Sophie czuje się coraz lepiej w swoim nowym domu, lepiej poznaje to miejsce i nowych przyjaciół. Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, ale życie toczy się dalej. Zdolności, które wciąż odkrywa okazują się bardzo ważne. Dzięki nim może trenować alikorna o imieniu Silveny. Niestety nie wszystko idzie po jej myśli, pomimo wielu starań. W międzyczasie Sophie stara się dowiedzieć więcej o Czarnym Łabędziu, od którego nadal otrzymuje wiadomości. To zmusza ją do podjęcia pewnych kroków, które mogą ściągnąć kolejne kłopoty i mrok, gdyż jej porywacze nie zostali schwytani. Teraz może też stracić kogoś bliskiego. Czy uda się temu zapobiec? Co przyświeca grupie Czarny Łabędź, czy chcą jej pomóc, czy może wręcz przeciwnie?
Pierwszy tom serii Zaginione Miasta okazał się dla mnie ciekawą lekturą, pełną przygód i otwierającą drzwi do nowego świata. Poznawanie jego mieszkańców oraz reguł w nim rządzących wraz z Sophie wzbudzało zainteresowanie, ale też ukazało, że nawet w tak pięknym miejscu może czaić się zło. Na półce czekał już na mnie kolejny tom i szybko po niego sięgnęłam, by poznać dalszy ciąg tej barwnej opowieści.
Drugi tom rozpoczyna się niepozornie. W życiu Sophie zapanował względny spokój. Polubiła Havenfield, ma sporo nauki, a wolne chwile spędza z przyjaciółmi. Dostała też bardzo ważne zadanie, jakim jest trening z Silveny. Tymczasem nie spodziewa się nawet, jak wiele czarnych chmur zbiera się nad jej głową. W pewnym momencie wszystko się zmienia a Sophie staje przed decyzją, która może nieść wiele konsekwencji zarówno dla niej, jak i jej bliskich. W tym tomie jest sporo mroku, który czai się tylko, by znaleźć stosowny moment i pochłonąć wszystko. W pewnym momencie czuć zwątpienie, chociaż tli się też delikatnie iskierka nadziei. Początkowy spokój zmienia się w chaos niebezpiecznych wydarzeń, które mimo wszystko przynoszą też pewne odpowiedzi.
Świat, który poznajemy w tej serii nadal skrywa wiele tajemnic i jest intrygującym miejscem. Teraz ukazany jest w bardziej mroczniejszej odsłonie. Na długo w mojej pamięci pozostanie las Wanderling Woods, miejsce piękne, wypełnione smutkiem, skłaniające do refleksji. Z ciekawością poznałam właściwości czarnego kryształu Magsydian, czy też miejsce zwane Misterium. Ogólnie wciąż coś się dzieje i pojawiają się nowe wskazówki, których zastosowanie może być niebezpieczne, ale przynieść też kolejne informacje. Czy zgodnie z nimi podążać, czy wręcz przeciwnie? Na to pytanie, jak też sporo innych odpowiada ta część, chociaż dużo pozostaje też jeszcze do odkrycia. Ciekawa jestem, czym autorka nas zaskoczy w dalszym ciągu tej historii.
Zdarza się tak, że tom drugi wzbudza rozczarowanie, lecz nie tym razem. Autorka zaserwowała czytelnikom kolejny smakowity kąsek zachęcający do tej serii, chociaż nie wspomniałam, że już sama bardzo ładnie skomponowana okładka przyciąga wzrok. Styl pisarski jest barwny, wydarzenia ciekawe a bohaterowie dobrze zarysowani. Seria jest kierowana do młodzieży, chociaż myślę, że i starszy czytelnik chętnie sięgający po fantasy znajdzie coś w niej dla siebie.
„Wygnanie” to drugi tom serii, w której do odkrycia są kolejne tajemnice, ale też mniej przyjazne zakątki tego intrygującego, ale też mrocznego świata. Pod piękną otoczką kryją się mniej piękne sekrety a naruszenie pewnych granic może przynieść wiele konsekwencji i ruszyć lawinę wydarzeń, których nie sposób zatrzymać. Sophie musi stawić czoło przeszłości, zmierzyć się z własnymi lękami, wykazać się odwagą, a Wy możecie jej w tej podróży towarzyszyć, rozpoczynając lekturę.