Życie potrafi płatać nam figle w zupełnie nieoczekiwanym momencie, tak jak to dzieje się w przypadku Kingi. Kobieta jest czterdziestoczteroletnią lektorką hiszpańskiego i pilotką zagranicznych wycieczek oraz szczęśliwą singielką, chociaż nadal nie przekreśliła wiary w miłość. Niesie bagaż różnych doświadczeń, lecz stara cieszyć się każdą chwilą i optymistycznie patrzeć w przyszłość. Sporo podróżuje, w związku z czym cały czas poznaje ciekawych ludzi. Gdy na jednej z takich wycieczek na jej drodze staje pewien mężczyzna od razu wzbudza jej zainteresowanie, chociaż nie wie jeszcze, jak wielką tajemnicę skrywa.
„Zazwyczaj lubię ten dreszczyk, który czuję, gdy wyruszam w świat” str. 11
Uwagę przykuwa barwna okładka, która wygląda jakby była namalowana farbami, tradycyjnie przedstawiająca główną bohaterkę i towarzyszącego jej kota. Opis również zaciekawia. Zastanawia mnie tylko, czy historia przedstawiona na kartach tej opowieści jest prawdziwa, ponieważ imię i nazwisko głównej bohaterki jest takie, jak i autorki.
„Ta historia nie mogłaby wydarzyć się dzisiaj, w dobie telefonów komórkowych, internetu i tak dalej. Wtedy pewnie wydarzyło się wiele podobnych.” str. 55
Jedynym w moim odczuciu minusem tej opowieści jest to, że jest tak krótka, przez co nie da się w pełni odebrać drzemiących w niej emocji. Poznaje się ją niezwykle szybko, jest ciekawa i pokazuje jak nieprzewidywalne potrafi być życie niezależnie od tego, w jakim wieku jesteśmy. Na miłość nigdy nie jest za późno.
Bohaterka od pierwszych stron wzbudza sympatię swoim podejściem do życia, przemyśleniami na różne tematy i po prostu optymizmem. To osoba towarzyska, pewna siebie, ale w głębi także wrażliwa, chociaż na pierwszy rzut oka pewnie tego nie widać. Ma swoje słabości, o których nie boi się wspomnieć, czasem w humorystyczny sposób. Na podziw zasługują jej gotowość do podróży, ciekawość świata i dystans, który wypracowała. Wspierają ją córka i przyjaciółki. W jej z pozoru chaotycznym, lecz w gruncie rzeczy poukładanym życiu wydarza się coś zupełnie niespodziewanego, co sprawia, że jej serce znów zaczyna mocniej bić a codzienność nabiera wyraźniejszych kolorów. Pojawia się mężczyzna, który wywraca wszystko do góry nogami. Przeszłość splata się z teraźniejszością, a pewne tajemnice wyjaśniają się właśnie teraz.
„Wystarczy kochać” to krótka, ale wymowna opowieść o tym, co w życiu jest ważne i jak nieprzewidywalny potrafi być los. Historia ogrzewająca serce, wzbudzająca uśmiech i pokazująca, że warto mieć nadzieję i cieszyć się każdą chwilą niezależnie od wieku. Autorka zabiera nas do malowniczego miasteczka, w którym jej życie zaczyna się zmieniać w nieoczekiwanym kierunku rozświetlone promykami słońca.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz