusze i w sumie tak czuję po przeczytaniu tej książki.

Aktor rozpoczyna swoje wspomnienia od najmłodszych lat z walijskiego miasteczka Port Talbot, w którym dorastał, przywołując z pamięci obrazy z przeszłości, które wywarły na nim największy wpływ. Wydarzenia, które go ukształtowały i doprowadziły do momentu, w którym teraz się znajduje. W wielu miejscach przebija się smutek, ale też czuć determinację. Kreśli przed oczami czytelnika wyraziste obrazy, kadry z życia, etapy kariery, opisując także osoby, które spotkał i które go zainspirowały. Dobrze śledzi się te wspomnienia i z ciekawością oraz lekkością poznaje kolejne rozdziały. Czuć jak skomplikowanym jest człowiekiem, który uczciwie dzieli się też informacjami na temat swoich słabości i tego, do czego doprowadzały. Wydawać by się mogło, że sława i pieniądze sprawiają, że ludzie są szczęśliwi i pozbywają się problemów. Tymczasem nadal mierzą się ze swoimi słabościami. Aktor opowiada o błędach, ale też o sile, determinacji i możliwościach, jakie życie mu zaoferowało. Wzbudza podziw, jak wiele pracy wkładał w odgrywane role przykładowo czytając tyle razy scenariusz, aby go doskonale zapamiętać i być dobrze przygotowanym. Zachęca do działania. Pokazuje też, jakie zmiany w nim następowały na różnych etapach życia. Szczególnym sentymentem darzy zdjęcie, które jest na tylnej okładce książki i z którym związany jest tytuł tej książki.

Czytając tę książkę w wielu miejscach czułam zdziwienie. Dobrze odbiera się emocje, które Anthony Hopkins przekazuje. Jest w niej sporo momentów skłaniających do przemyśleń i pokazujących, jak ważne jest podejście do życia i nabranie pewnego dystansu. To także ciekawa opowieść, która zabiera czytelnika do świata po drugiej stronie ekranu, pokazując jak wyglądają realia zawodu aktora. W książce zebranych jest wiele zdjęć zarówno z planu, jak i życia osobistego aktora oraz na zakończenie, jako dodatek czytelnik otrzymuje kilka ulubionych wierszy Anthony’ego Hopkinsa.

„Daliśmy radę, chłopaku. Wspomnienia” to inspirująca i poruszająca autobiografia sławnego aktora, ale też człowieka o skomplikowanej naturze, która zostaje w pamięci na dłużej. Wspomnienia o aktorstwie, ale też wzlotach i upadkach oraz możliwościach, jakie niesie życie. Zachęca do działania i pokazuje, że każdy boryka się z jakimiś słabościami. To też książka o poszukiwaniu siebie, którą szczerze Wam polecam.

niedziela, 25 stycznia 2026

Hot Wheels. Magazyn 1/2026

Tytuł: Hot Wheels. Magazyn 1/2026
Seria: Hot Wheels
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 32

Dziś chcę Wam przedstawić coś dla młodych miłośników motoryzacji a mianowicie pierwszy w tym roku numer czasopisma Hot Wheels. Dla fanów czterech kółek przygotowano sporo informacji, ciekawostek i łamigłówek w barwnej oprawie. Na najmłodszych czeka wiele zabawy także z dołączonym do tego numeru prezentem.

Gwiazdą tego wydania jest samochód „El viento” na temat którego całkiem sporo można się dowiedzieć. To tylko początek, gdyż dalej czeka na czytelników sporo informacji przekazanych w przystępnej formie dotyczących motoryzacji. Na przemian z informacjami umieszczone zostały łamigłówki do rozwiązania przykładowo labirynt, czy sudoku. Znajdziecie też coś do pokolorowania, plakaty oraz znacznie więcej do odkrycia. Nie lada gratkę może stanowić dołączony do numeru prezent, czyli samochodzik Rodger Dodger dostępny w jednym z trzech kolorów. 

Magazyn jest barwny, przyciąga uwagę. Informacje w nim zawarte są ciekawe a zadania do wykonania i dołączony prezent zachęcają do zabawy. Czcionka jest wyraźna a treść różnorodna. To połączenie nauki i zabawy.

„Hot Wheels. Magazyn 1/2026” to magazyn dla najmłodszych fanów czterech kółek. Przygotowany w interesujący sposób, zachęcający do zabawy, rozwiązywania zadań i przede wszystkim zgłębiania wiedzy na temat motoryzacji. Barwne wydanie przyciąga uwagę a różnorodna treść przeplatana zadaniami do wykonania zapewnia rozrywkę, tak jak i dołączony do numeru prezent, czyli samochodzik Rodger Dodger.

piątek, 23 stycznia 2026

"AI w strategii: rewolucja sztucznej inteligencji w zarządzaniu" Aleksandra Przegalińska, Dariusz Jemielniak

Tytuł: AI w strategii:
rewolucja sztucznej inteligencji w zarządzaniu
Autor: Aleksandra Przegalińska, Dariusz Jemielniak
Wydawnictwo: MT Biznes
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 144

AI jest coraz bardziej stosowana w różnych dziedzinach. Z pomocy narzędzi używających potencjału sztucznej inteligencji korzysta wiele firm. Obecnie chatboty stały się standardem i nikogo już nie dziwią.  Książka, którą dziś chcę Wam przedstawić zawiera szereg informacji na temat tego, w jaki sposób uczenie maszynowe może być wykorzystane w zarządzaniu strategicznym oraz jakie są wady i zalety takiego podejścia. Dodatkowo omawia różne aspekty związanie z AI takie jak postrzeganie przez społeczeństwo, potencjalne wyzwania i zagrożenia.

Na wstępie zaznaczę, że jest to książka z 2023 roku, w związku z tym od momentu jej wydania wiele zmian nastąpiło związanych ze sztuczną inteligencją i jej rozwojem. Sięgnęłam po nią, ponieważ zgodnie z informacją na okładce jest to jedna z pierwszych publikacji polskich autorów na temat wpływu AI na biznes. Ciekawa też byłam, czy rozważania zawarte w książce są nadal aktualne i jak po tym czasie można je odnieść do aktualnej rzeczywistości. 

„Strategia od zawsze polegała na podejmowaniu lepszych decyzji, a sztuczna inteligencja daje organizacjom nowe narzędzia decyzyjne.” str. 79

Książka nie jest obszerna, ma tylko 144 strony, ale zawiera sporo informacji w skondensowanej formie. Czasem są to oczywiste stwierdzenia, czy rozważania, ale poparte odniesieniem do różnych publikacji, czy też analizy wyników wygenerowanych przez OpenAI. Autorzy przygotowali dziewięć rozdziałów, z których każdy rozpoczyna krótki wstęp opracowany przez mechanizm „TL;DR” i odpowiednio oznaczony. W publikacji znajdują się też fragmenty wygenerowane przez algorytm GPT-3. Autorzy analizują różne aspekty wykorzystania sztucznej inteligencji w biznesie, patrząc także na jej ograniczenia. To potężne narzędzie, które daje ogromne możliwości, może pomóc w podejmowaniu decyzji, lecz trzeba wiedzieć jaki się ma cel. Zwieńczeniem każdego rozdziału jest szeroka bibliografia.

„AI w strategii: rewolucja sztucznej inteligencji w zarządzaniu” to niewyczerpująca tematu, ale ciekawa publikacji dotycząca wykorzystania AI w strategii. Omawia wyzwania i ograniczenia. Przybliża etapy powstania sztucznej inteligencji. Pokazuje, że mimo tego, że obecnie użycie AI jest bardziej powszechne to niektóre zagadnienia nadal pozostały otwarte i aktualne.

poniedziałek, 19 stycznia 2026

"Solo dookoła świata" Katarzyna Kozłowska

Tytuł: Solo dookoła świata
Autor: Katarzyna Kozłowska
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 420

Literatura podróżnicza otwiera oczy na wiele pięknych miejsc na świecie, które warte są odwiedzenia a powiedzenie, że podróże kształcą doskonale pasuje do książki, o której dziś chcę Wam opowiedzieć. Autorka Katarzyna Kozłowska w wieku 59 lat wyruszyła sama w półroczną podróż przez cztery kontynenty, by oderwać się od codziennego zgiełku, od zabiegania i przytłoczenia bodźcami. W kontakcie z naturą można bowiem odnaleźć cząstkę siebie, którą się utraciło i odzyskać harmonię, która została zaburzona. W książce wraz z pisarką przemierzamy amazońską dżunglę, relaksujemy się na karaibskich plażach, odwiedzamy Bali, czy też Tajlandię. Co w tej podróży okazało się najbardziej zaskakujące? Czy zdarzały się momenty niebezpieczne? Zapraszam do lektury.

„Podróżuję, żeby oglądać świat, ale także po to, by poszerzyć horyzonty.” str. 16

To kolejna książka pisarki i podróżniczki, która w wieku 50 lat wyruszyła na pierwszą dłuższą wyprawę, opisując ją w książce. O poprzedniej podróży nie czytałam jeszcze, ale po lekturze tej chętnie to zmienię. Autorka prowadzi też bloga podróżniczego www.goanywhere.to Po ten gatunek literacki sięgam, ponieważ można poznać wiele ciekawostek na temat różnych miejsc na świecie, czasem bardzo odległych. Tym razem ciekawa też byłam, czy taka podróż solo jest trudniejsza, gdyż z pewnością wymaga wiele odwagi. 

Wyprawa rozpoczyna się w Stanach Zjednoczonych, wiedzie przez między innymi Peru, czy Polinezję Francuską, dociera do Kambodży by zakończyć się w Indiach. Katarzyna Kozłowska odwiedza cztery kontynenty i dwanaście krajów. W każdym z tych krajów autorka spędza trochę czasu, poznaje lokalne zwyczaje, zwiedza miasta, ogląda zabytki, ale też wioski w środku dżungli i miejsca znane głównie mieszkańcom. Poznaje mieszkańców, ale także ludzi podróżujących jak ona, spaceruje kilometrami, odkrywa nowe miejsca. Czasem spędza czas bliżej ludzi, innym razem tylko w kontakcie z naturą. Bywa, że nie śpi wiele, ale też w innym miejscu korzysta z wycieczek do ciekawych miejsc, czy też nurkuje. Pokonuje piesze trasy trekkingowe, rozmawia z ludźmi, próbuje lokalnych specjałów. 

Książkę poznaje się niczym beletrystykę, ponieważ napisana jest w sposób lekki a równocześnie poszerza horyzonty, jest interesująca i czyta się ją bardzo szybko. Na każdym etapie podróży autorka przekazuje czytelnikowi wiele ciekawych informacji na temat miejsc, które odwiedza. Poza rysem historycznym opowiada ciekawostki, które zapadają w pamięci przykładowo o Taquile w Peru, gdzie tylko mężczyźni robią na drutach, czy plantacji róż w Kolumbii. Dowiedziałam się również między innymi, który kraj jest jednym z największych producentów storczyków. W różnych częściach świata autorka dostrzega też wątki polskie. Wiele jej wypraw nie jest wcześniej zaplanowanych a raczej są wynikiem spontanicznych decyzji pod wpływem rozmowy z poznanymi ludźmi, czy splotu wydarzeń. Inspirująca jest rozmowa z Vivienne, właścicielką hostelu w Kolumbii, ale także słowo wstępne na początku książki. Czuć spokój płynący z tej opowieści, wzbudza również podziw, ponieważ taka podróż z pewnością wymaga odwagi, otwartości i wiary w swoje siły, ale też ludzi. Autorka swoją podróż dokumentuje także zdjęciami i niektóre umieszcza w książce. 

„Praktykuję zdrowy egoizm, w ten sposób łapię mentalną równowagę i uziemienie. To jest bardzo sprawcze i kojące uczucie.” str. 199

„Solo dookoła świata” to piękna książka o podróży do dwunastu krajów, która pozwala poczuć spokój, odetchnąć od codziennego zabiegania, poszerzyć horyzonty i zachęcić do zwiedzania świata także solo. Opowieść o odnajdywaniu siebie w kontakcie z naturą, inspirująca i pokazująca, że w różnych częściach świata czekają na nas piękne miejsca, które warte są odwiedzenia. Dostarcza wielu informacji, ciekawostek i przemyśleń. Opowiada o poznanych w czasie podróży ludziach. Z całego serca polecam tę niezwykłą pod kątem przekazu i inspirującą książkę.

środa, 14 stycznia 2026

"Minecraft. Escape room. Pokoje zagadek"

Tytuł: Minecraft. Escape room.
Pokoje zagadek
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Minecraft
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 96

Minecraft to gra, w której można wykazać się kreatywnością, przeżyć wiele przygód i tworzyć własne, niepowtarzalne konstrukcje. Warto poznać te najbardziej oryginalne, misternie skonstruowane, niepowtarzalne i zapewniające graczom dobrą zabawę. Rozwiązanie zawartych w tych projektach łamigłówek wymaga nie lada wytrwałości i pomysłowości, a co dopiero ich skonstruowanie. Teraz możecie poznać trzynaście najbardziej znanych projektów pokoi zagadek, przyjrzeć się im bliżej, poznać szczegóły, by w pełni docenić ich kunszt i się zainspirować.

Gra Minecraft zyskała ogromną popularność i wraz z jej rozwojem pojawiają się także na rynku książki przedstawiające różne jej aspekty. Tym razem są to projekty pokoi zagadek najbardziej znanych twórców. W publikacji znajduje się aż trzynaście zróżnicowanych pod kątem tematyki oraz konstrukcji projektów, które łączy z pewnością jedna cecha, czyli niepowtarzalność. Na początku otrzymujemy garść informacji na temat każdego z twórców oraz nieco wskazówek, by w dalszej części przejść do szczegółów poszczególnych projektów. Należy zaznaczyć, że najważniejsza jest wyobraźnia i niepoddawanie się, gdyż z każdym kolejnym projektem wykonanym samodzielnie lub wspólnie rosną umiejętności. Każdy z przedstawionych w książce pokoi zagadek jest inny. W jednym możemy zobaczyć mroczne więzienie zombie, w innym przenieść się do podniebnego zamku, czy też udać na gigantyczny piknik. Jest z czego wybierać, chociaż mnie oczarowały sekrety pustyni.

Książka została ładnie wydana, dużego formatu w twardej oprawie i wyraźnej kolorystyce. Czcionka jest czytelna, tak jak grafiki na poszczególnych stronach. Poza przedstawieniem całych projektów pokazywane są także w powiększeniu opisywane pomysłowe detale. Książka przeznaczona jest dla wieku 7+.

 „Minecraft. Escape room. Pokoje zagadek” to propozycja, która spodoba się miłośnikom gry Minecraft na różnych poziomach zaawansowania. Przedstawia trzynaście niepowtarzalnych i niezwykłych pod kątem konstrukcji pokoi zagadek, w których na graczy czeka wiele przygód, zagadek i przeszkód do pokonania. Szczegóły tych projektów mogą stać się inspiracją do tworzenia własnych budowli i rozwijania swoich umiejętności. Wszystko zależy od naszej pomysłowości.