Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura norweska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura norweska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lutego 2022

"Mózg jak brzytwa. Roczny plan treningowy" Kaja Nordengen

Tytuł: Mózg jak brzytwa.
Roczny plan treningowy
Autor: Kaja Nordengen
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 152

Z zasady jak myślimy o ćwiczeniach to mamy skojarzenia z aktywnością fizyczną i poprawianiem sprawności w tym zakresie. Tymczasem zapominamy o tym, że tak samo ważny jest trening mózgu. W końcu jest to narząd, który pełni bardzo ważną rolę i przytłaczany jest szeregiem informacji każdego dnia, można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach często przeładowywany. Okazuje się, że wykonując trening mózgu można w prosty sposób poprawić sprawność umysłową. Dodatkowo taki trening nie musi być czasochłonny, ale liczy się systematyczność, tak samo jak w przypadku ćwiczeń fizycznych. W jaki sposób to osiągnąć? Jakie ćwiczenia najlepiej wykonywać? Czy wykonywanie takich ćwiczeń jest nudne?

Od jakiegoś czasu mam w planach czytelniczych trzy książki dotyczące mózgu. Zainteresowałam się nimi, ponieważ to ciekawa tematyka, poszerzająca wiedzę. Poradnik, o którym dziś chciałabym Wam opowiedzieć przyciągnął moją uwagę prostą formą i niewielkim formatem. W tytule można również przeczytać, że jest to roczny plan treningowy, więc pomyślałam, że warto się z nim zapoznać i ewentualnie zastosować w praktyce.

Na początku w przedmowie autorka wyjaśnia, dlaczego wyzwania dla naszego mózgu są tak ważne i w jaki sposób korzystać z książki, by przyniosła jak najlepsze efekty. Sam trening mózgu jest bardzo ważny, ale liczą się jeszcze inne elementy takie jak chociażby dobry sen, czy aktywność fizyczna a także po prostu odpoczynek. Wszystko to razem może przynieść niesamowite efekty, które zależą od nas. Książka podzielona jest na 52 tygodnie a w każdym z nich znajdują się ćwiczenia, po jednym na każdy dzień od poniedziałku do piątku. Ćwiczenia są dobrze opisane, jednocześnie w zwartej, krótkiej, zrozumiałej formie. Obok ćwiczeń znajdują się miejsca na notatki, czy spostrzeżenia. Po wykonaniu danego ćwiczenia możemy sprawdzić na końcu książki prawidłową odpowiedź.  Na deser czeka jeszcze trochę dodatkowych wyzwań znajdujących się na końcu książki, w których można znaleźć także takie z testu na inteligencję. Ćwiczenia są bardzo różnorodne, więc nie sposób się przy nich nudzić. Znajdują się tu ciągi liczbowe, rebusy, quizy, zabawy, zagadki słowne, ale też przykładowo takie, które są związane z koordynacją ruchową jak chociażby żonglowanie. Są też ćwiczenia z cyklu warto wiedzieć, w którym możemy się czegoś nauczyć. Każdego dnia coś innego. Czasem wręcz ma się ochotę wykonać kilka jednego dnia zamiast czekać na kolejny. Wykonując poszczególne ćwiczenia pobudza się sieci neuronowe w mózgu, ale także mogą one spowodować nowe połączenia a wszystko to razem poprawia kondycję mózgu. Szkoda, że w książce znajduje się tylko po jednym ćwiczeniu dziennie, a nie przykładowo dwóch czy trzech.

„Mózg jak brzytwa. Roczny plan treningowy” to niepozorny poradnik, który na swoich stronach skrywa wiele ćwiczeń i wyzwań tak istotnych dla pracy mózgu. W książce znajdziecie gotowy plan na cały rok, ale przedstawiony w taki sposób, że trudno się przy nim nudzić, czy zniechęcić. Ćwiczenia bowiem są krótkie, ale równocześnie różnorodne i wzbudzające ciekawość. Mogą także zainspirować do dalszej pracy w tym kierunku, czy też szerszego zainteresowania się tą tematyką.

piątek, 19 listopada 2021

"Życie" Lisa Aisato

Źródło okładki: Wydawnictwo Literackie

Tytuł: Życie
Autor: Lisa Aisato
Rok wydania: 2021

Życie przybiera różne barwy i w zależności od tego, na jakim jesteśmy jego etapie, inaczej patrzymy na świat. Zmienia się nasze postrzeganie, uczymy się, poznajemy, czujemy, kształtuje się nasz charakter. Droga nie jest prosta, czasem piętrzą się przeszkody, wzrasta zagubienie, innym razem serce jest w skowronkach. W tej pięknej książce, o której chcę Wam opowiedzieć wszystko to znajdziecie a niesamowite ilustracje przemawiają równie mocno, jak słowa.

Ilustracje tworzone przez Lisę Aisato poznałam wcześniej podczas lektury książki „Śnieżna siostra”. To piękna opowieść, która porusza i otula serce ciepłem, do której Lisa Aisato przygotowała ilustracje, a tekst Maja Lunde. Z dużymi oczekiwaniami sięgnęłam po tę książkę, której niesamowita okładka, barwna, pełna detali, po prostu piękna - tylko mnie utwierdziła w przekonaniu, że to będzie obłędna podróż. Tym razem w całości autorką jest Lisa Aisato.

Pierwsza ilustracja zachwyca i zapowiada, że nie obędzie się bez emocji i wzruszeń. Dla osób, które poznały już ilustracje wykonane przez Lisę Aisato nie jest to niespodzianka, że są przepiękne i oryginalne. Pomimo tego, że już jedną książkę poznałam wcześniej to nadal czuję się oczarowana barwami i przekazem, który z tych ilustracji płynie. Czasem odnosi się wrażenie, że więcej wyrażają niż słowa, wywołują uśmiech, wywołują nostalgię, wzbudzają smutek. W tej książce znajdziecie najlepsze ilustracje Lisy Aisato, które skomponowała w pełną czaru opowieść.

Tekstu w tej publikacji nie ma wiele, zaledwie kilka słów do każdej ilustracji, ale przekazują wiele treści. Dobrze się uzupełniają. Podczas lektury niejednokrotnie nasuwa się myśl, że jest po prostu piękna, ma swój urok. Trudno jest wyrazić słowami klimat, który książka roztacza, trzeba go po prostu poczuć samemu. Ciepło z niej płynące ogrzewa jak miękki, puszysty koc.

Wspomnieć należy także o pięknym i starannym wydaniu tej książki. O okładce już wspominałam, ale w rzeczywistości wygląda znacznie lepiej niż na zdjęciu. Książka wydana jest w formacie albumu, dzięki czemu ilustracje są dużych wymiarów, pełne kolorów i szczegółów, które dobrze się poznaje.

„Życie” to książka wypełniona po brzegi pięknymi, można by rzec wręcz magicznymi ilustracjami, roztaczającymi niesamowity klimat. Słowa przeplatają się z ilustracjami dobrze się uzupełniając. Wzbudzają emocje i skłaniają do zastanowienia się nad tym, co istotne, nad ulotnością chwil, nad ważnymi i tymi mniej ważnymi momentami, które kadr po kadrze składają się na nasze życie. Piękna, klimatyczna, po prostu jedyna w swoim rodzaju.

sobota, 4 stycznia 2020

"Śnieżna siostra" Maja Lunde

Tytuł: Śnieżna siostra
Autor: Maja Lunde
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 192

Święta to czas radości, nadziei, atmosfery skrzącej się pozytywną energią. Pięknie ubrana choinka witająca migającymi, kolorowymi lampkami, aromat mandarynek i uśmiechy bliskich oraz biały puch za oknem. Dla Juliana Wigilia to także czas urodzin, w tym roku obchodzi dziesiąte i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie smutek, który zagościł w ich domu. Smutek, który grubą warstwą otoczył serca rodziców po śmierci jego starszej siostry Juni. Smutek, który nie chce odejść i Julian nie ma już pomysłu, co mógłby zrobić, by to zmienić. Wygląda więc na to, że w tym roku świąt nie będzie. Pewnego dnia, niespodziewanie Julian poznaje uśmiechniętą dziewczynkę o imieniu Hedvig, która uwielbia Boże Narodzenie. W sercu chłopca wzbiera nadzieja i postanawia przypomnieć rodzicom, co oznaczają święta i przywrócić nieco radości do ich serc. Czy jest to jeszcze możliwe?

Gdy zobaczyłam w zapowiedziach tę książkę wiedziałam, że bardzo chciałabym ją przeczytać. Do tej pory poznałam jedną powieść pisarki, czyli „Historia pszczół” i wspominam ją, jako oryginalną i pełną emocji oraz ciekawej wizji świata książkę. Oczekiwania więc przed lekturą kolejnej powieści autorki miałam wysokie, ale historia, którą poznałam spełniła je z nadwyżką. 

Już na samym początku wzrok przyciąga oprawa graficzna. Twarda oprawa, duży format, świetnej jakości papier – to wszystko sprawia, że publikacja może stanowić prawdziwą ozdobę półki. Grafika na okładce jest niesamowicie skomponowana zarówno pod kątem rysunków, jak i kolorów, czy też czcionki. W środku każda z ilustracji jest zachwycająca, pełna swoistego czaru, barw, mimo że niektóre otacza smutek. Dobrze oddają przedstawianą opowieść i patrząc na nie, od razu czuć, co ona przekazuje, jakby płynęły z nich emocje. Jestem pod wielkim wrażeniem prac ilustratorki, którą jest Lisa Aisato i chętnie zobaczyłabym więcej jej prac.

„Kiedy czujemy świąteczny nastrój, mamy ochotę otworzyć ramiona i kogoś przytulić. Śpiewamy, śmiejemy się i mamy kluchę w gardle. Wszystko jednocześnie. Gdyby świąteczny nastrój miał kolor, byłby to na pewno żółty, chociaż Boże Narodzenie jest czerwone. Bo świąteczny nastrój świeci w głębi serca jak pochodnia.” str. 82

Trochę rozpisałam się na temat oprawy, gdyż zasługuje na uwagę, lecz historia przedstawiona przez pisarkę jest równie piękna i tak jak w przypadku ilustracji płynie z niej wiele emocji. Przeplata się w dużej mierze także smutek, który zakradł się do rodziny Juliana i zupełnie przyćmił atmosferę zbliżających się świąt. Trudno pogodzić się ze stratą bliskiej osoby. Czasem ciężar ten tak przygniata, że wydaje się to niemożliwe. Ciężko też rozniecić nadzieję na lepsze jutro. Czy Julianowi uda się wprowadzić nastrój świąt do domu, w którym tak zadomowił się smutek? Pomaga mu w tym pozytywna energia, która płynie od nowo poznanej dziewczynki Hedvig, radosnej, pełnej entuzjazmu, zwariowanej, z mnóstwem piegów na twarzy i w nieodłącznym czerwonym płaszczyku. Dziewczynka momentami wydaje się dosyć tajemnicza. Czyżby też coś ukrywała?

Opowieść złożona jest z dwudziestu czterech rozdziałów, czyli tak jak w kalendarzu adwentowym po jednym skrawku historii na każdy dzień, a wszystkie razem tworzą spójny, ciekawy i wielowymiarowy obraz. Autorka zawarła w tej historii życiowe i ważne zagadnienia, między które wplata się oczekiwanie na święta i ich atmosfera pełna ciepła, dobroci, uśmiechu, bliskości. Szkoda, że nie zdążyłam Wam wspomnieć o tej publikacji nieco wcześniej, lecz myślę, że o każdej porze roku może stanowić jedyny w swoim rodzaju prezent.

„Śnieżna siostra” to książka, w której urzeka zarówno oprawa graficzna, jak i piękna zawartość, pełna treści. To ciekawa opowieść, w której przeplata się smutek z radością, ale także kiełkuje nadzieja, która rozjaśnia pochmurne dni. Wszystko splata niepowtarzalny klimat świąt, przywodzący na myśl wiele ciepłych wspomnień. Widać także jak ważne jest nawet niewielkie ziarenko nadziei, która stopniowo kiełkuje w sercu zmieniając nastawienie i motywując do działania. To piękna i mądra opowieść, którą bardzo Wam polecam.