sobota, 27 grudnia 2025

"Agentka" Lara Jones

Tytuł: Agentka
Autor: Lara Jones
Seria: Agentka (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 266

Eliza Finder jest agentką, która na co dzień spotyka się z trudnymi i wykraczającymi poza schematy zadaniami. Do jej obowiązków należy dbanie o to, aby równowaga między wyznawcami religii a wierzącymi w magię była zachowana i aby ciemne moce nie zapanowały na dobre. Każdy dzień to coś nowego, nowe sprawy do rozwikłania, nowe niebezpieczeństwa i przeszkody do pokonania. Na świecie są różne istoty, nawet jeśli niektórzy w nie wierzyć nie chcą, to na ludzi czyhają wilkołaki, wampiry, czy wodnice. Tym razem Eliza będzie musiała zawalczyć o młodą dziewczynę, która została oskarżona o czary i skazana na spalenie na stosie. Czy faktycznie dziewczyna praktykuje magię? Czy oskarżenia są słuszne? Z czym na miejscu będzie musiała zmierzyć się Agentka?

Wiecie już, że chętnie sięgam po literaturę fantasy. Z przyjemnością wybieram się w literacką podróż przemierzając różne światy, które są pełne niespodzianek. W tym przypadku zapowiadała się dosyć mroczna podróż i usiana niebezpieczeństwami, ale też intrygująca, gdyż z zagadkami do rozwikłania. 

Książka skonstruowana jest w formie niedługich opowiadań z tą samą główną bohaterką, ale różnymi scenkami ze spraw do rozwiązania. Lekko się je poznaje i chociaż może nie są porywające to wzbudzają zainteresowanie i nie są przewidywalne. Osnuwa je aura tajemnicy i czasem przyciągają baśniową otoczką, innym razem wzbudzają niepokój pokazując mroczne oblicze krainy. Przeplatają się ze sobą i łączą w wielowątkową fabułę, w której można znaleźć coś dla siebie.

Pisarka zaprasza nas do świata, w którym magia jest na porządku dziennym, ale niestety nie tylko ta dobra. Mroczna jej strona rozwija się coraz mocniej i stanowi zagrożenie dla ludzi. Postać głównej bohaterki Elizy jest wyrazista i dobrze odbiera się jej emocje. Nie jest bez wad, ma chwile słabości, przez co wydaje się bardziej realna. Odnosi się wrażenie, że czasem jest trochę zagubiona, chociaż światu pokazuje tylko silną stronę nie okazując słabości. Kolejną ciekawą postacią jest Filip i w tym przypadku czuję, że z nim będzie wiązało się trochę niespodzianek. Czas pokaże, a raczej kolejne części. Ogólnie bohaterowie są dobrze zaprezentowani, chociaż ze względu na formę tej książki nie poznajemy części z nich aż tak dobrze.

„Agentka” to pierwsza część intrygującej serii fantasy, w której magia przybiera różne oblicza a światu zagraża zachwianie równowagi między dobrem a złem, które może zagrażać ludziom. Na straży stoją agenci, tacy jak Eliza Finder, która jest główną bohaterką tej opowieści. Każdy jej dzień to kolejne tajemnice do wyjaśnienia, mierzenie się z ciemną mocą oraz istotami takimi jak wilkołaki, czy wodnice. Czy jesteście gotowi na wkroczenie do świata, który przybiera baśniową otoczkę, ale skrywa też mroczną stronę?

środa, 24 grudnia 2025

Spokojnych i radosnych Świąt! 🎅

Spokojnych i radosnych Świąt,

zdrowia, uśmiechu i odpoczynku,

chwil spędzonych z najbliższymi

oraz chwil z dobrą książką 🎅🎄🎁

czwartek, 18 grudnia 2025

"Bluey. Magiczne cymbałki. Książeczka z dźwiękami"

Tytuł: Bluey. Magiczne cymbałki. Książeczka z dźwiękami
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Książki Bluey, Książeczki z dźwiękami
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 24

Czy graliście kiedyś na cymbałkach? Nawet jeżeli nie, to teraz macie okazję użyć magicznych cymbałków razem z bohaterkami uroczej książeczki dla najmłodszych. Tym razem Blue i Bingo znane z serialu postanawiają zaczarowywać i odczarowywać Tatę. Co z tego wyniknie?

Książeczka jest w twardej oprawie a po prawej stronie znajduje się panel z tytułowymi magicznymi cymbałkami. Strony książeczki są z grubego papieru o zaokrąglonych rogach a ilustracje wyraziste i kolorowe. Czcionka wyróżnia się na ile ilustracji i jest duża, więc zachęca najmłodszych do samodzielnego czytania. Dodatkowo w trakcie opowieści oznaczone są miejsca, w których zachęca się do użycia magicznych cymbałków. 

W związku z tym, że książeczka przeznaczona jest dla dzieci powyżej 3 lat to tekst dostosowany jest do wieku odbiorców. Sama opowieść jest ciekawa i wzbudza uśmiech. W zabawny sposób opowiada o tym, że nie jest łatwo się dzielić, czy czekać na swoją kolej. Można także tworzyć własne opowieści wokół tej historii. Czy Blue i Bingo będą potrafiły wspólnie się bawić?

„Bluey. Magiczne cymbałki. Książeczka z dźwiękami” to książeczka przeznaczona dla dzieci powyżej 3 lat ze znanymi z serialu bohaterkami Blue i Bingo, z którymi nie sposób się nudzić. Siostrzyczki wymyśliły nową zabawę z magicznymi cymbałkami a panel dźwiękowy znajdujący się z prawej strony książeczki pozwala ich używać podczas czytania. W sposób lekki, zabawny i dostosowany do wieku odbiorców poruszona jest ważna tematyka.

wtorek, 16 grudnia 2025

"Synastria" Marcin Świątkowski

Tytuł: Synastria
Autor: Marcin Świątkowski
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 608

Wyobraźcie sobie świat niczym z legend Okrągłego Stołu, w którym magia przeplata się z rzeczywistością, wszędzie można spotkać różne potwory i zjawy a brutalność nie jest niczym nadzwyczajnym. Świat, w którym można spotkać prawdziwych rycerzy, a jednym z nich jest Jerzy z Montoliu i to o nim i jego heroizmie jest ta opowieść. O chłopcu o czystym sercu, który krok po krok podąża swoją ścieżką by stać się rycerzem, chociaż to dopiero początek jego podróży. Zgodnie z wyrokiem gwiazd bowiem jego podróż będzie wiodła krętymi ścieżkami Francji, pełnymi niebezpieczeństw i przeszkód, gdyż stanął w obronie prześladowanych katarów. Na swej drodze spotka nie tylko potwory, ale także ludzi o zatrutych sercach i umysłach, pełnych pogardy, podłych, zachłannych i okrutnych. Pozna smak miłości, ale też zdrady. Czy na końcu tej drogi jego serce pozostanie czyste?

„Godność bowiem okazała się jedyną rzeczą, która jak głaz stała pośrodku jego życia, niepopychana magicznym tańcem gwiazd.” str. 380

Z ciekawością i lekką ostrożnością sięgnęłam po tę książkę, gdyż nie jest to tematyka, na którą często trafiałam, ale z tego też powodu wzbudziła moje zainteresowanie. Zachwyciła mnie też piękna okładka. Jako, że chętnie poznaję fantastykę stwierdziłam, że świat w którym występuje magia a wokół roi się od różnych istot może nieść wiele niespodzianek i przyciągać uwagę. Tymczasem nie spodziewałam się, że opowieść mającą ponad sześćset stron przeczytam tak szybko i będzie mi tak trudno się od niej oderwać. Jestem pod wrażeniem tej książki, która okazała się niesamowitą podróżą pełną przygód, zawirowań, tajemnic i miejsc do odkrycia.

Pomysł na fabułę okazał się trafiony, a jego dopracowana realizacja sprawiła, że czas przy lekturze upływa bardzo szybko. Nie jest to powieść historyczna, chociaż pod kątem stylistycznym osadzona jest w średniowieczu stąd też należy spodziewać się takiego języka, miejscami patetycznego, ale przez to też pięknego. Przy całej tej estetyce jednocześnie zachwyca lekki styl pisarski. Trudności sprawiają jedynie na początku imiona i nazwiska bohaterów, gdyż jest ich spore grono a czasem nawet drobniejsze wydarzenia z ich udziałem zostają misternie wplecione w fabułę i przytoczone w dalszej części opowieści. Przechodząc więc do samej fabuły – tu także czeka na Was szereg niespodzianek. Do ostatnich stron nie byłam pewna, jak ta podróż dla Jerzego się zakończy, a tym bardziej przewidzieć tego wszystkiego, co działo się w jej trakcie. A dzieje się naprawdę wiele.

Świat wykreowany jest wyraziście i z rozmachem, a można poznać go dosyć dokładnie, gdyż wraz z Jerzym i jego kompanami czytelnik ma możliwość przemierzenia sporego obszaru, a droga ta wiedzie przez różne miejsca, miasta, lasy, pola i góry. Zamieszkują go różne istoty. Można spotkać amfisbeny, smoki, ryby z rękami jak ludzie, demony, nimfy, potwory, czy chowańce. Są ludzie poczciwi, ale też obłudni a jako że wszystko dzieje się w epoce krucjat to prześladowani są heretycy zwani Dobrymi Ludźmi. Powieść ta kryje też głębię i w trakcie jej lektury pojawia się szereg miejsc skłaniających do refleksji, chociażby na temat tego, że prawdy mogą być podobne, ale ścieżki do nich całkiem inne. Wzbudza różne emocje, porusza i zaciekawia. W mojej pamięci z pewnością pozostanie na długo.

O bohaterach można by długo opowiadać, ponieważ pojawia się sporo charakterystycznych postaci. Główny bohater Jerzy jest wyrazisty, prostolinijny, czasem może zbyt naiwny i ufny. Trudno mu się skupić na poważnych tematach, to człowiek czynu, dla którego najważniejszy jest etos. Dobrze odbiera się tę postać, można wręcz poczuć jak ewoluuje i jak w trakcie podróży zmienia się nieco jego postrzeganie świata i ludzi, gdy przekonuje się, że różne są ich zamiary i czyny. Kolejną ciekawą postacią jest Guy de Trois, jego przyjaciel. To postać, która miejscami wzbudza wiele skrajnych emocji. Na uwagę zasługuje także młoda czarodziejka Laura, czy tajemniczy rycerz Pelford. Wachlarz postaci jest barwny i szeroki zarówno tych pierwszo jak i drugoplanowych.

„Synastria” to wielowątkowa powieść wypełniona tajemnicami, przyciągająca uwagę niezwykle wyrazistym i pełnym niespodzianek światem, w którym poza ludźmi zamieszkują różne istoty, a rycerze, magia, czy smoki nie są niczym niezwykłym. Napisana w pięknym stylu, stylizowana na średniowieczną legendę, z charakterystycznymi bohaterami, z misternie splecioną siecią wydarzeń, ale też miejscami skłaniającymi do refleksji, czy wypełnionymi humorem. Pozytywnie mnie zaskoczyła, dostarczyła niezwykłej opowieści, którą z pewnością zapamiętam na długo. Zachęcam Was do tej lektur a ja już rozglądam się za wcześniejszymi książkami pisarza.

środa, 10 grudnia 2025

"Muminki. Miłe chwile. Urocza i relaksująca kolorowanka"

Tytuł: Muminki. Miłe chwile.
Urocza i relaksująca kolorowanka
Autor: Opracowanie zbiorowe
Seria: Urocze kolorowanki
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 96

Czy macie ochotę wybrać się do Doliny Muminków? Dziś chcę Wam opowiedzieć o publikacji, która pozwala wrócić do znanych młodszym i starszym czytelnikom bohaterów, ale nieco w innej formie. Formie, która pozwala się zrelaksować i może być dobrym pomysłem na wspólne spędzenie czasu z najmłodszymi.

Okładka  przyciąga wzrok wyrazistymi kolorami i bohaterami, wśród których nie zabrakło Małej Mi. Format jest wygodny, taki akurat, nie za duży i nie za mały, co sprawia, że łatwo książeczkę zabrać ze sobą a równocześnie jest na tyle duża by ilustracje były wyraźne. W środku natomiast po krótkim przywitaniu i poradach czeka na Was aż 40 scenek do pokolorowania. 

Scenki w większości obrazują mieszkańców Doliny Muminków w różnych sytuacjach, ale nie tylko. Czasem są to wzory przykładowo: książki, czy też kokardki i serduszka. Zdecydowanie są różnorodne i ciekawe. Kontury są wyraźne a na obrazkach jest też sporo detali, więc efekt końcowy zależy tylko od Waszej wyobraźni. Papier kartek jest dosyć gruby, a pokolorowane obrazki można oprawić i powiesić na ścianie. Do kolorowania można użyć tradycyjnych kredek, ale także flamastrów, które ze względu na grubość kartek także powinny dać bardzo ładny efekt. Całość wygląda interesująco i myślę, że nie tylko najmłodszym może sprawić frajdę. W końcu kolorowanie to relaksujące zajęcie. Obrazki mogą być też wstępem do ciekawej rozmowy albo wymyślenia własnej opowieści na ich podstawie.

„Muminki. Miłe chwile. Urocza i relaksująca kolorowanka” to starannie i ciekawie przygotowana kolorowanka, która zaprasza do Doliny Muminków i dobrze znanych bohaterów. To aż 40 ilustracji do pokolorowania, przedstawiających scenki z życia Muminków czy też urocze wzory. Książeczka ta może być dobrym pomysłem na kreatywne spędzenie czasu a każda scenka może być też dobrym wstępem do snucia własnej opowieści w trakcie kolorowania, czy też rozpoczęcia ciekawej rozmowy.

wtorek, 9 grudnia 2025

"Aglo. Banką po Śląsku" Zbigniew Rokita

Tytuł: Aglo. Banką po Śląsku
Autor: Zbigniew Rokita
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 320

Śląsk skrywa wiele tajemnic, ciekawą, chociaż trudną historię, miejsca pełne kontrastów. Z jednej strony szary, z drugiej pełen barw, które przez wielu nie są zauważane. Jak wygląda Aglomeracja? Najłatwiej się o tym przekonać wsiadając razem z autorem w Siódemkę, królową polskich banek  i obserwując zza szyby krajobraz, który się zmienia i wszystko, co się wokół dzieje. Trasa bowiem wiedzie przez samo serce Śląska pomiędzy blokami, kopalniami, starymi kamienicami, podwórkami, pokazując jego różne oblicza. Za każdym razem przemierzając tę trasę  można dostrzec więcej, poczuć mocniej atmosferę Aglo, wczuć się w rytm życia w tym miejscu, poznać więcej szczegółów. Za każdym razem jest to inna podróż, chociaż wiedzie tymi samymi ulicami. Czy jesteście gotowi na tę niesamowitą wyprawę?

„Rozglądam się i widzę kolejną nadjeżdżającą Siódemkę, królową śląskich banek.” str. 311

Są takie książki, które po przeczytaniu na długo pozostają w pamięci, które pomimo miejscami trudnej tematyki poznaje się nadzwyczaj lekko i z ciekawością, które ze względu na tematykę po prostu warto poznać. Książki, które poszerzają horyzonty, ale w sposób niewzbudzający zniechęcenie, nie powodujący nudy, a wręcz które trudno odłożyć, bo tak chce się czytać dalej. O jednej z takich książek chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. O autorze niewiele wcześniej wiedziałam, gdyż nie poznałam jego twórczości. Szkoda i wiem teraz, że muszę nadrobić zaległości w tym zakresie. Zgodnie z informacją na okładce pisarz jest laureatem Nagrody Literackiej Nike  2021. Zainteresowała mnie tematyka tej książki i nieco futurystyczna okładka. Niewiele na temat Śląska wcześniej czytałam. 

Na wstępie wita nas mapa przedstawiająca Aglomerację oraz trasa słynnej Siódemki, która jest swoistym bohaterem tej opowieści. To ona wiedzie nas przez kolejne miejsca, przy których warto się zatrzymać i dowiedzieć nieco więcej, ale nie tylko na temat historii, ale też znaczenia w teraźniejszości, problemów które teraz są ważne, chociaż zakorzenione w przeszłości. Trasa Siódemki wiedzie kolejnymi przystankami niczym po nanizanych na żyłce koralikach tworząc niezwykły wzór i pokazując niesamowite miejsce w Polsce. Aglomerację, o której niewiele się mówi, która ma wiele niezabliźnionych ran, wypełniona jest trudną historią, ale też przez to wszystko razem także jedyną w swoim rodzaju atmosferą. O takich miejscach warto pisać, warto dowiadywać się więcej. 

Pisarz niemal na każdym przystanku szykuje dla czytelnika kolejną porcję ciekawostek, historii, ale czasem też rozważań na temat przyszłości. Wszystko to sprawia, że czuje się, jak bardzo różnorodny jest Śląsk, jak różne ma oblicza w zależności od tego, gdzie akurat się znajdujemy. Przedstawia to także poprzez rozmowy z różnymi osobami, ich wspomnienia. Dowiedzieć się można między innymi o niesamowitym artyście Erwinie Sówka. Artyście, który mieszkał skromnie, jego pracownia znajdowała się w gierkowskim bloku z wielkiej płyty, nie obnosił się ze swoją sztuką, ale gdy tworzył przenosił się do innego świata, jakby wpadał w trans, przed jego oczami były wizje, które przenosił na płótno. 

„W tym, co uchodziło za śląską brzydotę, odnalazł piękno, powtarzał, że kopalniane i hutnicze zanieczyszczenia są dla Śląska makijażem, który ten nosi dumnie niczym szykowna kobieta.” str. 23

Autor snuje także dużo rozważań na temat śląskiej tożsamości. Pisarz nie stroni od trudnych tematów, a jednym z nich jest górnictwo, które odgrywa tak ważną rolę. Opowiada między innymi o strajku na kopalni Wujek w samym sercu aglomeracji, który rozszerzył się na całą okolicę i o masakrze, która się wówczas rozegrała. W miejscu tym, przed kopalnią górnicy ustawili krzyż, który nadal się tam znajduje, tylko obecnie w większym 33 metrowym. 

Wspomniałam wcześniej, że swoistym bohaterem jest Siódemka, której trasa należy do jednej z najdłuższych w Polsce. Autor umiejętnie wplata w opowieść ciekawostki dotyczące historii tego konkretnego tramwaju, poprzez chociażby wplecione rozmowy z motorniczym. Tak wiele jeszcze chciałoby się napisać o tej książce, lecz trudno nie odkrywając za dużo, by w konsekwencji nie popsuć własnego jej poznawania i emocji, które wywołuje. Wspomnę tylko jeszcze, że napisana jest z jednej strony lekko, miejscami wręcz poetycko w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Z drugiej strony przekazuje ogrom wiedzy i nie stroni od trudnych tematów.

„Aglo. Banką po Śląsku”  to książka, która poszerza horyzonty, zaskakuje ogromem treści przedstawionych w sposób wzbudzający emocji, zapadający w pamięci i zachęcający do odwiedzenia Śląska. Książka niesie dużo różnorodnych informacji na temat Śląska, jego historii, problemów z którymi się mierzy i niesamowitych miejsc, które warto samemu odwiedzić, ale też osób, o których należy pamiętać, gdyż są częścią tej aglomeracji. Ciekawa, wartościowa i warta poznania.

sobota, 6 grudnia 2025

"Bezwzględnie twój" Jamie Applegate Hunter

Tytuł: Bezwzględnie twój
Autor: Jamie Applegate Hunter
Seria: Królewscy fae z Edenu (tom 1)
Wydawnictwo: Editio Red
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 280

Wyobraź sobie  krainę, w której magia to coś naturalnego, chociaż nie wszyscy mają taki dar. Miejsce, w którym fae z królewskiego rodu w swoje trzynaste urodziny słyszą jedno imię, które staje się dla nich najważniejsze. To imię przeznaczonej dla nich osoby. Amelia niewiele na ten temat wie, gdyż mieszka w królestwie ludzi, które jest oddalone od królestw fae. Tymczasem chwilę po trzynastych urodzinach w tajemniczych okolicznościach trafia do niej pierwszy list, z którego wynika, że jest komuś przeznaczona. Z początku myśli, że to żart do czasu, gdy pojawia się następny i tak jeden po drugim przez kolejne lata. Początkowa złość przeradza się w fascynację, chociaż dziewczyna wie, że taka relacja nie ma szans, ponieważ ludzie nie mogą przekroczyć bariery do świata fae. Czy ta relacja ma jakąkolwiek przyszłość? Kim jest tajemniczy Rennick?

Są takie książki, które przyciągają uwagę tytułem, opisem, czy też pozytywnymi opiniami. Są też takie, które od pierwszego spojrzenia oczarowują okładką i ta do nich należy. Opis też zaciekawia, jednak to okładka sprawiła, że chciałam tę historię poznać. Twórczości pisarki nie znałam, więc nie miałam specjalnych oczekiwań. Spodziewałam się po prostu lekkiego fantasy, chociaż po przeczytaniu wstępu i zakończeniu lektury powiedziałabym, że to raczej romans i to miejscami dosyć pikantny, czyli adekwatnie do oznaczenia jako spicy z tyłu okładki. Dodatkowo, po przewodniku po świecie i mapie autorka kieruje też do czytelnika kilka słów i ostrzeżeń, które sugerują, że jest to powieść 18+, ale także niekoniecznie w takim stylu, jakiego można po fantasy się spodziewać.

Opowieść poprowadzona  jest dwutorowo. Z jednej strony poznajemy Amelię i jej życie, bliskich i wszystko co dzieje się w świecie ludzi, by po chwili przenieść się do Królestwa Gór, z którego pochodzi Rennick i dowiedzieć się trochę więcej na jego temat. Głównym motorem napędowym tej historii jest relacja między głównymi bohaterami, a nie przedstawienie krain, w których mieszkają, o tym dowiadujemy się jakby przy okazji. Relacja, która zaczyna się dosyć nietypowo i przez wiele lat opiera się na listach i wyobrażeniach w dalszej części się rozwija. Z uwagą się ją obserwuje może za sprawą lekkiego stylu a może po prostu ciekawości, w jakim kierunku się potoczy. Poza głównymi bohaterami poznajemy szereg innych postaci, które dodają barw tej opowieści. Lojalnego Finna, milczącą Clover, potężnego Amosa, czy przebiegłą Orę. Uroku dodają pokrewni, a zwłaszcza Charlie. Kim są pokrewni? Tego Wam nie napiszę, aby nie zdradzić zbyt wiele.

Trudno powiedzieć, co sprawia, że tę powieść poznaje się tak szybko. Składają się na to różne czynniki, chociaż są też momenty przez które ciężko przebrnąć. Nie jest to też książka dla każdego ze względu na mocniejsze akcenty i nie mam tu na myśli tylko pikantniejszych scen, ale także przemoc, czy zachowanie bohaterów. Niektóre ich wybory są trochę przerysowane i niezrozumiałe, lecz mimo wszystko autorka potrafi tak połączyć wątki, że ciekawa byłam, co wydarzy się dalej niemal do ostatnich stron. Sporo jest też zabawnych momentów. Chętnie poznam kolejny tom.

„Bezwzględnie twój” to pierwszy tom serii Królewscy fae z Edenu, który zaciekawia, dostarcza wielu, ale czasem skrajnych emocji i kończy się bardzo szybko. To pikantny romans w świecie fantasy oparty w głównej mierze na relacji głównych bohaterów. Napisany lekko, ciekawie, z pazurem, ale też z niespodziankami. Nie jest to książka dla każdego, o czym sama pisarka informuje czytelnika już na wstępie.

wtorek, 2 grudnia 2025

"Zaleca się kolejnego kota" Shō Ishida

Tytuł: Zaleca się kolejnego kota
Autor: Shō Ishida
Seria: Zaleca się kota (tom 2)
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 240

O poradni Kokoro w Kioto wiedzą nieliczni i nie każdy potrafi ją odnaleźć. Trafiają jednak do niej ci, którzy powinni, potrzebujący pomocy, szukający wsparcia. W miejscu tym bowiem można poznać niespotykane metody leczenia, a wychodząc nieść ze sobą lekarstwo w postaci kota. Trzeba mieć też na uwadze, że nie na wszystko pomoże jeden kot, czasem potrzebne są dwa lub też zmiana kota na innego, albo dłuższy proces leczenia. Nad poradnią czuwa uśmiechnięty, nieco roztargniony lekarz z chciałoby się powiedzieć uroczą, a w rzeczywistości dosyć szorstką asystentką Chitose. Kto tym razem trafi do tej niezwykłej poradni? Czy terapia kotem lub też kotami odniesie zamierzone efekty?

„Jaka to radość, kiedy kot sam do człowieka przyjdzie.” str. 64

Czy jesteście miłośnikami kotów? Jeśli tak, to ta książka jest zdecydowanie dla Was. Jeśli nie to także warto ją przeczytać, bo być może po jej lekturze zmienicie zdanie na temat tych niezwykłych zwierząt. Po poznaniu pierwszej części „Zaleca się kota” (opinia) pozostały mi bardzo pozytywne wrażenia i smutek, że tak szybko się skończyła. Gdy zobaczyłam kontynuację wiedziałam, że muszę ją przeczytać, by poznać kolejnych bohaterów i wrócić do tych już poznanych. Ciekawa byłam, czy będzie tak samo nieoczywista, przyciągająca uwagę i wyrazista jak jej poprzedniczka. Autorka po raz kolejny mnie oczarowała.

Zacznę od tego, że nie jest to taka typowa lekka opowieść, nad którą nie trzeba się za mocno skupiać. Tę książkę czyta się nieco wolniej, ma w sobie pewną głębię, momenty, przy których chwilę trzeba się zatrzymać, ale wszystko to razem sprawia, że jest tak inna. Roztacza charakterystyczny klimat, przyciąga uwagę nieszablonowością oraz niesamowitymi małymi bohaterami. Przechodząc do bohaterów, to w tej części poza poznanymi już dotychczas, autorka przedstawia nam kolejnych. Poznajemy młodą, zagubioną Moe, która nie czuje się komfortowo w związku ze swoim chłopakiem i nie wie jak sobie z tym poradzić. Jest w takim stanie zawieszenia i to ją jeszcze bardziej przygnębia. Czy kot będzie właściwym lekarstwem? Poznajemy wicedyrektora schroniska dla kotów, który za dużo pracuje, przez co trudno mu zachować równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Poznajemy też innych bohaterów. Wspomnieć należy o kotach, bo przecież o nich jest ta opowieść. Tym razem poznajemy koty bengalskie, pewnego uroczego munchkina, czy olbrzymiego, puchatego maine coona. Zupełnie nie wiedziałam jak wyglądają takie koty, ale szybko sprawdziłam i naprawdę są niesamowite. Każdy koci bohater tej powieści ma swój charakter, inne usposobienie i może pomagać na inne dolegliwości. Dowiadujemy się również w zabawny sposób jak ważny jest chociażby rodzaj żwirku, czy zasada, że co wchodzi to musi także wyjść. W tej części wyjaśnia się też nieco więcej na temat lekarza i asystentki tej nietuzinkowej poradni. Wszystko się ze sobą łączy, losy bohaterów się przecinają i dają wielowymiarowy obraz, który przyciąga uwagę i pozostaje w pamięci.

„Co wchodzi, trzeba wypuścić na zewnątrz. Podstawowy mechanizm. Między ludźmi się psuje pewnie dlatego, że nie potrafią nawet czegoś tak łatwego.” str. 67

„Zaleca się kolejnego kota” to kolejna porcja ciekawych opowieści, w których lekarstwem na różne dolegliwości są koty z tajemniczej poradni Kokoro, o której informacje przekazywane są drogą pantoflową. Nietuzinkowa powieść roztaczająca magiczny klimat, ale też wywołująca uśmiech, czy poruszająca w nieoczywisty sposób życiowe zagadnienia. Poznaje się ją nieco wolniej, z rozmysłem a historie w niej zawarte pozostają w pamięci i skłaniają, czasem w nieco zabawny sposób, do przemyśleń.