Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 września 2026

"Moi przyjaciele" Fredrik Backman

Tytuł: Moi przyjaciele
Autor: Fredrik Backman
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 432

Czy zdarzyło się Wam kiedykolwiek spojrzeć na obraz i poczuć jego głębię, emocje, kolory, zapachy? Gdy Louisa po raz pierwszy spojrzała na najbardziej znany obraz na świecie poczuła to wszystko na raz. Zobaczyła na nim nie tylko to, co jest na pierwszym planie. Dla niej to nie był tylko pejzaż morski, zobaczyła na nim trzy postacie, niemal niezauważalne na pierwszy rzut oka. Dla niej to one stanowią jego sedno, czuje to, gdyż sama chciałaby zostać artystką. Gdy niespodziewanie obraz trafia w jej ręce, dziewczyna postanawia dowiedzieć się o nim wszystkiego, poznać w całości opowieść, którą ze sobą niesie. Jest ciekawa w jaki sposób powstał i kim są drobne postacie na molo. Wyrusza na wyprawę pełną zawirowań, podczas której dowie się wiele na temat historii obrazu, ale także o samej sobie. Podróż, która zmieni wszystko w jej życiu.

Przed poznaniem tej, przeczytałam dwie książki pisarza i wywarły na mnie duże wrażenie. Mają swój unikalny klimat, poczucie humoru, które do mnie trafia i bohaterów, o których nie sposób zapomnieć. Ponadto to opowieści realne, przedstawiające życiowe zawirowania w wyróżniający się moim zdaniem sposób. Miałam więc już pewne oczekiwania i postawioną dosyć wysoko poprzeczkę. Po poznaniu kolejnej książki Fredrika Backmana potwierdziłam tylko, że trafia do grona moich ulubionych pisarzy.

„Niektórzy rodzą się w złym miejscu, całe dzieciństwo są niczym rozbitkowie na bezludnej wyspie, cierpią z tęsknoty za domem, nie wiedząc nawet jeszcze, gdzie tak naprawdę znajduje się ich dom. Tym właśnie są przyjaciele z dzieciństwa, współtowarzyszami na tej samej wyspie. Jeśli znajdziesz chociażby jednego, dasz sobie radę ze wszystkim.” str. 44

Przede wszystkim poznajemy Louisę tuż przed ukończeniem przez nią osiemnastu lat. Dziewczyna niesie duży bagaż doświadczeń, los nie był dla niej łaskawy, ale też ukształtował jej charakter. Ostrożnie dobiera przyjaciół, nie ufa obcym, ale też nie spodziewa się za wiele dobrego od życia. Inaczej patrzy na świat, ma artystyczną duszę, potrafi dostrzec coś, czego nie widzą inni. Od początku lektury wzbudza sympatię, przyciąga uwagę trafnymi spostrzeżeniami i nietuzinkowością. Nie tylko ona jest główną bohaterką tej opowieści. Odnoszę wrażenie, że takich bohaterów jest wielu, gdyż im bardziej poznajemy historie postaci przedstawionych na słynnym obrazie, tym intensywniej wpisują się one w opowieść, nadając jej charakter. Charakterystyczni, wyraziście przedstawieni, przyciągający uwagę. Joar, odważny i lojalny, który dla przyjaciół jest w stanie wycierpieć wiele, chociaż wprost tego nie powie. Ted, nieśmiały, ze strachem czającym się w różnych momentach. Ali, inteligentna a jednak nieradząca sobie w różnych sytuacjach, nadrabiająca walecznością. Artysta – który jest w centrum całego zamieszania, to on stworzył najsłynniejszy na świecie obraz. Bohaterką tej książki jest też sztuka, to ona spaja i połączyła wszystkie ich historie w jedną całość, tworząc wielowymiarowy kolaż.

„Piękny obraz to wypadkowa człowieka, tego, co go spotkało i czym został pobłogosławiony, nieszczęścia i szczęścia. Same przypadki.” str. 165

Pisarz poruszył wiele istotnych, życiowych zagadnień. Z kart książki przebija cierpienie, w wielu momentach można poczuć smutek, czy zaskoczenie. Powieść wywołuje skrajne emocje i pokazuje jak niesprawiedliwe potrafi być życie i jak trudno czasem pozytywnie spojrzeć w przyszłość, mając tak duży bagaż doświadczeń, jak niektórzy bohaterowie tej opowieści. Mimo to warto wierzyć, zwłaszcza jeśli wokół ma się chociaż jednego przyjaciela. To opowieść o stracie, bólu, lokalności, przyjaźni i miłości, także do sztuki. O tym jak trudno wierzyć w siebie, gdy nikt nas tego nie nauczył. O trudnych, a czasem wręcz toksycznych relacjach rodzinnych. Pełna trafnych spostrzeżeń, które niejednokrotnie wywołują uśmiech i zapadają w pamięci.

„Moi przyjaciele” to niezwykła opowieść, która niczym piękny obraz przyciąga uwagę, zachwyca kolorami, także tymi ciemnymi i dostarcza wielu emocji. Splatają się w niej życiowe wydarzenia, charakterystyczni bohaterowie i misternie poprowadzona fabuła, w której nie brak cierpienia i smutku, ale także iskierki nadziei i nutki ironii. Całość splata sztuka, która w zaskakujący sposób połączyła losy bohaterów tej powieści. Działa na wyobraźnię i zapada w pamięci.

sobota, 29 sierpnia 2026

"Moja przyjaciółka Pola" Marta Owczarek-Boraczyńska

Tytuł: Moja przyjaciółka Pola
Autor: Marta Owczarek-Boraczyńska
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 232

Wiara w swoje możliwości jest bardzo ważna i sprawia, że możemy znacznie więcej niż nam się wydaje. Antonina, czyli Tośka, ma z tym duży problem. Ma poczucie, że wszystko robi źle, nie podoba się sobie, często jest smutna, a kłótnie rodziców wcale w tym nie pomagają. To wszystko razem sprawia, że nie ma przyjaciół, co jeszcze pogłębia jej i tak już niskie poczucie własnej wartości. Gdy dowiaduje się, że w wakacje musi jechać do Lipna, do nieco dziwnej ciotki Leokadii jej nastrój jeszcze bardziej spada. Tymczasem na miejscu zaczyna się dziać coś niesamowitego, nieco niezwykłego. Czy to tylko jej wyobraźnia płata jej figle?

Do tej książki zachęciła mnie piękna okładka, ale także opis, który sugerował, że będzie to jedna z takich lektur dla młodzieży, które niosą pewne przesłanie. Tak też się okazało w trakcie czytania, a sama opowieść skutecznie przyciągnęła moją uwagę. 

„Najważniejsze to zbudować z marzeń swój własny świat. Trzeba marzyć, bo marzenia sprawiają, że dostajemy skrzydeł.” str. 32

Główną bohaterką jest Tośka i to ona opowiada nam tę historię, dzięki czemu możemy lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje i jakie ma marzenia. Od początku odczuwa się, jak niskie ma poczucie własnej wartości i jak bardzo to wpływa na jej samopoczucie. Postać jest dobrze wykreowana, wzbudza sympatię i dobrze odbiera się jej emocje. W trakcie lektury widać jak subtelnie, krok po kroku zachodzą w niej pewne zmiany. Autorka dobrze przedstawiła, jak wiele znaczy to, co o sobie myślimy i jak duży wpływ ma to na otoczenie. Jednocześnie pokazała, że ludzie są różni i nie powinno się na siłę próbować zyskiwać ich akceptacji, czy z nimi porównywać. Nie każdy musi nas lubić, najważniejsze aby skupić się na sobie i tym, co dla nas jest ważne. 

Mogłabym powiedzieć, że drugą bohaterką tej powieści jest przedwojenna gwiazda kina, która związana jest z Lipnem. Dzięki tej opowieści możemy poznać kadry z jej życia. Zyskała ogromną sławę, ale początki nie były łatwe. Pisarka przedstawiła tę polską aktorkę teatralną i filmową w sposób, który zapada w pamięci, więc poza ciekawą opowieścią czytelnik otrzymuje informacje na temat sławnej aktorki i jej życia. Zaciekawiła mnie też legenda dotycząca pewnego głazu znajdującego się w parku w Lipnie. Drugoplanową, ale ważną rolę odgrywa także sztuka, która jest wpleciona w tę historię i stanowi jej nieodłączną całość. 

Książka jest napisana w lekki, przystępny sposób, dostosowany do wieku odbiorców. Sporo w niej się dzieje, więc jest ciekawie, ale równocześnie tak jak wspomniałam niesie pewien przekaz, co także jest bardzo ważne. Przyciąga nastrój, otula optymistyczną nutką, mimo nie zawsze pozytywnych wydarzeń. 

„Moja przyjaciółka Pola” to lekka, optymistyczna lektura dla młodzieży, która niesie pewien przekaz. O poczuciu własnej wartości, marzeniach, akceptacji, sile wybaczania, przyjaźni i wielu innych aspektach, z których składa się życie. Inspirująca opowieść, która poza piękną okładką i ciekawą historią przedstawia także kadry z życia pewnej przedwojennej, sławnej aktorki pochodzącej z Lipna. To powieść warta uwagi ze względu na treść, którą niesie.