Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaginione miasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaginione miasta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2020

"Wygnanie" Shannon Messenger


Tytuł: Wygnanie
Autor: Shannon Messenger
Seria: Zaginione miasta (tom 2)
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 472

Sophie czuje się coraz lepiej w swoim nowym domu, lepiej poznaje to miejsce i nowych przyjaciół. Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, ale życie toczy się dalej. Zdolności, które wciąż odkrywa okazują się bardzo ważne. Dzięki nim może trenować alikorna o imieniu Silveny. Niestety nie wszystko idzie po jej myśli, pomimo wielu starań. W międzyczasie Sophie stara się dowiedzieć więcej o Czarnym Łabędziu, od którego nadal otrzymuje wiadomości. To zmusza ją do podjęcia pewnych kroków, które mogą ściągnąć kolejne kłopoty i mrok, gdyż jej porywacze nie zostali schwytani. Teraz może też stracić kogoś bliskiego. Czy uda się temu zapobiec? Co przyświeca grupie Czarny Łabędź, czy chcą jej pomóc, czy może wręcz przeciwnie?

Pierwszy tom serii Zaginione Miasta okazał się dla mnie ciekawą lekturą, pełną przygód i otwierającą drzwi do nowego świata. Poznawanie jego mieszkańców oraz reguł w nim rządzących wraz z Sophie wzbudzało zainteresowanie, ale też ukazało, że nawet w tak pięknym miejscu może czaić się zło. Na półce czekał już na mnie kolejny tom i szybko po niego sięgnęłam, by poznać dalszy ciąg tej barwnej opowieści.

Drugi tom rozpoczyna się niepozornie. W życiu Sophie zapanował względny spokój. Polubiła Havenfield, ma sporo nauki, a wolne chwile spędza z przyjaciółmi. Dostała też bardzo ważne zadanie, jakim jest trening z Silveny. Tymczasem nie spodziewa się nawet, jak wiele czarnych chmur zbiera się nad jej głową. W pewnym momencie wszystko się zmienia a Sophie staje przed decyzją, która może nieść wiele konsekwencji zarówno dla niej, jak i jej bliskich. W tym tomie jest sporo mroku, który czai się tylko, by znaleźć stosowny moment i pochłonąć wszystko. W pewnym momencie czuć zwątpienie, chociaż tli się też delikatnie iskierka nadziei. Początkowy spokój zmienia się w chaos niebezpiecznych wydarzeń, które mimo wszystko przynoszą też pewne odpowiedzi.

Świat, który poznajemy w tej serii nadal skrywa wiele tajemnic i jest intrygującym miejscem. Teraz ukazany jest w bardziej mroczniejszej odsłonie. Na długo w mojej pamięci pozostanie las Wanderling Woods, miejsce piękne, wypełnione smutkiem, skłaniające do refleksji. Z ciekawością poznałam właściwości czarnego kryształu Magsydian, czy też miejsce zwane Misterium. Ogólnie wciąż coś się dzieje i pojawiają się nowe wskazówki, których zastosowanie może być niebezpieczne, ale przynieść też kolejne informacje. Czy zgodnie z nimi podążać, czy wręcz przeciwnie? Na to pytanie, jak też sporo innych odpowiada ta część, chociaż dużo pozostaje też jeszcze do odkrycia. Ciekawa jestem, czym autorka nas zaskoczy w dalszym ciągu tej historii.

Zdarza się tak, że tom drugi wzbudza rozczarowanie, lecz nie tym razem. Autorka zaserwowała czytelnikom kolejny smakowity kąsek zachęcający do tej serii, chociaż nie wspomniałam, że już sama bardzo ładnie skomponowana okładka przyciąga wzrok. Styl pisarski jest barwny, wydarzenia ciekawe a bohaterowie dobrze zarysowani. Seria jest kierowana do młodzieży, chociaż myślę, że i starszy czytelnik chętnie sięgający po fantasy znajdzie coś w niej dla siebie.

„Wygnanie” to drugi tom serii, w której do odkrycia są kolejne tajemnice, ale też mniej przyjazne zakątki tego intrygującego, ale też mrocznego świata. Pod piękną otoczką kryją się mniej piękne sekrety a naruszenie pewnych granic może przynieść wiele konsekwencji i ruszyć lawinę wydarzeń, których nie sposób zatrzymać. Sophie musi stawić czoło przeszłości, zmierzyć się z własnymi lękami, wykazać się odwagą, a Wy możecie jej w tej podróży towarzyszyć, rozpoczynając lekturę.


wtorek, 15 września 2020

"Strażniczka" Shannon Messenger


Tytuł: Strażniczka
Autor: Shannon Messenger
Seria: Zaginione miasta (tom 1)
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 408

Sophie od dawna czuła, że jest inna. W wieku pięciu lat zaczęła słyszeć myśli innych osób, co w wielu momentach było przytłaczające i przyprawiało o ból głowy. Nie była w stanie nad tym zapanować a im stawała się starsza, tym było to bardziej uciążliwe. Stroniła więc od ludzi, trzymała się z boku. Niespodziewanie na jej drodze stanął Fitz, tajemniczy chłopak, który posiadał taką zdolność jak ona. Okazało się też, że jest miejsce, w którym jest to naturalne, gdzie takie zdolności nie dziwią a są na porządku dziennym. Inny świat, w którym rządzą odmienne zasady. Jedynie udanie się tam pozwoli uchronić jej bliskich przed niebezpieczeństwem. Co to za miejsce? Czy Sophie faktycznie do niego należy? Dlaczego jej rodzinie grozi niebezpieczeństwo?

W ostatnim czasie czytałam dwie wartościowe książki, ale poruszające trudne tematyki. Postanowiłam wiec sięgnąć po coś lżejszego i tak w moje ręce wpadły dwa tomy serii „Zaginione miasta”, które już od jakiegoś czasu czekały na półce. Z okładki wynika, że sporo w niej tajemnic, magii i klimatu. Czy tak jest faktycznie?

Fabuła książki od razu przyciąga uwagę i pomimo, że powieść skierowana jest do młodzieży, to wsiąknęłam w wydarzenia bardzo szybko. Dzieje się tak za sprawą rozbudowanego i pełnego tajemnic świata, który autorka zaprezentowała. Świata, który zamieszkują różne istoty, pięknego, ciekawego, który wraz z Sophie mamy możliwość odkrywać. Z jednej strony mamy więc świat dobrze nam znany, świat ludzi, z drugiej nowy, niezwykły, w którym niemal za każdym zakrętem, za każdym wzgórzem czeka niespodzianka. Jest więc klimat magiczny i intrygujący, chociaż czai się też mrok i bywa niebezpiecznie. Pisałam o tajemnicach, bo jest ich tu całkiem sporo, pojawiają się też wciąż nowe pytania i zagadki do rozwikłania. Do zbadania są nowe wątki, które rzucają nieco inne światło na wydarzenia i jak przystało na pierwszy tom, sporo kart pozostaje nieodkrytych lub zmierzają w nieco innym kierunku, niż się myślało na początku.

Uczelnia Foxfire klimatem przypomina nieco Hogwart z Harry’ego Pottera, chociaż zakres nauki to inna bajka. Nie ma tu też Malfoya, chociaż jest Stina, która uprzykrza Sophie życie niemal od początku. Nie odebrałam tego jednak schematycznie, gdyż sama tematyka znacznie odbiega, raczej uważam, że podobny jest klimat, w którym czuje się żyłkę przygody, magię i ciekawość, a to akurat jest walorem. Poza tym mamy przyjaźń, samotność, ból po stracie bliskich, trudności w odnalezieniu się w nowym miejscu, potrzebę akceptacji, odwagę i chęć niesienia pomocy.

Pisarka świetnie poradziła sobie też z wykreowaniem pełnych życia bohaterów. Prym wiedzie odważna, ale też zagubiona i wciąż pakująca się w kłopoty Sophie, chociaż nie zabrakło też innych zapadających w pamięci postaci. Myślę, że zaskoczyć nas może jeszcze Dex, który wydaje się dosyć roztargniony a jednak wzbudza sympatię i pojawia się zawsze tam, gdzie jest potrzebny. Mamy też tajemniczego Fitza, piękną Bianę, wzbudzającego respekt Aldena, czy irytującą Stinę. Ciekawą postacią jest Keefe, miły, chociaż nie do końca wzbudzający zaufanie. Być może pozory mylą, to się okaże.

„Strażniczka” to książka, która oczarowuje klimatem i pięknym, rozległym światem. Zaczynamy go dopiero poznawać, gdyż jest to pierwszy tom serii, więc jeszcze pewnie czeka sporo niespodzianek. Tajemnice przeplatają się z intrygującymi, chociaż też niebezpiecznymi wydarzeniami, a wszystko otulone jest magią i splata się w jedną, pełną przygód całość. Zachęcam Was do tej literackiej podróży i poznania Sophie oraz jej nowych przyjaciół, by chociaż na chwilę przenieść się do niezwykłego świata, w którym można spotkać chochliki, verminiony, szyszymory, krasnale, czy gobliny, poczuć klimat Lumenarii, czy użyć szpiekulę.